wałach PHANTOM STRANGER
(luzytan, kary)
od Philomena (nvrt) po Strange Tale (nvrt)
wystawy
urodzony 12.04.2010, w Virtualu od 21.09.2016
hodowli nvrt, własności WHK Anarkia
koń rekreacyjny
OSIĄGNIĘCIA | TRENINGI | PASZPORT
Historia: Phantom to koń który od młodości wychowywany tak, żeby być koniem rozpłodowym i sportowym. Pokładano w nim wielkie nadzieje, a jego poprzedni właściciel ściągnął go aż z Hiszpanii w nadziei, że dzięki temu ogierowi z dobrym rodowodem zacznie hodować w Polsce konie luzytańskie. Niestety gdy Phantom miał 3 lata i pracownicy stajni zaczęli go zajeżdżać wyszło na jaw, że ogier ma poważne problemy ze stawami. Mimo to jego właściciel postanowił zaryzykować. Phantom został zajeżdżony i wystartował w kilku zawodach ujeżdżeniowych dla młodych koni. Niestety trening sportowy mocno nadwyrężył jego stawy i ogier zaczął mieć poważne problemy ze zdrowiem. Właściciel wystawił go na sprzedaż ukrywając przed kupcami jego wady. W ten sposób ogier krążył z rąk do rąk. Każdy nowy właściciel był zauroczony ogierem luzytańskim z rybimi oczami, ale kiedy wychodziły na jaw jego wady, postanawiał sprzedać go dalej. W końcu Phantom wylądował w szkółce jeździeckiej, gdzie pracował dość lekko ale jednak często. Tam również został wykastrowany. Gdy było już wiadome, że Phantom nie może dalej na siebie zarabiać, ponownie został wystawiony na sprzedaż. Tym razem zobaczył go znajomy Esmeraldy, który postanowił zlitować się nad wałachem. Kupił go i wysłał na łąki na odpoczynek. Dodatkowo leczył go i rehabilitował. Po roku stan Phantoma poprawił się na tyle, że mógł lekko chodzić pod siodłem. Koniem zainteresowała się Esmeralda i we wrześniu 2016 roku Phantom przyjechał do Anarkii.
od Philomena (nvrt) po Strange Tale (nvrt)
wystawy
urodzony 12.04.2010, w Virtualu od 21.09.2016
hodowli nvrt, własności WHK Anarkia
koń rekreacyjny
OSIĄGNIĘCIA | TRENINGI | PASZPORT
Historia: Phantom to koń który od młodości wychowywany tak, żeby być koniem rozpłodowym i sportowym. Pokładano w nim wielkie nadzieje, a jego poprzedni właściciel ściągnął go aż z Hiszpanii w nadziei, że dzięki temu ogierowi z dobrym rodowodem zacznie hodować w Polsce konie luzytańskie. Niestety gdy Phantom miał 3 lata i pracownicy stajni zaczęli go zajeżdżać wyszło na jaw, że ogier ma poważne problemy ze stawami. Mimo to jego właściciel postanowił zaryzykować. Phantom został zajeżdżony i wystartował w kilku zawodach ujeżdżeniowych dla młodych koni. Niestety trening sportowy mocno nadwyrężył jego stawy i ogier zaczął mieć poważne problemy ze zdrowiem. Właściciel wystawił go na sprzedaż ukrywając przed kupcami jego wady. W ten sposób ogier krążył z rąk do rąk. Każdy nowy właściciel był zauroczony ogierem luzytańskim z rybimi oczami, ale kiedy wychodziły na jaw jego wady, postanawiał sprzedać go dalej. W końcu Phantom wylądował w szkółce jeździeckiej, gdzie pracował dość lekko ale jednak często. Tam również został wykastrowany. Gdy było już wiadome, że Phantom nie może dalej na siebie zarabiać, ponownie został wystawiony na sprzedaż. Tym razem zobaczył go znajomy Esmeraldy, który postanowił zlitować się nad wałachem. Kupił go i wysłał na łąki na odpoczynek. Dodatkowo leczył go i rehabilitował. Po roku stan Phantoma poprawił się na tyle, że mógł lekko chodzić pod siodłem. Koniem zainteresowała się Esmeralda i we wrześniu 2016 roku Phantom przyjechał do Anarkii.
Rodowód: w jego rodowodzie znajdują się bardzo znane i utytułowane, choć nievirtualne, konie. Jego ojciec - Strange Tale to mistrz Hiszpanii w ujeżdżeniu koni 4-letnich oraz wielokrotny zwycięzca zawodów garrochy i ujeżdżenia. Obecnie jest bardzo znanym i docenionym ogierem rozpłodowym. Dał około 100 źrebaków z których prawie wszystkie zdobywają osiągnięcia w zawodach i wystawach na całym świecie. Potomstwu przekazuje talent do ujeżdżenia, sprężyste chody oraz chęć do nauki. Matką Phantoma jest klacz Philomena, która w 1990 roku wygrała najważniejszą w Hiszpanii wystawę dla młodych koni i dzięki temu została bardzo dobrą matką. Spośród jej potomstwa prawie wszystkie konie zdobywają osiągnięcia na wystawach oraz w ujeżdżeniu. Potomstwu przekazuje w większości przypadków karą maść i rybie oczy.
Podczas pracy na ujeżdżalni: Phantom ma problemy z nogami, często zdarza mu się kuleć, więc nie nadaje się do treningów sportowych ani jazd dla osób bardzo zaawansowanych. Porusza się spokojnie w trzech chodach, wykonuje proste ćwiczenia ujeżdżeniowe jak cofania i łopatki oraz chodzi po drągach w kłusie. Niestety jego stan zdrowia nie pozwala na skoki ani bardziej wymagającą pracę pod siodłem. Nie nadaje się dla osób ciężkich, więc zazwyczaj dosiadają go dzieci, Magda lub Łukasz. Phantom bardzo dobrze sprawdza się jako koń dla początkujących jeźdźców, ponieważ jest bardzo spokojny i wyrozumiały. Nie wykorzystuje faktu, że siedzi na nim osoba gorzej jeżdżąca, tylko stara się zrozumieć i wykonać wszystkie polecenia jeźdźca, nawet te mało precyzyjne. Phantom ładnie chodzi zarówno na lonży jak i samodzielnie. Na placu nie ciągnie do innych koni, nie ponosi ani nie szarpie się z jeźdźcem. Chodzi bardzo dobrze na kontakcie, reaguje na łydki oraz wodze. Bardzo dobrze chodzi też na głos, więc gdy Phantom nie rozumie poleceń jeźdźca zawsze instruktor może go poprowadzić z ziemi głosem. Wałach nie zwraca w ogóle uwagi na inne konie, nie próbuje się do nich podczepiać, żeby iść za ogonem, nie kopie ani nie gryzie. Lubi też pobiegać luzem po ujeżdżalni, bo czasem i tak zapewniamy mu ruch.
Podczas pracy w terenie: chodzi w tereny pod osobami słabiej jeżdżącymi i jest dla nich idealnym wierzchowcem. Można powierzyć mu własne życie i mieć sto procent pewności, że Phantom nie zrobi niczego głupiego. To tak zwany koń bomboodporny, który wejdzie nawet w ogień gdy zajdzie taka potrzeba. W sytuacjach, gdy wszystkie konie dookoła niego panikują i się płoszą, Phantom zachowuje spokój i nawet nie przyjdzie mu do głowy, żeby odskoczyć czy ponieść. Spokojnie przechodzi obok dzikich zwierząt, worków ze śmieciami, samochodów, motorów, strasznych krzaków itd. Bez problemu wchodzi też do wody, do rowów czy przechodzi pod nisko wiszącymi gałęziami. Doskonale sprawdza się jako koń do zastępu, ponieważ przyczepia się do ogona konia idącego przed nim i po prostu robi to samo, co on, dzięki czemu słabiej jeżdżący jeździec może się cieszyć z terenu. Phantom nigdy nie wyprzedza i stara się nie zostawać w tyle, a gdy mu się to zdarzy to nie z powodu lenistwa, a raczej z powodu słabego samopoczucia. Trzeba wtedy mu odpuścić. W lepsze dni galopuje po łąkach z umiarkowaną prędkością, ale raczej nie zostając w tyle, gdy ma gorsze, chodzi w hipoterapii lub na spacery do lasu stępem. Trzeba cały czas mieć go na uwadze i brać pod uwagę stan jego samopoczucia.
W stosunku do ludzi: z powodu bardzo częstych zmian właściciela Phantom nie miał okazji przywiązać się do żadnego człowieka. Najwięcej czasu spędził w szkółce jeździeckiej, ale wiadomo jak to jest w miejscach tego typu - dużo ludzi i brak czasu na nawiązywanie jakichkolwiek relacji z ludźmi. Gdy został sprzedany przez szkółkę, Phantom był koniem wyjątkowo nieufnym jeśli chodzi o kontakty z ludźmi, tak jakby cały czas spodziewał się, że zaraz zostanie za coś ukarany. Bardzo pomogły mu sesje join-upu, po których Phantom nauczył się ufać człowiekowi. Z tego właśnie powodu trzeba się bardzo starać, żeby tego zaufania nie zawieźć. Absolutnie nie wolno w otoczeniu tego konia krzyczeć, czy wykonywać gwałtownych ruchów, szczególnie rękami. To zwierzę, które bardzo przejmuje na siebie emocje człowieka, więc zajmując się nim trzeba być spokojnym, wyluzowanym i przyjacielskim. Długo zajęło nauczenie go, że nie każdy dotyk na jego skórze ma za zadanie go skrzywdzić. Phantom bardzo lubi dzieci i świetnie dogaduje się z osobami niepełnosprawnymi, co czyni go doskonałym koniem do hipoterapii. Dodatkowo jest świetnym terapeutą dla osób po traumie, lub takich które boją się koni. Często jednak ma tak, że jak jakiś człowiek mu się nie spodoba, to zaczyna lekko panikować. Obcej osobie nie da się na przykład złapać na padoku.
W stosunku do koni i innych zwierząt: Phantom bardzo dobrze czuje się w towarzystwie innych koni. Nie okazuje im za dużo uczuć i nie specjalnie lubi wchodzić z nimi w interakcje, ale dobrze czuje się po prostu stojąc wśród grupy koni. Nie jest ani agresywny, raczej należy do typu koni uległych. W przypadku konfrontacji zdecydowanie odpuszcza i nie kłóci się z członkami swojego stada. Właściwie ze wszystkimi końmi ze swojego stada żyje w dobrych stosunkach i mimo że zajmuje pozycję gdzieś na dole stadnej hierarchii, to nie jest wykluczony ze stada ani przez nie dręczony. Jeśli chodzi o obce konie to Phantom jest w stosunku do nich bardzo bojaźliwy i uległy. Nie lubi koni natrętnych, takich które za wszelką cenę muszą do niego podejść, obwąchać i ogólnie dotykać. Phantom bardzo nie lubi wchodzić w kontakt fizyczny z innymi końmi, unika tego jak może. Gdy obcy koń chce do niego podejść, Phantom lekko panikuje. Konie z Anarkii jakoś to zaakceptowały, ale problem pojawia się na przykład na zawodach. Z tego właśnie powodu Phantom nosi w grzywie i ogonie wstążki, żeby pokazać że raczej nie wolno się do niego zbliżać, żeby nie stresować wałacha. Jeśli chodzi o inne zwierzęta to Phantom je akceptuje pod warunkiem że nie podchodzą do niego za blisko. Nie lubi na przykład plączących mu się pod nogami szczekających psów i gdy taki się pojawi, Phantom będzie się starał od niego odejść. Potrafi się przed tym pohamować tylko w przypadku kiedy na jego grzbiecie siedzi dziecko lub osoba niepełnosprawna. Dzikich zwierząt w lesie się nie boi.
Na padoku: wałach trzyma się zawsze raczej na uboczu stada, ale zawsze w bliskiej odległości od niego. Nie lubi tracić innych koni z oczu, ale też nie lubi wchodzić z nimi w interakcje, więc takie zachowanie jest logiczne. Czas na padoku spędza raczej spokojnie. Dużo leży lub je, rzadko zdarza mu się biegać, chyba że całe stado poderwie się nagle do kłusa czy galopu, wtedy Phantom biegnie z nimi. Nigdy nie bryka, najprawdopodobniej z powodu problemów ze stawami. Łapanie go jest bardzo proste i przyjemne pod warunkiem że jest się osobą której Phantom ufa. Wałach zna wszystkich pracowników stajni, są oni świadomi tego jak trzeba zachowywać się przy tym koniu i stosują się do tych zasad, dzięki czemu Phantom ich toleruje, a nawet lubi. Obcym osobom, lub takim które wydadzą mu się podejrzane Phantom złapać się raczej nie da, będzie uciekał od nich wolnym kłusem. A nawet gdy da się złapać, to będzie lekko panikował i próbował się wyrwać. Przy osobie której ufa Phantom idzie spokojnie i nie ma większych problemów z odłączeniem się od stada. Może mu się zdarzyć na przykład obejrzeć się za siebie kilka razy, ale nigdy nie wyrywa się ani nie próbuje uciekać. Można go prowadzić trzymając go za grzywę, albo za uwiąz przełożony przez szyję wałacha, a ten i tak będzie grzecznie człapał obok człowieka. Wyprowadzanie go na padok również nie jest problemem, Phantom nie szarpie się ani nie niecierpliwi.
Na zawodach: Phantom strartuje tylko i wyłącznie w wystawach. W przeszłości startował w zawodach ujeżdżeniowych i native costume, ale obecnie ze względu na chore stawy jeździ już tylko na wystawy. Do przyczepy bez oporu wchodzi za osobą, którą zna. O wiele lepiej czuje się podróżując z drugim koniem, ale kiedy zdarzy się, że musi jechać sam, znosi to bez paniki, ale widać wtedy po nim, że jest zestresowany. Słabo znosi dalekie podróże przyczepą i jadąc z nim w daleką trasę trzeba mieć na uwadze, że wałach nie może za długo stać. Trzeba się więc dość często zatrzymywać, żeby pozwolić wałachowi rozprostować nogi i pospacerować chwilę. W nowym miejscu Phantom czuje się dość niepewnie, ale zdecydowanie i spokój opiekującego się nim człowieka dobrze na niego wpływają. Phantom nie lubi bliskich kontaktów z obcymi końmi, dlatego w miarę możliwości staramy się zapewnić mu spokój, na przykład stawiając z boksie obok niego konia, którego wałach zna. Przed startem Phantom jest lekko poddenerwowany, ale ufa człowiekowi i jest w stanie się uspokoić gdy trzeba. Pomimo problemów ze stawami Phantom dobrze wypada na przeglądzie weterynaryjnym, a gdy ma gorszy dzień po prostu wypisujemy go z listy startowej, albo po prostu nie jedziemy z nim na zawody.
Chody: jakość jego chodów zależy od dnia. Bywa, że bolą go stawy i ledwo chodzi, a bywa że czuje się świetnie, unosi wysoko nogi i porusza się z gracją i w szybkim tempie. Luzem porusza się bardzo ładnie, harmonijnie i z gracją. Pod siodłem bywa trochę gorzej. Phantomowi zdarza się włóczyć nogami i chodzić bez impulsu, bardzo powoli. Robi to głównie pod osobami początkującymi, więc w sumie dostosowuje się do sytuacji. Jego chody są bardzo wygodne dla jeźdźca, co czyni go bardzo dobrym koniem do nauki galopu czy jazd na oklep.
Na padoku: wałach trzyma się zawsze raczej na uboczu stada, ale zawsze w bliskiej odległości od niego. Nie lubi tracić innych koni z oczu, ale też nie lubi wchodzić z nimi w interakcje, więc takie zachowanie jest logiczne. Czas na padoku spędza raczej spokojnie. Dużo leży lub je, rzadko zdarza mu się biegać, chyba że całe stado poderwie się nagle do kłusa czy galopu, wtedy Phantom biegnie z nimi. Nigdy nie bryka, najprawdopodobniej z powodu problemów ze stawami. Łapanie go jest bardzo proste i przyjemne pod warunkiem że jest się osobą której Phantom ufa. Wałach zna wszystkich pracowników stajni, są oni świadomi tego jak trzeba zachowywać się przy tym koniu i stosują się do tych zasad, dzięki czemu Phantom ich toleruje, a nawet lubi. Obcym osobom, lub takim które wydadzą mu się podejrzane Phantom złapać się raczej nie da, będzie uciekał od nich wolnym kłusem. A nawet gdy da się złapać, to będzie lekko panikował i próbował się wyrwać. Przy osobie której ufa Phantom idzie spokojnie i nie ma większych problemów z odłączeniem się od stada. Może mu się zdarzyć na przykład obejrzeć się za siebie kilka razy, ale nigdy nie wyrywa się ani nie próbuje uciekać. Można go prowadzić trzymając go za grzywę, albo za uwiąz przełożony przez szyję wałacha, a ten i tak będzie grzecznie człapał obok człowieka. Wyprowadzanie go na padok również nie jest problemem, Phantom nie szarpie się ani nie niecierpliwi.
Na zawodach: Phantom strartuje tylko i wyłącznie w wystawach. W przeszłości startował w zawodach ujeżdżeniowych i native costume, ale obecnie ze względu na chore stawy jeździ już tylko na wystawy. Do przyczepy bez oporu wchodzi za osobą, którą zna. O wiele lepiej czuje się podróżując z drugim koniem, ale kiedy zdarzy się, że musi jechać sam, znosi to bez paniki, ale widać wtedy po nim, że jest zestresowany. Słabo znosi dalekie podróże przyczepą i jadąc z nim w daleką trasę trzeba mieć na uwadze, że wałach nie może za długo stać. Trzeba się więc dość często zatrzymywać, żeby pozwolić wałachowi rozprostować nogi i pospacerować chwilę. W nowym miejscu Phantom czuje się dość niepewnie, ale zdecydowanie i spokój opiekującego się nim człowieka dobrze na niego wpływają. Phantom nie lubi bliskich kontaktów z obcymi końmi, dlatego w miarę możliwości staramy się zapewnić mu spokój, na przykład stawiając z boksie obok niego konia, którego wałach zna. Przed startem Phantom jest lekko poddenerwowany, ale ufa człowiekowi i jest w stanie się uspokoić gdy trzeba. Pomimo problemów ze stawami Phantom dobrze wypada na przeglądzie weterynaryjnym, a gdy ma gorszy dzień po prostu wypisujemy go z listy startowej, albo po prostu nie jedziemy z nim na zawody.
- wystawy: Phantom jest przepiękny i to właśnie dlatego jeździmy z nim na wystawy. Mimo, że jest wałachem i mimo tego że ma problemy zdrowotne, to i tak na prawdę robi wrażenie. Zwraca na siebie uwagę głównie rybim okiem, które doskonale odznacza się na tle jego karej maści. Poza tym Phantom jest na prawdę ładnie zbudowany i zwykle za budowę dostaje od sędziów wysokie noty. W końcu w przeszłości miał być ogierem rozpłodowym i koniem sportowym i do tego ma doskonały rodowód. Phantom ufa człowiekowi i nawet kiedy dzieje się coś, co zazwyczaj płoszy konie, jak strzał fleszem aparatu prosto w oczy, czy głośna muzyka, Phantom zazwyczaj zachowuje spokój widząc, że prowadzący go człowiek jest spokojny. Kary jest bardzo grzecznym i usłuchanym koniem. Gdy każe mu się stępować - stępuje. Gdy trzeba ruszyć kłusem, wałach wykonuje polecenie od razu i biegnie dokładnie takim tempem jakiego wymaga od niego człowiek. Z natury porusza się raczej powoli, więc nadążenie za nim nie jest problemem dla prezentera. Phantom nie ma też nic przeciwko staniu w miejscu gdy sędziowie oglądają jego budowę. Wałach stoi w miejscu tak długo jak jest to konieczne, a następnie bez mrugnięcia okiem ponownie rusza na polecenie prezentera.
Chody: jakość jego chodów zależy od dnia. Bywa, że bolą go stawy i ledwo chodzi, a bywa że czuje się świetnie, unosi wysoko nogi i porusza się z gracją i w szybkim tempie. Luzem porusza się bardzo ładnie, harmonijnie i z gracją. Pod siodłem bywa trochę gorzej. Phantomowi zdarza się włóczyć nogami i chodzić bez impulsu, bardzo powoli. Robi to głównie pod osobami początkującymi, więc w sumie dostosowuje się do sytuacji. Jego chody są bardzo wygodne dla jeźdźca, co czyni go bardzo dobrym koniem do nauki galopu czy jazd na oklep.
Zdrowie: Phantom ma problemy ze stawami, które objawiają się tym, że od czasu do czasu wałach ma gorszy dzień i ledwo chodzi. Jest pod stałą opieką weterynarza, który regularnie sprawdza stan wałacha i jest informowany o wszystkim co się z nim dzieje. Na szczęście takie dni kiedy wałach ledwo chodzi zdarzają się obecnie na prawdę rzadko, bo koń dostaje specjalną paszę, leki oraz suplementy. Poza problemami ze stawami Phantom jest zdrowy. Nigdy nie miał kolki, problemów z układem oddechowym ani z kopytami.
Kondycja: jego kondycja zależna jest od tego, czy w danym okresie pracuje, czy nie. O wiele lepiej czuje się latem i wtedy zdarza mu się pracować 6 dni w tygodniu po około godzinie. Wtedy jego kondycja poprawia się i wałach może nawet chodzić w tereny z galopem bez obaw że będzie zostawał w tyle. Z kolei na przykład zimą wałach prawie nie pracuje, bo stan jego stawów się pogarsza. Wtedy kondycja spada. Ogólnie jego kondycja, nawet gdy jest w formie, nie jest zbyt dobra w porównaniu do innych koni, ale bardzo dobra, zważywszy na to jak koń czuł się kilka lat temu.
Imię: jego imię w języku angielskim oznacza coś w stylu "widmowy / upiorny nieznajomy / obcy". Poza tym oczywistym znaczeniem Phantom Stranger to również imię postaci z komiksów wydawnictwa DC Comics. Imię to zdecydowanie pasuje do jego wyglądu. Na co dzień mówimy na niego Phantom.
Hodowla: Phantom miał być kiedyś ogierem rozpłodowym, ale ma genetyczną wadę stawów, która uniemożliwiła mu taką karierę. Ogier został więc wykastrowany, żeby nie szerzyć złych genów. Szkoda, bo pewnie przekazywałby potomstwu rybie oczy, gdyby dano mu szansę zostania ogierem hodowlanym.
Budowa: Phantom jest piękny. Zbudowany zgodnie ze wzorcem konia luzytańskiego, o błyszczącej czarnej sierści i z rybim okiem. Od razu przyciąga wzrok i chwyta za oko zarówno podczas wystaw jak i wtedy kiedy po prostu pasie się na pastwisku. Wygląd pomaga mu na wystawach, gdzie od razu ściąga na siebie spojrzenia zarówno publiczności jak i sędziów.
Rodowód:
PHANTOM STRANGER
(luzytan, 2010)
|
STRANGE TALE
(luzytan, nvrt)
|
LOVE TALE
(luzytan, nvrt)
|
FAIRYTALE (luz, nvrt)
|
LOVE ACTUALLY (luz, nvrt)
| |||
STRANGE LAND
(luzytan, nvrt)
|
WASTELAND (luz, nvrt)
| ||
STRANGE VOICE (luz, nvrt)
| |||
PHILOMENA
(luzytan, nvrt) |
SIR ROB
(luzytan, nvrt) |
ROBOCOP (luz, nvrt)
| |
SILENZIA (luz, nvrt)
| |||
PATRICIA (luzytan, nvrt)
|
RESPO XII (luz, nvrt)
| ||
POMECIA (luz, nvrt)
|

Jak z filmu <3 i to oko!
OdpowiedzUsuń