Konie: *Frollo, *Fatalita, *Campion
Jeźdźcy: Antek, Łukasz, Esmeralda
Dyscyplina: cross (easy)
Miejsce: WHK Anarkia
Czas: godzina
Właśnie pomyślałam, że to świetna sprawa, że Frollo olewa klacze spoza swojego stada. Dzięki temu mogliśmy przeprowadzić trening w takim dziwnym składzie. Siedzieliśmy właśnie z chłopakami nad tabelkami z pracą koni.
- Frollo mało pracuje ostatnimi czasy. Może wezmę jego? - Antek wziął do ręki tabelkę z listopada. - Dawno też nie był na crossie. Co o tym sądzisz, Esme?
- Myślę, że to dobry pomysł. Przyda mu się lekki wycisk. Można by jeszcze wziąć Fatalitę, co prawda sporo pracuje, ale głównie pod początkującymi. Niech ma jakąś radość z życia. Weźmiesz ją, Łukasz?
Chłopak wszedł akurat do siodlarni, ale na szczęście usłyszał ostatnie zdanie.
- Nie ma sprawy. Jazda na niej to relaks. Którego ty bierzesz?
Uśmiechnęłam się szeroko.
- Campiona.
- Oj, ostro.
Wiedziałam, że to prawda. Campion nie należał do łatwych koni. Mimo to należał do grona moich ulubionych wierzchowców.
10 minut później każde z nas poszło w kierunku innego stada hucułów. Ja musiałam zejść w dół i ruszyć na wybieg stada wałachów. Stały blisko drogi, a gdy mnie zobaczyły ruszyły stępem w moją stronę. Pogłaskałam Draculę po szyi, żałując, że wałach jest po kontuzji i jeszcze nie można na nim jeździć. Jako drugi podszedł Epilos, który również otrzymał porcję pieszczot. Do Campiona musiałam oczywiście podejść. Indywidualista. Założyłam mu kantar na głowę i podpięłam uwiąz. Wałach spojrzał na mnie obrażony. Życie. Wyprowadziłam wałacha za bramę, przełożyłam uwiąz przez jego szyję i wskoczyłam mu na grzbiet. Campion skrzywił się i lekko zarzucił zadem. Przytrzymałam się za grzywę i lekko stuknęłam go łydkami. Ruszyliśmy w stronę stajni.
Tam zsiadłam i przywiązałam wałacha. Antek z Frollem już tam byli. Chłopak właśnie czyścił ogierowi kopyta. Po chwili pojawił się również Łukasz z Fatalitą. Szybko wyczyściliśmy nasze rumaki i osiodłaliśmy je. Po chwili już wszyscy troje siedzieliśmy w siodłach.
Pojechaliśmy w dół na łąkę z przeszkodami. Mimo mrozu nie było tam jeszcze aż tak twardo. Wiedzieliśmy jednak, że prawdopodobnie jest to nasz ostatni cross przed zimą. Gdy wjechaliśmy na plac każdy przeprowadził rozgrzewkę w 3 chodach ze własnym zakresie. Campion mimo początkowych fochów skupił się na pracy. Dawno nie chodził pod siodłem, więc wszystko go ekscytowało, chociaż nie dawał tego po sobie poznać. W kłusie trochę się powyginaliśmy w obie strony. Robiliśmy też wydłużania i skracania chodów. Zerknęłam na chłopaków. Fatalita jak zwykle była grzeczna i opanowana. Łukasz jednak postanowił trochę ją 'odmulić', więc przez cały czas pilnował, żeby szła żwawo przed siebie. Frollo również był opanowany, ale widać było że już go nosi na przeszkody. Postanowiłam trochę pogalopować. Najpierw w prawo. Porobiliśmy trochę kół i zmieniliśmy kierunek. W końcu przeszliśmy do stępa. Antek z Frollem również skończyli już rozgrzewkę. Łukasz widząc to też przeszedł do stępa. Ustaliliśmy kolejność skakania: Fatalita, Campion, Frollo i pojechaliśmy do pierwszej przeszkody. Było to przewrócone drzewo o wysokości około 50 cm. Łukasz ruszył galopem i skierował Fatalitę na przeszkodę. Bez większych problemów pokonali ją. Łukasz zwolnił do stępa. Teraz ja ruszyłam galopem. Campion bardzo napalił się na przeszkodę. Napiera ł na wodze. Ale skoczył tak ładnie, że aż mi mowę odebrało. Już zapomniałam jak wspaniale jeździ się na tym koniu. Zaraz za mną skoczył Frollo, który jako profesjonalista wcale nie przejął się malutką przeszkodą. Łukasz już jechał na następną przeszkodę, która była podobna do poprzedniej, ale trochę wyższa. Fatalita lekko się zawachała, ale Łukasz przycisnął łydki do jej boków i udało im się ładnie skoczyć. Campion bez żadnych problemów najechał na przeszkodę i pokonał ją. Będąc w górze parsknął. Zdolny koń! Frollo skoczył ze sporego rozpędu. Chyba ta przeszkoda bardzo mu się spodobała. Następna przeszkoda miała przed sobą rów z wodą który dzisiejszego pięknego dnia został rowem z lodem. Wszystkie konie pokonały go bez strachu. Jeszcze po trzy razy skoczyliśmy każdą przeszkodę. W drugiej turze Fatalita wyłamała trzecią przeszkodę, ale za drugim razem już skoczyła na czysto. Trzecia tura polegała na przeszkoczeniu wszystkich trzech przeszkód bez zatrzymywania się. Konie spisały się na medal i chciały skakać dalej, ale niestety podłoże było na prawdę kiepskie i nie chcieliśmy ich forsować. Po rozkłusowaniu pojechaliśmy na luźnej wodzy do lasu na rozstępowanie. Konie przyjęły ten pomysł z entuzjazmem. W końcu wróciliśmy do stajni, gdzie rozsiodłaliśmy konie i odprowadziliśmy je na ich wybiegi. Potem zebraliśmy się w siodlarni, żeby ustalić dalszy plan dnia.
niedziela, 30 listopada 2014
sobota, 22 listopada 2014
Dziennik: powrót Zutto Unmei
Antek od rana chodził podekscytowany. Dziś miał wrócić do nas jego koń - Zutto Unmei. Wałach przebywał przez pół roku na treningu w stajni sportowej, ponieważ z powodu remontu w Anarkii Antek nie miał czasu na regularne treningi. Ale ponieważ wszystko wróciło do normy - wrócił również Zutto.
- Ciekawe, czy się zmienił, jak myślisz? - Antek był tak zdenerwowany że od rana robił wszystko byle by nie poruszyć tematu Zutta. Zdziwiło mnie więc jego pytanie.
- Co masz na myśli?
- No, czy nabrał mięśni, kondycji? Tam zajmowali się nim specjaliści.
Od razu wyczułam o co mu chodzi. Zutto był koniem sportowym. Antek zawsze marzył o własnym koniu, żeby móc startować w ujeżdżeniu wysokich klas. Jednak gdy to marzenie się spełniło miał już na głowie tysiąc innych spraw. Nie mógł poświęcić Zuttiemu tyle czasu ile by chciał.
- Myślę, że na pewno nikt nie kochał go tam tak jak ty. - Chłopak uśmiechnął się i wrócił do pracy.
Ścieliliśmy koniom boksy gdy usłyszeliśmy warkot silnika. Samochód terenowy z przyczepą do przewozu koni wjechał na podwórko. Antek oparł widły o ścianę i ruszył na zewnątrz. Zrobiłam to samo. Gdy wyszłam ze stajni kierowca samochodu właśnie wchodził do przyczepy, a Antek otwierał trap. Po chwili z przyczepy wyszedł tarantowaty wałach. Gdy tylko zobaczył Antka zarżał przeciągle i pociągnął kierowcę w stronę chłopaka. Antek podszedł do swojego konia i czule pogłaskał go po czole.
Podziękowaliśmy kierowcy, Antek podpisał dokumenty i zaprowadziliśmy Zuttiego do świeżo pościelonego boksu. Wałach wszedł do środka i od razu zajął się jedzeniem siana.
- Myślę, że jutro dam mu spokój, ale pojutrze będę chciał na niego wsiąść, zobaczyć co się zmieniło. A poza tym nie ukrywam, straszliwie się za nim stęskniłem.
- Nie ma sprawy, pojutrze będzie dużo wolnego czasu.
Zostawiliśmy Zuttiego w boksie i poszliśmy na wybieg rozłożyć koniom siano.
- Ciekawe, czy się zmienił, jak myślisz? - Antek był tak zdenerwowany że od rana robił wszystko byle by nie poruszyć tematu Zutta. Zdziwiło mnie więc jego pytanie.
- Co masz na myśli?
- No, czy nabrał mięśni, kondycji? Tam zajmowali się nim specjaliści.
Od razu wyczułam o co mu chodzi. Zutto był koniem sportowym. Antek zawsze marzył o własnym koniu, żeby móc startować w ujeżdżeniu wysokich klas. Jednak gdy to marzenie się spełniło miał już na głowie tysiąc innych spraw. Nie mógł poświęcić Zuttiemu tyle czasu ile by chciał.
- Myślę, że na pewno nikt nie kochał go tam tak jak ty. - Chłopak uśmiechnął się i wrócił do pracy.
Ścieliliśmy koniom boksy gdy usłyszeliśmy warkot silnika. Samochód terenowy z przyczepą do przewozu koni wjechał na podwórko. Antek oparł widły o ścianę i ruszył na zewnątrz. Zrobiłam to samo. Gdy wyszłam ze stajni kierowca samochodu właśnie wchodził do przyczepy, a Antek otwierał trap. Po chwili z przyczepy wyszedł tarantowaty wałach. Gdy tylko zobaczył Antka zarżał przeciągle i pociągnął kierowcę w stronę chłopaka. Antek podszedł do swojego konia i czule pogłaskał go po czole.
Podziękowaliśmy kierowcy, Antek podpisał dokumenty i zaprowadziliśmy Zuttiego do świeżo pościelonego boksu. Wałach wszedł do środka i od razu zajął się jedzeniem siana.
- Myślę, że jutro dam mu spokój, ale pojutrze będę chciał na niego wsiąść, zobaczyć co się zmieniło. A poza tym nie ukrywam, straszliwie się za nim stęskniłem.
- Nie ma sprawy, pojutrze będzie dużo wolnego czasu.
Zostawiliśmy Zuttiego w boksie i poszliśmy na wybieg rozłożyć koniom siano.
Trening wał. Zutto Unmei (2)

Koń: Zutto Unmei
Jeździec: Antek
Dyscyplina: ujeżdżenie [C]
Miejsce treningu: ujeżdżalnia w WHK Anarkia
Czas: ponad godzina
Jeździec: Antek
Dyscyplina: ujeżdżenie [C]
Miejsce treningu: ujeżdżalnia w WHK Anarkia
Czas: ponad godzina
Antek jechał stępem dookoła ujeżdżalni. Ja w tym czasie przygotowywałam kamerę. Miałam nagrać trening, żeby jeździec zobaczył jakie błędy popełnia. Na razie trwała rozgrzewka. Antek przeszedł do kłusa i zaczął kręcić wolty. Szybko przechodził od dużych kół do ciasnych wolt. Mógł sobie na to pozwolić, bo doskonale znał Zutto i jego możliwości. Z tego co wiedziałam, nie mieli w planach żadnego konkretnego programu. Zutto szedł z podstawionym zadem i opuszczoną głową. Antek zrobił łopatkę do wewnątrz kilka razy na obie strony w stępie i kłusie, po czym zagalopował na prostej. Pozwolił Zutto przegalopować całe okrążenie w galopie pośrednim na luźnej wodzy, po czym zaczął go powoli skracać. Zutto reagował wręcz idealnie [patrząc z mojej perspektywy nie widziałam, żeby Antek z nim walczył, wszystko odbywało się płynnie]. Antek i Zutto zmieniali tempo galopu i parę razy zrobili kontrgalop i ciągi w galopie. Przy ciągach w prawo Zutto trochę się usztywniał, ale Antek zauważył to i po kilku powtórzeniach było już o wiele lepiej. Po udanej próbie przeszli do kłusa pośredniego. Przekłusowali spokojnie jedno okrążenie, po czym znów zaczęli bardzo konkretną pracę: ciągi w kłusie, zebrania i wyciągnięcia, łopatki do wewnątrz. Zutto robiąc ciągi w prawo znów był troszkę usztywniony, ale tak jak w przypadku galopu wystarczyło kilka powtórzeń na mniejszym kontakcie i było już dobrze. Antek i Zutto przeszli do stępa i wykonali takie ćwiczenia tak żucie z ręki, ciągi i piruety w stępie oraz zatrzymania i cofania. Zutto reagował bardzo dobrze na polecenia swojego jeźdźca. Jedno ucho miał cały czas odwrócone do tyłu. Następie jeździec i koń wykonali zagalopowanie ze stępa, kontrgalop, woltę w galopie, wjazd na przekątną, zmianę nogi, zmianę kierunku, kontrgalop, woltę w galopie, galop zebrany, wjazd na przekątną, galop wyciągnięty, zmianę nogi i zmianę kierunku. Potem przeszli do kłusa, zebrali kłus, łopatkę do wewnątrz, wjazd na przekątną, kłus wyciągnięty, zmiana kierunku, kłus zebrany, łopatka do wewnątrz i kłus pośredni na dłuższej wodzy po całej ujeżdżalni. Następie przeszli do stępa, wyciągnęli stęp, łopatka do wewnątrz, stęp pośredni i długa wodza. Antek chyba był z Zutta zadowolony, bo bardzo długo i intensywnie głaskał go po szyi. Wyłączyłam kamerę i otworzyłam bramę. Pojechaliśmy do stajni okrężną drogą przez las, żeby Zutto wysechł. Pod stajnią został rozsiodłany, wyczyszczony i odprowadzony na wybieg.
Trening wał. Zutto Unmei (1)

Koń: Zutto Unmei i Contra Revolution
Jeździec: Antek i Esmeralda
Dyscyplina: teren
Czas: godzina
Jeździec: Antek i Esmeralda
Dyscyplina: teren
Czas: godzina
Było straszliwie zimno, ale konie trzeba było ruszyć. W taką temperaturę mało wychodziły ze stajni i miały spory nadmiar energii. Poza tym ostatnio chodziły pod siodłem ze 3 dni temu. Z obawy przed odpałami wybraliśmy dwa zazwyczaj spokojne konie – Zutto i Contrę.
Czyściłam właśnie Contrę w stajni przy stanowisku. Antek grzebał w siodlarni w poszukiwaniu jakiegoś ogłowia, które pasowałoby na Zutto. Postanowił nie jechać w munsztuku.
- Jak myślisz, które lepsze: Garibaldi’ego czy Rugged’a?
- Raczej Garibaldi’ego. Rugged ma za dużą głowę, a wolałabym, żebyś nie przestawiał pasków.
- Ok.
Chłopak wyszedł z siodlarni i zabrał się za siodłanie swojego rumaka. Ja jeszcze kończyłam czyszczenie kasztance kopyt, a kiedy skończyłam też zabrałam się za siodłanie. Po 5 minutach oba konie stały już zupełnie gotowe. Antek wziął je oba za wodze i wyprowadził ze stajni, podczas gdy ja otworzyłam i zamknęłam stajnię. Odebrałam swojego rumaka i wsiadłam na jego grzbiet. Wyregulowanie strzemion i dopięcie popręgu zajęło mi chwilę.
- Gotowy? – spojrzałam na mojego towarzysza.
- Tak. Jedź pierwsza na razie, potem ewentualnie się zmienimy.
Ścisnęłam klacz łydkami. Contra niechętnie ruszyła przed siebie ospałym stępem. Zutto w tym czasie lekko się wyrywał i denerwował, że musi iść za tak wolnym koniem.
- Chyba najlepiej będzie pojechać w górę przez łąkę. Tam nie powinno być ani ślisko, ani twardo, to może uda się nam zakłusować. Bo o galopie możemy raczej zapomnieć.
- Przynajmniej o planowanym galopie…
- Racja.
Contra wlokła się przed siebie ślimaczym tempem. Szczerze mówiąc nastawiłam się na coś zupełnie innego: odpały i wyrywanie się, a tym czasem musiałam wkładać całą energię w to, żeby mój koń się nie zatrzymał. Po kilku minutach walczenia Antek dał mi swój palcat, bo stwierdził, że go nie potrzebuje. Przynajmniej jedna osoba pomyślała o wszystkim. Contra trochę się obudziła i szła żwawym stępem. Cały czas musiałyśmy jednak wymijać lód, grudy, czy śliskie miejsca.
Gdy dojechaliśmy na łąkę ruszyliśmy kłusem. Podłoże nie było tu aż tak złe. Właściwie można by nawet robić jazdy rekreacyjne. Problem w tym, że wszyscy klienci odwoływali zajęcia od kilku dni.
Contra szła równym, średnim tempem. Za nią Zutto denerwował się i próbował wyprzedzać.
- Chcesz jechać pierwszy?
- Nie, dzięki. Szczerze mówiąc boję się, że gdzieś pogalopujemy w złe podłoże, a wy za nami.
- Tu akurat jest znośnie. Pojedź pierwszy, w lasie znów się zmienimy.
- Dobra, jak chcesz. Jak będzie ponosił, to będę robił wolty, więc bądź przygotowana.
Zwolniłam do stępa, a obok mnie przekłusował tarantowaty wałach. Po chwili dałam Contrze łydki i też ruszyłyśmy kłusem. Widać było, że Zutto się wyrywa, ale chyba nie próbował galopować. Po prostu wyciągał kłus. Przynajmniej w takim tempie nie czuje się zimna… Contra zostawała trochę z tyłu, więc musiałam ją przez cały czas pchać. W pewnym momencie Zutto zagalopował. Antek skręcił go mocno w lewą stronę z zamiarem zrobienia wolty. Zrobiłam to samo i pojechałam za nim. Po wyjechaniu na prostą wałach znów spróbował ponieść, ale tym razem jeździec skręcił go w prawo. Wałach uznał jego wyższość i już więcej nie próbował. Kłusował.
Gdy dojechaliśmy do końca łąki znów wyjechałam na czołowego i poprowadziłam nas najłagodniejszym zejściem w dół.
- Pojedziemy tym większym kółkiem do hipoterapii, potem znów wyjedziemy na łąkę, zakłusujemy i do stajni, ok?
- Całą pętlę chcesz pokonać stępem? Zamarzniemy!
- Wątpię, żeby dało się kłusować, ale obiecuję, że przyśpieszę gdzie się da. Też nie chcę zamarznąć.
- Dobra. W końcu zdrowie koni jest najważniejsze.
Przez chwilę jechaliśmy dość wąską ścieżką. Contra co chwilę się potykała. Było bardzo twardo, lecz mój rumak szedł dzielnie przed siebie. Zutto radził sobie gorzej, ale przecież to koń ujeżdżeniowy, a w dodatku wyższych klas. Jednak jeszcze zrobimy z niego konia terenowego.
Po jakiś 10 minutach stępa znaleźliśmy kawałek podłoża w całkiem dobrym stanie, więc ruszyliśmy kłusem. Contra biegła powoli przed siebie, a Zutto siedział jej na ogonie. Klaczy jednak to nie przeszkadzało i dalej szła swoim tempem. Nie potykała się już aż tak, jak przedtem. Niestety odcinek nadający się do kłusowania już się skończył, więc znów przeszliśmy do stępa.
- Nie cierpię zimy. – stwierdził mój towarzysz.
- A ja uwielbiam. Choć w tym roku mocno przesadziła. Ale tak do -10* może być.
- Ale przyznaj, że w Bieszczadach w zimę tak wysokie temperatury jak -10 zdarzają się rzadko.
- Niestety.
- Nie myślałaś o budowie hali? Bardzo by to ułatwiło nam życie. Szczególnie takim koniom jak Zutto, czy Summer, które powinny często trenować.
- Zabierzesz Summer’a na halę? Przecież to samobójstwo. Musiałaby być na prawdę duża, żeby wyrobił się na zakrętach. Szczególnie, że na starość coś mu chyba odbija.
- Zbaczasz z tematu. Pytałem o halę, a nie o naszą ex-gwiazdę.
- Zobaczysz, że on jeszcze zabłyśnie, tak samo, jak Draco. A co do hali, to na razie nie ma jej nawet gdzie postawić. Trzeba by najpierw wyrównać teren. Poza tym to sporo kosztuje. Chociaż może kiedyś się uda. Cały czas jest to w strefie odległych planów.
- Szkoda. Ale w sumie wyobrażasz sobie np. Florencję na hali? Przecież ona dostaje ma straszną klaustrofobię i dostaje histerii jak ją się przywiąże, a co dopiero jak każemy jej chodzić po hali!
- Wiesz, że ona pierwszy raz miała bliżej do czynienia z człowiekiem gdzieś w wieku 3 lat. Wszyscy bali się do niej zbliżyć!
- Tak, pamiętam…
Musieliśmy przerwać naszą rozmowę, ponieważ znów znaleźliśmy miejsce do kłusa. Contra nie chciała ruszyć i zareagowała dopiero na puknięcie palcatem w zad. Znów kłusowała powoli i znów Zutto siedział nam na zadzie. Po chwili zatrzymaliśmy się przed wjazdem na łąkę. Było dość stromo, ale nie ślisko. Pochyliłam się mocno w przód i dałam Contrze mocny uścisk łydkami. Weszła pod górę. Na szczycie zatrzymałam ją i zobaczyłam, jak radzi sobie Zutto. Na początku kręcił się i nie wiedział w ogóle jak ma się zabrać za wejście. Po chwili kierowany przez Antka zaczął się wspinać. Poszło mu całkiem nieźle.
- On pierwszy raz jest u nas w terenie?
- Nie, ale chyba pierwszy raz pokonuje wzniesienie w śniegu. Ale jak już zaczął wchodzić, to poszło mu całkiem dobrze. Jeszcze będzie z niego koń terenowy.
- O tym samym pomyślałam.
Znów puściłam Zuttiego przodem i znów musieliśmy robić kilka wolt, bo tarantowatemu zechciało się ponosić. Antek jednak dobrze nad nim panował. Przy końcu ścieżki zwolniliśmy do stępa i zaczęliśmy schodzić w dół do stajni. Tym razem Zutto jechał pierwszy. Próbował co prawda się wyrywać i wrócić do stajni szybciej niż planował jego jeździec, ale nie udało mu się. Gdy byliśmy jakieś 10 metrów od stajni rzuciłam Antkowi wodze Contry i zsiadłam z niej. Pobiegłam do stajni i otworzyłam ją. Antek wjechał do środka siedząc na Zutto i prowadząc Contrę za wodze. Szybko zamknęłam za nimi stajnię i położyłam przy drzwiach kostki słomy. Zabrałam konia od Antka i szybko ją rozebrałam i wyczyściłam. Chłopak zrobił to samo z Zuttim, a kiedy poszedł odnieść sprzęt wrócił z dwoma derkami.
- Może im to załóżmy na wszelki wypadek. Są mokre, a w stajni jest dość zimno.
- Dobra. Ty weź czerwoną, bo Zutto jest chudszy od Contry. Ja wezmę zieloną.
Konie szybko zostały ubrane i zaprowadzone do boksów, gdzie czekało na nie siano.
- To co, za półtorej godziny bierzemy kolejne dwa? – zapytałam.
- Dobra. Które?
- Bueno i Kassanova?
- Dobra, ale ja biorę Kassanovę.
- Dobra, ale ja biorę Kassanovę.
- Jasna sprawa.
Poszliśmy do domu, żeby trochę się ogrzać.
(boks) wałach **ZUTTO UNMEI (knab.)
wałach ***ZUTTO UNMEI+/
(knabstrupp, tarantowaty)
od Zutto Ai (nvrt) po Next Destiny (nvrt)
wystawy, ujeżdżenie C (emerytura)
urodzony 12.06.1999, w Virtualu od około 2006 r.
hodowli Stepów Numenoru, własności WHK Anarkia
koń na sportowej emeryturze
hodowli Stepów Numenoru, własności WHK Anarkia
koń na sportowej emeryturze
Odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w Ujeżdżeniu
Historia: Sprowadzony z ojczyzny swej rasy – Hiszpanii. W pewnej niezwykłej hodowli koni tej rasy został wyhodowany i wyszkolony. Znał wszystkie podstawy, a u Nietoperzyk1 w SK Akai Hikari po prostu piął się w górę. Potem został wystawiony na sprzedaż i tak trafił do Shilow i Lamii z Klasycznego Numenoru. W 2011 roku Shilow i Lamia zorganizowały Noworoczną Sprzedaż swoich koni. Zutto bardzo przypadł mi do gustu, a ponieważ szukaliśmy konia do ujeżdżenia wyższych klas dla Antka od razu zainteresowaliśmy się jego kupnem. Odpowiedź przyszła niemal od razu i Zutto został przywieziony do ‚Anarkii’. Od tego czasu żyje, trenuje i startuje tu. Bardzo zżył się ze wszystkimi. Niestety dosłownie rok po przyjechaniu do Anarkii zaczął tracić wzrok. Obecnie jest zupełnie niewidomy, ale dalej trenuje i startuje w zawodach.
Rodowód: wszystkie konie z rodowodu Zutta są nievirtualne. Jego matka - klacz Zutto Ai to utalentowany koń sportowy. W młodości startowała z dużymi sukcesami w ujeżdżeniu wysokich klas oraz wystawach. Potem przez kilka lat była koniem hodowlanym. Kilka lat temu odeszła ze starości, pozostawiając po sobie wiele potomków z których część odnosi sukcesy sportowe w wielu różnych dyscyplinach. Ojciec Zutta - ogier Next Destiny to knabstrupp, który w młodości wygrywał chyba wszystkie czempionaty w których startował. Następnie przez wiele lat był ogierem rozpłodowym i krył klacze na całym świecie. Pozostawił po sobie niezliczoną liczbę potomków.
Podczas pracy na ujeżdżalni: to koń wyjątkowo spokojny i wrażliwy. Czasem mam wrażenie, że nawet zbyt wrażliwym, jednak Antek (który jest jego trenerem, jeźdźcem i właścicielem) uważa, że to dobrze. Doskonale umie dopasować się do jeźdźca. Wie kiedy jest czas na trening, a kiedy na luźną jazdę w terenie. Reaguje bardzo dobrze na wszystkie sygnały, nawet kiedy ma na sobie kantar, czy zwykłe ogłowie. Jest to po części związane z jego niepełnosprawnością. Nie chodzi w rekreacji, jest koniem do wyłącznej dyspozycji instruktorów. W hipoterapii również nie uczestniczy. Na treningach zachowuje zupełny spokój. Jest skupiony na pracy i liczy się dla niego tylko to, czego chce od niego w tym momencie jeździec. Jego najmocniejszą stroną jest pasaż. Wygląda w nim na prawdę elegancko i nie potrzeba za dużo wysiłku, żeby zmusić go do wykonania tej figury. Jeśli można powiedzieć, że z czymś na problem, to z lotnymi zmianami nóg w galopie. Jednak to wszystko zależy od nastroju, ponieważ raz wychodzą mu prawie idealnie, a raz udaje, że absolutnie nie wie o co chodzi. Jest wyjątkowo wrażliwy na krytykę, więc jeśli dostanie batem, lub ostrogami, albo poczuje mocniejszy sygnał na pysku, a uważa że na to nie zasłużył, potrafi stanąć nagle w miejscu i obrazić się na cały świat. Na szczęście na zawodach nie ma takich odpałów. Kiedy trening już się skończy i jeździec poluzuje wodze, nie ma takiej siły, która zmusiłaby go do ponownej pracy.
Podczas pracy w terenie: jako koń ujeżdżeniowy ma spore problemy w terenie. To znaczy dopóki jedzie się po płaskim terenie, to jest w porządku. Jednak kiedy dojdzie do wspinania się, lub schodzenia ze wzniesień, Zutto nie ma zielonego pojęcia co zrobić. Jeździec musi mu bardzo pomagać i praktycznie dyktować każdy krok. Poza tym musi cały czas czuć oparcie na wodzach. Czuje się niepewnie, gdy zabraknie tego kontaktu. Na pewno nie pomaga fakt, że wałach jest niewidomy. Jednak kiedy jedziemy w tzw. ‚teren bez żadnych niespodzianek’, Zutto sprawuje się nieźle. A nawet okazuje się, że potrafi galopować dość szybko po łąkach. Czuje się lepiej idąc za drugim koniem, przez co częściej jedzie w środku zastępu. Czasem tylko zdarza mu się iść na początku, ale to zdarza się na prawdę rzadko. Jednak kiedy idzie w teren sam i nie ma innego konia, za którym mógłby się schować radzi sobie na prawdę nieźle. Tylko nie można kłusować, ani galopować na nim w stronę stajni, bo potrafi ponieść. Nie skacze, więc wszystkie przeszkody trzeba omijać. W tereny chodzi w normalnym ogłowiu. Zazwyczaj jest to ogłowie Rugged’a, lub Garibaldi’ego.
W stosunku do ludzi: Kocha cukier. Mógłby go jeść, jeść i jeszcze raz jeść. Jest to dla niego największa nagroda po udanym treningu i zawodach. Najlepiej na raz kilka kostek. Niestety miał taki etap w życiu, że bardzo przytył, więc musieliśmy ograniczyć mu kostki cukru. Obecnie dostaje je sporadycznie. Niezwykle kochany koń. Można by rzec, że niezły z niego dżentelmen. Jego urok działa na wszystkie kobiety. Klaczom chętnie odstąpi marchewkę, ludzkiej piękności zawadiacko dmuchnie w twarz i muśnie ją chrapami w rękę w geście przywitania. Aż nogi miękną. Kocha pieszczoty ponad wszystko. Przy czyszczeniu jest grzeczny, nawet kiedy dotyka się go we wrażliwe miejsca. Stoi i się nie rusza. Na wybieg wychodzi grzecznie, nie szarpie się nawet kiedy prowadzi się go na samym uwiązie. Jednak kiedy przychodzi do łapania to daje do siebie podejść tylko Antkowi. Z resztą w stosunku do innych ludzi w ogóle zdarza mu się być wrednym. Szczególnie lubi sprawdzać człowieka podczas wprowadzania do przyczepy.
W stosunku do koni i innych zwierząt: Nie dogaduje się z mniejszymi zwierzętami domowymi. Koty, psy, króliki – fuj, trzeba to wypędzić. Zbliżające się zwierzątka szybko wypędza złośliwe parskając i rżąc. Na pastwisku trzyma się hierarchii, a właściwie króluje wszystkiemu, gdyż jest wypuszczany z końmi o lżejszych charakterach. Wśród samic owych gatunków staje się miękki, niewinny jak owieczka. Co innego, gdy pora zadziałać wśród panów. Z łagodnego stworzenia staje się twardym, męskim ogierem niepozwalającym na igranie z niego. Nie da sobie w kaszę dmuchać. Potrafi nawet zareagować agresywnie na nieznośne już zachowanie kolegi. Wydaje się, że działa z rozmysłem, nawet najgorszego wroga nie chce skrzywdzić fizycznie. Demonstruje swoją siłę w inny sposób, lub po prostu działa na psychikę. Jedynym koniem, któremu Zutto jest w stanie się podporządkować jest Summer, który jest od niego jeszcze bardziej stanowczy. Na zawodach zupełnie nie reaguje na inne konie, nawet klacze. Widać po nim jednak, że chce zrobić dobre wrażenie.
W stajni: Zutto bardzo się wścieka jak musi w stajni zostać sam, nawet jeśli w jego otoczeniu są ludzie. Drze się wtedy niemiłosiernie, kopie w boks i rzuca się po boksie. Wystarczy jednak zostawić obok niego obojętnie jakiego konia, a Zutto momentalnie się uspokaja i rozluźnia. Może to być nawet koń za którym tarant nie przepada. A kiedy ktoś przychodzi go wtedy czyścić gra obrażonego księcia i udaje że nie wie o co chodzi człowiekowi. Jeśli musi dostać jedzenie jako ostatni też bardzo się wścieka. Ale jeśli po prostu stoi w stajni z jakimś innym koniem jest bardzo grzeczny i spokojny. Nie robi mu różnicy czy człowiek czyści go w boksie, na korytarzu czy na zewnątrz. Czasem lubi uszczypnąć w zad konia przechodzącego przez korytarz, ale zdarza mu się to tylko w przypadku koni które są w hierarchii niżej od niego. Zupełnie nie ogarnia jedzenia siana z siatki, więc zawsze trzeba mu dawać taką z bardzo dużymi otworami.
Na padoku: O dziwo ulubionych zajęciem końskiego macho jest brudzenie się. Nie ważne gdzie, choć błoto najlepsze. Nie pomaga fakt, że Zutto w większości swojej powierzchni jednak jest biały. Doczyszczenie do może zająć nawet pół godziny (i to w dwie osoby!). Gdy już wytarza się tak, że ani jeden centymetr jego ciała nie zostanie czysty, zabiera się za jedzenie trawy, lub leżenie. Często zdarza mu się leżeć na wybiegu. Ot tak po prostu. Odpoczywa. Nie daje się łapać. Tylko Antek zyskał szacunek Zutta i może do niego podejść na wybiegu trzymając kantar w ręce. Przed innymi ludźmi skutecznie ucieka i zdaje się przy tym dobrze bawić. O ile pracowników stajni jeszcze jako-tako szanuje i po dłuższym pościgu da się w końcu złapać, tak przed obcą osobą jest w stanie uciekać bez końca. Nie lubi być sprowadzany do stajni sam, więc często wraz z nim zabieramy innego konia. Na uwiązie chodzi ładnie, nie szarpie się i nie ciągnie. Potrafi tylko rżeć przez całą drogę, gdy idzie sam.
Na zawodach: Zutto ze względu na swoją niepełnosprawność bardzo polega na człowieku praktycznie we wszystkich kwestiach. Bardzo ufa Antkowi i za nim wejdzie do przyczepy czy będzie zachowywał się grzecznie w nowym miejscu. Gdy zajmuje się nim ktoś niedoświadczony, Zutto w stresowej sytuacji po prostu zamiera bez ruchu i odmawia wykonania jakiejkolwiek czynności. W nowym miejscu w towarzystwie zaufanego człowieka Zutto jest wyjątkowo dzielny. Również na rozprężalni zachowuje spokój jeśli jedzie na nim zaufany mu człowiek. Bardzo przejmuje emocje swojego jeźdźca, potrafi się wyciszyć lub zdenerwować, zależnie od czego co akurat czuje jadący na nim człowiek. Zutto absolutnie nie jest koniem dla amatora i startuje na nim tylko i wyłącznie Antek i nikt inny.
- ujeżdżenie: Na zawodach zachowuje dystans do innych koni, choć klacze chętnie poznaje. Wszystko wokół obwąchuje, fascynuje go nowe otoczenie. Wchodząc na czworobok jest podekscytowany, dopóki dopóty nie ściągnie się wodzy. Wtedy zaczyna się pokaz. Jego najlepszą, najbardziej dopracowaną figurą jest pasaż. Nogi unosi starannie, ale lekko, co wygląda niezwykle atrakcyjnie i naturalnie. Bardzo dobrze wychodzą mu też chody wyciągnięte, szczególnie kłus. Wygląda wtedy jakby płynął i jest to figura za którą przeważnie zbiera najlepsze noty. Nie spina się, jest rozluźniony. Spokojnie się prezentuje, wykonując raz po raz coś nowego, lub dla harmonii pokazując już coś co było. Chodzi ujeżdżenie klasy C i jest w niej niezastąpiony. Jego maść sprawia, że nagle wszyscy widzowie patrzą się na niego. Tarant prezentuje się zupełnie inaczej niż gniadosz czy siwek. To wzbudza emocje. A on? A Zutto się cieszy. Mimo to jest stuprocentowo skoncentrowany na jeźdźcu i zupełnie mu ufa. Jeszcze nigdy podczas przejazdu nie zdarzyło mu się czegoś spłoszyć czy stracić koncentracji.
- wystawy: jego maść zdecydowanie wzbudza zainteresowanie, szczególnie gdy startuje w kategorii z końmi innych ras. Zutto bardzo lubi się popisywać, podnosi wysoko nogi, wymachuje głową i wymachuje rozwianą na wietrze grzywą. Jednak przy tych wszystkich szaleństwach jest skoncentrowany na prezenterze i w razie czego jest w stanie się zatrzymać, zmienić chód czy skręcić. Lubi kiedy sędziowie oglądają go w stój. Przyjmuje wtedy bardzo dumną pozę ogiera i zastyga bez ruchu. Stoi w ten sposób tak długo aż sędziowie nie skończą go oglądać. Później radośnie rusza kłusem wyciągniętym. Ma długie i energiczne chody, więc jego prezenter też musi być szybki. Ogólnie wzbudza niezłe poruszenie na widowni i robi niezłe show podczas swojego występu. Dostaje zazwyczaj bardzo wysokie noty za chód, szczególnie kłus, i za ogólne wrażenie. Podczas wystawy do wszystkiego podchodzi z entuzjazmem i mimo że ma już swoje lata to wciąż potrafi się zachowywać jak źrebak.
Chody: Zutto ma imponujące chody, bardzo sprężyste i elastyczne. Dobra przepuszczalność i przejrzystość chodu. Ma bardzo wygodne i miękkie chody, nie wybijające. Nie dość, że jego atrakcyjna maść ściąga na siebie uwagę wszystkich na zawodach, to jeszcze te chody… Od razu zwraca na siebie uwagę sędziów. Bez problemu można jeździć na nim na oklep czy bez strzemion. Ma bardzo efektowne chody wyciągnięte, szczególnie kłus i zawsze dzięki temu punktuje na zawodach ujeżdżeniowych czy wystawach.
Zdrowie: nigdy nie chorował, choć zdarzały mu się kontuzje ścięgien oraz kopyt. Jednak przy dobrej, codziennej opiece kontuzje zdarzają się coraz rzadziej. W zimę bez problemu spędza prawie cały dzień na wybiegu bez derki, choć potrzebował kilku lat na przystosowanie się do bieszczadzkich warunków. Na treningach oczywiście nosi owijki, a po treningu dbamy o to, żeby jego nogi zawsze zostały schłodzone. Dzięki temu ma mocne nogi i kontuzje ostatnio prawie mu się nie zdarzają.
Kondycja: jest to typowy koń ujeżdżeniowy, który nie ma problemu z długimi i męczącymi treningami, ale za to ma problem, żeby dużo galopować w terenie. Po ujeżdżalni może chodzić na 2-godzinne treningi, natomiast już dwa dłuższe galopy w terenie sprawiają że na jego sierści pojawia się pot, a wałach zaczyna ciężej oddychać. Nie jest jednak koniem terenowym, więc jakoś szczególnie nie przeszkadza to w codziennym użytkowaniu wałacha. Przymykamy na to oko.
Imię: geneza tego imienia nie jest mi znana, nie jestem w stanie nawet wymyślić jego znaczenia, a co dopiero jego pochodzenia. Na co dzień mówimy na niego Zutto, Zut lub Zutti, żeby nie używać tego długiego, dwuczłonowego i trochę skomplikowanego imienia.
Hodowla: Zutto, jako wałach, nie jest używany w hodowli. Mimo dobrego pochodzenia i zgodności z rasą jego poprzedni właściciele podjęli decyzję o kastracji. Nam to jednak na rękę, bo nie mamy w planach prowadzenia hodowli koni tej rasy, a nie mamy warunków na trzymanie większej liczby ogierów niż mamy obecnie.
Budowa: Duża głowa, profil lekko garbonosy. Krótka, szeroka i umięśniona szyja, strome łopatki. Słabo zarysowany kłąb. Lekko ścięty zad. Dość długie nogi jak na Knabstrupa, mocne i silne. Świetnie rozbudowane mięśnie zadu, klatka piersiowa szeroka i wystarczająco głęboka. Zutto Unmei zbudowany jest zgodnie ze wzorcem swojej rasy.
Rodowód:
*ZUTTO UNMEI+
(knabstrupp, 1999)
|
ZUTTO AI
(knabstrupp, nvrt)
|
ZETTA YUNDA
(knabstrupp, nvrt)
|
ZETTA BETTA (knab, nvrt)
|
YUNDO DRACO (knab, nvrt)
| |||
ULMUR II
(knabstrupp, nvrt)
|
RIVER SONG (knab, nvrt)
| ||
ULMUR (knab, nvrt)
| |||
NEXT DESTINY
(knabstrupp, nvrt)
|
NEXT SMILE
(knabstrupp, nvrt)
|
NEXT WISH (knab, nvrt)
| |
PLEASE SMILE (knab, nvrt)
| |||
YOUR DESTINY
(knabstrupp, nvrt)
|
YOUR FIRE (knab, nvrt)
| ||
| BAD DESTINY (knab, nvrt) |
Osiągnięcia wał. *ZUTTO UNMEI
Liczba osiągnięć: 150
Liczba gwiazdek: 3
Liczba gwiazdek: 3
Osiągnięcia w ujeżdżeniu (103):
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na Hipodromie Ametyst
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na SK Calypso
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WSK Unicorn
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na WHK Kwitnący Lotos
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WSK Sakura
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na SK Naranja
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na SKS Lovley
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Sakura
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na WSK Gwiezdna Zagroda
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na SKS Lovley
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na Hipodromie Sakura
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na Hipodromie Pinos
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C dla koni niemieckich na Hipodromie Saphira
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Sakura
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Europe Division
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Czekoladowym
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. CS na HK Saphira
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Munificent Stud
- I miejsce w konkursie na najlepszego ujeżdżeniowca na Hipodromie Konisko
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Victory Stable
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. N na Virtual SA
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Bajka
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Summer Berry Stable
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Stajni Itaka
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Dragon Hill Stud
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C dla wałachów na Hipodromie Holly
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Stajni Itaka
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WSK Estrella
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Dragon Hill Stud
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WSK Estrella
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Far Horizons Stud
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Blue Echo
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Victory Stud
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Moderne
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Moderne
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C dla wałachów na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Estrella Baroque Stud
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Summer Berry Stable
- I miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Arisha
- II miejsce w ujeżdżeniu GP na SKS Passion
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WSK Faraway Downs
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Fryzyjskim
- II miejsce w konkursie na najlepszego ujeżdżeniowca na Hipodromie Ametyst
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C podczas IV MFKA
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Virtual Stable Association
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Mussli
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Arisha
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Dresagio Stud
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WHK Arisha
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Arisha
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Zielonych Pastwiskach
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. N na Hipodromie Arisha
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C dla wałachów i klaczy na Hipodromie Lider
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie A
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Zombie
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Summer Berry
- II miejsce w Silver Round w ujeżdżeniu podczas Pucharu Virtuala VSA
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Summer Berry Stable
- II miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Dynasty
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na Hipodromie Kaskada
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Zanzibar
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WHK Brookland Ridge
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Podkowa
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WHK Kwitnącym Lotosie
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WHKS Silwer Roose
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. CC na Starlight Meadows
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. N na HK Saphira
- III miejsce w Golden Raven Dressage Cup w klasie C na Hipodromie Raven
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Blured Hill
- III miejsce w ujeżdżeniu ogierów i wałachów na Hipodromie Lider
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Tolworth
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Rubinova Sport Stud
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. N na Liliowej Zatoce
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. N na WSK Sakura
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na WSK Estrella
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Dynasty
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Far Horizons Stud
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Moderne
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Victory Stud
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Zawodach Florence
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Zawodach Florence
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Black Power Stud
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Cavali Vento
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Fleuve
- III miejsce w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Anne
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Hipodromie Alicante
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. CC na Hipodromie Podkowa
- wyróżnienie w konkursie na najlepszego ujeżdżeniowca na SKS Lovley
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na New Paradise
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Jakarta Arabians
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Liliowej Zatoce
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Liliowej Zatoce
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. N dla ogierów i wałachów na Hipodromie Lider
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Liliowej Zatoce
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Black Power Stud
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Estrella Sport Stable
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na GP Stud
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na VSA
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Estrella Baroque Stud
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na VSA
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Liliowej Zatoce
- wyróżnienie w ujeżdżeniu kl. C na Liliowej Zatoce.
Osiągnięcia w native costume (3):
- I miejsce w native costume na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w native costume na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w native costume na Hipodromie Kier
Osiągnięcia na wystawach (33):
- I miejsce w wystawie koni sportowych innych ras na SW Foundre
- I miejsce w wystawie koni tarantowatych na Hipodromie Kier
- I miejsce w wystawie ogierów innych maści na Hipodromie Ankara
- I miejsce w wystawie tarantowatych wałachów na Hipodromie Kier
- I miejsce w wystawie tarantowatych wałachów na Hipodromie Kier
- I miejsce w wystawie tarantowatych wałachów na Hipodromie Kier
- I miejsce w wystawie knabstruppów na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wystawie knabstruppów na Victory Stud
- I miejsce w wystawie knabstruppów na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wystawie wałachów knabstruppów na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wystawie knabstruppów na Liliowej Zatoce
- I miejsce w wystawie wałachów knabstruppów na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wystawie knabstruppów na Hipodromie Pimlico
- I miejsce w wystawie knabstruppów na Hipodromie Pimlico
- I miejsce w wystawie knabstruppów na Hipodromie Pimlico
- I miejsce w wystawie wałachów knabstruppów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wystawie srokatych wałachów knabstruppów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wystawie wałachów knabstruppów (17+ lat) na Hipodromie Paris
- I miejsce w wystawie wałachów knabstruppów (17+ lat) na Hipodromie Paris
- I miejsce w wystawie barokowych na WHK Anarkia
- I miejsce w wystawie ras barokowych na WHK Anarkia
- I miejsce w wystawie wałachów knabstruppów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wystawie wałachów knabstruppów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wystawie barokowych na WHK Anarkia
- I miejsce w wystawie srokatych i tarantowatych wałachów knabstruppów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wystawie srokatych i tarantowatych wałachów knabstruppów na Hipodromie Paris
- II miejsce w wystawie koni w kłusie na Hipodromie Topaz
- II miejsce w wystawie wałachów innych maści na Hipodromie Lider
- II miejsce w wystawie wałachów hiszpańskich na WHK Anarkia
- III miejsce w wystawie ogierów w kat. „11+ lat” na Hipodromie Brigitte
- III miejsce w wystawie koni barokowych na Hipodromie Dynasty
- wyróżnienie w wystawie koni innych ras na Hipodromie Topaz
- wyróżnienie w wystawie koni barokowych na Estrella Sport Stable
Osiągnięcia inne (5):
- I miejsce w Abecadle w kat. „Z” na Hipodromie Caligo
- I miejsce w Abecadle w kat. „Z” na Hipodromie Fryzyjskim
- I miejsce w Abecadle w kat. „Z” na WSKS Trax
- I miejsce w abecadle kat. Z na Hipodromie Lider
- II miejsce w konkursie na najlepszego konia lipca na SKS Vancouver
Tytuły (4):
- Najlepszy Niemiecki Ujeżdżeniowiec na Hipodromie Saphira
- International C-class Dressage Vice-Champion Horse 2012 na IV MFKA
- Najlepszy Koń Roku 2009 na WHK Brookland Ridge
- Najlepszy Koń podczas Wystawy Knabstruppów na Hipodromie Dynasty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
