wtorek, 17 lipca 2018

wał. Nobody's Hero CT (xx)

wałach *****NOBODY'S HERO CT+
("Bod")
(xx, gniady)
ujeżdżenie (N), skoki (N), cross (hard), WKKW (hard), wyścigi płaskie (emerytura)
urodzony 04.03.2011 r. , w Virtualu od ?
koń sportowy



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     POTOMSTWO     |     SPRZĘT


Odznaczony Brązowym Orderem Zasługi w crossie
oraz Brązowym Orderem Zasługi w WKKW
oraz Brązowym Orderem Zasługi w skokach
oraz Brązowym Orderem Zasługi w ujeżdżeniu



Historia: urodził się na zamówienie Elvii, w Cheltenham, jako syn tamtejszej czołowej pary hodowlanej. Tam dorastał, został zajeżdżony i brał udział w wyścigach, przez pierwsze trzy lata swojego życia. Później przyjechał do Far Horizons Stud, gdzie rozpoczął trening do WKKW, a jakiś czas później zaczął startować w zawodach w tej dyscyplinie. W kwietniu 2017 roku stadnina zbankrutowała i dużo koni zostało wystawionych na sprzedaż. Wśród nich znalazł się Nobody's Hero, którym zainteresowali się pracownicy WHK Anarkia. Kilka tygodni później Hero przyjechał do Anarkii. Jednak nie zagrzał tam na długo miejsca i wrócił do pierwszej właścicielki, kiedy ta po sprzedaniu działki i zabudowań FH, przeniosła się do Walii. Jakiś czas później ponownie został wystawiony na sprzedaż i ponownie trafił do Anarkii. 
Rodowód: oboje z rodziców to konie wyścigowe. Ojciec biegał na długie dystanse, ma na swoim koncie wiele osiągnięć. W późniejszym czasie rozwijał się w skokach, teraz jest jedynie ogierem hodowlanym. Matka biegała z powodzeniem krótkie dystanse, później przez krótki czas skakała, teraz sprawdza się jako matka. Nobody's Hero jest pełnym bratem naszej klaczy *Sweet Dream CT. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Bod jest koniem trudnym do jazdy, ale za to bardzo utalentowanym i ambitnym. Nie każdemu jeźdźcowi będzie się dobrze jeździło na tym koniu, ponieważ jest dość mało wrażliwy na pomoce i często ma własny pomysł na temat tego jak powinien wyglądać trening. Wałach bardzo rozprasza się podczas treningów. Utrzymanie jego uwagi jest bardzo trudne, dlatego właśnie trzeba często zmieniać ćwiczenia, żeby wałach nie zaczął się nudzić i kombinować. Bod nie lubi pracować w otoczeniu innych koni, bardzo go to rozprasza. Bod nie jest koniem płochliwym, ale jeśli coś mu się nie podoba, potrafi bryknąć dość mocno. Koń jest dobrze ujeżdżony, jednak potrzebuje mocnych, stanowczych pomocy i pewnego siebie jeźdźca. Dobrze skrętny, ładnie reaguje na łydki, potrzebuje zaś mocnego podparcia na pysku, zebranie go też nie należy do najłatwiejszych, ale jak już wejdzie na kontakt to nie wyrywa się ani nie wiesza na wędzidle. Szybko podstawia zad. Lubi pracę, jest raczej do trzymania. Stale sprawdza człowieka, więc trzeba się nieźle natrudzić, żeby przyjemnie się na nim jeździło.
Podczas pracy w terenie: zdecydowanie nie nadaje się dla początkujących jeźdźców, na tereny turystyczne, czy rajdy. Bod szybko się nudzi gdy nic się nie dzieje i zaczyna kombinować. Tereny są dla niego ekscytujące i chodzi w nie głównie po to, żeby galopować. Wałach bardzo złości się, kiedy każe mu się iść stępem lub kłusem w miejscu, gdzie zazwyczaj galopuje. Wymachuje wtedy głową, capluje i próbuje się wyrwać. Potrzebuje silnego, konsekwentnego i równie upartego jeźdźca, żeby pojechać w teren. Bod uwielbia sprawdzać jeźdźców i wyprowadzać ich z równowagi, ale jeśli kogoś uzna za godnego przeciwnika to zazwyczaj utrzymuje tę opinię i takiej osoby już tak często nie sprawdza. Zdecydowanie lepiej zachowuje się kiedy jest w terenie sam na sam z jeźdźcem. Nie nakręca się aż tak, nie próbuje rywalizować i mniej rzeczy go rozprasza. Jednak od czasu do czasu w ramach resocjalizacji chodzi też w tereny z grupą koni. Dobieramy mu jednak towarzyszy w taki sposób, żeby za nim nadążali. Bod jest koniem bardzo odważnym, idzie jak czołg i w ogóle się nie przejmuje. Czasem nawet zachowuje totalny spokój kiedy konie dookoła niego panikują z jakiegoś powodu. 
W stosunku do ludzi: przy pielęgnacji jest grzeczny, chociaż jeśli trwa ona za długo to łazi na wszystkie strony, grzebie kopytem i ogólnie uprzykrza życie. Ma niewielki problem z podawaniem nóg - jeśli czyszczenie kopyta trwa za długo wyrywa je. Jest to dużo bardziej upierdliwe przy struganiu kopyt i kuciu. Bod denerwuje się, kiedy każe mu się długo stać na trzech nogach, co przy struganiu i kuciu jest nieuniknione. Na szczęście nie próbuje kopać, po prostu wyrywa kopyto. Silny kowal jest w stanie przytrzymać kopyto, a Bod po dwóch czy trzech takich akcjach odpuszcza zabawy. Nie boi się myjki, a kąpiele nawet lubi. Szczególnie podczas gorących dni lubi być oblany wodą po treningu. Przyjmuje wędzidło, trochę denerwuje się przy podpinaniu popręgu, zazwyczaj okazuje to tupnięciem. Nie jest na szczęście niebezpieczny. Na padoku daje się złapać bez większych problemów, choć z własnej woli nigdy nie podchodzi do człowieka. Na uwiązie chodzi grzecznie, nie szarpie się ani nie zostaje z tyłu. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: jest lekko dominujący, ale na prawdę rzadko zdarza mu się zachowywać agresywnie. Pośród koni, z którymi wychodzi na padok jest dość wysoko w hierarchii, ale zdecydowanie nie jest liderem stada. Dość dobrze dogaduje się ze wszystkimi końmi, nie jest złośliwy, ale też nie daje sobie wchodzić na głowę. Tylko lekko mu odbija podczas grupowych terenów, Bod bardzo nakręca się obecnością innych koni i koniecznie musi im pokazać, że jest lepszy i szybszy. Obce konie w większości przypadków są mu obojętne, pod warunkiem że nie idzie w tym momencie pod siodłem. Na przykład na rozprężalni przed zawodami Bod jest nieznośny. Zwraca uwagę na wszystko poza jeźdźcem, a inne konie są dla niego najciekawsze i najchętniej do każdego z nich by podszedł i obwąchał. Jeśli chodzi o inne zwierzęta to w większości przypadków nie zwraca na nie szczególnej uwagi. Oczywiście, nie lubi szczekających psów, czy wyskakujących nagle z krzaków saren, ale na szczęście nie boi się ich i zazwyczaj takie spotkanie kończy się tylko zezowaniem i ewentualnie odskoczeniem lekko w bok. 
Na padoku: na pastwisku musi się wybiegać, uwielbia poszaleć, chyba że jest po treningu, wtedy od razu przechodzi do skubania trawy czy też siana i drzemek w cieniu. Generalnie im więcej czasu spędza na padoku tym spokojniej się zachowuje. U nas konie stoją na padokach od rana do nocy i Bodowi taki styl zdecydowanie się podoba. Wałach zdecydowanie trzyma się blisko innych koni, rzadko się od nich oddala. Znany jest z tego, że demoluje ogrodzenia. Specjalnie dla niego musieliśmy wzmocnić napięcie prądu w pastuchu elektrycznym, bo Bod totalnie nie respektował pastucha. Po prostu na niego napierał ignorując prąd, aż taśmy pękały. Łapanie koni po takim incydencie było wkurzające. Obecnie, przy mocniejszym prądzie problemu nie ma. W stadzie jest dosyć wysoko, konie go szanują, ale Bod nie bywa w stosunku do nich agresywny. Daje się złapać człowiekowi bez większych problemów, ale z własnej woli nigdy nie podejdzie. Na uwiązie chodzi ładnie, nie denerwuje się kiedy jest sprowadzany z padoku sam, bez innych koni. 
W stajni: w boksie jakoś nie marudzi, chociaż rozsadza go energia. Zdecydowanie nie jest jednym z tych koni, które spokojnie zajmą się jedzeniem, albo drzemaniem. Bod ma zawsze włączony tryb czuwania i nie przepuści żadnego wydarzenia w stajni. Ktoś wejdzie na korytarz, coś zastuka na dworze, jakiś inny koń zrobi coś choć trochę nietypowego... Bod na każdy taki bodziec odpowiada, musi zawsze zobaczyć co się dzieje. Nie lubi zostawać w stajni sam, przez jakiś czas rży i kopie w drzwi, żeby go wypuścić do stada. Potem zazwyczaj się uspokaja i przyjmuje swoją sytuację z godnością. Zazwyczaj, jeśli stoi już za długo, to kopie w drzwiczki w nadziei że ktoś go w końcu wypuści. Na szczęście jednak nie demoluje boksu i nie kopie z całej siły. Podczas karmienia jest grzeczny, nie denerwuje się i grzecznie czeka na swoją porcję, je powoli i raczej nie zwraca uwagi na to, co robią inne konie. Interesuje się tylko swoim żłobem i nie szczurzy się. Raczej nie zaczepia też koni przechodzących przez korytarz stajni. Podczas wypuszczania na padok jest grzeczny, spokojnie czeka aż ktoś otworzy mu boks i będzie mógł wyjść ze stajni. W jego boksie zawsze jest czysto, Bod załatwia się tylko w jednym rogu, nie rozwala poidła, nie wylewa wody. Jego boks zawsze sprząta się najszybciej. 



Na zawodach: wszystko go rozprasza i trzeba bardzo uważać, żeby skupiał się jednak na jeźdźcu. Mimo to że płochliwy nie jest, to w zasadzie wszystko, począwszy od koni kończąc na budce sędziów go ciekawi i ma ochotę to obejrzeć. Rozgrzewka jest trudna, bo stale rozgląda się i nie słucha jeźdźca, bo po prostu jest w innym świecie. Na szczęście konsekwentny i zdecydowany jeździec jest w stanie zapanować nad Bodem i sprawić, że wałach skupi się jednak na robocie, a nie na kombinowaniu. Bod zdecydowanie nie nadaje się na pierwsze starty dla amatorów. Potrzebuje silnego i zdecydowanego jeźdźca, który sprawi, że wałach skupi się i pokaże od jak najlepszej strony. Podczas przejazdu również trzeba starać się aby się nie rozpraszał. Transport jest bezproblemowy, grzecznie stoi i czeka na koniec, ładnie wchodzi do wszelakich przyczepek, trailerów, czy samolotów. Jakoś szczególnie nie widzi różnicy w podróżowaniu samotnie i z innymi końmi. Nigdy nikogo nie zaczepia ani nie awanturuje się. W nowym miejscu jest ciekawy wszystkiego, trochę ciąga jeźdźca, zawsze próbuje wszystko obejrzeć. Generalnie trzeba mieć do niego dużo cierpliwości i sporo siły. 
  • ujeżdżenie: mimo bardzo dobrych chodów jest to jego najgorsza dyscyplina. Wymaga największego skupienia i precyzji przez co wałach nie czuje się w niej najlepiej. Mimo to prezentuje się całkiem ładnie i z pomocą jeźdźca może uzyskać wysokie noty. Ładnie chodzi w zebraniu, nie ma problemu z impulsem czy rytmem chodów, dobrze się prezentuje. Jego mocną stroną jest galop i wszystkie elementy wykonywane w tym chodzie. Słabiej wygląda u niego stęp, ponieważ wałach właśnie w tym chodzie najbardziej się rozprasza i najtrudniej jeźdźcowi utrzymać jego skupienie. Jednak na czworoboku zdaje się całkowicie na człowieka. Jeździec generalnie jest tu elementem kluczowym. To od niego zależy, czy Bod będzie skupiony na przejeździe i poleceniach, czy będzie w swoim własnym świecie i zwracał uwagę na wszystko, tylko nie na to, czego się od niego akurat wymaga. Bo niestety i tak się zdarza. Na szczęście wałach nabiera coraz większego doświadczenia i z biegiem czasu jest z nim coraz lepiej. Dużo mu jednak brakuje do bycia koniem ujeżdżeniowym. 
  • cross: jego ulubiona dyscyplina. Kocha gnać jak najszybciej, co zostało mu po wyścigach, a skomplikowane przeszkody sprawiają mu frajdę. Im trudniejsza przeszkoda, tym bardziej się nakręca, przyspiesza przed przeszkodą. Bardzo mocno się wybija, skacze dokładnie, nic nie jest dla niego trudne w tym sporcie. Jest to chyba jedyna dyscyplina wchodząca w skład WKKW w której Bod aż tak się nie rozprasza. Po prostu idzie przed siebie jak czołg i skupia się tylko na przeszkodach. Dzięki treningowi wyścigowemu wałachowi nie sprawia problemu galopowanie w równym tempie na długich dystansach. Bod jest koniem bardzo odważnym, nigdy nie boi się przeszkód, nie ważne jak dziwne wizualnie by były. Nigdy nie odmawia skoku i zawsze stara się wyratować sytuację. Chodzi klasę hard i spisuje się w niej świetnie. Mimo tego, że napala się na przeszkody to raczej nie zdarza mu się ponosić ani chamsko ciągnąć w stronę przeszkód. Słucha się jeźdźca co do tempa i kierunku jazdy. 
  • skoki: lubi skoki i czuje się dobrze na parkurze. Jest szybki i bardzo zwrotny, jeśli dobrze zgra się z jeźdźcem zapomina o :"rozpraszaczach" i skacze dokładnie, szybko reaguje na pomoce. Nie szarpie się z jeźdźcem i raczej nie próbuje przejmować dowodzenia, tylko słucha się i nie kombinuje. Nie jest płochliwy, ale czasem zdarza mu się przestraszyć flesza z aparatu, szczególnie podczas zawodów w hali. Każda przeszkoda jest dla niego wyzwaniem, im wyższa, tym lepiej. W domu czasem skacze nawet 145 cm. Nie boi się żadnych kolorowych przeszkód, rowu z wodą, w zasadzie nic nie stanowi dla niego problemu. Nigdy nie odmawia skoku i zawsze stara się wyratować sytuację, nawet kiedy wydaje się ona beznadziejna. Ma całkiem dobrą dobrą technikę, ładnie podciąga nogi i baskiluje, trzeba jednak pilnować tyłu, bo potrafi go zgubić i zrzucić belkę. Bardzo dobrze sprawdza się też w konkursach na szybkość. Żadne ciasne zakręty, skróty, czy ciasne najazdy na przeszkody nie są dla niego problemem. Podczas takich konkursów bardzo się nakręca, ale nie aż tak, żeby jeździec tracił nad nim kontrolę. 



Chody: ma zadziwiająco szlachetne chody jak na folbluta po wyścigach. Naprawdę piękną pracę nóg w kłusie, ładną fazę zawieszenia. W galopie pięknie podnosi wysoko nogi, zawsze idzie "od zadu". Chody ma miękkie i wygodne, wyglądają na wręcz lekkie. Ma średni wykrok we wszystkich chodach, ale potrafi je ładnie wyciągnąć i skrócić. Ma wydajny i energiczny ruch, bez nieprawidłowości. Jazda na nim jest całkiem przyjemna, szczególnie w galopie, bo wałach praktycznie płynie, a dodatkowo ma bardzo równy i miarowy galop. 
Zdrowie: nigdy nie przeszedł żadnej poważniejszej choroby ani kontuzji. Czasem oczywiście miewał epizody, które wykluczały go z pracy na kilka dni, ale nigdy nie przytrafiło mu się nic poważniejszego. Gdy przyjechał do Anarkii zaczął spędzać większość czasu na padoku, co było wyzwaniem dla jego organizmu. Po jakimś czasie jednak przyzwyczaił się i obecnie nawet zimą spędza prawie całą dobę na zewnątrz. Niestety musimy go derkować, bo wałach jest golony. 
Kondycja: Bod jest koniem po karierze wyścigowej, a dodatkowo jest w stałym treningu do wysokich klas WKKW. Kondycję na więc bardzo dobrą i wciąż nad nią pracujemy, żeby była coraz lepsza. Bardzo trudno zmęczyć Boda, bo jest zwierzakiem bardzo ambitnym i rzadko pokazuje, że ma dość, czy jest zmęczony. Może galopować po długich dystansach, skakać przez wysokie przeszkody, czy wykonywać męczącą pracę ujeżdżeniową, nie raz podczas kilkugodzinnych treningów. Jego kondycji nie można więc nic zarzucić. 

Imię: jego imię oznacza w języku angielskim "niczyj bohater" i jest również tytułem piosenki. Litery CT po jego imieniu skrót od "Cheltenham Thoroughbreds" i dostają je wszystkie konie pełnej krwi angielskiej nie działającej już stajni Cheltenham Racecourse. Na co dzień mówimy na Nobody's Hero "Bod", co jest lekkim nawiązaniem do książki "The Graveyard Book" Neila Gaimana. 
Hodowla: ma tylko jednego potomka, ogiera *Avenue of Heroes (od kl. *Miętowa Herbatka), który stoi obecnie w Echo Stable i z powodzeniem startuje w wyścigach płaskich. Bod został wykastrowany przez Elvię, ale jest ona w posiadaniu jego nasienia mrożonego, więc możliwe, że wałach zasłynie jeszcze jako ojciec. U nas skupiamy się u niego na karierze sportowej, raczej nie będzie brał udziału w hodowli. 
Budowa: jest koniem dość wysokim i smukłym, zbudowanym zgodnie ze wzorcem konia pełnej krwi angielskiej. Dodatkowo jest mocno umięśniony. Cała jego budowa pomaga mu bardzo w karierze konia do WKKW, bo sprawia, ze wałach może zarówno poruszać się elegancko, jak i szybko i wydajnie. 



Rodowód:
NOBODY'S HERO CT
(xx, 2011)
(xx, 2010)
CURLIN
(xx, nvrt)
SMART STRIKE (xx, nvrt)
SHERRIF'S DEPUTY (xx, nvrt)
PALACE RUMOR
(xx, nvrt)
ROYAL ANTHEM (xx, nvrt)
WHISPER IF YOU DARE (xx, nvrt)
(xx, 2009)
BLUES AND ROCK
(xx, nvrt)
INTERPRETE (xx, nvrt)
CASSINA (xx, nvrt)
CASUAL MEETING
(xx, nvrt)
FREELANCER (xx, nvrt)
KORLA (xx, nvrt)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz