(małe info na wstępie - postanowiłam zdyskwalifikować konie bez opisów. Ja nie będę się męczyć wymyślaniem jak dany koń się zachowuje, kiedy mam do opisania ponad 30 przejazdów. Bardzo mi przykro.)
(dopisek nr 2 - nie wiem kochani po co Wy zgłaszacie konie które mają w opisie informacje typu "nic tylko bryka, ponosi i próbuje rządzić", takie konie oczywiście dostały stosowny opis przejazdu do opisu stworzonego przez ich właścicieli.)
(dopisek nr 3 - imiona niektórych koni skracałam, mam nadzieję że nie jest to problem)
Za dużo koni, zdecydowanie za dużo koni! Strasznie przerażał mnie ten fakt. Zaraz mieliśmy zacząć zawody, zawodnicy oglądali tor, Magda z koleżanką działały na oprowadzankach wraz z Epilosem i Agarornem, a Antek z Łukaszem zajęli już swoje miejsca na torze przeszkód. W końcu dostałam telefon od tego drugiego, że wszystko gotowe, więc zabrałam Florencję i weszłam na tor.
- Zapraszam wszystkich zawodników do barierki! Zaprezentuję teraz kolejność przeszkód i ogólne zasady. Przede wszystkim liczy się poprawność pokonania przeszkód oraz czas. Za każdą niepoprawnie pokonaną przeszkodę będziemy doliczać 30 sekund do ogólnego czasu. Nie ma żadnych punktów karnych, ale wiadomo że jeśli jakiś koń będzie odmawiał pokonania przeszkody to czas leci. Dyskwalifikacja następuje dopiero kiedy koń się przewróci, jeździec spadnie lub stanie się coś co może zagrażać zdrowiu konia. Karane będzie również nadużywania bata. Zdecydowaliśmy że o ile można mieć ze sobą bat, tak ostrogi są niedozwolone. Czy wszystko jasne?
Wszyscy pokiwali głowami, więc oddałam mikrofon Antkowi i wsiadłam na Florencję. Klacz zachowywała się spokojnie, więc podjechałam na niej do miejsca gdzie postawiliśmy wielki banner "START".
- Przed nami pierwsza, pokazowa para, czyli Esmeralda i klacz huculska Florencja z Anarkii. Bramkę startową można pokonać w każdym chodzie, nawet w galopie. Można też cały tor przejechać w kłusie albo nawet w stępie, jak chcecie. Pamiętajcie tylko że liczy się czas! Widzimy właśnie jak Esmeralda jedzie galopem do przeszkody nr 1 czyli po prostu zwykłej stacjonaty. Przeszkoda ma wysokość 50 cm. więc spokojnie nawet kuce mogą ją pokonać co właśnie demonstruje nasza cudowna wariatka Florencja. Następnie galop po wodzie. Nie musi to być galop, może być nawet stęp jeśli ktoś sobie tego życzy. Byle znaleźć się na drugiej stronie. Następnie mamy skok przez przewrócone drzewo, które również nie jest wysokie, ale nie chciało nam się go mierzyć. Florencja ma około 130 cm. w kłębie i dała radę. Następnie jest podjazd pod górę, i ponownie może być pokonany galopem, kłusem, lub stępem, byle znaleźć się na górze. Jest tam przeszkoda która w ścieżce huculskiej nazywa się "sznur z praniem" i chodzi głównie o to, że niektóre konie się tego boją. Niestety nie zademonstrujemy tego, bo Florencja to hucuł i się nie boi. Trzeba po prostu wjechać w powiewające na wietrze kolorowe sznurki. O, właśnie tak. Teraz zjazd z góry, ponownie, w jakimkolwiek chodzie. Florencja jedzie galopem, jak widać. Potem kłody. Są one dość wysokie, mają około 30 cm. Chodzi o to, żeby koń podnosił nogi. Przeszkoda obowiązkowo musi być pokonana w stępie! Kłody są 4 i żeby zaliczyć przeszkodę trzeba przejść przez wszystkie 4. Następnie mamy serię przeszkód żywcem wyjętych z torów do ścieżki huculskiej, czyli po pierwsze równoważnia na którą koń wchodzi po pochyłości, a gdy jest na górze równoważnia się przechyla i koń schodzi również po pochyłości. Obowiązkowo trzeba tę przeszkodę pokonać w stępie! Następnie mostek na który koń wchodzi w stępie i po prostu idzie po drewnianej kładce. Nic się nie przechyla, ani nie opada. Nie można jednak spaść z kładki. Potem mamy przeszkodę typową dla Pony Games. Trzeba zsiąść z konia, wziąć piłkę, wsiąść na konia z piłką, podjechać do kosza i wrzucić ją do środka. Za nietrafienie doliczamy 60 sekund to czasu. O, Esmeralda nie trafiła, wstyd! A to ona wymyśliła tę przeszkodę proszę państwa! Potem mamy kolejną przeszkodę typową dla ścieżki huculskiej, czyli labirynt. Drągi leżą na ziemi ułożone w zygzak. Trzeba go po prostu przejechać nie wypadając z toru. Postanowiliśmy dodać utrudnienie - na tej przeszkodzie trzymamy wodze w jednej ręce. Będę tam siedział i patrzył czy nikt nie oszukuje. I potem ten drąg leżący na ziemi. Trzeba się przed nim zatrzymać i wykonać cofanie, przynajmniej 5 kroków. Ostatnia przeszkoda to bramka, która pojawia się zarówno w ścieżce huculskiej jak i w trailu. Trzeba do niej podjechać, otworzyć ją z grzbietu konia, przejechać przez nią i zamknąć. Można również zsiąść z konia, ale trwa to dłużej . Potem już tylko trzeba przeciąć czujniki na mecie. Florencja właśnie je przecięła, jej czas nie ma znaczenia, nawet go nie mierzyliśmy. Czy wszystko jest jasne?
Chyba wszystko było jasne, bo wszyscy tylko pokiwali głowami. Podjechałam na Florencji do Antka i odebrałam mu mikrofon.
- Jeśli wszystko jasne to zapraszam pierwsze pary do wsiadania na konie i rozgrzewania ich. Listy startowe wiszą prawie wszędzie, dodatkowo na rozprężalni znajduje się chłopak w koszulce z logo Anarkii który w razie czego pomoże. Za 40 minut zaczynamy zawody. Tym czasem zapraszam zawodników jadących poza konkursem, Antek bierz Frolla.
Wyłączyłam mikrofon, zsiadłam z Florencji i odprowadziłam ją do dziewczyn zajmujących się oprwadzankami.
- Madzia, zostawiam wam Florencję. Przywiążę ją na trawie na lonży, zerknijcie na nią od czasu do czasu. Potem jak ktoś będzie szedł na górę to niech ją zabierze. Łukasz przygotował ci Nestora, idź bo zaraz będziesz jechać tor.
- Aaa, to teraz jadę! Już, już! - Dziewczyna przywiązała Epilosa do ogrodzenia i ruszyła biegiem w stronę rozprężalni, gdzie Łukasz właśnie galopował na Nestorze.
Szybko rozsiodłałam Florencję, sprawdziłam jej kopyta i zostawiłam klacz na trawie. Ruszyłam w kierunku stanowiska komentatora.
- Proszę państwa, obejrzymy teraz starty zawodników z Anarkii, którzy jadą dla zabawy, poza konkursem. Jako pierwszy wystąpi Antek na ogierze huculskim Frollo, który jest jednym z naszych ogierów czołowych. Zaczęli ostro, dwa pierwsze skoki oddane na czysto. Wjechali w wodę, Frollo dzielnie galopuje i nie traci zapału. Dobrze, dobrze, wjazd, pranie, zjazd.. Idą jak burza! Frollo to koń na codzień chodzący rajdy i ścieżkę huculską, więc jak widać nie ma żadnych problemów z przeszkodami. Ups, niestety jeździec nie zdążył wyhamować do stępa przed równoważnią, musiał zrobić woltę i najechać jeszcze raz. Dobrze, przeszkoda pokonana, jedziemy dalej. Frollo trochę wierci się przy wsiadaniu, ale jeździec dał radę. Niestety nie trafił do kosza, jedziemy jednak dalej! Jedzie, jedzie... Cofanie! Frollo trochę niechętny, ale jest, ruszają galopem. Bramka oczywiście bez problemu, zamknięta i galopem do mety. Koniec! Czas nie ma znaczenia, jednak jeśli zawodnik chce go poznać, zapraszam do stanowiska komentatora. Przypominam, że zawodnik jechał poza konkursem.
- Następnie obejrzymy Łukasza na klaczy arabskiej o imieniu Zatanna. Zawodnik również z Anarkii, więc jedzie poza konkursem. Araby raczej nie są dobre w ścieżce huculskiej, ale mocno trzymam za nich kciuki. Ruszyli. Zatanna dobrze skacze, więc dwie pierwsze przeszkody pokonane. Niestety bunt przy wjeżdżaniu do wody. Weszli. Dobrze, udało się. Podjazd zaliczony, sznur, zjazd. Jak na razie konie nie boją się sznura. Przeszkody do ścieżki huculskiej wymagają cierpliwości, której najwyraźniej brakuje arabce, która zeskoczyła z równoważni i zsunęła się z mostku. Doliczamy minuty karne w ilości 1. Piłka! Łukasz zsiadł, wziął piłkę, wsiadł... Trafił do kosza proszę państwa, mistrz! Jedziemy, jedziemy... Labirynt bez problemu, cofanie bez problemu... O, zagalopowanie z cofania! Bramka... Zatanna coś nie chce stać. Dobra, udało się, przejechali. Zamknięcie jest trudniejsze, trochę się z tym męczą. Zatanna chce już jechać dalej, a tu bramkę trzeba zamknąć. No, w końcu! I galopem do celownika. Koniec! Czas nie ma znaczenia, ale zapraszamy do stanowiska komentatora. Bardzo dziękujemy Łukaszowi i Zatannie z Anarkii, którzy jechali poza konkursem.
- Przed nami ostatnia para z przejazdów poza konkursem, czyli Magda i wałach huculski Nestor. Jest to koń chodzący trail, więc nie powinien mieć problemów z większością przeszkód. Ruszyli! Niestety odmowa skoku na pierwszej przeszkodzie. Magda jednak nie daje za wygraną, robi woltę i... skoczył! Jedzie, jedzie, bez problemów... Przejazd dużo wolniejszy od dwóch pozostałych, Magda chyba stawia na dokładność. Kłody pokonane, tak samo jak równoważnia i mostek... Magda zsiadła z Nestora, bierze piłkę, wskakuje! Proszę państwa, kto potrzebuje strzemion do wsiadania, chyba tylko frajerzy! Trafiła do kosza! Labirynt... Magda nie wzięła wodzy w jedną rękę, prawdopodobnie zapomniała, ale musimy doliczyć 30 sekund do czasu. Cofanie bez problemu i bramka bez problemu. Galopują do celownika i KONIEC! Czas nie ma znaczenia, zapraszam do stanowiska komentatora. Dziękujemy Magdzie i Nestorowi z Anarkii.
- Rozpoczynamy teraz przejazdy konkursowe. Witamy oklaskami pierwszą parę czyli Podkowę na klaczy huculskiej o imieniu Efrafa z Rancha Arisha. Jest to koń naszej hodowli, który chodzi pole bending i słynie z tego że nie lubi się nudzić. Liczymy na dynamiczny przejazd! Ruszyły! Skoki poszły, woda poszła, wjazd, sznur, zjazd... Idą jak burza! Przy kłodach trzeba się zatrzymać, Efrafa nie za bardzo chce, trochę się wyrywa ale udało się. Przeszły! Przeszkody od ścieżki też poszły, ale Efrafa zeskoczyła z mostku i pognała galopem. Za to niestety doliczamy 3 punkty. Podkowa zsiada z hucułki, bierze piłkę... Efrafa nie chce stać. Podkowa na nogę w strzemieniu, wsiada... nie, Efrafa odskoczyła. Ten koń niestety taki jest, ale Podkowa nie daje za wygraną, przytrzymała mocno klacz i wskoczyła na siodło! Brawo! Piłka trafiła do kosza, gratulacje! Labirynt pokonany poprawnie... Zatrzymanie przed drągiem... Cofanie chyba przerosło Efrafę... Udało się, cofnęły równo 5 kroków i galopują do bramki. Podkowa otwiera bramkę, przejeżdża przez nią... i prawie spadła bo Efrafa postanowiła ruszyć galopem. Ten koń jest niemożliwy. Zawrotka i... udało się. KONIEC! Czas tej pary to 10.56, doliczając 30 sekund wychodzi 11.26 min.. Dziękujemy Podkowie i Efrafie z Rancha Arisha, tak trzymać!
- Następna para to Jan Zamojski na ogierze rasy appaloosa Powhatan z WHK Arisha. To piękny koń, który startuje z powodzeniem w trailu i westernie pleasure. Ruszyli! Skoki poszły bez problemów, woda, podjazd, sznur... Powhatan lekko odskoczył, Jan jednak skorygował go i pokonali przeszkodę poprawnie. Zjazd, kłody, przeszkody do ścieżki huculskiej... Wszystko pokonane poprawnie, jednak w dość wolnym tempie. Powhatan stoi bez ruchu gdy Jan z niego zsiada, a następnie wsiada. Da się proszę państwa, Efrafa powinna to zobaczyć. Jan trafił do kosza, chyba to zadanie jest za proste bo wszyscy dają radę. Niestety Powhatan nie ma ochoty na cofanie. Cofnął dwa kroki, zatrzymał się i ruszył do przodu. Jan próbuje dalej. Dobra, poszli 5 kroków i ruszyli do bramki. Oczywiście bez problemów, jak się można było spodziewać po koniu chodzącym trail. Jan zamyka bramkę.. udało się. KONIEC! Czas tej pary to 16.23 min. Bez punktów karnych. Duże brawa dla Jana Zamojskiego i Powhatana z WHK Arisha.
- Na torze jest już kolejny zawodnik, a jest nim Alice Dover na wałachu holsztyńskim Apollo's Chariot, reprezentanci WSK Estrella. To piękny i wszechstronny koń startujący w WKKW niskich klas. Ruszyli! Skoki i woda bez problemu, jak przystało na konia do WKKW. Podjazd... Na widok prania Apollo's zrobił wielkie oczy i stanął. Alice jednak udało się przekonać siwka że to nic strasznego i udało im się pokonać przeszkodę! Galopują właśnie w dół, gdzie czekają na nich kłody. Duży koń pokonał je bez problemów. Przeszkody do ścieżki huculskiej były trochę problematyczne, bo wałach chyba nigdy ich nie pokonywał. Udało się, pojechali dalej. Na razie bez błędów. Alice zsiadła z konia, ale co, to? Ma problemy z wsiadaniem na dużego konia. Coś kombinuje... Podprowadził wałacha do kłody i wsiadła na niego. Pojechała... Po jej przejeździe powiem państwu czy uznany ten element za zaliczony czy nie. A tym czasem Alice nie trafiła do kosza. Niestety! Cofanie poszło bez problemów, tak samo jak otworzenie bramki. Niestety przy zamykaniu poszło gorzej, kłócą się, Apollo's nie chce stać w miejscu... Udało się, zawodniczka zamknęła bramę i KONIEC! Czas tej pary to 18.47, doliczając jednak 60 sekund karnych mamy wynik 19.47 min. Postanowiliśmy uznać taki sposób wsiadania na konia za dozwolony. Proszę o oklaski i dziękujemy Alice Dover i Apollo's Chariot.
- Za dosłownie chwilę powinien pojawić się tutaj Szymon i haflinger Arrete's Trouble z Rancha Arisha. Są! Bardzo proszę zachować szczególny spokój podczas przejazdu tej pary z uwagi na nerwowość konia. Arte to trailowiec, więc nie powinien mieć problemów z większością przeszkód. Ruszyli. Skoki bez problemu, przy wodzie Arte się waha, Szymon jednak zachęcił go do wejścia. Jadą kłusem w wodzie. Podjazd pod górę bez większych problemów, lekkie zawahanie przy sznurze z praniem... udało się! Zjazd z góry, kłody, przeszkody do ścieżki huculskiej pokonane wzorowo, tak samo jak element z piłką. Niestety Szymon nie trafił do kosza. Labirynt, cofanie... wszystko bez zarzutu. Proszę państwa, to chyba koń który najszybciej pokonał bramkę. Galop do celownika i koniec. Czas tej pary to 15.01, doliczając minutę za piłkę otrzymujemy wynik 16.01 min. Dziękujemy Szymonowi i Arrete's Trouble z Rancha Arisha.
- Na torze jest już kolejna zawodniczka, tym razem reprezentująca WHK Lider, Miśka Ross i klacz arabska Murrat Abby. Koń startuje w western pleasure i ujeżdżeniu, dość ciekawy wybór do Pony Games, zobaczymy co z tego wyjdzie. Ruszyły. Skoki pokonane, klacz lekko waha się przy wejściu do wody, odskoczyła w bok, ale Miśka przytrzymała ją i udało się wejść. Zagalopowanie w wodzie poszło trochę koślawo, więc pojechały kłusem. Podjazd pod górę poszedł dobrze, jednak klacz boi się sznura z praniem. Tak niestety bywa, bo przeszkoda ta jest skonstruowała właśnie po to. Sekundy lecą.... Dobra, udało się. Kłody... pokonane! Teraz drewniane przeszkody... Poszło! Jedziemy dalej. Miśka zsiada, bierze piłkę, wsiada, galopuje do wiadra i... trafiła! Brawo! Cofanie poszło super, tego się można spodziewać po ujeżdżeniowcu. Bramka też otworzona i zamknięta bez problemów. KONIEC! Czas tej pary to 18.59 min., bez punktów karnych. Nagródźmy brawami Miśkę i Murrat Abby
- Witamy oklaskami kolejnego zawodnika, jest nim Dawid Janicki na klaczy American Quater Horse o imieniu Potencially Fast Deal, reprezentant WHK Arisha. Po przejeździe tego zawodnika nastąpi 20-minutowa przerwa techniczna. Zawodnik jest już na torze, wielkie brawa dla niego i kasztanowatej klaczy cuttingowej. Ruszyli i już niestety na pierwszej przeszkodzie wyłamanie. Drugie podejście i... dało radę! Kolejny skok na czysto, woda również, podjazd pod górę szybki galopem! Ups, klacz przestraszyła się kolorowych sznurków. Chwila zastanowienia... Poszła, brawo! Zjazd z góry szybkim galopem... Mogą mieć bardzo dobry czas. Kłody poszły bez problemów, niestety równoważnia przestraszyła klacz, która zeskoczyła z niej. Musimy za to doliczyć 30 sekund. I kolejny błąd, na równoważni. Dawid zsiada z klaczy, bierze piłkę... Wsiadł bez problemów i trafił do kosza, brawo! Z bramką też nie ma problemów, zamknął ją za sobą i dzikim galopem jedzie do mety. Koniec! Czas tej pary to 10.30 min., a po doliczeniu 60 karnych sekund wychodzi 11.30 min., co w tym momencie daje 2.miejsce w ogólnej klasyfikacji! Gratulacje dla Dawida Janickiego i klaczy Potencially Fast Deal! Tak jak mówiłam, zarządzam 20-minutową przerwę, proszę ekipę techniczną o zebranie się przy stanowisku komentatora.
Wyłączyłam mikrofon, odłożyłam go i zaczekałam chwilę aż Antek z Łukaszem podejdą do mnie.
- Czy wszystko gra?
Zapytałam chłopaków i z wdzięcznością przyjęłam od Łukasza butelkę wody.
- Tak, Florencja, Frollo i Zatanna są już na górze, Nestor na wybiegu, dziewczyny od oprowadzanek zmieniły konie i męczą teraz Fatalitę i Astrę, na rozprężalni jest spokój, a przeszkody na torze nie zostały zdemolowane. Zaraz idę posprzątać końskie kupy z toru.
Wyrecytował Łukasz. Byłam pod wrażeniem. Wypiłam pół butelki wody, oddelegowałam Łukasza na tor. Chłopak zabrał szuflę i poszedł sprzątać, podczas gdy my z Antkiem przeanalizowaliśmy listę startową.
- Zdajesz sobie sprawę ile koni jest na liście startowej? Trzeba będzie jakoś je podzielić, żeby było więcej zwycięzców.
Antek trzymał kartkę i myślał intensywnie.
- Klacze vs. ogiery? Western vs. klasyka? Konie vs. kuce?...
Wyliczałam coraz więcej propozycji, aż zauważyłam że czas nam się kończy.
- Później to ogarniemy, następną przerwę zrobimy dłuższą i pomyślimy.
- Dobra, idę na tor patrzeć czy nie oszukują.
Wzięłam do ręki mikrofon i gdy zauważyłam że chłopak zajął swoje miejsce włączyłam nagłośnienie.
- Szanowni państwo, wznawiamy konkurs. Zapraszam na tor Agness Lenoore i ogiera oldenburskiego Asfaloth z WSK Estrella. Halo, halo? Zapraszamy! Są już, podjeżdżają do startu i ruszyli! Skoki, woda, podjazd bez problemu, jak przystało na konia chodzącego WKKW, małe zawahanie przy kolorowych sznurkach... Chwila namawiania ogiera do przejścia... Poszedł! Galop z góry, teraz kłody. Zdziwienie na pysku konia, ale poszedł. Odważny z niego koń, nie powiem! Niestety ogier zeskoczył z kładki za wcześnie, oj, i zeskoczył też z mostu. Aj, to nie są dobre rasy do przeszkód tego typu... Agness bierze piłkę, bez problemu wsiada i rusza galopem. Niestety nie trafiła do kosza! Wielka szkoda! Ale jedzie dalej! Cofanie bez problemu, zagalopowanie z cofania, super! I bramka. Zawodniczka nie może dosięgnąć, przestawia konia... udało się! Teraz trzeba zamknąć. Poszło! I galopem do mety! Koniec! Czas tej pary to 16.11, a po doliczeniu 2 karnych minut wychodzi nam czas 18.11 min. Brawa dla Agness Lenoore i Asfalotha z WSK Estrella!
- Witamy kolejnego zawodnika, czyli Magdalenę Migocką na klaczy hanowerskiej Crazy System, reprezentantkę WHK Lider. Bardzo niespokojna klacz... Ruszyli! Już na pierwszej przeszkodzie odmowa skoku. No ładnie, Crazy chyba postanowiła nie współpracować. Czas leci... Skoczyła! Następna przeszkoda pokonana! Galop przez wodę, podjazd pod górę, sznurki pokonane bez problemu, gratulacje. Zjazd i kłody. Klacz wybiła się i przeskoczyła przez kłody na skok-wyskok. Oj, słabo. Następnie przeszkody do ścieżki huculskiej... Klacz zeskoczyła z równoważni, a potem z mostka. Oj, chyba bardzo lubi przejmować kontrolę nad jeźdźcem... Ciekawy wybór konia do takich zawodów... Magdalena zsiada z klaczy, bierze piłkę... i nie może wsiąść bo klacz tańczy dookoła niej. Czas leci, czas leci... Ciężko wsiąść na wysokiego konia, szczególnie jeśli zachowuje się w ten sposób... Magdalena wsiada z podwyższenia... siedzi! Jedzie kłusem do kosza, ale co to? Crazy nie chce zwolnić, Magdalena nie trafia do kosza. Wielka szkoda! Cofanie poszło dobrze, tak samo jak otworzenie bramki. Z zamknięciem był większy problem, klacz wciąż tańczyła i chciała jechać dalej. Magdalena w końcu zrezygnowała i pojechała szybkim galopem do mety. Koniec! Czas tej pary to 24.21 a po doliczeniu karnych 3 minut wychodzi nam 27.21 min. Nagródźmy tę parę brawami, Magdalena Migocka i klacz Crazy System z WHK Lider.
- Przywitajmy kolejną zawodniczkę, która właśnie wjeżdża na tor! Jest to Amelia na wałachu apploosa o imieniu Ratonhnanke:ton z Rancha Arisha. Dla mojej własnej wygody będę mówić na tego konia Doon. Ruszyli! Lekkie zawahanie przy pierwszym skoku, dla przeszkoda pokonana! Jadą dalej, woda, podjazd... Kolejne lekkie zawahanie przy sznurze z praniem, ale Amelia dzielnie prowadzi wałacha. Zjazd z góry, teraz kłody. Ups, wałach chce pokonać je galopem. Chwila kłótni... Widać że Doon chce zrobić wszystko na szybko, ale liczy się też dokładność... Udało się, kłody pokonane w stępie. Teraz przeszkody dla hucułów. Doon zapomniał zwolnić do stępa, zawodniczka robi woltę, żeby uspokoić wałacha... Pokonali przeszkodę bardzo ładnie, teraz mostek... również zaliczony! Amelia chwyta piłkę i wskakuje na Doona, niestety nie trafiła do kosza, wielka szkoda! Labirynt zaliczony, cofanie... również, choć było blisko by Doon zatrzymał się już za drągiem. Bramka pokonana bez problemu, galop do mety i koniec! Czas tej pary to 15.45 min. a po doliczeniu minuty za nie trafienie do kosza wychodzi nam 16.45 min. Dziękujemy Amelii i Doonowi z Rancha Arisha!
- Halo halo, zapraszam na tor Ann Pye-Johnson i klacz Moon Weapon z WSK Estrella! Niestety zawodniczka nie pojawiła się na starcie, na rozprężalni też jej nie ma, więc następuje dyskwalifikacja, bardzo mi przykro!
- Zapraszam więc kolejną parę czyli Liv Lenoore na klaczy Alvfinna również z WSK Estrella! Ruszyła! idzie na przeszkody jak wściekła, mogą mieć dobry czas! Skoki, woda... oj, przy podjeździe pod górę trochę słabnie... Dało radę! Alvfinna nie boi się kolorowych sznurków, teraz galop w dół i kłody. Nie nie, nie skaczemy przez nie, kucyku! Liv hamuje... udało się, kłody pokonane w stępie! Oj, zapomniały wyhamować przed równoważnią... wolta... dobra, dało radę, mostek też pokonany! Liv zsiada, bierze piłkę... Alvfinna trochę świruje, ale Liv po prostu na nią wskakuje bez użycia strzemion! Brawo! I uwaga.... trafiła do kosza! Labirynt... Dziewczyny postanowiły pokonać go w kłusie, nikt wcześniej na to nie wpadł, a my nic nie powiedzieliśmy że ma być pokonany w stępie. Super! Cofanie poszło dobrze, bramka też i galop do mety! Koniec! Proszę państwa, mamy nową prowadzącą w konkursie! Liv i Alvfinna pokonały tor w czasie 10.59 min. Gratuluję!
- Następny zawodnik to Alex Hood na ogierze Dark Dragon z WHK Lider. Witamy! Zawodnik podjeżdża do czujników i ruszył! Skoki bez problemu, woda, podjazd pod górę... Ups, Dark Dragon trochę boi się kolorowych sznurków, ale na szczęście udało się, jedzie dalej, galop z góry, teraz kłody. Ale najpierw trzeba wyhamować, nie jest to łatwe... Udało się, przeszli! Niestety Dark Dragon zeskoczył z równoważni, więc doliczamy za to 30 sekund. Most pokonany poprawnie, teraz piłka... Nie jest łatwo wsiąść na dużego konia, ale Alex dał radę! Trafił do kosza, brawo! Teraz labirynt. Zaryzykował pojechanie w kłusie... Niestety wpadli w jedną ściankę i zdemolowali przeszkodę! Poproszę ekipę techniczną na tor! Jadą jednak dalej, ledwo wyhamowali przez drągiem, ale udało się! Bramkę też pokonali bez problemów i... Koniec! Czas tej pary to 12.33, a po doliczeniu karnej minuty wychodzi nam 13.33 min. Dziękujemy, był to Alex Hood i ogier Dark Dragon z WHK Lider!
- Witamy już na torze Sandrę Janicką na ogierze AQH Dreams Take Flight z WHK Arisha! Jedziemy! Skoki trochę koślawo, ale dało radę, teraz woda, podjazd, sznurki, zjazd... Na razie bez błędów, super! Oj, za wcześnie pochwaliłam, bo Dreams zamiast przejść przez kłody próbuje przez nie skakać. Równoważnia, most... Ogier zeskoczył z mostu, kolejny błąd! Widać, że chce pokonać tor jak najszybciej, ale liczy się też dokładność. Sandra bez problemu wsiadła na konia, wrzuca piłkę do kosza i... trafiła, gratulacje! Labirynt w kłusie.... Dało radę! Teraz wszyscy będą jechać labirynt kłusem? Oj, Dreams nie zatrzymał się przed drągiem... Przeszkoda nie zaliczona! Jedziemy jednak dalej.... Bramka pokonana, galop do mety i koniec! Czas Sandry Janickiej i ogiera Dreams Take Flight to 14.34, ale po doliczeniu półtorej minuty wychodzi nam 16.04 min. Gratulacje!
- Następny zawodnik również reprezentuje WHK Arisha, a jest to Katarzyna Wiśniewska i klacz AQH Sheez Not Easy! Podjeżdżają do startu i... Ruszyły! Cuttingowa klacz osiąga niezłą prędkość... Oj, niestety nie udało się przeskoczyć stacjonaty z tak szybkiego galopu. Druga próba... Poszło! Na przeszkodzie crossowej też wyłamanie, drugie podejście... Skoczyła! Galop przez wodę zaliczony, podjazd pod górę... Sheez przestraszyła się sznurków i odskoczyła w bok, ale dobrze, jedzie! Zjazd z góry galopem, kłody zaliczone, przeszkody do ścieżki huculskiej też... Katarzyna ma małe problemy z wejściem na klacz, Sheez chyba trochę boi się piłki... Dobra, siedzi... Trafiła do kosza, gratulacje! Labirynt... Cofanie... Zaliczone! Bramka również i jedziemy do mety. Koniec! Czas tej pary to 15.14 min. Był to przejazd pary z WHK Arisha, Katarzyny Wiśniewskiej i Sheez Not Easy, dziękujemy!
- Witamy na torze kolejnego konia AQH! Przed państwem Andrea Philips i wałach Extreme Dun Gun z Apple Garden Stud! Ruszyli! Skoki bez problemu, woda zaliczona, wjazd, sznurki, zjazd... Idą jak burza, chyba jest szansa na wygraną! Kłody, przeszkody do ścieżki huculskiej, piłka... Trafiła do kosza, jadą dalej! Ten koń jest niesamowity, zdaje się że nic go nie rusza! Labirynt pokonany kłusem, gratulacje! Cofanie... Poszło nawet więcej kroków, bramka i galop do mety! Szybko! Koniec! Była to Andrea Philips i wałach Extreme Dun Gun z Apple Garden Stud, a ich czas to 9.45 min. co ma chwilę obecną daje im pierwsze miejsce. Czy ktoś ich pokona? Bardzo dziękujemy tej parze!
- A my witamy już oklaskami następną zawodniczkę, Liv Lenoore na klaczy Alhambra z WSK Estrella. Wcześniej mogliśmy oglądać Liv na klaczy Alvfinna, na której zajmuje obecnie drugie miejsce. Po przejeździe tej zawodniczki nastąpi półgodzinna przerwa techniczna. Ruszyła! Skoki bez problemu, teraz woda, podjazd, sznurki, zjazd... Super! Kłody zaliczone, niestety Alhambra zeskoczyła z równoważni, mostek pokonany, teraz piłka. Oj, nie jest łatwo wsiąść na dużego konia... Dobra, udało się! Oj, niestety Liv nie trafiła do kosza! Ale jedziemy dalej. Labirynt, cofanie... Zaliczone! Teraz bramka. Udało się otworzyć... Gorzej z zamknięciem... Udało się i koniec! Czas tej pary to 14.01 a po dodaniu półtorej minuty wychodzi 15.31 min. Gratulujemy Liv Lenoore i Alhambrze z WSK Estrella. Zapraszam teraz na półgodzinną przerwę!
Wyłączyłam mikrofon i wypiłam resztę wody. Jutro nie będę mogła mówić, jestem tego pewna. Zerknęłam na listę startową. Trochę jeszcze zostało... Chłopaki ogarniali tor, a po chwili zauważyłam idącą w moją stronę Magdę. Pomachałam jej.
- Esme, które konie możemy jeszcze wziąć na oprowadzanki?
- Wow, tak dużo chętnych? A które już były?
- Aragorn, Epilos, Fatalita, Astra, Aria chwilę pochodziła, Mina, Garibaldi, Rugged...
- Eh, obojętnie tylko nie ogiery, Buena i Nemezis. Możecie wziąć Campiona i Draco bo są blisko. Albo hucuła plus jakiegoś dużego, na przykład Snake's, bo ona grzeczna.
- O, to idę po nią.
Dziewczyna pobiegła w stronę stajni, a ja poszłam na tor obgadać podział koni do wyników. Ciężko było coś ustalić, ale w końcu wybraliśmy mniejsze zło. Wróciłam więc na stanowisko i podjęłam komentowanie.
- Witam po przerwie, mam nadzieję że każdy zdążył coś zjeść lub podziwiać nasze wspaniałe konie huculskie. Zapraszam na tor zawodnika z WHK Arisha Roberta Kotarskiego na klaczy Elusive Premonition. Jadą na start i poszli! Stacjonata zaliczona, przeszkoda crossowa też, teraz woda... zaliczona! Wjazd... Ups, Elusive boi się sznurków, nie chce podejść. Uparła się że w środku czai się tygrys... Zawodnik wymija przeszkodę, doliczamy 30 sekund. Zjazd, kłody, przeszkody do ścieżki huculskiej... zaliczone! Teraz piłka... Robert wskoczył na klacz, ale niestety nie trafił do kosza, wielka szkoda! Labirynt, cofanie, zaliczone! Trochę problemów przy bramce, Elusive chciałaby już galopować... zaliczone! Koniec! Czas tej pary to 17.01 a po dodaniu półtorej minuty wychodzi nam 18.31 min. Dziękujemy Robertowi Kotarskiemu i klaczy Elusive Premonition z WHK Arisha!
- Witamy kolejnego zawodnika, tym razem reprezentanta WHK Lider, Alexa Hooda na klaczy Lux Occulta. Ruszyli! Klacz już na wstępie odmówiła skoku... Skoczyła! Przeszkoda crossowa zaliczona, woda, podjazd... Lux wystraszyła się sznurków z praniem... i uciekła galopem brykając... Co? Ok, wrócili, walczą, kolejne baranki... Dobra, poszli. Galopem w dół, teraz kłody. Lux skoczyła przez nie, przeszkoda nie zaliczona. Ponowny bardzo ciekawy wybór konia na zawody Pony Games. Przeszkody do ścieżki zaliczone, piłka... Klacz nie pozwala na siebie wsiąść, Alex walczy... walczy.... walczy.... ok, udało mu się wsiąść z podwyższenia, jedzie dalej. Lux nie chce zwolnić przy koszu... Alex jednak trafił, brawo! Labirynt pokonany w kłusie... niestety wypadli z toru... cofanie.... Lux nie zatrzymała się przy drążku, przeszkoda nie zaliczona. Teraz walczą z bramką. Otworzyć łatwo, gorzej z zamknięciem... Walczą, walczą.... Lux co chwilę odskakuje od bramki... Zawodnik w końcu się poddał i jedzie do mety. Czas to 25.02 a po dodaniu dwóch minut wychodzi 27.02 min. Był to Alex Hood na klaczy Lux Occulta z WHK Lider.
- Następna zawodniczka to Ann Pye-Johnson na klaczy Fast Scenic Whiz, reprezentantka WSK Estrella. Przed nami kolejny koń AQH, witamy serdecznie! Ruszyły! Jadą bardzo dokładnie, choć w średnim tempie. Skoki, oj lekkie zawahanie przy wodzie... Weszły! Wjazd, sznurki, zjazd... Mimo średniego tempa para ta ma szansę na wysokie miejsce. Teraz kłody... lekkie zawahanie u klaczy, jednak Ann pokazuje jej co ma zrobić i już wszystko jest dobrze. Zaliczone! Przeszkody do ścieżki huculskiej nie sprawiają trudności, tak samo jak piłka, choć brakowało dosłownie minimetrów żeby Ann nie trafiła, ale udało się, gratulacje! Labirynt przejechany kłusem... zaliczony! Teraz cofanie... doskonałe, jedziemy do bramki... bezproblemowo, wow! I koniec! Czas tej pary to 10.21 min. co na chwilę obecną daje drugie miejsce, gratulacje dla Ann Pye Johnson i klaczy Fast Scenic Whiz z WSK Estrella!
- Następny zawodnik to Szymon i klacz Tropical Honey z Rancha Arisha. Kolejny westernowiec, tym razem jednak nie AQH, a Quarab. Szymona mogliśmy oglądać wcześniej na Arrete's Trouble na którym zajmuje teraz 9. miejsce. Ruszyli! Lekkie zawahanie przy skokach, ale dało radę, crossówka, woda, podjazd... Super, idą jak burza! Sznurki trochę chyba wystraszyły klacz, ale Szymon dał radę przekonać ją że nic złego się nie dzieje. Zjazd, teraz kłody. Tropka już chciała skakać, ale Szymon pokazał jej jak poprawnie pokonać tę przeszkodę. Zaliczone! Przeszkody do ścieżki huculskiej zaliczone bez problemu, tak samo jak piłka którą Szymon wrzucił do kosza. Labirynt w kłusie, cofanie bez problemu, bramka tak samo. I jadą do mety! Koniec! Szymon z Rancha Arisha na klaczy Tropical Honey uzyskał czas 10.52 min. co na chwilę obecną daje mu trzecie miejsce. Gratulujemy!
- Na torze jest już kolejny zawodnik, czyli Sandra Janicka na ogierze Big Gunner z WHK Arisha. Wystartowali! Na pierwszej przeszkodzie zrzutka, ale nie uznajemy tego za błąd, prawda? Zaliczone. Przeszkoda crossowa zaliczona, woda, podjazd zaliczone. Gunner wystraszył się sznurków i odskoczył w bok, Sandra negocjuje z ogierem... Dali radę, jadą dalej. Zjazd, teraz kłody. Gunner idzie trochę niedokładnie, szorując nogami po kłodach, ale zaliczamy. Równoważnia zaliczona, ale niestety ogier zsunął się z mostku, więc musimy to uznać za błąd. Sandra wskakuje na ogiera i jedzie do kosza... Niestety nie trafiła, szkoda, ale jedziemy dalej. Korytarz jedzie w stępie, zaliczone! Cofanie trochę koślawe, ale zaliczamy, bramka bez większych problemów i galopem do mety, koniec! Czas Sandry Janickiej i ogiera Big Gunner z WHK Arisha to 16.44 jednak po doliczeniu półtorej minuty wychodzi nam 18.14 min. Gratulacje!
- Następna zawodniczka również reprezentuje WHK Arisha, a jest to Tom Brzozowski na klaczy Our Icy Scene! Ruszyli! Klacz ma niezłe przyspieszenie... Skoki zaliczone, woda zaliczona, podjazd, sznurki, zjazd... zaliczone! Niestety klacz nie chce się zatrzymać przed kłodami i przeskakuje je. Przeszkody do ścieżki huculskiej również nie zaliczone, ponieważ z obu klacz postanowiła zeskoczyć. Dodatkowo ledwo wyhamowała przed nimi do stępa. Teraz piłka, Tom ma lekkie problemy z wsiąściem na klacz, ale udało się i trafił do kosza, brawo! Teraz labirynt... zaliczony! Cofanie też zaliczone choć klacz zatrzymała się w ostatniej sekundzie. Bramka bez problemu i teraz galop do mety... koniec! Tom Brzozowski i Our Icy Scene z WHK Arisha uzyskali czas 16.12 min. jednak po doliczeniu półtorej minuty za błędy otrzymujemy czas 17.42 min. Gratulujemy!
- Witamy już na torze Agness Lenoore na klaczy Scene of Sunset z WSK Estrella. Ruszyły! Skoki poszły bez problemu, tak samo woda, podjazd, sznurki, zjazd... Kurcze, nieźle! Przy kłodach lekkie zawahanie klaczy, ale Agness zbiera wodze i pokazuje klaczy jak ma pokonać przeszkodę, jadą dalej! Przeszkody do ścieżki huculskiej pokonane wzorowo, teraz piłka.... Oj, niestety Agness nie trafia do kosza, wielka szkoda! Jedziemy jednak dalej! Labirynt w kłusie... dało radę! Teraz cofanie, oj mało brakowało, ale zaliczone, bramka... Agness źle ustawiła klacz i nie sięga ręką do bramki, przestawia konia... udało się, teraz galopem do mety... Koniec! Czas Agness Lenoore i klaczy Scene of Sunset z WSK Estrella to 9.11 min. a po doliczeniu minuty wychodzi 10.11 min. co daje na chwilę obecną drugie miejsce. Brawo!
- Przed państwem kolejny zawodnik, reprezentantka WHK Lider Magdalena Migocka na klaczy Farmakopea! Ruszyły! Skoki bez problemu, woda bez problemu, podjazd... Klacz jednak trochę zawahała się przy sznurkach, jednak Magdalena nie dała za wygraną i już po chwili udało się pokonać przeszkodę. Zjazd, teraz kłody. Farma już chciała skakać, ale Magdalena wytłumaczyła jej wszystko i dały radę. Przeszkody do ścieżki poszły nieźle, choć mało brakowało a klacz spadłaby z mostku. Magdalena chwyta piłkę, wskakuje na klacz, jednak niestety nie trafia do kosza. Jedzie jednak dalej. Labirynt pokonuje w stępie, cofanie zaliczone, teraz bramka. Chwila przestawiania konia, jednak udało się! Galopem do mety i koniec! Była to Magdalena Migocka z WHK Lider na klaczy Farmakpea. Jej czas to 10.15 min. a po doliczeniu minuty wychodzi 11.15 min. W tym momencie daje to tej parze szóste miejsce. Gratulacje!
- Witamy Dawida Janickiego i klacz Microsoft Excel T z WHK Arisha. Jak miło widzieć Excel w tak dobrej kondycji! Ruszyli! Skoki zaliczone, choć trochę koślawo, woda również, teraz wjazd, sznurki, zjazd... Idą jak burza! Klacz zawahała się przy kłodach, ale przeszła grzecznie. Przeszkody do ścieżki huculskiej bez problemów, tak samo jak piłka którą Dawid trafił do kosza wręcz idealnie. Następnie labirynt przejechany w stępie... zaliczony! Cofanie również bez problemów, tak samo jak bramka. I jedziemy do mety. Koniec! Był to Dawid Janicki na klaczy Microsoft Excel T z WHK Arisha. Otrzymał on czas 11.28 min. Obecnie daje to tej parze ósme miejsce. Gratulacje!
- Ostatni zawodnik przed kolejną przerwą właśnie wjechał na tor. Jest to ostatnia zawodniczka z WSK Estrella, Alice Dover i klacz Celtic Jewel. Jadą! Skoki zaliczone, przy wjeździe do wody lekka panika, ale już po chwili Celtic galopuje w wodzie. Podjazd, sznurki... Znów lekkie zdziwienie ale zaliczone! Zjazd, kłody pokonane poprawnie, klacz jednak przestraszyła się opadającej równoważni i zeskoczyła z niej. Nie chce wejść na mostek... dało jednak radę, jadą dalej. Teraz piłka.... Niestety Alice nie trafiła do kosza, wielka szkoda! Labirynt w stępie, cofanie bez problemów, przy bramce trzeba było kilka razy przestawiać klacz, ale dało radę i jadą do mety.... Koniec! Alice Dover i Celtic Jewel uzyskały czas 15.01 min. a po doliczeniu półtorej minuty końcowy czas tej pary to 16.31 min. Gratulujemy i zapraszamy państwa na 15-minutową przerwę.
- Widzę że skracamy przerwy.
Podszedł do mnie Antek z talerzem jakiejś sałatki i kanapką.
- Weź, już nie mam siły a zaraz skończy nam się dzień. Trzeba było zrobić te zawody dwudniowe.
- Albo ograniczyć ilość zgłoszeń.
- Tak to też racja. Ale zostały już tylko 4 konie, więc damy radę. Jak tam oprowadzanki?
- Dziewczyny stwierdziły że nie mają już siły.
- I dobrze, niech coś zjedzą i posiedzą chwilę bo ile można. W nagrodę pojadą w jakiś teren czy coś. Zapytam je co chcą.
- Dobry pomysł. Ok, chyba czas zaczynać.
Miał rację. Wzięłam więc do ręki mikrofon.
- Witam państwa po przerwie, zapraszam już na tor Katarzynę Wiśniewską i klacz Sunset Whiz z WHK Arisha. Halo halo, Arisha? Są! Ruszyły! Skoki troszkę koślawo, ale zaliczamy. Woda, podjazd, sznurki... Tu lekkie zdziwienie u konia, ale poszła. Zjazd, teraz kłody. Niestety przed ostatnią kłodą klacz zrezygnowała, więc uznajemy to jako błąd. Następnie przeszkody do ścieżki huculskiej, które zostały pokonane bez problemów, teraz piłka... Katarzyna niestety nie trafiła do kosza, wielka szkoda! Labirynt w kłusie zaliczony, cofanie też... Bramka też, super! Galopem do mety! Koniec! Katarzyna Wiśniewska i Sunset Whiz z WHK Arisha ukończyły tor z czasem 15.32 min. a po doliczeniu półtorej minuty wychodzi nam czas 17.02 min. Gratulacje!
- Przed państwem ostatnia zawodniczka z WHK Lider czyli Miśka Ross na ogierze arabskim Shakal DH. Ruszyli! Z wściekłością zaatakował przeszkody, teraz pędzi przez wodę. No nieźle, nieźle. Pędzi w górę, odskoczył od sznurków i bryknął. Miśka jednak skróciła wodze i jedzie. Galop z góry, teraz kłody. Ogier chyba ma własne zdanie na temat przeszkód, bo przeskoczył kłody na skok-wysok a ostatnią ominął. Błąd. Przeszkody do ścieżki huculskiej pokonane bez problemów, tak samo jak piłka, choć Miśka potrzebowała chwili żeby wsiąść na ogiera. Trafiła do kosza, brawo! Teraz labirynt w kłusie... zaliczone! Niestety ogier nie ma ochoty na cofanie i po trzech krokach ruszył do przodu. Bramka też zajęła im chwilę, ale dali radę. koniec! Czas Miśki Ross i ogiera Shakal DH z WHK Lider to 13.50 a po doliczeniu minuty wychodzi końcowy czas 14.50 min. Gratulujemy Miśce Ross i Shakalowi DH z WHK Lider!
- Przed ostatni zawodnik wjechał właśnie na tor. To Podkowa i wałach Blackberry z Rancha Arisha! Ruszyli! W niezłym tempie wjeżdżają w przeszkody. Obie zaliczone! Teraz woda... Black chyba potknął się, ale momentalnie odzyskuje równowagę i jedzie dalej... Wjazd pod górę galopem, sznurki nie zrobiły na wałachu wrażenia, teraz zjazd w dół... Kłody też be problemu, tak jak przeszkody do ścieżki huculskiej. Podkowa zsiada z Blacka, puszcza go luzem i idzie po piłkę. Koń stoi i czeka, prawdziwy koń kowboja! Podkowa wsiada i jedzie do kosza, trafi? Trafiła, gratulacje! Labirynt zaliczony, pokonany kłusem, Black jedzie galopem do drąga.... W ostatniej chwili się zatrzymał, cofanie wykonane perfekcyjnie, chyba nawet o jeden krok za dużo, ale spokojnie to nie błąd. Bramka bezproblemowo, teraz już tylko galopem do mety... Jest! Dziękujemy Podkowie i Blackberry'emu z Rancha Arisha, ich czas to 9.59 min. co na chwilę obecną daje im drugie miejsce! Gratulacje!
- Przed państwem ostatni zawodnik na liście startowej. Powitajmy brawami reprezentanta WHK Arisha, Johna Trevora i klacz Sheez Big Deal! Ruszyli! Pierwszy skok zaliczony, na drugim wyłamanie, ale John najeżdża jeszcze raz i tym razem Sheez skoczyła. Woda pokonana pełnym galopem, tak samo wjazd pod górę. Lekka panika klaczy przy sznurkach... dali radę! Zjazd galopem, teraz kłody. Sheez zastanawia się, myśli... zaliczone! Przeszkody do ścieżki huculskiej.... zaliczone, super! Jedziemy do piłki... John wsiada na klacz i jedzie galopem do kosza.... niestety nie trafił, szkoda! Labirynt pojechali kłusem bez problemów, teraz cofanie.... w ostatniej chwili! I bramka bez problemów pokonana, galopem do mety... Koniec! Dziękujemy ostatniej parze z listy startowej, Johnowi Trevorowi i Sheez Big Deal z WHK Arisha. Ich czas to 15.02 min. a po dodaniu karnej minuty wychodzi 16.02 min. Gratulujemy! Prosimy o cierpliwość, za około 10 minut podany końcowe wyniki.
Wyłączyłam mikrofon i podbiegłam do Antka który trzymał już w ręce kartkę ze wszystkimi czasami i długopis.
Kurcze, rewelacyjny opis :D Bardzo, bardzo dziękuję za tak dobry wynik :D
OdpowiedzUsuńSuper opis :)
OdpowiedzUsuń