wałach **ASCH'S QUIMBO
(quarab, kary)
od Ashanti (oo) po *Querido (aqh)
skoki (mini LL), ujeżdżenie (L), trail, wystawy
urodzony 2009, w Virtualu od 30.05.2017
hodowli Zielonych Pastwisk, własności WHK Anarkia
koń rekreacyjny, sportowy
OSIĄGNIĘCIA | TRENINGI | PASZPORT
skoki (mini LL), ujeżdżenie (L), trail, wystawy
urodzony 2009, w Virtualu od 30.05.2017
hodowli Zielonych Pastwisk, własności WHK Anarkia
koń rekreacyjny, sportowy
OSIĄGNIĘCIA | TRENINGI | PASZPORT
Historia: Quimbo urodził się na Zielonych Pastwiskach, gdzie przebywa obecnie dwójka jego rodziców. Młody ogier dorastał w spokoju wraz z grupą rówieśników, a w wieku 3 lat został ujeżdżony w stylu klasycznym oraz westernowym. Trenerzy z Zielonych Pastwisk przygotowali ogiera do startów w zawodach w kilku dyscyplinach, ponieważ Quimbo wykazywał predyspozycje do wielu różnych dyscyplin i nikt tak na prawdę nie wiedział co z niego wyrośnie. W maju 2017 roku na Zielonych Pastwiskach została zorganizowana loteria, w której do wygrania były między innymi dwa konie. Tak się złożyło, że numerek przyporządkowany do Quimba kupiła Esmeralda. Dziewczyna była zachwycona wszechstronnością ogiera, więc zakceptowała nagrodę, podpisała wszystkie papiery i w ten sposób Quimbo przyjechał do Anarkii na początku czerwca 2017 roku. Jakiś czas po przyjeździe został wykastrowany.
Rodowód: Quimbo jest quarabem, czyli mieszanką konia czystej krwi arabskiej i konia rasy quarter horse. Jego matką jest kasztanowata arabka Ashanti należąca to Tripplebare Ranch, ale stojąca obecnie na Zielonych Pastwiskach. Klacz ta startowała kiedyś w ujeżdżeniu niskich klas oraz w wystawach, jednak nie ma na koncie żadnych osiągnięć, a Quimbo jest jej jedynym potomkiem. Rodowód Ashanti składa się z koni nievirtualnych i w części nieznanych. Ojcem Quimbo jest bardzo znany i ceniony swego czasu ogier quarter horse Querido należący do Naranja Ranch i stojący na Zielonych Pastwiskach. Ogier ten ma na swoim koncie wiele zwycięstw w zawodach reiningowych, cuttingowych oraz working cow. Jest również ojcem wielu koni sportowych, z których jednak żaden nie jest już aktywny. Rodowód Querido składa się z koni nievirtualnych.
Podczas pracy na ujeżdżalni: Quimbo ma lekkie problemy z koncentracją. Uwielbia, kiedy na jazdach dużo się dzieje i jeżdżąc na nim trzeba mieć zawsze oczy dookoła głowy, ponieważ Quimbo bardzo lubi kombinować. Doskonale wyczuwa jeźdźca i kiedy zauważy, że siedząca na nim osoba jest rozproszona, lub nie czuje się do końca pewnie, wałach potrafi to doskonale wykorzystać. Objawia się to różnie, czasem wałach ponosi, czasem wjeżdża do środka, a czasem parkuje na środku placu i oznajmia że dalej nie pracuje. Jest bardzo dobrym wierzchowcem dla zaawansowanych jeźdźców, takich którzy lubią gdy na jazdach coś się dzieje. Przy wsiadaniu Quimbo bardzo się wierci i często niezbędna jest pomoc osoby z dołu, żeby przytrzymać wałacha. Quimbo kocha skakać i zawsze bardzo napala się na przeszkody pędząc na nie i wybijając się zdecydowanie za wysoko. Skacząc na nim trzeba być jeźdźcem bardzo pewnym, bo nie każdy daje sobie radę z pędzącym na przeszkody koniem. Podczas jazd bardziej ujeżdżeniowych trzeba mieć się na baczności i co chwilę wymyślać wałachowi jakieś nowe zadania, ponieważ bardzo szybko się on nudzi, a gdy zaczyna się nudzić to zaczyna też kombinować. Quimbo o wiele lepiej pracuje gdy jest na ujeżdżalni sam, mimo że przez pierwsze kilka minut rży do koni, to po jakimś czasie zazwyczaj się uspokaja i ładnie pracuje. Inne konie bardzo go rozpraszają.
Podczas pracy w terenie: Quimbo jest trochę płochliwy, przez co niekoniecznie sprawdza się jako koń czołowy. Czasem nagle się zatrzyma, czasem odskoczy, czy będzie próbował zawracać i chować się za innymi końmi gdy zauważy coś strasznego. Dodatkowo najczęściej tylko wydaje mu się, że coś widzi, gdy w rzeczywistości nie ma się czego bać. Zdecydowanie lepiej radzi sobie w zastępie. Co prawda dalej wszystko przeżywa i zachowuje się jakby pierwszy raz w życiu był poza terenem stajni, ale poza tym że rozgląda się na boki i fuka na niebezpieczne rzeczy, to nie robi nic strasznego. Przez swoją płochliwość nie nadaje się dla jeźdźców słabiej jeżdżących i tak na prawdę Quimbo wyjeżdża w tereny tylko pod zaawansowanymi jeźdźcami i pracownikami stajni. Wałach nie lubi za bardzo wchodzić do wody czy skakać przez naturalne przeszkody. Przynajmniej za pierwszym razem nie lubi, bo gdy się go przyciśnie i wręcz zmusi do wejścia do wody, czy skoczenia przez przeszkodę, Quimbo przekonuje się i czasem nawet mu się to spodoba. Niestety podczas każdego kolejnego terenu trzeba powtarzać tę samą dyskusję, bo wałach jakby zapomina, że ostatnim razem było fajnie...
W stosunku do ludzi: Quimbo nie jest złośliwy, ani niegrzeczny, ale za to niestety masakrycznie rozkojarzony i nieuważny. Bardzo często zdarza mu się nadepnąć człowiekowi na nogę, czy uderzyć go głową w brzuch, bo wałach akurat musiał wykonać jakiś niekontrolowany ruch typu odganianie się od much, czy zadarcie głowy. Często też zapomina, że jest przywiązany, co prowadzi do tego, że wałach się po prostu odsadza. Nie można go nawet na chwilę zostawić samego, gdy jest przywiązany, bo może się to źle skończyć. Na szczęście jednak wałach nie jest złośliwy i przy czyszczeniu czy siodłaniu poza tym, że trzeba być bardzo czujnym, żeby nie zostać poturbowanym, to raczej nie ma się z Quimbem żadnych problemów. Wałach daje się wyczyścić, osiodłać, zapiąć popręg, czy włożyć wędzidło do pyska. Również zakładanie ochraniaczy czy podogonia nie jest problemem. Na padoku zdarza mu się podejść do człowieka leniwym stępem, żeby się przywitać. Najczęściej jednak czeka aż to człowiek podejdzie do niego. Sprowadzenie go z padoku nie jest trudne, ale trzeba umieć wytrzymać bardzo głośne rżenie wałacha, bo nie lubi on być odłączany od stada. Gdy idzie z drugim koniem, problem znika. Quimbo ogólnie słucha się ludzi, ma do nich szacunek i nie jest złośliwy.
W stosunku do koni i innych zwierząt: Quimbo to koń bardzo stadny. Gdy w jego otoczeniu nie ma innych koni, wałach rży i bardzo się denerwuje. Nigdy jednak nie ciągnie w stronę koni ani nie próbuje uciekać czy jest na przykład jedynym koniem sprowadzanym z padoku. Ale jego rżenie czasem sprawia że ma się wrażenie popękanych bębenków w uszach. Quimbo bardzo dobrze dogaduje się ze wszystkimi końmi które spotyka na swojej drodze, zarówno jeśli chodzi o te z którymi stoi na padoku, inne konie z Anarkii oraz obce konie spotykane podczas wyjazdów w teren czy na zawodach. To bardzo przyjazny koń, którego po prostu ciężko nie lubić. Quimbo często zaczepia inne konie, żeby się z nim bawiły i doskonale wie na ile z którym koniem może sobie pozwolić. Gdy żaden nie chce się z nim bawić, wałach po prostu odpuszcza i zajmuje się czymś innym, na przykład jedzeniem. Na zawodach mając do czynienia z innymi, nieznanymi sobie końmi, Quimbo jest bardzo rozproszony i ciężko skupić na sobie jego uwagę na przykład podczas rozgrzewki na rozprężalni. Inne zwierzęta są dla Quimba bardzo ciekawe i zawsze stara się z nimi zaprzyjaźnić. Jest tak bezpośredni, że zwierzaki czasem się go boją. Quimbowi nie przeszkadzają szczekające psy, ani takie które plączą mu się między nogami. Dzikich zwierząt spotykanych podczas terenów raczej się boi.
Na padoku: Quimbo stoi na padoku z wiatą na którym spędza całą dobę przez cały rok. Dzięki temu ma nieustanny kontakt z innymi końmi, a dodatkowo jest zahartowany i ma zdrowe kopyta. Wałach jest bardzo zżyty ze swoim stadem i bardzo cierpi jeśli człowiek wpadnie na pomysł odłączenia go od innych koni. Sprowadzanie go z padoku samego wymaga od człowieka dużo zdecydowania i pewności siebie oraz odporności na wysokie i głośne dźwięki, bo Quimbo nie dość że czasem się zapiera i nie chce iść, to jeszcze wydziera się w niebo głosy. Podczas wypuszczania na padok Quimbo trochę ciągnie gdy idzie sam, ponieważ już nie może się doczekać aż będzie mógł się spotkać i pobawić ze swoimi kumplami. Na szczęście zdecydowana i konsekwentna osoba nie będzie miała większych problemów z zapanowaniem nad wałachem. Podczas pobytu na padoku Quimbo bardzo lubi bawić się z innymi końmi, zaczepiać je czy biegać i ścigać się z nimi. Na szczęście wałach wie które konie lubią się bawić, a które nie i nie zaczepia tych, które nie lubią. Quimbo kocha się tarzać i zdarza mu się robić to nawet co pół godziny, czym przez pierwsze kilka dni pobytu w Anarkii wywoływał u nas wieczne zawały serca, bo myśleliśmy że ma kolkę.
Na zawodach: wałach bardzo nie lubi podróżować przyczepą samotnie i nie dość, że nie chce wejść do przyczepy gdy w środku nie ma innego konia, to jak już uda się go zapakować, wałach wydziera się, kopie w przyczepę i ogólnie zachowuje się w sposób dość niebezpieczny. Pakowanie go do przyczepy również nie należy to łatwych zajęć, bo wałach co chwilę odskakuje, wyrywa się i nawet zdarza mu się stawać dęba. Gdy w środku czeka na niego inny koń, Quimbo wchodzi do środka już dużo spokojniej i pewniej, a gdy już znajdzie się w środku to nie panikuje i grzecznie znosi nawet długie dystanse. Dlatego właśnie zawsze robimy wszystko, żeby Quimbo nie musiał jechać przyczepą samotnie. W nowym miejscu wałach bardzo wszystko przeżywa. Każdy kamień, drzewo, przedmiot, koń czy człowiek jest dla niego jednocześnie przerażający i fascynujący i wałach nie zawsze jest pewien jak powinien zareagować, więc najczęściej reaguje w sposób niespodziewany i wybuchowy. Jest jednak jeszcze dość młody, więc mamy nadzieję, że gdy będzie wyjeżdżał na zawody częściej to trochę mu przejdzie. Na rozprężalni jest bardzo rozkojarzony i absolutnie nie nadaje się jako wierzchowiec dla amatora.
- skoki: Quimbo startuje w najniższej klasie skoków, czyli w mini LL. Może i dałby radę w wyższych klasach, ale dopóki trochę się nie ogarnie to zostanie w tej klasie. Wałach niestety jest bardzo rozkojarzony, nie zawsze reaguje dobrze na kolorowe przeszkody i czasem zdarza mu się wyłamać gdy uzna, że przeszkoda chce go zjeść. Szczególnie nie lubi przeszkód pod którymi jest folia z wodą, albo jakieś figurki, tabliczki itd. Zdecydowany jeździec jednak daje radę zazwyczaj przekonać Quimba do skoku, co prawda w kiepskim stylu, ale jednak skoku. Quimbo zdecydowanie nie należy do koni, które mają dobrą technikę skoku, czy jakiś szczególny zapał do skakania. Na parkurze jest raczej koniem do pchania i cały czas musi czuć pomoce popędzające ze strony jeźdźca, który przekonuje wałacha że ma iść do przodu bo w okolicy nie ma nic strasznego i spokojnie można jechać. Wałach skacze mało poprawnie, nie za dobrze umie ocenić wysokość i odległość do przeszkody, ale dopiero zaczyna starty w zawodach, więc mamy nadzieję że w przyszłości będzie lepiej. Podczas przejazdu wałach jest lekko poddenerwowany i niepewny, więc potrzebuje jeźdźca, który będzie zdecydowany, a nawet uparty. Pod takimi jeźdźcami Quimbo prezentuje się najlepiej i z takimi najlepiej współpracuje.
- ujeżdżenie: o dziwo, mimo swojego rozkojarzenia Quimbo całkiem nieźle radzi sobie w ujeżdżeniu. Na czworoboku jest dużo pewniejszy i bardziej skupiony niż na parkurze, a dodatkowo dużo lepiej współpracuje z jeźdźcem. Na razie startuje w klasie L, być może w przyszłości zacznie startować wyżej, jak nabierze ogłady, doświadczenia i umiejętności. Po wjeździe na czworobok zazwyczaj potrzebuje chwili na zapoznanie się z nowym miejscem, ale w momencie w którym jest wywołany do startu, Quimbo zazwyczaj już jest spokojny i skoncentrowany. Bardzo rzadko zdarza mu się płoszyć czegoś. Wszystkie polecenia jeźdźca podczas przejazdu ujeżdżeniowego wykonuje bez dyskusji i najlepiej jak tylko potrafi. Ma bardzo miarowe i eleganckie chody, więc dobrze prezentuje się w kłusie i galopie. Ma mały problem z ustawieniem głowy, często zdarza mu się lekko uciekać od kontaktu zadzierając lekko głowę, ale wciąż nad tym pracujemy i poprawa jest widoczna. Do mocnych stron Quimba należą przejścia do niższych chodów, wolty i koła oraz zatrzymania. Wałach ładnie wygina się za zakrętach, idzie z podstawionym zadem i dobrze reaguje na łydkę, dosiad i wodze. Ma troszkę większy problem z przejściami do wyższych chodów, zazwyczaj przejście następuje z lekkim opóźnieniem, ale ponownie - wciąż nad tym pracujemy, a sam Quimbo nabiera coraz więcej doświadczenia.
- trail: pracę trailową zaczęliśmy z Quimbem z powodu jego płochliwości i niechęci do dziwnych i kolorowych przeszkód. Myśleliśmy, że gdy wałach zapozna się z przeszkodami trailowymi, to może przeszkody w skokach przestaną go aż tak przerażać. I po części udało się, bo Quimbo stał się pewniejszy siebie i odważniejszy. Oczywiście nie dało się jeszcze zupełnie wyeliminować płochliwości u wałacha, ale w dużym stopniu udało się ją zmniejszyć. Quimbo lubi trail i o dziwo radzi sobie w nim bardzo dobrze pomimo swojej płochliwości. Co prawda do przeszkód których nie zna podchodzi zawsze niepewnie, ale pod zdecydowanym i konsekwentnym jeźdźcem wałach idzie bardzo dobrze i zazwyczaj podejmuje próbę pokonania przeszkody. Nie za bardzo na przykład lubi wchodzić na różnego rodzaju kładki, szczególnie takie które się przechylają. Na szczęście regularna praca sprawia, że ten problem jest coraz mniejszy. Wałach bardzo dobrze reaguje na polecenia jeźdźca, zatrzymuje się tam gdzie trzeba, zmienia chody i tempo oraz wykonuje bardziej zaawansowane elementy jak sidepassy czy chody boczne. Potrzebuje jednak, tak samo jak w innych dyscyplinach, zdecydowanego i doświadczonego jeźdźca. Pomimo, że Quimbo jest koniem chodzącym głównie klasycznie, to nie ma większego problemu z przestawieniem się na styl westernowy.
- wystawy: Quimbo jest tak na prawdę mieszanką rasową, więc najczęściej startuje w wystawach albo z końmi szlachetnymi półkrwi, albo z końmi które po prostu nie pasują do żadnej z kategorii. W obu tych klasach zazwyczaj startuje mieszanina bardzo różnych koni, które bardzo często mają bardzo mało ze sobą wspólnego. Quimbo tak na prawdę nie wyróżnia się niczym szczególnym, jest karym, dość niskim wałachem. Poza tym, że jest ładnie zbudowany i z obu ras które reprezentują jego rodzice wziął najlepsze cechy, to raczej nie zwraca na siebie szczególnej uwagi publiczności czy laików. Sędziowie jednak często zwracają uwagę na jego ekspresyjne, eleganckie chody i to zazwyczaj za kłus Quimbo dostaje najwięcej punktów. Podczas wystaw Quimbo jest niespokojny. Zdarza mu się ciągnąć prowadzącego za uwiąz, odskakiwać, czy rżeć do innych koni. Jednak to zdenerwowanie zdecydowanie dodaje mu uroku, bo wałach niesie wtedy głowę wysoko, odsadza ogon jak rasowy arab oraz zarzuca grzywą. W ruchu zachowuje się jeszcze jako tako, ale gdy musi stać w miejscu podczas gdy sędziowie oceniają jego budowę, to następuje dramat. Quimbo naciska na prezentera, wymachuje głową, przebiera nogami i ogólnie bardzo się denerwuje i odmawia stania w miejscu.
Chody: wałach ma bardzo ładne, eleganckie i równe chody. Dzięki temu dobrze prezentuje się w ujeżdżeniu oraz na wystawach. Dodatkowo Quimbo ma bardzo wygodne dla jeźdźca chody, przez co jazda na nim na oklep czy bez strzemion to czysta przyjemność, nawet pomimo tego, że wałachowi zdarza się szybko przebierać nogami w kłusie. Quimbo nie należy do najszybszych koni, na parkurze jest wierzchowcem raczej do pchania, niż takim którego trzeba hamować, ale gdy chce, to potrafi rozwinąć całkiem niezłe prędkości. Zdarza mu się to na przykład podczas galopów po łące w terenie.
Zdrowie: Quimbo stoi na padoku z wiatą, więc tak na prawdę całą dobę przez okrągły rok spędza na powietrzu przez co jest zahartowany i ma zdrowe kopyta. Odkąd jest w Anarkii Quimbowi zdarzyła się tylko jedna kontuzja, a było to lekkie podbicie w jednym z tylnych kopyt. Poza tym u nas na nic nigdy nie chorował, a od poprzednich właścicieli wiemy, że u nich również nic poważniejszego nigdy mu się nie działo. Ma zdrowe nogi, kopyta, układ oddechowy i bardzo dobrą kondycję. Dodatkowo trening sportowy, praca w rekreacji i trudna bieszczadzka pogoda jeszcze poprawia jego odporność.
Kondycja: Quimbo jest w dość wszechstronnym treningu sportowym (ujeżdżenie, skoki, trail) co prawda na niskim poziomie trudności, ale jednak treningu. Poza tym pracuje w rekreacji pod zaawansowanymi jeźdźcami oraz chodzi w tereny po często trudnym, bieszczadzkim terenie. Dzięki temu Quimbo może pochwalić się całkiem niezłą kondycją, która co prawda nie może równać się z kondycją folblutów czy koni sportowych, ale jednak na tle innych koni rekreacyjnych i chodzących mały sport, Quimbo wyróżnia się raczej na plus.
Imię: jego imię to w jakimś stopniu połączenie imion jego rodziców. Pierwszy człon - "Asch's" pochodzi od imienia matki Quimba, klaczy Aschanti, a z kolei drugi człon - "Quimbo" to nawiązanie do imienia jego ojca, ogiera Querido. Logicznym skrótem od imienia Asch's Quimbo byłoby "Asch", ale niestety mamy już konia o imieniu Ash Winder, na którego mówimy właśnie Ash. Z tego właśnie powodu na Asch's Quimbo mówimy "Quimbo", żeby nie wprowadzać zamieszania.
Hodowla: Quimbo został wykastrowany, bo po pierwsze mało możliwym jest, żeby został kiedyś wielkim sportowcem po którym ktoś chciałby mieć potomka, a po drugie dlatego, że Quimbo reprezentuje rasę na którą w Virtualu jest mały popyt, a nieopłacalnym i trudnym dla nas byłoby trzymanie ogiera, który nie kryje, ponieważ nie dysponujemy aż tak dużą liczbą padoków. Z tego właśnie powodu Quimbo został wykastrowany zaraz po przyjeździe do Anarkii.
Budowa: Quimbo jest quarabem, czyli mieszanką konia czystej krwi arabskiej i konia rasy quarter horse. Jest koniem raczej niedużym, ale za to mocno zbudowanym. W jego przypadku ciężko mówić o zgodności z rasą, ponieważ quaraby nie mają do końca określonego wzorca. Mocna budowa Quimba w połączaniu z dość długimi nogami sprawia, że wałach dobrze sprawdza się w ujeżdżeniu i ma bardzo eleganckie chody.
Rodowód:
ASCH'S QUIMBO
(quarab, 2009)
|
ASHANTI
(oo, 2002)
|
EL AISHA
(oo, nvrt)
|
NN (oo, nvrt)
|
NN (oo, nvrt)
| |||
DE LA FABRIO
(oo, nvrt)
|
NN (oo, nvrt)
| ||
NN (oo, nvrt)
| |||
*QUERIDO
(aqh, 2004)
|
QUANTA NE
(aqh, nvrt)
|
AURORA (aqh, nvrt)
| |
QUANTUS NE (aqh, nvrt)
| |||
TERENTINO
(aqh, nvrt)
|
TOREA (aqh, nvrt)
| ||
AZANTINO (aqh, nvrt)
|

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz