niedziela, 7 czerwca 2015

(boks) wał. ***Dear Lord (han.)

wałach ******DEAR LORD+/
(hanower, gniady)
od *Apple Fresh (han) po *Lord Liberator (han)
skoki (P), ujeżdżenie (N), cross (medium), WKKW (medium)
urodzony 05.06.2007, w Virtualu od 06.10.2014
hodowli WSKS Winter Mist, własności WHK Anarkia
koń sportowy


Odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w skokach
 Brązowym Orderem Zasługi w ujeżdżeniu
oraz Brązowym Orderem Zasługi w crossie



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     SPRZĘT



Historia: urodził się w WSKS Winter Mist, gdzie spędził pierwsze kilka lat swojego życia. Poród odbył się bez problemów, młody ogierek szybko stanął na nogi i rósł jak na drożdżach. W wieku 5 lat został sprzedany do Dresagio Stud, gdzie zaczął startować w zawodach w skokach, ujeżdżeniu, crossie i WKKW. Rozwijał się, szkolił i zdobywał nowe osiągnięcia. Jednak w czerwcu 2015 roku dziewczyny z Dresagio Stud postanowiły sprzedać kilka swoich koni. Wśród nich znalazł się Dear Lord. Esmeraldzie ogier bardzo się spodobał, ale potrzebowała na prawdę dużo czasu, żeby podjąć decyzję o kupnie konia. W końcu na decyzji zaważył wzrost i zrównoważony charakter Lorda. Kilka tygodni później ogier przyjechał do Anarkii. Praktycznie od razu poczuł się jak w domu, a jakiś czas później podjęliśmy decyzję o kastracji. 
Rodowód: Lord może poszczycić się na prawdę dobrym rodowodem. Jego matką jest stojąca w Winter Mist klacz Apple Fresh, która startuje z sukcesami w WKKW wysokich klas. Jest ona córką znanej i utytułowanej klaczy Avalanche stojącej w Summer Berry i również chodzącej WKKW. W rodowodzie Apple Fresh można jeszcze znaleźć takie konie jak Cappuchino, Illuvia czy Salinero. Jest to więc długa llinia virtualnych koni sportowych. Ojcem Lorda jest ogier Lord Liberator, również stojący w Winter Mist. Ten kary ogier jest ojcem wielu koni sportowych i startuje z sukcesami w WKKW wysokich klas. Jego rodowód jest nievirtualny, ale składa się z koni sportowych. Lord odziedziczył po przodkach na pewno talent do WKKW. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Uwielbia pracować z człowiekiem w każdy możliwy sposób. Zawsze bardzo skupia się na wykonywanym zadaniu i daje z siebie wszystko.
Ma bardzo wygodne chody i sam łapie kontakt z każdym, kto wsiądzie na jego grzbiet, dlatego jest idealnym koniem na każdy trening. Czuły na pomoce, miękki w pysku oraz idący odważnie i pewnie do przodu. Nigdy nie trzeba go poganiać. Mimo wzrostu jest koniem bardzo przyjemnym do jazdy i mimo że jego oficjalnym jeźdźcem jest Antek, to Esmeralda często na nim skacze niższe przeszkody dla zabawy. Lord chodzi też na jazdy rekreacyjne i chyba nie ma osoby która nie lubiłaby na nim jeździć, mimo że początkowo praktycznie wszyscy boją się jego wzrostu. Na treningach jest skupiony, nie rozpraszają go ani inne konie ani nic co dzieje się poza ujeżdżalnią. Bez problemu też chodzi na treningi sam, nie rży ani nie ciągnie do innych koni. 
Podczas pracy w terenie: Tereny na tym koniu są idealne. Może chodzić sam jak i z jakąś grupą koni. Nie płoszy się ani niczego nie boi. Bardzo lubi poznawać nowe ścieżki w lesie a gdy jedzie się z nim nad wodę można otrzymać od niego niezapowiedzianą kąpiel. Uwielbia pływać i gdy tylko może stara się zrobić tak, żeby mógł zamoczyć chociaż kopytka. Niestety często zdarza mu się kłaść w wodzie, więc jeśli ktoś akurat nie chce popływać, musi wykazać się sporym refleksem żeby powstrzymać Lorda przed kąpielą. W tereny chodzi zarówno jako czołowy, środkowy, jak i ostatni koń. Chodzi też z klaczami i nigdy nie mieliśmy z nim żadnego problemu. W galopie czasem zdarza mu się podrzucić zadem i mimo że robi to z czystej radości, to i tak potrafi przyprawić jeźdźca o zawał serca, ponieważ jego rozmiary robią wrażenie. Nie wyprzedza innych koni, nie zostaje w tyle, nie kopie ani nie gryzie koni... Tereny na nim to przyjemność. 
W stosunku do ludzi: Bardzo lubi dzieci, przy nich mógłby siedzieć godzinami i nigdy nie byłoby mu mało. Jak najbardziej mogą się nim zajmować dzieciaki i to nawet te najmniejsze. Podczas szczotkowania oczywiście stoi cierpliwie i bardzo spokojnie. Czasami zdarza mu się wiercić, ale tylko wtedy kiedy jego pielęgnacja się przedłuża. Bardzo lubi być szczotkowany pod brzuchem i czasami z przyjemności podnosi lewą tylną nogę. Bez problemu podaje wszystkie nogi i co najważniejsze - nie opiera się całym ciałem na nodze którą akurat trzyma biedny człowiek. Przy kowalu i weterynarzu również zachowuje się nienagannie. Przy siodłaniu również nie ma z nim żadnych problemów. Od początku do końca stoi grzecznie i spogląda na człowieka kątem oka aby ocenić na jakim poziomie siodłania się znajduje. Zapinanie popręgu czy zakładanie wędzidła nie robi na nim absolutnie żadnego wrażenia. Na wybiegu podchodzi do człowieka leniwym stępem i żebrze o smakołyki. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: W stosunkach do innych koni jest tak samo miły jak do ludzi. Mimo to nie daje sobą manipulować i gdy jakiś koń chce narzucić Lordowi swoją wolę, ogier skutecznie umie tego zapowiedz w dalszym ciągu zachowując swoje opanowanie. Podporządkował się już jednak Summerowi. Pierwszego dnia dość poważnie się pokłócili, ale potem był już spokój. Na wybieg chodzi z trzema ogierami pełnej krwi, Cashem, Cherokee'm, Bueno i Zuttem, ponieważ nie chcemy go puszczać z klaczami dopóki jest ogierem. Lubi Hattera i Hellblazera, nie ma z nimi żadnych kłótni. Nieszczególnie przepada za Buenem, ale trzyma się od niego po prostu z daleka. Na nieznajome konie reaguje rżeniem, najchętniej wszystkie by obwąchał i poznał. Klacze traktuje jak inne konie. Inne zwierzęta bardzo lubi i zawsze chce się z nimi zaprzyjaźnić. 
Na padoku: najczęściej po wejściu na pastwisko po prostu idzie kilka kroków i zaczyna jeść trawę. Rzadko się tarza, tylko wtedy gdy jest bardzo spocony po jeździe. Bardzo angażuje się w kontakty z innymi końmi, a to któregoś podgryzie, a to z którymś się pogania, pobawi, czy po prostu będzie stał obok i jadł trawę. Na wybiegu łatwo go złapać, ponieważ sam podchodzi do człowieka w poszukiwaniu smakołyków. Daje sobie bez problemu założyć kantar na głowę. Początkowo tylko trochę nie chce iść, ale zdecydowany człowiek nie będzie miał problemu ze sprowadzeniem go z pastwiska. Na uwiązie idzie ładnie, nie szarpie się ani nie ociąga. 
W stajni: Kiedy znajduje się w boksie nie wiadomo nawet że Dear Lord się w nim znajduje. Jest tak cichy, że gdyby nie jego wysokość każdy przeszedłby obok jego boksu nie zauważając go. Rży i lamentuje jeśli jest w stajni sam, ale na szczęście nie kopie w ściany i drzwi, jak to się zdarza niektórym koniom. Podczas karmienia rży, ale poza tym zachowuje spokój, nie gryzie innych koni ani nie kopie w boks. Nie robi mu różnicy czy jest czyszczony i siodłany na korytarzu stajni, czy na zewnątrz. Podczas czyszczenia zawsze jest grzeczny, nie zaczepia innych koni ani nie wkurza się na człowieka. Lubi zaczepiać ludzi przechodzących przez korytarz i żebrać o przysmaki. Nie boi się gdy w stajni dużo się dzieje, ale zawsze wystawia swój wielki łeb i dokładnie przygląda się całemu zamieszaniu. 

Na zawodach: w transporcie Lord jest bezproblemowy. Wchodzi do przyczepy za pierwszym podejściem i spokojnie czeka aż pozostałe konie wejdą do środka. Jest tak spokojny i opanowany, że często służy jako nauczyciel wchodzenia do przyczepy dla mniej doświadczonych koni, albo takich które się po prostu boją. Przez całą podróż wałach zachowuje się nienagannie, a w nowym miejscu nie odstawia cyrków, tylko spokojnie idzie za człowiekiem tam gdzie się mu każe. Podczas szykowania jest bardzo opanowany i spokojny, a na rozprężalni poświęca całą swoją uwagę jeźdźcowi i nie rozpraszają go ani inne konie, ani ogólna nerwowa atmosfera zawodów. Podczas dekoracji również jest grzeczny, nie boi się nawet gdy ktoś strzela mu fleszem aparatu prosto w oczy. 
  • skoki: są dla niego najważniejsze i widać że to je lubi najbardziej. Skacze z pasją i sercem. Nie boi się nieznanych dla niego przeszkód, ważne żeby mógł skakać. Dobrze się przy tym bawi i zawsze oddaje skok. Do tej pory nigdy się nie zdarzyło, aby wyłamał bądź całkowicie odmówił skoku. Ratuje jeźdźca nawet z najtrudniejszych najazdów i zawsze stara się skoczyć, nawet jeśli jeździec mu to utrudnia, dlatego jest nieoceniony przy osobach początkujących. Na zawodach nie rozprasza się, nie boi się ani muzyki, ani reflektorów ani fleszy aparatów. Nie ciągnie chamsko na przeszkody, daje się ładnie prowadzić, ale zazwyczaj sam dobrze wie ile kroków ma zrobić pomiędzy przeszkodami albo jak powinien wyglądać najazd. Mimo swoich gabarytów jest bardzo dobry w skracaniu trasy i praktycznie zawsze kończy przejazd z bardzo dobrym czasem. 
  • ujeżdżenie: Do ujeżdżenia ma różne podejście. Raz z chęcią idzie na czworobok i kręci różne wywijasy oraz wykonuje różne figury a innym razem widać że naprawdę nie ma na to ochoty i najchętniej przeszedł by na maneż skokowy albo tor crossowy.
    Mimo to, że zdecydowanie nie przepada za czworobokiem i wszystkimi figurami, które musi wykonywać, stara się zrobić to dobrze. Przyjął zasadę, że im szybciej wykona jakieś ćwiczenie dobrze, tym prędzej będzie mógł skończyć jazdę ujeżdżeniową, czasem do tego stopnia że zgaduje co akurat jeździec miał na myśli, gdy ktoś da mu niewyraźne sygnały. Ponownie, czyni go to dobrym koniem do nauki. Nie boi się niczego, podczas przejazdu zawsze jest skupiony i podporządkowany. Bardzo dobrze wychodzą mu przejścia, szczególnie z niższych do wyższych chodów. Jego kiepską stroną jest zdecydowanie galop na lewo. 
  • cross: W crossie jest podobnie jak ze skokami. Lubi jeździć na różne tory. Może się tam wykazać zarówno dobrą techniką skoku jak i wytrzymałością i szybkością oraz zwinnością. Żadne, nawet te najdziwniejsze przeszkody nie budzą w nim lęku. Lord zawsze stara się wypaść jak najlepiej i pokazać się od jego najdoskonalszej strony. Ma bardzo dobrą kondycję, więc ani długie ani trudne tory nie są dla niego wyzwaniem. Bardzo lubi przeszkody ulokowane w wodzie, oraz takie z których trzeba zeskakiwać. Ogólnie im bardziej ambitna przeszkoda tym lepiej, ponieważ Lord uwielbia wyzwania i jest bardzo ambitny. Nie płoszy się ani nie ciągnie na przeszkody. Nie denerwuje się też obecnością innych koni. 

Chody: bardzo wygodne, co może wydawać się dziwne, bo zazwyczaj im większy koń tym mniej wygodny. Na Lordzie jednak nawet Esmeralda bez problemu może jeździć na oklep. Ogier porusza się bardzo efektownie, co widać podczas zawodów ujeżdżeniowych. Widząc go luzem jednak w życiu nikt by się nie domyślił że to koń sportowy, ponieważ Lord włóczy nogami i ciągle się potyka. Pod siodłem jednak zmienia się diametralnie i nie do poznania. 
Zdrowie: nic nam nie wiadomo o jakiś jego przypadłościach u poprzednich właścicieli, u nas też nigdy nie chorował więc można założyć że jest zdrowy jak ryba. Jak wszystkie nasze konie spędza całe dnie i często też noce na wybiegu, niezależnie od pogody, więc jest bardzo odporny. Nigdy też nie kulał mimo że często zdarza mu się pracować po kilka godzin dziennie, czy chodzić w tereny po trudnym podłożu. 
Kondycja: dzięki treningom crossowym Lord to koń o naprawdę dobrej kondycji. Ciężko go zmęczyć, ciężko też sprawić żeby "spuścił parę" gdy kilka dni nie chodzi. Jest to koń, który chodzi na trudne treningi crossowe, na kilkugodzinne rajdy po trudnym podłożu i z dużą ilością galopów, oraz w rekreacji pod początkującymi jeźdźcami. Tylko niekoniecznie wszystko jednego dnia. 

Imię: Esmeralda ma teorię że kiedy Lord się urodził jego hodowca powiedział "Dear Lord, what IS this!?" i tak już zostało wpisane do papierów. Tak na prawdę nie wiadomo jednak dlaczego akurat takie a nie inne imię zostało nadane temu koniowi. Człon "Lord" na pewno wziął się od imienia jego ojca - Lorda Liberatora. Na co dzień mówimy na niego po prostu "Lord", żeby nie używać długiego, dwuczłonowego imienia. 
Hodowla: postanowiliśmy go kastrować, chociaż nie byliśmy do końca pewni tej decyzji. Mimo że jest to koń z dobrym rodowodem i na pewno mógłby zostać niezłym reproduktorem, to jednak nie chcemy skupiać się na hodowli koni hanowerskich. 
Budowa: jest zbudowany zgodnie ze wzorcem konia hanowerskiego, wyróżnia go tylko wzrost który zdecydowanie jest ponadprzeciętny (chociaż może tak się tylko wydaje osobom które na co dzień zajmują się hucułami). Jest też bardzo mocno zbudowany, co czyni go bardzo dobrym wierzchowcem dla mężczyzn, czy ogólnie większych jeźdźców. Mocna budowa pomaga mu też w crossie i skokach. 



Rodowód:
*DEAR LORD+
(hanower, 2007)
(hanower, 2010)
(hanower, 2006)
*QUANTA SU (han 2001)
HOFFE (han, ?)
(hanower, 2003)
*ILLUVIA (han, ?)
*SALINERO (han, 1998)
(hanower, 2010)
ANDREJANA
(hanower, nvrt)
ABBERWAIL (han, nvrt)
JAZZY STAR (han, nvrt)
SKIATHOS
(hanower, nvrt)
EDNA MODE (han, nvrt)
VALENT (han, nvrt)


Na łamach gazet: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz