niedziela, 23 kwietnia 2017

klacz Fantine (perszeron)

klacz ***FANTINE
(perszeron, siwa)
od Figa (nvrt) po Dark Grey (nvrt)
ujeżdżenie (P), skoki (L), cross (easy), WKKW (easy)
urodzona 14.03.2011, w Virtualu od czerwca 2017
hodowli nvrt, własności WHK Anarkia
klacz sportowa, rekreacyjna



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     SPRZĘT





Historia: Fantine urodziła się w hodowli perszeronów w Polsce w okolicach Wrocławia. Jest to jedyna hodowla w tym kraju, która zajmuje się końmi tej rasy. Co roku mieli oni kilka źrebaków na sprzedaż i jednego z nich kupiła pewna młoda instruktorka jazdy konnej. Postanowiła ona szkolić klacz w kierunku WKKW mimo niepochlebnych opinii innych ludzi na temat swojego pomysłu. Kilka lat później Fantine była już bardzo dobrze przygotowana i zaczęła starty. Radziła sobie całkiem nieźle, ale zdecydowanie brakowało jej gracji i prędkości koni gorącokrwistych czy kuców sportowych. Jej właścicielka chciała dalej rozwijać się w sporcie, więc podjęła trudną decyzję o sprzedaży Fantine. Informacja o sprzedaży perszeronki poszła w świat pocztą pantoflową aż dotarła do Esmeraldy. Dziewczyna postanowiła kupić klacz widząc w niej potencjał na konia rekreacyjnego i do lekkiego sportu. Fantine przyjechała do Anarkii 19.06.2017 r.
Rodowód: rodzice Fantine to nie są konie wybitne, ale prawdopodobnie jedyne w Polsce. Oba czynnie uczestniczą w hodowli i promowaniu perszeronów w Polsce, a ich potomków można spotkać na różnych wystawach hodowlanych. Na co dzień te dwa konie pracują pod siodłem w szkółce jeździeckiej oraz w zaprzęgu ciągnąc karety do ślubów albo obsługując klientów hodowli, która jest połączona z małym ośrodkiem agrokulturowym. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Tyśka jest koniem bardzo spokojnym i bezkonfliktowym, ale troszeczkę leniwym i gruboskurnym. Jazda na niej wymaga bardzo mocnych sygnałów nogami, ale nie wynika to z niechęci klaczy do pracy, a raczej z jej mocnej budowy i wzrostu. Tysia świetnie sprawdza się jako koń dla początkujących jeźdźców, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. O dziwo, pod dziećmi chodzi dużo lepiej niż pod dorosłymi osobami już jeżdżącymi i patrząc na nią ma się wrażenie, że opiekuje się dzieckiem i stara się wykonać każde jego polecenie nawet jeśli jest ono mało precyzyjne. Fantine dobrze też współpracuje ze znajdującym się na ziemi instruktorem tak na prawdę często to jego sygnały czyta, a nie jeźdźca siedzącego na niej. Klacz bardzo dobrze chodzi też na lonży, dobrze reaguje na głos i nie przeszkadza jej gdy ktoś jeszcze mało stabilnie siedzi. Z kolei pod dobrze jeżdżącymi osobami umie pochwalić się jakimiś elementami ujeżdżeniowymi i mimo młodego wieku jest bardzo dobrą nauczycielką dla osób które chcą iść bardziej w ujeżdżenie. Lubi też skakać i jest dobrym koniem na pierwsze skoki, ponieważ zawsze stara się ratować sytuację i wybacza dużo błędów popełnionych przez jeźdźca. 
Podczas pracy w terenie: mimo swoich dużych gabarytów Fantyna bardzo dobrze sprawdza się jako koń do zastępu. Oczywiście, za hucułami, czy innymi mniejszymi i trochę wolniejszymi końmi jest jej bardzo ciężko kłusować czy galopować, ale zawsze stara się jak może, żeby się jednak udało. O wiele lepiej czuje się jadąc za większym koniem, lub jako koń czołowy w zastępie. Tyśka jest idealnym koniem dla osoby początkującej, bo można spokojnie jej zaufać puszczając zupełnie wodze i siedząc na niej jak przysłowiowy worek ziemniaków. Z powodu swoich gabarytów jeżdżą na niej głównie dorosłe, cięższe osoby, ale bardzo dobrze sprawdza się też jako koń dla dziecka. Fantine nigdy nie wyprzedza i zawsze stara się zmieścić ze swoim obszernym chodem za drugim koniem. Nawet w dość szybkim galopie stara się trzymać za drugim koniem, chyba że dostanie bardzo dosłowne polecenie wyprzedzenia. Tyśka jest bardzo odważna i świetnie sprawdza się jako koń czołowy. Bez problemu wchodzi do wody, wspina się po górach, czy galopuje po łąkach w dość szybkim tempie. Grzecznie zachowuje się też podczas samotnych terenów, choć zdecydowanie woli jechać z innymi końmi. Jednak gdy jest sama nie awanturuje się i nie odstawia cyrków. 
W stosunku do ludzi: Fantine potrzebowała bardzo dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do nowego miejsca. Przez pierwsze tygodnie bardzo tęskniła za swoją poprzednią właścicielką, była osowiała i trochę nerwowa. Na szczęście po upływie kilku tygodni zaczęła powoli przyzwyczajać się do swoich nowych opiekunów. Jej oficjalnym opiekunem jest Maciek i to on jest odpowiedzialny za trening klaczy, ale to Esmeralda zdecydowanie najczęściej pracuje z klaczą w praktyce, zarówno z siodła jak i z ziemi. Obecnie klacz chodzi pod różnymi jeźdźcami pracując w szkółce jeździeckiej, w której sprawdza się bardzo dobrze jako koń dla początkujących i tych którzy zaczynają skoki czy chcą się nauczyć prostych elementów ujeżdżeniowych. Podczas czyszczenia i siodłania Tyśka jest bezproblemowa i nie przeszkadza jej nawet gdy ktoś czyści ją niedelikatnie, albo kiedy człowiek nie ma wprawy w obrządzaniu konia. Tyśka toleruje absolutnie wszystko. Jej wrodzony spokój bardzo dobrze działa na osoby bojące się koni oraz na niepełnosprawnych jeźdźców. Fantyna jest doskonałym koniem do hipoterapii i dzięki niej mogliśmy rozszerzyć naszą ofertę dla osób dorosłych. Podczas wizyt kowala i weterynarza Fantyna również jest bezproblemowa. Na padoku nie ma problemów ze złapaniem jej, klacz nigdy nie ucieka, ale też raczej nie podchodzi do człowieka z własnej woli. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: w stadzie jest bezkonfliktowa, chociaż jest koniem raczej mało kontaktowym, wolącym trzymać się na uboczu. Mimo to jest kilka koni, które Fantyna lubi i w towarzystwie których czuje się bezpiecznie. Jej wycofane zachowanie może być też związane z faktem, że klacz przez bardzo długi czas nie mogła przyzwyczaić się do nowej stajni, opiekunów i grupy koni. Jest więc szansa na to, że w przyszłości jej kontakty z innymi końmi z Anarkii będą wyglądały dużo lepiej. Na razie raczej ucieka od kontaktu z innymi końmi, zarówno tymi z którymi stoi na padoku, tymi ze stajni, jak i tymi spotkanymi na zawodach czy w innych sytuacjach. Obcych koni trochę się boi, stara się nie wchodzić z nimi w interakcje, więc podczas rozgrzewki na rozprężalni przed zawodami właściwie nie zwraca uwagi na inne konie oraz nie wchodzi z nimi w interakcje. Tak samo z zresztą z końmi, które spotka podczas wyjazdów w teren. Inne zwierzęta ją bardzo ciekawią. Gdy w zasięgu jej nosa pojawi się pies czy kot, Fantyna musi go dokładnie obwąchać. Mimo swoich ogromnych rozmiarów jest bardzo delikatna w stosunku do innych zwierząt. Klacz nie boi się szczekających czy plączących jej się pod kopytami psów. Raczej nie boi się też dzikich zwierząt spotykanych podczas wyjazdów w teren, takich jak dziki, jelenie czy sarny. 
Na padoku: Fantine raczej trzyma się z dala od innych koni i nie wchodzi z nimi w interakcje, jeśli nie musi. Na padoku raczej pasie się samotnie, lub w towarzystwie tych kilku koni których towarzystwo jej nie onieśmiela. Mimo że jest raczej koniem-samotnikiem to nigdy nie odchodzi daleko od stada. zawsze trzyma się na dystans, ale jednak w bliskiej odległości od innych koni. Cały czas obserwuje też co robi stado i w razie czego reaguje. Siwa bardzo lubi wygrzewać się w słońcu, więc często można ją spotkać jak stoi lub leży w piachu tam gdzie słońce najmocniej świeci. Nawet podczas upałów Fantine woli stać na słońcu, niż w cieniu i zawsze wszystkich dziwi widok samotnego konia stojącego na słońcu w największy upał podczas gdy inne konie chowają się w cieniu drzew albo stoją nad strumieniem. Fantyna kocha się tarzać i zawsze po wypuszczeniu na padok dokładnie sę wytarza tak, żeby zmienić maść z siwej na myszatą. Na szczęście dokładnie wybiera miejsce do tarzania, nigdy nie kładzie się w błocie. Z łapaniem jej nie ma problemów, klacz nigdy nie ucieka gdy zobaczy zbliżającego się w jej stronę człowieka. Jednak sama praktycznie nigdy nie podchodzi. Sprowadzenie jej z padoku również nie jest problemem, klacz daje się łatwo odłączyć od stada. 
W stajni: gdy zdecydowaliśmy się kupić Fantine musieliśmy przemeblować stajnię powiększając jeden z boksów, gdyż okazało się, że perszeronka po prostu nie mieści się do standardowej wielkości boksu. To znaczy może i by się zmieściła, ale żeby było jej komfortowo, to jednak trzeba było powiększyć boks. W związku z tym Tyśka zajmuje królewski apartament, czyli po prostu dwa boksy z usuniętą podziałką. Jest to trochę za dużo miejsca, no ale wiadomo, że lepiej żeby miała za dużo miejsca niż za mało. Konie w Anarkii spędzają w stajni najmniej czasu jak to tylko możliwe i Fantynie bardzo to pasuje, ponieważ nie za bardzo lubi ona stać w stajni dłużej niż kilka godzin. Lubi jednak trochę posiedzieć w samotności w boksie, ponieważ jest to dla niej azyl gdzie inne konie jej nie przeszkadzają. Stojąc w stajni jest grzeczna, nie awanturuje się gdy zostanie w niej sama ani nie zaczepia innych koni. Podczas karmienia nie rży ani nie kopie w drzwi boksu, co się chwali, bo rzadko trafia się na tak grzecznego konia. Je zawsze spokojnie, nie denerwuje się na inne konie. Ponieważ jest duża to dostaje duże dawki jedzenia i to zawsze na nią trzeba czekać z wypuszczeniem koni na padok po posiłku. Bez problemu można robić przy niej różne rzeczy gdy stoi w stajni, klaczy w ogóle to nie przeszkadza gdy ktoś ją czyści lub siodła w boksie, albo gdy wejdzie się do niej sprzątnąć boks. 

Na zawodach: Fantine to koń dość doświadczony jeśli chodzi o starty w zawodach niskich klas. W nowych sytuacjach można na niej w stu procentach polegać, dlatego jest całkiem niezłym koniem do startów dla amatorów. Do przyczepy wchodzi bezproblemowo i zawsze jedzie nią sama, ponieważ jej gabaryty wymagają wyjęcia podziałki z przyczepy dwukonnej, więc drugi koń zwyczajnie się nie mieści. Tyśce jednak zupełnie nie przeszkadza, że jeździ przyczepą sama. W nowym miejscu chodzi z postawionymi uszami, ale w ogóle nie rusza jej nerwowa atmosfera zawodów, obce konie, ludzie, głośne dźwięki i inne straszaki. Dlatego właśnie tak dobrze spisuje się jako koń na pierwsze starty. Na rozprężalni jest posłuszna i skupiona na jeźdźcu. Nie rozprasza się, nie denerwuje ani nie płoszy. Zawsze wywołuje niemałą sensację, szczególnie podczas skoków i crossu, bo kto to widział, żeby perszeron chodził w WKKW. Odpowiednie przyszykowanie jej do zawodów zajmuje zawsze dużo czasu, bo nie dość że klacz jest duża to jeszcze siwa, więc na zawody musi wręcz błyszczeć. Na szczęście Tyśka szanuje derki i nie kładzie się w nich, więc nie trzeba jej nie wiadomo ile razy czyścić. 
  • skoki: Tyśka to jednak mimo wszystko koń zimnokrwisty, więc jeśli chodzi o prędkość to odstaje dość znacznie od lżejszych koni gorącokrwistych czy kuców. Owszem, w porównaniu do innych koni zimnokrwistych jest bardzo zwrotna, zwinna i szybka, ale nie oszukujmy się, taka budowa mocno utrudnia jej wykonywanie nagłych skrętów, czy szybkich zmian tempa na parkurze. Klacz bardzo dobrze spisuje się natomiast w konkursach na styl, ponieważ dobrze reaguje na polecenia jeźdźca, galopuje miarowo, odbija się w odpowiednim miejscu przed przeszkodą i zazwyczaj skacze z zapasem. O wiele lepiej radzi sobie na dużych placach, gdzie jest dużo miejsca, żeby rozwinąć nogi, ale na małych też daje sobie radę, tylko potrzebuje odpowiedniego jeźdźca. W skokach w ogóle wymaga ciągłej kontroli ze strony jeźdźca i raczej nie nadaje się dla amatora, ponieważ trzeba być bardzo skupionym na tempie, żeby klacz nie utraciła galopu. Fantyna skacze dzielnie wszystko co jej się pokaże i ma na prawdę bardzo duże serce do skoków. Często stara się ratować sytuację, gdy jeździec na przykład wykona za ciasny najazd na przeszkodę, albo źle wyliczy foulee do odbicia. W takich sytuacjach Fantine zazwyczaj decyduje się na skok, ale często kończy się to zrzutką. 
  • ujeżdżenie: to zdecydowanie dyscyplina w której Fantine czuje się najlepiej i do której ma największe predyspozycje. Jest tak głównie ze względu na jej budowę oraz zrównoważony charakter. Fantine startuje na razie na poziomie klasy P, ale kto wie, może w przyszłości zacznie startować i w wyższych klasach. Na czworoboku klacz jest stuprocentowo skupiona na swoim jeźdźcu. W momencie kiedy na niego wjeżdża klacz wycisza się i nic innego poza sygnałami z góry od jeźdźca nie jest dla niej ważne. Klacz naturalnie trzyma głowę w dobrej pozycji oraz chodzi z podstawionym zadem, więc nad tą rzeczą nie trzeba było za dużo pracować, żeby było dobrze. Co więcej, Fantine ma bardzo eleganckie chody gdy trochę się ją przyciśnie. Jej mocną stroną są zdecydowanie chody wyciągnięte, podczas których klacz może zaprezentować swój naturalnie długi wykrok. Dobrze też zgina się na łukach we wszystkich chodach oraz wykonuje przejścia z wyższych do niższych chodów. Do jej najsłabszych elementów nad którymi wciąż pracujemy jest przejście z kłusa do galopu oraz chody zebrane. Te elementy są jednak składowymi każdego treningu i za każdym razem Fantine wykonuje je coraz lepiej. To dobry koń dla amatorów na pierwsze starty, ponieważ można jej stuprocentowo zaufać. 
  • cross: można by się spodziewać, że cross to nie jest dobra dyscyplina dla perszerona. Dlatego właśnie często przed startem wszyscy patrzą na Fantine z wytrzeszczonymi oczami i rozdziawionymi paszczami. Na szczęście Fantynie to nie przeszkadza i na crossie zawsze stara się dać z siebie wszystko. O dziwo, to jej chody pomagają jej w odnoszeniu sukcesów w crossie. Fantine ma bardzo długie i zamaszyste chody, szczególnie galop. Dlatego właśnie na dłuższych odcinkach galopu między przeszkodami na trasie crossowej Fantyna radzi sobie bardzo dobrze i męczy się wolno. Klacz skacze wszystko co każe jej jeździec, nawet przeszkody wizualnie stworzone tak, żeby sprawiać bardziej strachliwym koniom problemy. Tyśka natomiast idzie na przeszkody jak czołg i w ogóle nie zastanawia się czy przeszkoda mogłaby ją wystraszyć. Siwa bez problemu wjeżdża galopem do wody, skacze, galopuje pod górę, w dół czy wskakuje na przeszkody na których nie widać co jest po drugiej stronie. Klacz jest trochę nieczuła na polecenia dotyczące zmian tempa, ale lepiej jeżdżąca osoba nie będzie miała z tym większych problemów. Fantyna po prostu idzie na przeszkody jak czołg i zazwyczaj wystarczy po prostu pokazać jej odpowiednią przeszkodę i kierunek w którym ma jechać, a ona już zrobi resztę. 

Chody: Fantyna ma bardzo wygodne chody, mimo to jazda na oklep na niej nie należy do przyjemnych, jeśli ma się krótkie nogi, bo klacz ciężko objąć nogami. Klacz ma bardzo długie chody i podczas gdy inny koń robi dwa lub nawet trzy kroki, Fantyśka robi tylko jeden. To właśnie jest powód dla którego ciężko jej iść za innym koniem w zastępie. Jej chody jednak bardzo pomagają podczas trasy crossowej czy zawodów ujeżdżeniowych. Ciężko jej natomiast skracać chód podczas skoków na parkurze. W klasie L nie jest to jednak wielki problem. 
Zdrowie: według słów poprzedniej właścicielki Fantine była kilka razy kontuzjowana i za każdym razem kontuzje dotyczyły ścięgien. U nas na szczęście nic takiego jeszcze nie miało miejsca, ale staramy się dbać o jej nogi najlepiej jak to możliwe. Poza tym Fantine jest okazem zdrowia, nigdy nie miała kolki, ani nie kulała z innego powodu niż uraz ścięgien. Klacz jest zahartowana, bo większość czasu spędza na padoku w górskim klimacie, który raczej nie bywa łaskawy jeśli chodzi o pogodę i skrajne temperatury. 
Kondycja: Fantine jest w ciągłym treningu sportowym do WKKW, więc musi mieć dobrą kondycję. Poza tym chodzi dość dużo w rekreacji z galopem, skokami itd. Mimo tego, że jest koniem rasy zimnokrwistej, to kondycją nie odstaje od innych koni z naszej stajni chodzących zawody o podobnym poziomie trudności, nawet tych które reprezentują rasy niemieckie. Fantine nigdy nie skarży się gdy jest zmęczona, a dzielnie stara się stawić czoło wymaganiom. Dzięki temu jej kondycja wciąż się poprawia. 

Imię: jest to imię jednej z bohaterek książki "Les Miserables" Victora Hugo. Na co dzień na Fantine mówimy "Fantyna", "Tyśka" lub używamy jej prawdziwego imienia, które swoją drogą bardzo dobrze wpasowało się w zestaw imion dla koni funkcjonujący w naszej stajni (do którego należy też nick właścicielki :P)
Hodowla: Tyśka jest prawdopodobnie jedynym perszeronem w Virtualu, ale mimo to nie zamierzamy wykorzystywać jej w hodowli. Przynajmniej dopóki startuje ona w zawodach i pracuje w rekreacji. Związane jest to również z nieopłacalnością hodowania koni rzadkich ras. 
Budowa: Fantyna jest zbudowana zgodnie ze wzorcem perszerona. Jest siwa, mocno zbudowana i dość wysoka. Na zawodach zawsze przyciąga wzrok wszystkich, zarówno sędziów, publiczności jak i innych zawodników, ponieważ chodzi w nietypowej dla koni tej rasy dyscyplinie sportowej. Budowa trochę przeszkadza jej w wyższych skokach i zwrotności na parkurze, ale w klasie L daje sobie radę bardzo dobrze. 


Rodowód:
FANTINE
(perszeron, 2011)
FIGA
(perszeron, nvrt)
FRAMBOISE 
(perszeron, nvrt)
FANTASY MOO (persz, nvrt)
STRAWBERRY TASTE (persz, nvrt)
ROCK N'ROLL
(perszeron, nvrt)
ROCKY ROAD (persz, nvrt)
MUSIC WHISPER (persz, nvrt)
DARK GREY
(perszeron, nvrt)
DARK QUEEN
(perszeron, nvrt)
DARK SMILE (persz, nvrt)
ETERNAL KING (persz, nvrt)
GREY MOUSE
(perszeron, nvrt)
GREY MISSED (persz, nvrt)
MICKEY MOUSE (persz, nvrt)

2 komentarze:

  1. Hej :)
    No wiem, faktycznie przegięłam, wycofuje się z rajdu, bo poza Shilo mam same ogry :D

    OdpowiedzUsuń
  2. http://summer-berry-stable.blogspot.com/
    Spontaniczne zawody crossowe, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń