ogier MORFEUSZ
(koń sokólski, kary)
od Maska (nvrt) po Otto (nvrt)
wystawy
urodzony 2015 r. , w Virtualu od 23.02.2018 r.
hodowli nvrt, własności WHK Anarkia
koń wystawowy
Historia: Morfeusz został kupiony przez Esmeraldę w stanie skrajnego zaniedbania. W sąsiedniej wsi mieszka handlarz końmi rzeźnymi, który hoduje konie na potęgę. Esmeralda próbowała kontaktować się ze strażą dla zwierząt i różnymi fundacjami, ale nikt nie był skory do pomocy, więc w końcu dziewczyna postanowiła na własną rękę wykupić najbardziej zaniedbanego zwierzaka, jakiego znalazła. Morfeusz był wtedy jeszcze bezimiennym, młodym ogierem z sierścią posklejaną gnojem i masakrycznie przerośniętymi kopytami. Ogier stał w ciasnej komórce z trzema innymi końmi. Poza tym koń był bardzo nieufny, na widok człowieka reagował paniką i stwarzał zagrożenie zarówno dla siebie jak i dla wszystkich dookoła. Pierwsze dni Morfeusza w Anarkii były koszmarem. Ogier został wypuszczony na padok (prawdopodobnie pierwszy raz w życiu) i przez kilka miesięcy nie można było do niego podejść. Na szczęście dużo cierpliwości i naturalne metody pracy pomogły i Morfeusz w końcu się ucywilizował. Obecnie ogier jest w trakcie zajeżdżania i jest na dobrej drodze, żeby w przyszłości zostać koniem hodowlanym.
Rodowód: przodkowie Morfeusza nie są ani znani ani utytułowani. Nie jeździli na wystawy ani nie osiągnęli nic wielkiego w hodowli. Mało też o nich wiadomo. W hodowli, w której urodził się Morfeusz stała też jego matka, która niczym poza ładnymi odmianami się nie wyróżniała.
Podczas pracy na ujeżdżalni: Morf jest jeszcze za młody na jakąkolwiek konkretną pracę. Na razie chodzi na lonży w trzech chodach oraz stępuje pod jeźdźcem na placu. Morfeusz jest koniem bardzo nastawionym na współpracę z człowiekiem, lubi pracować i zawsze robi wszystko żeby człowiek był zadowolony. Wiadomo, że nigdy nie będzie świetnym koniem pod siodło z powodu swojej masy, ale mimo to Morfeusz zapowiada się na fajnego konia do spacerów do lasu albo lekkiej rekreacji. Ogier jest jeszcze młody i mało doświadczony. Zdarza mu się więc czegoś przestraszyć, ale w sytuacjach kryzysowych nigdy nie panikuje ani nie szaleje, tylko zastyga bez ruchu i szuka wsparcia w człowieku. Jeśli chodzi o pracę w otoczeniu innych koni to ciężko znaleźć na to jakąkolwiek zasadę. Na niektóre konie Morfeusz kompletnie nie zwraca uwagi, a na inne najchętniej rzuciłby się z zębami. Co dziwniejsze, nie ma to w ogóle związku z płcią. Trzeba więc bardzo uważać, żeby nie wywołać niebezpiecznej sytuacji. Morfeusz jednak z biegiem czasu staje się coraz bardziej cywilizowany i coraz lepiej dogaduje się z innymi końmi. Uczy się też skupiać na pracy a nie na innych koniach i innych rozpraszaczach. Ogier ładnie chodzi na lonży, reaguje na głos i mowę ciała człowieka. Pomimo swojej masy i budowy nie ma większych problemów z galopowaniem po kole, pod warunkiem że jest ono dostosowane wielkością do gabarytów ogiera.
Podczas pracy w terenie: Morfeusz chodzi w tereny na razie tylko w ręku albo stępem pod jeźdźcem. Raczej nie zabieramy go na linie z grzbietu innego konia, bo Morf jest za silny i jak się za bardzo ucieszy to ciężko nad nim zapanować. Czasem jednak zdarza nam się zaryzykować, ale wtedy wykorzystujemy do tego Garibaldi'ego albo Bucka, które są podobnych gabarytów co Morfeusz. Ogólnie ogier bardzo lubi wycieczki w teren. Jest jeszcze młody, więc dużo rzeczy jest dla niego nowych i czasem zdarza mu się czegoś przestraszyć, albo dziwnie się zachowywać. Jest w nim jednak potencjał na bycie fajnym koniem do spacerów w teren, bo praktycznie nigdy dwa razy nie przestraszy się tego samego. Morfeusz zdecydowanie lepiej zachowuje się, gdy idzie w teren sam, bez innych koni, bo wtedy nic go nie rozprasza i ogier jest bardziej skupiony na człowieku i na postawionych przed nim zadaniach. Jeśli chce się go zabrać w teren w towarzystwie innych koni, to trzeba na prawdę dobrze przemyśleć jakie konie chce się ze sobą wziąć, ponieważ Morfeusz ma bardzo specyficzne sympatie i antypatie wśród koni i jeśli jakiegoś nie lubi to potrafi bez zastanowienia rzucić się na niego z zębami albo z kopytami. W zastępie może iść na praktycznie każdej pozycji, tylko jako czołowy czasem się płoszy.
W stosunku do ludzi: gdy do nas przyjechał, Morfeusz był kłębkiem nerwów, bał się ludzi, a na każdą presję reagował agresją albo ucieczką. Nie można było do niego podejść, bo Morfeusz wszystko odbierał jako atak w swoją stronę. Tutaj oklaski i dozgonna wdzięczność należą się Łukaszowi, który spędził całe miesiące na pracy z Morfeuszem od absolutnych podstaw. Dzięki metodom naturalnym i niesamowitym pokładom cierpliwości Łukasz sprawił że Morfeusz nie dość że już nie rzuca się na ludzi z zębami, ale stał się na prawdę przyjaznym i grzecznym koniem. Trzeba było mu tylko pokazać, że ludzie nie chcą mu zrobić krzywdy. Obecnie pomimo swoich gabarytów Morfeusz jest koniem bardzo uważnym i szanującym człowieka. Przy czyszczeniu jest bardzo spokojny i cierpliwy, nic go nie denerwuje ani nie wyprowadza z równowagi. Pozwala dotknąć każdego centymetra swojego ciała, wyczyścić sobie kopyta i założyć na grzbiet siodło. Na padoku podchodzi tylko do ludzi, których zna. Do obcej osoby nigdy w życiu nie podejdzie, a nawet będzie próbował uciekać. Każdemu z pracowników stajni bez problemów pozwala sobie założyć kantar na głowę i zaprowadzić w stronę stajni. Na uwiązie chodzi grzecznie, nie wyrywa się ani nie zostaje z tyłu. Przy kowalu i weterynarzu trochę się boi, ale wystarczy że będzie obok niego stał ktoś kogo Morfeusz zna, a ogier od razu się uspokoi.
W stosunku do koni i innych zwierząt: Morfeusz miał w przeszłości bardzo ograniczony kontakt z innymi końmi, ponieważ od matki został oddzielony tak szybko jak to tylko było możliwe, a gdy jeszcze stał z nią to był zamknięty w komórce bez kontaktu z rówieśnikami. Po odłączeniu od matki stanął w innej komórce z dwoma innymi końmi. Stali więc we trójkę na bardzo małej powierzchni, więc siłą rzeczy często dochodziło między nimi do kłótni. Właśnie z tego powodu Morfeusz nie zawsze wie jak powinien się zachować w kontaktach z innymi końmi. Brak mu większości zachowań społecznych i często zdarza mu się źle odczytywać albo po prostu nie rozumieć mowy ciała innych koni. Czasem zdarza mu się być agresywnym, a czasem bardzo wycofanym, zależy z którym koniem wchodzi w interakcje. Mimo że jest ogierem, to nie reaguje jakoś szczególnie na klacze tylko dlatego że są one klaczami. Jeśli którąś lubi to będzie się zachowywał przyjaźnie, jeśli nie to będzie próbował gryźć i kopać. Z tego właśnie powodu jego kariera hodowlana stoi pod znakiem zapytania. Jeśli chodzi o inne zwierzęta, to są one Morfeuszowi raczej obojętne. Psy i koty kompletnie ignoruje, ale czasem zdarza mu się przestraszyć jakiegoś dzikiego zwierzęcia w lesie. Gdy spotka sarnę, dzika albo inne dzikie zwierzę, Morfeusz zastyga bez ruchu i gapi się na zwierzaka tak długo aż przekona się że nic złego się nie dzieje.
Na padoku: Morf raczej trzyma się na uboczu, bo wciąż uczy się zachowań stadnych. Bardzo dużo czasu zajęło nam dobranie ogierowi takiego stada w którym każdy z końmi był przez niego tolerowany. Na szczęście jednak się udało i obecnie Morfeusz ma takie stado w którym bez problemów akceptuje wszystkie konie. Morf kocha przebywać na pastwisku. Jako źrebak nie miał ku temu w ogóle sposobności, bo całe lata spędził w środku bez wychodzenia na zewnątrz. Dlatego właśnie podjęliśmy decyzję o trzymaniu go w systemie z wiatą. Morfeusz jest tym rozwiązaniem zachwycony i korzysta z każdej sposobności, żeby przebywać na świeżym powietrzu. Nawet kiedy zdarzy mu się wejść do wiaty (co robi i tak na prawdę rzadko) i zobaczy człowieka, to od razu wręcz wybiegnie na zewnątrz ze strachu, że ktoś może go zamknąć w środku. Morfeusz jest bardzo nieufny w stosunku do obcych ludzi i im za żadne skarby nie da się złapać na padoku. Do wszystkich pracowników stajni jednak podchodzi i pozwala się złapać bez żadnego problemu. Odłączenie się od stada też nie jest dla niego problemem, ogier idzie spokojnie obok człowieka, nie szarpie się, nie zostaje z tyłu ani nie przeżywa faktu że został odłączony od innych koni. Podczas wypuszczania na padok trochę się niecierpliwi, ale nie jest chamski. Gdy się go wypuści, Morf rusza od razu galopem i bryka.
Na zawodach: Morfeusz z powodu młodego wieku startuje na razie tylko w wystawach. Radzi sobie bardzo dobrze, bo jest dobrze zbudowany i ładnie się rusza. Do przyczepy wchodzi niechętnie i trochę się boi. Ładowanie go do środka zajmuje zawsze sporo czasu, bo ogier zapiera się i gapi do środka przyczepy jakby w oczekiwaniu, że coś zaraz na niego wyskoczy. W takiej sytuacji nie można go poganiać ani w żaden sposób go stresować, bo wtedy będzie już tylko gorzej. Trzeba cierpliwie zaczekać aż Morfeusz dojdzie do wniosku że w środku nie ma nic strasznego i można wejść. Ogier o wiele lepiej zachowuje się kiedy jedzie przyczepą sam, ale kiedy jedzie z jakimś koniem którego lubi i toleruje to też jest nieźle. Najgorzej kiedy musi jechać z koniem którego nie lubi, wtedy trzeba mu podać leki uspokajające, żeby ogier nie rzucał się i nie atakował drugiego konia. W nowym miejscu Morfeusz jest trochę niepewny i zdarza mu się płoszyć, ale gdy zajmuje się nim człowiek którego Morfeusz lubi i mu ufa, wtedy ogier uspokaja się i skupia na tym czego chce od niego człowiek. Z obcymi końmi raczej nie wchodzi w interakcje, ale gdy jakiś podejdzie za blisko, Morfeusz potrafi kłapnąć zębami albo próbować kopnąć. Sam jednak nigdy nie prowokuje innych koni i atakuje tylko wtedy kiedy jego przestrzeń osobista zostanie naruszona.
- wystawy: Morfeusz zdecydowanie urodził się po to, żeby startować w wystawach. Jest świadomy tego, że ludzie na niego patrzą, więc strasznie gwiazdorzy i się popisuje. Wymachuje głową, wysoko podnosi nogi i zasuwa kłusem wyciągniętym tak, że biedny prezenter musi się na prawdę namęczyć, żeby nadążyć za ogierem. Ale właśnie z tego powodu Morfeusz często dostaje na prawdę wysokie noty za ruch. Mimo tego, że w kłusie ogier tak pędzi, to gdy musi stać bez ruchu kiedy sędziowie oceniają jego budowę, nie próbuje ruszać bez polecenia człowieka ani nie niecierpliwi się jakoś znacząco. Słucha się też prezentera i mimo że pędzi kłusem to bez buntów zatrzymuje się i rusza wtedy kiedy jest o to poproszony. Morfeusz jest piękny i zdecydowanie chwyta za oko. Jest też bardzo dobrze zbudowanyy, zgodnie ze wzorcem swojej rasy. Z tego właśnie powodu zawsze kiedy pojawia się na ringu wywołuje niezłe poruszenie wśród publiczności. W Virtualu nie ma za dużo koni zimnokrwistych, więc najczęściej startuje po prostu z mieszanką koni różnych ras. Na tle koni gorącokrwistych Morfeusz zdecydowanie się odróżnia.
Chody: Morf niestety w przeszłości przeszedł ochwat, więc bywają dni kiedy rusza się pięknie, galopuje, bryka i ogólnie chętnie się porusza, a bywają takie kiedy ogier w ogóle nie ma ochoty chodzić. Na szczęście ta druga opcja zdarza się coraz rzadziej, a kopyta Morfeusza są już w na prawdę dobrym stanie. Ciężko na razie powiedzieć, czy Morfeusz ma wygodne chody pod siodłem, bo pod jeźdźcem chodzi na razie tylko stępem, ale wszystko wskazuje ja to, że będzie się na nim jeździło bardzo przyjemnie. Podczas wystaw Morfeusz często dostaje bardzo dobre noty za ruch, bo zdecydowanie wie jak pokazać się od jak najlepszej strony.
Zdrowie: Morfeusz w przeszłości przeszedł dość mocny ochwat i doszło u niego do rotacji kości. Na szczęście dzięki rehabilitacji i odpowiedniemu struganiu obecnie Morfeusz funkcjonuje już normalnie. Poza tym jednym problemem Morfeusz jest okazem zdrowia. Przez cały rok stoi na padoku mając do dyspozycji tylko wiatę i nic nigdy mu nie było. Dodatkowo nigdy nie miał problemów ani z układem oddechowym, ani z sercem. Nie miał też kolki. Poza problemem z kopytami Morfeusz też nigdy nie kulał z innego powodu, mimo że chodzi w tereny po kamienistych górskich szlakach.
Kondycja: ogier jest w całkiem niezłej kondycji jak na konia, który nie chodzi regularnie pod siodłem ani nie pracuje. Morfeusz jest jeszcze za młody, żeby z nim konkretnie pracować, ale jeśli chodzi o galopowanie po padoku to Morf jest niezmordowany i prawdopodobnie mógłby biegać cały dzień. Jest to koń zimnokrwisty, więc siłę ma zapisaną w genach. Mamy nadzieję, że dzięki tej chęci do pracy i rasie Morfeusz będzie w przyszłości bardzo dobrym koniem terenowo-rekreacyjno-rajdowym. Może będzie też chodził w zaprzęgu? Kto wie.
Imię: wbrew pozorom jego imię nie pochodzi z filmu "Matrix", ale z komiksu "Sandman" i jest imieniem głównego bohatera tej serii. Został tak nazwany już w Anarkii, ponieważ wcześniej nie miał ani imienia ani żadnych dokumentów. Na co dzień albo używamy jego pełnego imienia, albo wymawiamy je po angielsku, albo skracamy je do imienia Morf. Imię Morfeusz brzmi generalnie bardzo dumnie i wytwornie i pasuje do ogiera.
Hodowla: Morfeusz nie miał jeszcze okazji zostać ogierem hodowlanym i nie wykluczamy że w przyszłości może zostać ojcem. Ma całkiem niezły, pełny rodowód i ładną budowę i te cechy mógłby przekazać potomstwu. Całkiem jednak możliwe, że w przyszłości go wykastrujemy. Na razie jest ogierem, a za około półtora roku podejmiemy decyzję czy kastrować Morfeusza czy nie.
Budowa: Morf jest bardzo piękny. Mimo że jest jeszcze dość młody i wiadomo że jeszcze się rozrośnie, to już teraz po nim widać że będzie na prawdę pięknym ogierem. Ponieważ jest koniem zimnokrwistym to siłą rzeczy jest bardzo mocnej budowy. Na wystawach często dostaje wysokie oceny za budowę, ponieważ zbudowany jest zgodnie ze wzorcem konia sokólskiego i ogólnie robi bardzo dobre pierwsze wrażenie zarówno na sędziach jak i na publiczności.
Rodowód:
MORFEUSZ
(koń sokólski, 2015)
|
OTTO
(sokólski, nvrt)
|
MARKO
(sokólski, nvrt)
|
BONO (sokól, nvrt)
|
MONIA (sokól, nvrt)
| |||
OLIWIA
(sokólski, nvrt)
|
HRABIA (sokól, nvrt)
| ||
ORWA (sokól, nvrt)
| |||
MASKA
(sokólski, nvrt)
|
KRUK
(sokólski, nvrt)
|
KOS (sokól, nvrt)
| |
KOLIA (sokól, nvrt)
| |||
MRÓWKA
(sokólski, nvrt)
|
KRONOS (sokól, nvrt)
| ||
| MOJRA (sokól, nvrt) |

Cena Amandy to 6000h, jest Twoja jak ją wstawisz podeślij mi linka ;)
OdpowiedzUsuń