sobota, 25 marca 2017

klacz MANDARA AL SHABAT (oo)

klacz ***MANDARA AL SHABAT SA+
(oo, siwa)
od Sahara SA (oo) po *Yateem Al Shabat (oo)
rajdy (P), wystawy
urodzona 2013 r. w Virtualu od ?
hodowli Selman Arabians, własności WHK Anarkia
koń sportowy



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     PASZPORT



Odznaczona
Brązowym Orderem Zasługi w rajdach
oraz Brązowym Orderem Zasługi w wystawach




Historia: Mandara Al Shabat urodziła się w Jakarta Arabians na zamówienie pewnego hodowcy który jednak nigdy klaczy nie zabrał do siebie. Siwka rosła i rozwijała się w kierunku rajdów i ujeżdżenia, a Zafira wciąż miała nadzieję, że właściciel klaczy się nią zainteresuje. Po kilku latach gdy koni takich jak ona nazbierało się na prawdę dużo, Jakarta Arabians postanowiło zorganizować wielką sprzedaż. Anarkia szukała akurat koni do rajdów, więc Mandara zwróciła ich uwagę. Klacz przyjechała do Anarkii pod koniec marca 2017 roku, żeby kontynuować trening oraz startować w zawodach w barwach naszej stajni. 
Rodowód: Mandy pochodzi z Selman Arabians i tam właśnie obecnie stacjonują jej rodzice. Jej matką jest kasztanowata klacz Sahara SA, która startuje w trailu. Jest również matką wielu koni arabskich, z których jednak chyba żaden nie jest obecnie aktywny. Rodowód tej klaczy składa się z koni nievirtualnych. Ojcem Maddy jest siwy ogier Yateem Al Shabat, który startuje w ujeżdżeniu, wystawach i western pleasure. Jest też sprawdzonym koniem hodowlanym. W jego rodowodzie można zobaczyć takie konie jak słynny Gazal Al Shabat, czy klacz Senbonzakura. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Mandara jest kompletnym przeciwieństwem tezy, że arab to świr. Tak wyrozumiałego i cierpliwego młodego konia te rasy to ze świecą można szukać. Siwa chodzi bez problemu w rekreacji nawet pod początkującymi jeźdźcami i sprawdza się w tej roli bardzo dobrze. Chodzi oczywiście też pod tymi lepiej jeżdżącymi osobami, ponieważ jest ujeżdżona na poziomie klasy P i chętnie dzieli się z jeźdźcami swoimi umiejętnościami. Mandy reaguje na bardzo delikatnie polecenia i bardzo się stara żeby wszystkie polecenia jeźdźca wykonać jak najlepiej. Jest ambitna i chętnie uczy się nowych rzeczy, a gdy opanuje nowy element roznosi ją duma. Na placu najlepiej pracuje samodzielnie, ale gdy jest zmuszona dzielić go z innymi końmi to również zachowuje się w porządku. Nie jest zbyt dobrym koniem do jazdy w zastępie, za drugim koniem. Próbuje wtedy wyprzedzać i jeśli jeździec siedzący na niej nie jest zbyt zdecydowany, Mandara potrafi to wykorzystać. Podczas wsiadania stoi grzecznie, tak samo w momencie gdy jeździec podciąga popręg, czy ustawia sobie długość strzemion. Mandara uwielbia skakać i chodzić po drągach, więc często wykorzystujemy to jako odskocznię od zwykłych jazd, albo jako dodatek wzmacniający jej mięśnie grzbietu. 
Podczas pracy w terenie: Mandara jest koniem chodzącym rajdy, więc przejażdżki w teren to jej żywioł. Jest bardzo opanowana, niczego się nie boi, słucha się jeźdźca, a dodatkowo porusza się bardzo rytmicznie i nie zmienia tempa. Można na niej wjechać absolutnie wszędzie - pod stromą górę, do wody, do wąwozu, pod niskimi gałęziami i wszędzie gdzie tylko jeździec sobie wymyśli. Poza typowymi treningami rajdowymi Mandara chodzi też w rekreacyjne tereny, bo jej opanowanie i spokój czyni ją idealnym koniem dla początkujących jeźdźców. Mandara w ogóle nie złości się gdy musi iść w zastępie za drugim koniem, co jest dziwne, bo na placu przecież nienawidzi chodzić za innym koniem. W terenie natomiast w ogóle jej to nie przeszkadza. Jest jednym z nielicznych koni na świecie, któremu w galopie nie przeszkadza gdy musi trzymać sporą odległość od innego konia, albo gdy musi jechać dosłownie w zadzie innego konia. Mandara wszystko wybacza i ogólnie wiele rzeczy jest w stanie zaakceptować jeśli chodzi o jazdę w terenie. Najlepiej oczywiście jednak sprawdza się jako koń do samotnych treningów rajdowych. Może iść wtedy swoim tempem i nie przejmować się innymi końmi. Jest również dobrze zgrana z naszymi innymi końmi chodzącymi rajdy na tym samym poziomie co ona, czyli z Sohamem, Ashem i Kasztankiem. Mandy jest wierzchowcem bardzo odważnym i nawet kiedy konie wokół niej czegoś się boją, ona zachowuje spokój. 
W stosunku do ludzi: Mandy jest koniem bardzo cierpliwym jeśli chodzi o wszelkie zabiegi wykonywane przy niej przez ludzi. Bez dyskusji znosi wizyty kowala, czy weterynarza. Ogólnie jest zwierzakiem bardzo przyjaźnie nastawionym do ludzi, chociaż czasem zdarza jej się ich lekko olewać, szczególnie jeśli ma do czynienia z jakąś nową osobą. Mandy lubi testować ludzi, których widzi po raz pierwszy w życiu. Na szczęście nie kopie ani nie gryzie, ale zdarza jej się na przykład kręcić podczas czyszczenia, wyrywać kopyta podczas czyszczenia kopyt, zadzierać głowę gdy ktoś chce jej włożyć wędzidło do pyska, albo napinać się w momencie zapinania popręgu. Wystarczy jednak, żeby niedaleko stał ktoś z pracowników stajni, a Mandy momentalnie staje się grzecznym i bezproblemowym koniem. Ogólnie gdy ktoś raz już przeszedł jej "test", Mandy nie wraca więcej do tematu i zachowuje się idealnie. Na padoku nie podchodzi do człowieka, ale gdy przychodzi po nią ktoś kogo zna, będzie spokojnie czekać aż człowiek do niej podejdzie, założy jej kantar i zacznie prowadzić w stronę stajni. Natomiast przed osobami których nie zna potrafi uciekać nawet klusem. Jest to element jej "testu". Nieznanej sobie osoby potrafi się też na przykład wyrwać i ponownie zacząć uciekać. Taka z niej niepokorna dusza. Pracownikom Anarkii nigdy nie uciekła, doskonale wie z kim na ile może sobie pozwolić. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: Mandy ma do koni podobny stosunek jak do ludzi - doskonale wie z kim na ile może sobie pozwolić i z premedytacją to wykorzystuje. Lubi pokazywać koniom stojącym niżej od niej w hierarchii kto tu rządzi i często zdarza jej się przeganiać takie konie od wody, siatki z sianem, czy jakiejś konkretnej kępki trawy. Po co? Tylko po to, żeby pokazać, że może. Z drugiej strony jednak jest bardzo uległa w stosunku do koni które zajmują wyższe od niej pozycje w stadzie. Tym koniom schodzi z drogi i stara się nie wszczynać z nimi konfliktów. Mimo swojej zawadiackiej natury, Mandy raczej nie próbuje się wspinać w górę w stadnej hierarchii. Pasuje jej takie miejsce jakie zajmuje, a znajduje się ono gdzieś po środku. W stosunku do obcych koni jest raczej uległa, spokojna i lekko przestraszona. W domu kozaczy, ale na przykład na zawodach w kontaktach z obcymi końmi wychodzi na jaw, że Mandy jest tak na prawdę dość bojaźliwa. Na szczęście sprawia to, że przed startem jest dość skupiona na jeźdźcu, a inne konie jej nie rozpraszają. Tak samo z końmi spotkanymi w terenie, pasącymi się na przykład przy drodze po której akurat jedzie Mandy. Siwa zachowuje spokój i robi co do niej należy. Innych zwierząt Mandy raczej nie lubi, szczególnie psów. Gdy jakiś pies kręci jej się pod nogami albo ją obszczekuje, klacz potrafi się szczurzyć lub nawet ugryźć takiego zwierzaka. W terenie nie boi się raczej dzikich zwierząt, chyba że na przykład stado saren wyskoczy jej na drogę w czasie galopu. 
Na padoku: Mandara trzymana jest w chowie bezstajennym przez cały rok. Jej stado ma jednak do dyspozycji wiatę na wypadek deszczu, wiatru lub ogólnie kiepskiej pogody. Dzięki takiemu systemowi chowu Mandy jest zahartowana, ma zdrowe kopyta, nie ma problemów z układem oddechowym i jest odporniejsza na złe warunki atmosferyczne. Dodatkowo klacz jest dużo lepiej obeznana z różnymi naturalnymi straszakami, niż konie trzymane w stajni. Czas na padoku Mandy spędza głównie na jedzeniu, ewentualnie lubi od czasu do czasu pokazać koniom stojącym niżej od niej w hierarchii kto tu rządzi. Jest przy tym bardzo uparta, jak już uwzie się na jakiegoś konia to mu nie odpuści dopóki nie znajdzie sobie nowej "ofiary". Na szczęście robi to dość często, więc żaden z koni nie jest przez nią dręczony zbyt długo. Dodatkowo, Mandy wcale nie stoi w hierarchii najwyżej i często zdarza się, że to ona dostanie po dupie od jakiegoś konia. Łapanie Mandary jest łatwe, ale niestety tylko dla osób które zdążyły już zdobyć szacunek klaczy. Przed obcymi ludźmi, klientami stajni, albo po prostu osobami których nie darzy szacunkiem, Mandy potrafi uciekać nawet galopem tak długo, aż człowiek da za wygraną. Jest w tym niesamowicie uparta i sprytna, więc chyba jeszcze nigdy nikomu nie udało się złapać uciekającej siwej inaczej niż jakimś wyjątkowo sprytnym podstępem. Pracownikom stajni daje się w większości przypadków złapać bez najmniejszych problemów. 


Na zawodach: Mandara nie ma jeszcze zbyt dużego doświadczenia w sporcie, ale bardzo szybko się uczy i wyciąga wnioski z różnych sytuacji, które ją spotykają, więc za każdym kolejnym wyjazdem na zawody jest coraz lepiej. Do przyczepy Mandy wchodzi bez większych problemów. Czasem tylko zdarza jej się być trochę niepewną gdy osoba wprowadzająca ją do przyczepy jest niepewna. Wtedy Mandy staje jak wryta i odmawia ruchu na przód. Wystarczy jednak wprowadzić klacz do przyczepy pewnie i zdecydowanie, wtedy Mandy nie waha się nawet przez chwilę. Trzeba jednak być bardzo uważnym wybierając konie obok których klacz ma jechać w przyczepie, żeby nie był to jeden z tych koni które Mandy lubi dręczyć na padoku. Z obcymi końmi Mandy zachowuje się bez zarzutu. W nowym miejscu klacz jest trochę niepewna. Zdarza jej się odskakiwać na widok nowych rzeczy czy zatrzymywać się nagle i odmawiać ruchu na przód. Zdecydowanie człowieka na szczęście bardzo jej pomaga i klacz zazwyczaj po jakimś czasie się uspokaja. Podczas rozgrzewki przed startem Mandy jest skupiona na jeźdźcu i wykonuje wszystkie jego polecenia. W stosunku do obcych koni jest trochę niepewna, ale ich obecność na rozprężalni nie przeszkadza klaczy i nie jest ona przez nie rozproszona. Podczas przeglądu weterynaryjnego Mandy zachowuje się bez zarzutu i spokojnie pozwala się obejrzeć i dotknąć w każdą część ciała. 
  • rajdy: to zdecydowanie dyscyplina w której Mandy sprawdza się najlepiej. Startuje w rajdach do klasy P włącznie i radzi sobie bardzo dobrze. Podczas przeglądu weterynaryjnego zachowuje się nienagannie, tak samo podczas startu. Nie denerwuje się, nie szarpie ani nie wymusza na jeźdźcu ruchu na przód. Klacz grzecznie czeka na sygnał. Jej chody są miarowe, równe i bardzo wydajne przez co kontrola tempa jest dość łatwa i nie jest problemem odpowiednie rozłożenie sił w dystansie. Mandy jest koniem bardzo odważnym. Nie boi się ani dzikich zwierząt, ani kolorowych taśm czy dziwnych przedmiotów spotkanych na trasie. Inne konie nie rozpraszają jej, bez dyskusji może jechać w bliskiej odległości od innego konia lub pozwala się wyprzedzić. Idzie dokładnie takim tempem jakiego wymaga od niej w danym momencie jej jeździec. Klacz jest bardzo wytrzymała i zahartowana, przez co jazda nawet po trudnym terenie nie stanowi dla niej wyzwania. Bez problemów chodzi po kamieniach, błocie, wodzie czy kopnym piachu. Dodatkowo ma świetną kondycję - galopuje pod górę, po kopnym piachu, po dość głębokiej wodzie i po innych powierzchniach wymagających od konia więcej siły. Na bramkach weterynaryjnych ma zawsze bardzo dobre wyniki mieszczące się w normie. Mandy jest koniem bardzo przyjemnym do jazdy, daje się prowadzić bardzo lekkimi sygnałami, nie kłóci się z człowiekiem ani praktycznie nigdy się nie buntuje ani nie płoszy. 
  • wystawy: wszystko zależy od tego kto ją prezentuje. Zdecydowany i spokojny prezenter sprawia, że Mandy jest bardzo grzeczna, posłuszna i spokojna. Bez buntów zmienia wtedy chody, zatrzymuje się, rusza, kłusuje, stępuje i stoi w miejscu tak długo jak trzeba. Gdy prezentuje ją ktoś kogo Mandy mało zna, klacz potrafi płoszyć się wszystkiego, szarpać się, ruszać wtedy kiedy ma stać w miejscu i stać wtedy kiedy ma kłusować. Dlatego właśnie Mandy prezentują tylko osoby które klacz zna i szanuje, bo inaczej klacz zupełnie nie umie się pokazać, a to na wystawach ma duże znaczenie. Mandy jest koniem arabskim, których w Virtualu jest bardzo dużo, więc i konkurencja podczas wystaw jest duża. Mandy z kolei nie jest typowym koniem wystawowym i rzadko zdarza jej się zająć jakieś wysokie miejsce, mimo że jest poprawnie zbudowana i dobrze się rusza. Jest to jednak arab w typie sportowym, którego miejsce jest raczej na trasie rajdowej, a nie na ringu wystawowym. Jednak od czasu do czasu coś tam uda jej się wygrać i są to raczej zawody niższej rangi, albo takie gdzie jest podział na płeć i wiek koni. 


Chody: Mandy porusza się w sposób charakterystyczny dla koni rajdowych. Jej chody są miarowe, równe i dość szybkie. Nie jest dla niej jednak problemem zmiana tempa i tak na prawdę Mandy umie bardzo dobrze dostosować tempo chodu do tego czego akurat w tym momencie wymaga od niej jeździec. Siwa nie drobni w kłusie, w przeciwieństwie do większości arabów. Jeśli chodzi o wygodę chodów to w siodle jest całkiem wygodna, ale jazda na oklep na niej jest średnio przyjemna. 
Zdrowie: siwa pomimo treningu rajdowego nigdy nie była mocno kontuzjowana. Raz zdarzyło jej się lekkie naciągnięcie ścięgna, ale wystarczył tydzień, żeby kontuzja się wyleczyła i obecnie nie ma po tym śladu. Poza tym klacz trzymana jest w chowie bezstajennym, dzięki temu ma zdrowe płuca i kopyta, co bardzo pomaga jej podczas zawodów rajdowych. Mandy nigdy też nie miała kolki, ma zdrowe serce, płuca i nogi. Z tego co nam wiadomo to u poprzednich właścicieli też nie miała żadnych problemów zdrowotnych. 
Kondycja: Mandy jest w ciągłym treningu rajdowym na poziomie klasy P, więc kondycja jest chyba najważniejszym elementem jej treningu, który determinuje dobry wynik w zawodach. Kondycja Mandy wciąż jest rozwijana i poprawiana podczas treningów kondycyjnych na których klacz radzi sobie bardzo dobrze. Siwa jest też bardzo ambitna, lubi się zmęczyć, co oczywiście wzmacnia jej kondycję z każdym kolejnym treningiem. Oprócz treningów, Mandy chodzi też pod siodłem w rekreacji, gdzie zdarza jej się skakać, chodzić po drągach i galopować po dość małych kołach. 

Imię: pierwszy człon imienia klaczy ("Mandara") jest chyba inwencją twórczą Zafiry, ponieważ ani nie odnosi się on do żadnego z przodków klaczy, ani nie zaczyna się na tę samą literę co imię żadnego z jej rodziców. Człon "Al Shabat" odnosi się do imienia ojca klaczy, ogiera Yateem Al Shabat. Z kolei przyrostek "SA" jest nadawany wszystkim koniom hodowli Selman Arabians. Na co dzień mówimy ma Mandarę po prostu Mandara, Mandy lub Siwa. 
Hodowla: Mandy nie miała jeszcze okazji sprawdzić się jako klacz hodowlana i raczej to nie nastąpi. Chcemy się skupić na jej karierze sportowej, dodatkowo nie zajmujemy się hodowlą arabów, których i tak jest dużo w Virtualu, a wśród nich jest dużo koni bardziej odpowiednich na rodziców niż Mandy. 
Budowa: Mandy jest zbudowana zgodnie ze wzorcem konia arabskiego. Jest jednak mocniej zbudowana niż konie wystawowe, jest zdecydowanie bardziej w typie sportowym. Jej budowa bardzo pomaga jej w rajdach długodystansowych. Na wystawach jednak nie osiąga jakiś bardzo dobrych wyników, ale to nic. 


    Rodowód:
    MANDARA AL SHABAT SA
    (oo, 2013)
    (oo, 2005)
    TEXAS LADY
    (oo, nvrt)
    MISS AMERICA (oo, nvrt)
    CAESAR'S DREAM (oo, nvrt)
    ALCATRAZ 
    (oo, nvrt)
    FANTASTICA (oo, nvrt)
    SAN FRANCISCO (oo, nvrt)
    (oo, 2005)
    (oo, 2003)
    ELANDRA (oo, ?)
    ZANPAKTOU (oo, ?)
    (oo, 2000)
    GAZEL (oo, nvrt)
    AA ESTRAGON (oo, nvrt)

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz