
klacz *SWEET DREAM CT+
(xx, kasztanowata)
od *Sweet Louise (xx) po *On Top of the World (xx)
wystawy, wyścigi płaskie (emerytura)
urodzona 04.06.2011, w Virtualu od listopada 2014
hodowli Cheltenham Racing, własności WHK Anarkia
klacz hodowlana, na sportowej emeryturze
Odznaczona Brązowym Orderem Zasługi w wystawach
Historia: Sweet urodziła się w Cheltenham Racecourse, gdzie przez pierwsze dwa lata swojego życia dorastała i trenowała. W listopadzie 2014 roku została wystawiona na sprzedaż podczas licytacji i zakupiona przez Hannę. Na Malinowym Wzgórzu dalej trenowała i rozpoczęła starty w wyścigach. Szło jej całkiem nieźle, wygrywała wyścigi w ładnym stylu i rozwijała się. Po jakimś czasie jednak Hannah postanowiła sprzedać Sweet. Tym razem została zakupiona przez Milę i stanęła w Aspera Ranch. Niestety w tym okresie mało startowała i trenowała przez co jej kondycja trochę spadła. W listopadzie 2015 Mila postanowiła sprzedać prawie wszystkie swoje konie. Sweet miała wtedy 5 lat i nie osiągnęła za dużo w dziedzinie wyścigów. Esmeralda jednak postanowiła ją kupić, bo Sweet zawsze jej się podobała, a dodatkowo miała bardzo dobry rodowód. Tydzień później klacz przyjechała do Anarkii, a kilka dni później stanęła w pensjonacie gdzie Esmeralda trzyma swoje wyścigowce. Pół roku biegała jeszcze na torach, po czym w maju 2016 roku Emilia z Esmeraldą podjęły decyzję o emerytowaniu klaczy. Jeszcze nie zdecydowaliśmy jak dalej potoczą się jej losy, ale prawie na pewno nie będzie już chodzić w żadnym sporcie.
Rodowód: jest córką dwóch koni stojących obecnie w Oak Island Stud. Jej matka, klacz Sweet Louise to gniada folblutka, która kiedyś triumfowała w wyścigach płaskich na krótkich dystansach, a obecnie odnosi sukcesy w skokach klasy L oraz hodowli. Jest matką kilku na prawdę utalentowanych koni wyścigowych wśród których najbardziej zasłużonym jest ogier Moon Child stojący obecnie w Cheltenham Racecourse. Ojcem Sweet Dream jest kasztanowaty ogier On Top of the World, bardzo utalentowany sportowiec startujący w przeszłości w wyścigach płaskich na długich dystansach, a obecnie w skokach klasy P. Dał wiele na prawdę utalentowanego potomstwa, w tym wspomnianego już ogiera Moon Child oraz wkkw-istę Nobody's Hero. Oboje rodzice Sweet Dream są obecnie wystawieni na sprzedaż.
Podczas pracy na ujeżdżalni: Sweet po karierze wyścigowej jeszcze nie zdecydowała co będzie dalej robić. Na razie chodzi pod siodłem tylko tyle, żeby nie stracić zupełnie mięśni. Pracujemy z nią trochę ujeżdżeniowo, staramy się nauczyć ją ładnych wygnięć, wchodzenia w łuki oraz wolnego galopu. Idzie nam bardzo powoli, ale robimy jakieś postępy, a to jest najważniejsze. Sweet to koń bardzo temperamentny, ale o zachowaniach dość łatwych do przewidzenia. Wystarczy spędzić z nią trochę czasu i to wystarczy do nauczenia się większości cech jej charakteru. Jest na przykład bardzo płochliwa i nigdy za żadne skarby nie przejdzie obok straszaka sama. Zawsze musi przejść albo za człowiekiem albo za drugim koniem. Nie lubi też być sama, o wiele lepiej się czuje będąc w towarzystwie innych koni. Gdy jest na placu sama w ogóle nie potrafi skupić się na robocie, bez przerwy rży i ciągnie w stronę wyjścia. Bardzo trudno się z nią wtedy dogadać, bo klacz automatycznie zaczyna się złościć, stawać dęba i walić nogami w ziemię. Pracuje więc tylko i wyłącznie w towarzystwie innych koni. O dziwo jest wtedy dość skupiona na jeźdźcu i nie zwraca za bardzo uwagi na konie. Byle były obok. Sweet bardzo lubi pracę na drągach, ale skacze bardzo źle i niechętnie, więc na razie tylko jeździmy po płasko położonych drągach.
Podczas pracy w terenie: Sweet jest prawdziwą torpedą, ale jeśli ktoś się nie boi prędkości to może się okazać że to właściwy koń dla niego. Bo kasztanka mimo że galopuje na prawdę szybko to jest przy tym zaskakująco spokojnym koniem. W terenie płoszy się na przykład dużo rzadziej niż na placu, a nawet jeśli czegoś się przestraszy to tylko odskoczy w bok. Dużo rzadziej też bryka i staje dęba. Jest jednak inny problem - Sweet trenowała zawsze na równej i płaskiej powierzchni, więc ma trudności z chodzeniem po kamieniach lub nierównej powierzchni. Dopóki idzie po równej i miękkiej powierzchni, jest dobrze. Problem zaczyna się przy podjazdach czy zjazdach z górek, ścieżkach pełnych korzeni czy kamieni. Sweet wtedy często się potyka i traci równowagę. Pracujemy jednak nad tym i jest lepiej i lepiej. Nie za bardzo lubi wchodzić do wody i zawsze kiedy jest możliwość jej ominięcia, Sweet zrobi to. Czasem często nią wyhamować z galopu do kłusa, ale przy odważnym i zdecydowanym jeźdźcu nie jest to aż taką przeszkodą. Najważniejsze, że są chętni do jeżdżenia na niej i ma ona swoich fanów, a nie w przypadku wszystkich koni można tak powiedzieć. To idealny koń dla odważnego jeźdźca, który nie boi się prędkości i lubi w terenie dużo galopować.
W stosunku do ludzi: Sweet to ogólnie bardzo miły koń, choć w stosunku do ludzi jest trochę nieufna, szczególnie jeśli chodzi o obcych. Nieznanemu sobie człowiekowi absolutnie za żadne skarby świata nie da się złapać na padoku, czy podejść do siebie w boksie. Czasem żartujemy, że ze wszystkich naszych koni to właśnie ona byłaby najtrudniejsza do ukradnięcia. W kontaktach z ludźmi jest raczej oschła, rzadko okazuje emocje i ogólnie pracując i przebywając z nią ma się wrażenie, że Sweet najchętniej spędziłaby całe życie na padokach z dala od ludzi. Nie męczymy jej więc za dużo i większość czasu faktycznie spędza na padokach. Pomimo swojej widocznej niechęci do przebywania z ludźmi, Sweet nie jest agresywna ani nieprzyjemna w obsłudze. Podczas czyszczenia stoi w miarę grzecznie, ale denerwuje się gdy w okolicy nie ma innych koni. Gdy jest sama, rży, kręci się, ciągnie za uwiąz, a czasem nawet odsadza się. Gdy ma w zasięgu wzroku chociażby jednego konia, Sweet stoi grzecznie, tylko zerka co chwilę żeby upewnić się, że konie wciąż stoją blisko niej. Gorzej zachowuje się przy osobach, których nie zna, takich jak kowal czy weterynarz. Żeby była spokojna musi przy niej stać ktoś, kogo zna, bo w przeciwnym wypadku Sweet się złości, próbuje kopać i gryźć.
W stosunku do koni i innych zwierząt: to bardzo stadny koń, który ma wielką potrzebę przebywania w stadzie. Gdy straci inne konie z oczu chociażby na chwilę, Sweet wpada w panikę. Bardzo źle pracuje się z nią w pojedynkę, bo klacz rży i wyrywa się do innych koni. Gdy ma w zasięgu wzroku chociażby jednego konia, klacz od razu się uspokaja i skupia na pracy. Pojechanie na niej w samotny w teren jest niewykonalne i bardzo niebezpieczne, bo klacz staje dęba i ponosi w stronę stajni. Sweet mieszka na padoku z wiatą, więc ma właściwie nieprzerwany kontakt z innymi końmi. Jest bardzo zżyta ze swoim stadem i dobrze dogaduje się praktycznie ze wszystkimi końmi. Nie stoi ani jakoś wyjątkowo wysoko ani wyjątkowo nisko w hierarchii, plasuje się gdzieś po środku. Folblutka nigdy nie wchodzi w konflikty, a w sytuacjach podbramkowych po prostu się wycofuje. W stosunku do koni ma bardzo łagodny charakter, nigdy nie wykazuje agresji ani braku szacunku. Do obcych koni podchodzi z rezerwą i raczej trzyma się od nich na pewną odległość. Nigdy jednak nie jest agresywna w stosunku do nich, raczej unika bliższego kontaktu. Jeśli chodzi o inne zwierzęta to Sweet raczej ich nie lubi, szczególnie szczekających psów na które zawsze kuli uszy i kłapie zębami. Dzikich zwierząt spotkanych w lesie zazwyczaj trochę się boi.
Na padoku: kasztanka spędza praktycznie cały czas na padoku, bo stoi na padoku z wiatą przez całą dobę i cały rok. Głównym tego powodem na początku były problemy z kopytami, których Sweet nabawiła się przez zbyt wczesne kucie. Nieograniczony ruch w butach bardzo jej pomógł i teraz stan jej kopyt jest znacząco lepszy. Sweet bardzo spodobał się taki system chowu, więc nawet po względnie zakończonej kuracji została tutaj i już nie wróciła do stajni. Jest to koń, który bardzo potrzebuje życia stadnego, a dodatkowo nie za bardzo lubi kontakt z ludźmi, więc taki chów jest dla niej idealny. Stała się też dużo spokojniejsza i bardziej wyluzowana, odkąd ma nieograniczoną możliwość brykania i biegania luzem. Żyje w dobrych kontaktach ze wszystkimi końmi i jest z nimi na tyle zżyta, że gdy tylko choć na chwilę straci je z oczu, wpada w panikę i zaczyna robić wszystko, żeby tylko wrócić do stada. Łapanie jej na padoku nie jest takie trudne dla osób które Sweet zna, ale za to odłączenie jej od stada stanowi już wyzwanie, szczególnie kiedy chce się zabrać z padoku tylko Sweet. Klacz potrafi wyrywać się tak mocno, że utrzymanie jej graniczy z cudem. Dlatego właśnie zazwyczaj oprócz niej ściągamy z padoku chociażby jeszcze jednego innego konia, nawet gdy go akurat nie potrzebujemy.
Na zawodach: Klacz obecnie startuje już tylko w wystawach. Ma za sobą jednak karierę wyścigową, która może i nie była najbardziej owocna, ale całkiem udana. Sweet Dream jest emerytowanym koniem wyścigowym, jest więc przyzwyczajona do atmosfery zawodów i tego, że wokół niej dużo się dzieje. Czując tę nerwową atmosferę wokół siebie Sweet często jest podniecona i niespokojna, ale zdecydowanie umie stanąć na wysokości zadania i zachowywać się najlepiej jak to możliwe. Do przyczepy wchodzi bez problemu, pod warunkiem że w środku czeka już na nią inny koń. Gdy ma gdzieś jechać sama, wprowadzanie jej do przyczepy jest niebezpieczne, bo klacz staje dęba, wyrywa się i ogólnie totalnie nie szanuje człowieka. W takich wypadkach nie cackamy się z nią, tylko dajemy jej sedację i dopiero wtedy wprowadzamy do przyczepy. Z drugim koniem natomiast klacz wchodzi do przyczepy bez mrugnięcia okiem i leki nie są potrzebne. W nieznanym sobie miejscu zachowuje spokój pod warunkiem że ma obok siebie konie, które zna. W przeciwnym razie jest trochę nerwowa, ale na szczęście nie odstawia takich cyrków jak w domu.
- wystawy: Sweet Dream jest koniem bardzo ładnie zbudowanym, jest lekkiej, typowo folbluciej budowy i ładnie się rusza. Dodatkowo ściąga na siebie uwagę głównie rudą maścią i nietypowymi odmianami. Pomimo swojej fobii związanej z potrzebą przebywania z innymi końmi po wejściu na arenę Sweet jakby o tym zapomina i zachowuje się całkiem znośnie. To znaczy nie wyrywa się do innych koni, nie szarpie ani nie staje dęba, ale za to zdarza jej się płoszyć. Boi się na przykład fleszy w aparatach, głośnych krzyków, muzyki, psów itd. Doświadczony prezenter jest jednak w stanie nad nią zapanować i nakłonić do współpracy. Klacz bez dyskusji zmienia chody, zatrzymuje się, rusza i całkiem nieźle potrafi dopasować swoje tempo chodu do tempa w którym biegnie prezenter. Bez marudzenia potrafi też stać bez ruchu gdy sędziowie ją oglądają. Widać po niej, że najchętniej już by ruszyła, ale nie wyrywa się ani nic nie wymusza. Musi ją jednak prowadzić osoba, którą Sweet zna, bo inaczej klacz potrafi się zachowywać na prawdę karygodnie.
Chody: klacz luzem porusza się bardzo ładnie, harmonijnie i równo. Gorzej sprawa wygląda z jej chodem pod siodłem, ponieważ Sweet jest dość sztywna, szczególnie gdy każe jej się iść po kole. Im mniejsze koło tym sprawa wygląda gorzej. Na tyle na ile możemy pracujemy z nią pod siodłem lub na lonży, żeby jak najbardziej ją rozluźnić i nauczyć poprawnie trzymać równowagę również na kołach. Jak przystało na folbluta, Sweet jest bardzo szybka w galopie. W młodości startowała w wyścigach krótkodystansowych, jest więc sprinterem. Siedząc na niej na prawdę to czuć, szczególnie gdy na długiej prostej w terenie pozwoli jej się dać z siebie wszystko.
Zdrowie: Sweet to koń po karierze wyścigowej, więc jej organizm przeszedł w młodości spore przeciążenie. Na szczęście ogólnie jest zdrowa, nie ma problemów ze stawami, nogami czy plecami. Jedynym, dość poważnym, problemem są jej kopyta, które dość mocno ucierpiały przez niepoprawne podkuwanie w młodości. Po rozkuciu jej kopyta dosłownie się rozpadły. Musiała chodzić w butach, a do tego podjęliśmy decyzję o trzymaniu jej w chowie bezstajennym co było najlepszą możliwą decyzją, bo pozwalało klaczy na nieograniczony ruch. Obecnie stan jej kopyt poprawił się na tyle, że klacz wróciła pod siodło do lekkiej pracy.
Kondycja: odkąd klacz zakończyła karierę wyścigową, jej kondycja znacząco spadła, ponieważ nie trenuje już codziennie i dużo mniej się od niej wymaga. Na tle innych folblutów może i wypada blado, ale za to w porównaniu do innych koni które pracują bardzo sporadycznie, to Sweet jest koniem z super kondycją. Męczy się różnie. Na przykład w terenie, gdzie porusza się głównie po prostych drogach, klacz męczy się powoli i siedząc na niej ma się wrażenie, że kasztanka może galopować w nieskończoność. Bardzo męczy się natomiast gdy każe jej się chodzić po placu, pracować na kołach itd. Już po pół godzinie takiej pracy klacz jest mokra i zmęczona.
Imię: jej imię w języku angielskim oznacza "słodki sen", a przyrostek CT to skrót od "Cheltenham Thoroughbreds", który dostawały wszystkie folbluty hodowli niedziałającego obecnie Cheltenham Racecourse. Jej imię wzięło się od imienia jej matki - klaczy Sweet Louise. Na co dzień mówimy na Sweet Dream nią po prostu "Sweet".
Hodowla: Sweet jest matką trzech koni, z których jednak żaden nie jest aktywny ani w sporcie ani w hodowli. Żaden z nich nie miał też zbyt dużej okazji do osiągnięcia czegokolwiek na wyścigach, ciężko więc określić jakie cechy sportowe Sweet przekazuje potomstwu. Klacz ma jednak bardzo dobry rodowód, więc planujemy ją dalej rozmnażać.
Budowa: to koń lekkiej budowy, zbudowany zgodnie ze wzorcem konia pełnej krwi angielskiej. Na pierwszy rzut oka Sweet przyciąga wzrok rudą maścią i nietypowymi, dużymi odmianami. Klacz dobrze radzi sobie na wystawach i często za budowę dostaje od sędziów dużo punktów. Dodatkowo dzięki niej dobrze radziła sobie na wyścigach w młodości.
Rodowód:
SWEET DREAM
(xx, 2011)
|
(xx, 2009)
|
CASUAL MEETING
(xx, nvrt)
|
KORLA (xx, nvrt)
|
FREELANCER (xx, nvrt)
| |||
BLUES AND ROCK
(xx, nvrt)
|
CASSINA (xx, nvrt)
| ||
INTERPRETE (xx, nvrt)
| |||
|
(xx, 2010)
|
PALACE RUMOR
(xx, nvrt)
|
WHISPER IF YOU DARE (xx, nvrt)
| |
ROYAL ANTHEM (xx, nvrt)
| |||
CURLIN
(xx, nvrt)
|
SHERRIF'S DEPUTY (xx, nvrt)
| ||
SMART STRIKE (xx, nvrt)
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz