niedziela, 22 listopada 2015

(boks) kl. Campino Gothic (trk)


klacz *CAMPINO GOTHIC+
(traken, skarogniada)
od nn (nvrt) po *Campino Grotesque (traken)
wystawy
urodzona ok. 2006, w Virtualu od 16.09.2010
hodowli SK PineHollow, własności SK PineHollow (dzierżawa)
koń rekreacyjny



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     PASZPORT


Odznaczona Brązowym Orderm Zasługi w wystawach

Historia: Campino Gothic urodziła się w SK PineHollow prawdopodobnie w 2006 roku. Data ta została oszacowana przez weterynarza na podstawie zębów klaczy po przyjeździe do Anarkii. Przez pierwsze lata swojego życia mieszkała właśnie tam. W 2010 roku została ujeżdżona i wystawiona na licytacji wśród wielu innych koni różnych ras. Gothicą zainteresowała się Nietoperzyk1 i po zakończonej licytacji zabrała klacz do siebie. Od tego momentu ślad się urywa, ponieważ Nietoperzyk zamknęła stajnię, a wszystkie konie przepadły. W 2015 roku Zafira z Jakarta Arabians postanowiła przeprowadzić akcję wskrzeszania starych koni virtualnych. Poznajdowała je w najdalszych zakątkach świata, odkupiła i przeniosła do utworzonego na terenie Jakarta Arabians pensjonatu. Wśród tych koni była Campino Gothic, która z jakiegoś powodu od razu przypadła do gustu Esmeraldzie. Dziewczyna biła się z myślami przez kilka dni aż w końcu postanowiła złożyć formularz. Zafira od razu wysłała jej zgodę i po tygodniu Gothica przyjechała do Anarkii. 
Rodowód: informacje o jej matce zaginęły gdzieś podczas licznych przeprowadzek klaczy, więc tylko o jej ojcu można coś konkretnego powiedzieć. Ogier Campino Grotesque od dawna nie jest już aktywny w Virtualu. Stał w SK PineHollow. Startował z powodzeniem w skokach i ujeżdżeniu niskich klas oraz w wystawach. Oprócz Campino Gothic dał jeszcze jedną córkę - nieaktywną już Miss Marple T startującą w ujeżdżeniu niskich klas. W rodowodzie tego ogiera można jednak znaleźć takie sławy jak Kalavi, Jocind, Grand GW, Sigurd Volsung czy Kalavi III. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Gothica nie jest może super ujeżdżonym koniem sportowym, ale jest bardzo przyjemnym koniem do jazdy. Chętnie współpracuje z jeźdźcem, jest bardzo ambitna i szybko się uczy. Jeżdżą na niej raczej bardziej zaawansowani jeźdźcy, ponieważ Campina jest koniem bardzo wrażliwym i energicznym. Wystarczy lekkie dotknięcie łydek, żeby klacz ruszyła. Jest trochę przewrażliwiona na punkcie wędzidła i jeżdżąc na niej trzeba uważać, żeby nie nadużywać rąk. Jeździ się na niej jednak głównie na ogłowiu bezwędzidłowym na którym chodzi na prawdę bardzo ładnie. Rozluźnia się, opuszcza głowę i wycisza. Ciężko jej odpowiednio ustawić głowę, Campina zdecydowanie woli chodzić z lekko zadartym łbem, ale mimo to porusza się w bardzo zgrany sposób, ładnie się wygina, zatrzymuje, rusza i zmienia tempo. Czasem tylko nie chce przejść z galopu do kłusa, ale jest to prawie zawsze spowodowane nadmiarem energii. Lubi skakać, choć nie można powiedzieć, że wychodzi jej to jakoś szczególnie dobrze. Czasem odmówi skoku, czasem zrzuci drąg, jednak zawsze sprawia jej to dużo radości. Wykonuje też podstawowe figury ujeżdżeniowe jak łopatki, lotne zmiany nogi w galopie i inne. 
Podczas pracy w terenie: jest bardzo odważna, wchodzi wszędzie i w każdej sytuacji radzi sobie jako koń czołowy. Trudniej natomiast jest jechać na niej za drugim koniem, szczególnie gdy koń prowadzący jest wolniejszy od Campiny. W takich sytuacjach w galopie zdarza jej się ciągnąć czy próbować wyprzedzać. Jednak gdy tempo jej odpowiada potrafi bez problemów trzymać się za drugim koniem. Zawsze ciekawsko rozgląda się na boki i fuka na wszystkie niecodzienne przedmioty, jednak nigdy nie odskakuje ani się nie płoszy. Po prostu jest bardzo czujna i zwraca uwagę nawet na najmniejsze szczegóły. Bez problemu chodzi pod siodłem po wsi, po lesie jak i po górach i mimo że nie ma idealnej kondycji to radzi sobie na prawdę dobrze. W galopie potrafi być bardzo szybka, ale nigdy nie ponosi. Przyspiesza tylko wtedy kiedy poczuje wyraźny sygnał od jeźdźca. W tereny stępem i kłusem jeżdżą na niej osoby mniej zaawansowane, jednak w te w galopem dajemy ją tylko osobom dobrze jeżdżącym. Campina nie kopie ani nie gryzie, więc może iść praktycznie na każdej pozycji pod warunkiem że jeździec da radę w razie czego ją przytrzymać. 
W stosunku do ludzi: to miły i spokojny koń choć nie lubi okazywać za dużo emocji. Przy czyszczeniu, siodłaniu i innych zabiegach jest bardzo spokojna i wyluzowana. Tak samo przy weterynarzu i kowalu. Wszyscy ludzie tego typu bardzo lubią Campinę. Na padoku daje się bez większych problemów złapać, ale dość niechętnie oddziela się od stada i zazwyczaj w drodze do stajni trochę się snuje i ociąga. Ale idzie do przodu i nie próbuje się wyrywać, a to się liczy. Zazwyczaj trzyma emocje na wodzy. Nie rży na widok ludzi, nie podchodzi do nich z własnej woli. Ale jeśli ktoś ją pogłaszcze lub da cukierka to zwróci uwagę na człowieka, jednak nigdy sama się ich nie będzie domagać. Nie lubi dotykania w okolice głowy, więc trzeba uważać przy zakładaniu jej ogłowia, kantara czy czyszczeniu uszu, ponieważ przez pierwsze kilka minut Campina będzie zadzierać głowę i machać łbem. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: trzyma się trochę na uboczu swojego stada, ale jeśli trzeba potrafi walczyć o swoje. Mimo, że nigdy nie jest agresywna w stosunku do innych koni to jakoś nigdy żaden z nich jej nie podskakuje czy nie zaczepia. Wszystkie mają do niej szacunek z jakiegoś powodu. Często nawet gdy Campina chce zjeść siano czy napić się wody inne konie schodzą jej z drogi i rozstępują się. Obce konie ignoruje, nawet podczas wystaw kiedy wszędzie dookoła są konie, Campina zawsze zachowuje spokój i nie zwraca uwagi na konie. Tak samo ignoruje inne zwierzęta, chyba że stają się na prawdę natarczywe, na przykład kręcą jej się między nogami gdy biegnie. Wtedy potrafi kłapnąć zębami w ich stronę, czy nawet ugryźć. Ogólnie jednak jest pokojowo nastawiona do wszystkiego co żyje. Podczas terenów nie boi się dzikich zwierząt, nawet kiedy wpadną na drogę tuż przed nią. Boi się jednak dzików, potrafi więc nagle się zatrzymać, odwrócić i pogalopować w drugą stronę gdy jakiegoś zobaczy. To samo tyczy się innych potencjalnie niebezpiecznych zwierząt. 
W stajni: bardzo nie lubi zostawać w stajni sama. Rży wtedy na całe gardło, kręci się po boksie i wali kopytami w ściółkę. Tak samo z resztą zachowuje się podczas karmienia. Bardzo się niecierpliwi i denerwuje gdy musi dostać jedzenie jako jedna z ostatnich. Je szybko, łapczywie i zawsze połowę jedzenia rozrzuca po korytarzu. Często podczas jedzenia zdarza jej się denerwować na inne konie. Jednak nigdy nie zaczepia koni przechodzących przez korytarz, tak samo kiedy ona stoi na korytarzu inne konie nie zaczepiają jej. Campinie nie robi różnicy czy jest czyszczona i siodłana w boksie, na korytarzu czy na zewnątrz. Zawsze zachowuje się tak samo. Nie zaczepia też ludzi, nie żebrze o smakołyki. Właściwie kiedy Campina czymś się zajmie wręcz ciężko ją przywołać do bramki boksu, żeby ją pogłaskać. Ma w boksie powieszone zabawki, ponieważ często się nudzi. Jest też ekspertką w dziedzinie rozwalania siatek na siano. Średnio co miesiąc musimy kupować jej nową, bo stara jest w ruinie i już do niczego się nie nadaje. 
Na padoku: uwielbia biegać. Zazwyczaj po wypuszczeniu na padok przez pierwsze piętnaście minut biega, bryka oraz hamuje z poślizgiem na piachu niczym rasowy westernowiec. Uwielbia się też tarzać. Zawsze po wypuszczeniu na padok kładzie się i wstaje przynajmniej dwa razy. Dopiero kiedy już się wytarza i wybiega zabiera się za jedzenie trawy czy siana. Ładnie chodzi na uwiązie, więc podczas wyprowadzania na padok jest bardzo grzeczna, mimo że czasem czuć jej napięcie i to, że najchętniej ruszyłaby już galopem albo się wytarzała. Zawsze też grzecznie czeka aż człowiek odepnie jej uwiąz i puści ją luzem. Jeśli chodzi o łapanie to złapać jest ją łatwo. Klacz spokojnie pozwala założyć sobie kantar i przypiąć uwiąz. Trochę gorzej jest ze ściąganiem jej z padoku, bo klacz niechętnie odłącza się od innych koni. Zdarza jej się ociągać, rżeć i odwracać. Nigdy jednak się nie wyrywa. W przypadku gdy wraca z padoku z innym koniem problem znika i Campina idzie żwawo i grzecznie do przodu w stronę stajni. 

Na zawodach: trochę się stresuje w nowym miejscu, boi się nowych przedmiotów, często odskakuje i nie chce przejść obok czegoś co wydaje jej się straszne. Dlatego zawsze zaraz po przyjeździe w nowe miejsce zabieramy ją na spacer po ośrodku, pokazujemy jej wszystko, tłumaczymy że nie ma się czego bać. Do przyczepy wchodzi niechętnie i tylko za drugim koniem. Inaczej szarpie się, odskakuje i ogólnie nie chce wejść do środka. Za drugim koniem jednak wchodzi bez problemów i oporów. Przy dłuższych podróżach trochę się denerwuje, więc co jakiś czas trzeba się zatrzymać i sprawdzić co u niej słychać. W stajni zawsze trzeba postawić ją w boksie obok konia, którego zna. Wtedy jest wyluzowana, zadowolona i ogólnie szczęśliwa. Inaczej denerwuje się, krąży po boksie, wali nogami w ściółkę i rży do znajomych koni. 
  • wystawy: w momencie wejścia na arenę jest bardzo spięta, ale gdy zaczyna biec momentalnie się rozluźnia. Jest trochę rozkojarzona, rozgląda się na boki, czasem rży i zawsze próbuje się ścigać z prezenterem. Potrafi być całkiem szybka w kłusie, więc do prezentowania jej zawsze potrzebny jest ktoś kto albo ma długie nogi, albo szybko biega. Sędziom i publiczności podoba się jednak na żywiołowość Campiny i klacz zawsze robi dobre wrażenie. Nie lubi stać bez ruchu, dlatego podczas prezentacji w stój trzeba ją mocno trzymać, bo inaczej jest w stanie po prostu nagle ruszyć kłusem bez ostrzeżenia. Ma bardzo ładny ruch, więc zazwyczaj właśnie za ruch dostaje najwyższe noty od sędziów. Ogólnie jest też bardzo ładnym koniem, więc na wystawach zajmuje dość wysokie miejsca i dostaje wysokie noty. Nie przeszkadza jej gdy na arenie oprócz niej są inne konie, Campina zupełnie je ignoruje. Chociaż często zdarza jej się rżeć do innych koni, to zawsze rży do tych które zna. 


Chody: pod siodłem jest trochę nie wygodna, szczególnie w kłusie. Ogólnie pod siodłem porusza się trochę sztywno i prawdopodobnie z tego wynika twardość jej chodów. Klacz wysoko podnosi nogi i idzie bardziej do góry niż do przodu. W galopie porusza się dużo lepiej, jej chód jest bardziej wydajny i ogólnie idzie szybciej i równiej niż w kłusie. Galop jest też dużo przyjemniejszy dla jeźdźca. W stępie Campina trochę capluje, zawsze wydaje się być poddenerwowana i zniecierpliwiona. Luzem prezentuje się dużo lepiej niż pod siodłem. Ma bardzo efektowne chody i zawsze zwracają one uwagę sędziów podczas wystaw. Porusza się na prawdę szybko i zawsze potrzeba dla niej równie szybkiego prezentera. 
Zdrowie: czasem zdarza jej się okuleć, szczególnie jeśli chodzi o ścięgna. Nie dostaliśmy jej pełnej historii choroby, ale nasz weterynarz stwierdził, że klacz ma słabe ścięgna i prawdopodobnie dlatego nigdy nie została koniem sportowym. Trzeba więc uważać, żeby nie sforsować jej zbytnio podczas jazd czy terenów. Poza tymi problemami ze ścięgnami ma również wczesne stadium RAO, więc trzeba jej dozować wysiłek fizyczny, zwracać uwagę na pogodę i podłoże. Staramy się też, żeby jak najwięcej czasu spędzała na padoku, a jej boks był zawsze czysty. Od dawna nie miała już objawów, ale od czasu do czasu zdarza jej się kaszleć. 
Kondycja: klacz nie chodzi sportu, a poza tym choruje na RAO, więc o jej kondycji nie można powiedzieć raczej za dużo. Na tę pracę, którą wykonuje, ta kondycja którą ma zupełnie wystarcza. Często się nawet zdarza, że na wystawach przeciągnie kogoś kłusem, bo okaże się że akurat ma lepszy dzień. Jednak w terenach z galopem praktycznie zawsze jest pierwszym koniem u którego widać oznaki zmęczenia. Pierwsza się poci i pierwsza zaczyna mieć dość. Przy jeździe po piachu czasem zdarza jej się kaszleć. Ogólnie jednak gdy o nią dbamy, sprawdzamy podłoże i regularnie podajemy leki, to Campina radzi sobie całkiem nieźle ze swoją kondycją. 

Imię: imię to zostało jej nadane przez Kachę z SK PineHollow i odnosi się do imienia jej ojca - Campino Grotesque. Dlaczego akurat "gothic"? Ciężko powiedzieć. Na co dzień mówimy na nią Campina lub Campa, starając się jak najbardziej skrócić to długie i trudne do zapamiętania imię. 
Hodowla: Campina nie została jeszcze sprawdzona w hodowli i ciężko powiedzieć czy w ogóle się na to zdecydujemy, ponieważ po pierwsze jest to koń chory, a po drugie ma tylko jednostronne pochodzenie. Co prawda w rodowodzie jej ojca jest dużo wartościowych koni, ale jednak chyba nie ma sensu rozmnażać takich koni. 
Budowa: jest to koń na prawdę ładnie zbudowany, zgodnie ze wzorcem konia trakeńskiego. Ma długie nogi, długi grzbiet i długą, umięśnioną szyję. Do tego małą głowę i rzadki ogon i grzywę. Na wystawach jej budowa jest zazwyczaj bardzo dobrze oceniana przez sędziów. 


Rodowód: 
CAMPINO GOTHIC
(trk, ?)
NN
(trk, ?)
NN
(trk, ?)
NN (trk, ?)
NN (trk, ?)
NN
(trk, ?)
NN (trk, ?)
NN (trk, ?)
(trk, 2000)
(trk, ?)
*KALAVI III (trk, ?)
*GRAND GW (trk, 1995)
(trk, 2000)
*JANG JAMAICA (trk, ?)
*SIGURD VOLSUNG (trk, 2000)