wtorek, 11 lutego 2014

(Boks 1) ogier ****SUMMER (xx)

ogier *****SUMMER+/
(xx, gniady)
od Sommer Garden (nvrt) po Gondolier (nvrt)
wyścigi płaskie (emerytura), wystawy
urodzony 04.02.2004, w Virtualu od 2006
hodowli nvrt, własności WHK Anarkia
ogier hodowlany, na sportowej emeryturze




OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     POTOMSTWO     |     PASZPORT



Odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w wyścigach 
oraz Srebrnym Orderem Zasługi w wystawach
Pozytywne ukończenie próby dzielności ogierów na Zielonych Pastwiskach



Historia: Summer to dawna gwiazda Virtuala. Dziś prawdopodobnie już przez wszystkich zapomniany, kiedyś podbijał wszystkie tory Virtuala, a w co drugiej stajni można było zobaczyć jego potomka.Niestety po tzw. ‚Kryzysie Virtuala’ zniknęły wszystkie słynne reproduktory, również Summer. Został sprzedany. Urodził się w mało znanej hodowli koni pełnej krwi w Irlandii. Wiązano z nim duże nadzieje, ale swój pierwszy wyścig [w wieku 2 lat] przegrał [przybiegł jako ostatni 9 długości za przedostatnim koniem], więc został sprzedany. Jego virtualna historia zaczyna się na Adopcjach Nadzieja, gdzie przez długi czas nikt go nie chciał. Zwyczajny, gniady koń wyścigowy praktycznie bez historii, rodowodu i, co za tym idzie, również przyszłości. Kiedyś, przez przypadek, trafiłam na te adopcje. Szłam przez stajnię i zobaczyłam gniadego ogiera. Wzbudził moje zainteresowanie, jednak wiedziałam, ze na razie nie jestem w stanie mieć konia. Dopiero zaczynałam pracę w Virtualu. Odeszłam więc zostawiając konia. Jednak nie dawał mi spokoju. Nie mogłam przestać o nim myśleć. Zrodził się pomysł – Stajnia Wyścigowa. Po kilku miesiącach znów zawitałam na Adopcjach Nadziei. Ku mojemu wielkiemu szczęściu ogier dalej był do adopcji. Złożyłam formularz i zaczęłam go regularnie odwiedzać. Poznaliśmy się lepiej. Po kilku tygodniach dostałam wiadomość, że Summer jest mój. Jak najszybciej zabrałam go do nowo-powstałej stajni – SW ‚Shergar’. Na początku ogier nic nie osiągał. Podczas wyścigów przybiegał jako ostatni, nie wzbudzał zainteresowania. Jednak to wszystko się zmieniło. Przeistoczył się we wspaniałego konia wyścigowego i jeszcze lepszego reproduktora. Były czasy, kiedy większość folblutów w Virtualu miało go w rodowodzie. Niestety nadszedł tzw. ‚Kryzys Virtuala’. Większość virtualnych stajni została zamknięta, w tym także moja. Sprzedałam Summera. Nie wiem, co działo się z nim przez prawie rok. Jednak zapotrzebowanie na wyścigowce bardzo zmalało, nikt praktycznie nie organizował już zawodów w tej dyscyplinie. Po prawie roku wróciłam. Mój pierwszy krok? Znaleźć Summer’a i go odkupić. Po negocjacjach udało się. Ogier zamieszkał ze mną w ‚Anarkii’ i powracał do dawnej świetności.Wygrał kilka wyścigów, a wieku 9 lat przeszedł na zasłużoną emeryturę, a ponieważ nie za bardzo są chętni na stanówkę nim, całe dnie ten koń spędza na pastwisku. 

Rodowód: rodzice Summera to konie wyścigowe z bogatą karierą sportową. Jego ojciec - Gondolier to kary ogier startujący w przeszłości w wyścigach płaskich na długich dystansach. Jest zwycięzcą wielu prestiżowych wyścigów oraz czempionatów. Po zakończonej karierze wyścigowej został ogierem rozpłodowym i kryje do dziś w różnych stadninach w Irlandii. W jego rodowodzie można znaleźć takie słynne konie wyścigowe jak klacz Gargula, która wygrywała swego czasu wszystkie najważniejsze wyścigi w Wielkiej Brytanii, czy ogier Lost Time, który jest założycielem bardzo znanej linii koni pełnej krwi startujących w WKKW. Matka Summera - klacz Sommer Garden to gniada folblutka która również wygrała dużo prestiżowych wyścigów. Po zakończonej karierze sportowej dała dwa źrebaki, niestety padła na kolkę kilka miesięcy po urodzeniu drugiego źrebaka. W jej rodowodzie można znaleźć słynne konie wyścigowe - klacz Fluxion II czy ogiera Sometime. 

Podczas pracy na torze roboczym: ‚Anarkia’ nie posiada toru roboczego, więc Summer trenuje na dużej łące. Podłoże jest tam równe, więc nie ma ryzyka kontuzji. Summer jak na wyścigowca jest już koniem… wiekowym. Dlatego właśnie na treningach zachowuje względny spokój. Nie rzuca się, kiedy tylko zobaczy wolną przestrzeń. Zachowuje spokój, co nie oznacza, że stracił zapał do wyścigów. Wręcz przeciwnie- kocha je tak samo, jak 5 lat temu, kiedy zaczynał swoją karierę na torach. W galopie daje z siebie wszystko, ale jednocześnie pozostaje pod kontrolą człowieka, który na nim siedzi. Właśnie. Mimo tej prędkości. Ten koń osiąga nieprawdopodobną prędkość. Poza tym ma wspaniałe starty. Potrafi w jednej chwili wystartować z miejsca i rozciągnąć się nad ziemią w pełnym galopie. Widać przy tym, że taki galop sprawia mu niesamowitą radość. Zawsze ma uszy nastawione do przodu, sprężysty krok. Czasem zdarza się, że bryknie, ale to z radości, więc od razu wszystko mu się wybacza. Ma za sobą taki bagaż doświadczenia, że doskonale wie, jak ma się zachować na treningu. Jego ogromnym plusem jest to, że nie zadziera głowy.

Podczas pracy w terenie: Summer jest koniem specyficznym. W terenie koniecznie musi iść jako pierwszy [o ile idzie z innymi końmi]. Esmeralda włożyła naprawdę wiele pracy w to, żeby ten koń w terenie zachowywał się w miarę normalnie. Pracowała z nim siedząc na Bueno Starze i pokazując mu, że woda, podjazdy, zjazdy i inne naturalne przeszkody nie są straszne. Praca opłaciła się. Teraz Summer to mistrz wchodzenia wszędzie, gdzie jeździec mu karze. Ostatnio nawet zaczął skakać przez naturalne przeszkody. Niestety nauczenie go chodzenia w środku, lub na końcu zastępu zostało odłożone do krainy marzeń i fantazji. Summer po prostu musi iść pierwszy i koniec. Oczywiście, czasem [a nawet bardzo często] w galopie go ponosi, więc rzadko chodzi w tereny z zastępem [chyba, że z naprawdę dobrymi jeźdźcami rządnymi dzikich wrażeń]. Najczęściej idzie sam z Esmeraldą. Wtedy może się wygalopować. Summer jest w tym niezmordowany. Nigdy nie ma dość, a galop sprawia mu dziką przyjemność. Na szczęście już nauczył się zwalniać przy zakrętach…

W stosunku do ludzi: Summer jest koniem bardzo przyjaznym i grzecznym. I w sumie zawsze tak miał. Łamie wszystkie wyścigowe stereotypy. Gdy widzi kogoś przechodzącego przez stajnię w jeden moment potrafi znaleźć się przy drzwiach boksu i wyciągać głowę tak daleko, że naprawdę trudno jest przejść przez stajnię nie dotykając jego pyska. Jest przy tym tak uroczy, że zazwyczaj dostanie marchewkę, czy jakiś inny przysmak. Co jest dziwne: nigdy nie tyje. Podczas czyszczenia stoi zazwyczaj grzecznie, ale jest cały spięty, ponieważ czyszczenie kojarzy mu się z tym, że zaraz pójdzie galopować. Dlatego, gdy czyszczenie się przeciąga, zaczyna się denerwować. Nie kopie i nie gryzie na szczęście, ale zdarza mu się tupnąć, czy machnąć z niezadowoleniem głową. Wygląda przy tym śmiesznie. Szczerzy zęby i próbuje pokazać, że jeszcze potrwa to choć chwilę dłużej, to będzie zły, ale zazwyczaj udaje mu się tylko wywołać uśmiech na twarzy człowieka. Na pastwisku bardzo chętnie podejdzie do człowieka i da się złapać, ponieważ ma nadzieję, że ten zaraz zabierze go gdzieś, gdzie będzie mógł swobodnie pobiegać.

W stosunku do koni i innych zwierząt: zdominował zupełnie całe stado nie-hucułów. Jest ich przywódcą i jest gotów tłuc się z każdym, kto poważyłby jego pozycję. Dlatego właśnie bardzo często tłucze się z Hellfire która przez niego przeszła już kilka kontuzji i dostała na prawdę mocno po tyłku. Obecnie unika go, a jego bardzo bawi straszenie jej zębami i kopytami. Świetnie dogaduje się z Dramatem, który znany jest z tego, że uwielbia zaczepiać inne konie i nigdy nie daje za wygraną. Z Summer’em jednak nie jest tak prosto, ponieważ kiedy ma czegoś dość, po prostu zaczyna być agresywny. Dramat już kilka razy dostał od niego kopniaka i dzięki temu nauczył się, że jeśli chce się pobawić z innym koniem, musi najpierw dowiedzieć się, czy ten drugi koń ma na to ochotę. Jeśli chodzi o inne zwierzęta, to Summer nie lubi ich i za każdym razem, kiedy blisko niego znajdzie się pies, rusza za nim w szaleńczą pogoń, bryka, staje dęba…

W stajni: nie lubi w niej przebywać. Zajmuje ostatni boks, więc najczęściej do niego wszyscy podchodzą na końcu. Okropnie go to wkurza i przez to czasem kopie w boks i próbuje gryźć swojego sąsiada – Rugged’a. Co prawda ich boksy nie są obok siebie, ale szyja Summer’a jest długa. Z karmieniem na szczęście jest tak, że czasem zaczynamy od początku [Dramat i Kassanova], a czasem od tyłu (Summer i Bueno). Niestety na pastwisko wychodzi jako ostatni, więc kiedy inne konie wygalopują ze stajni, on kopie w boks, staje dęba, rży i denerwuje się. Podczas czyszczenia jest w miarę spokojny, ale tylko wtedy kiedy nie trwa to za długo, ponieważ Summer’owi czyszczenie kojarzy się tylko i wyłącznie z treningiem, na który wyczekuje. Siodłanie też nie sprawia mu kłopotu. Bez problemu daje sobie włożyć wędzidło do pyska, zapiąć popręg, dopasować wszystko… Gdy tylko ktoś przechodzi przez stajnię musi pogłaskać Summer’a. Ogier nie przegapi żadnego człowieka w stajni.

Na padoku: na początku, gdy tylko zostanie wypuszczony dostaje kompletnego świra. Przez pierwsze pół godziny bryka, galopuje, staje dęba, zaczepia inne konie, skacze… Dopiero później zabiera się za jedzenie trawy i tarzanie. Klacze kompletnie olewa jeśli chodzi o popędy seksualne. W końcu Tamiza to jego córka, Contra to koń zimnokrwisty, a Hellfire nienawidzi go [z wzajemnością] całym swoim końskim sercem. Gdy tylko ktoś idzie po pastwisku Summer jest pierwszym, który ruszy dzikim galopem w jego stronę. Bez problemu daje się złapać i zdarza się, że z pastwiska do stajni idzie na samym uwiązie. Nie ma z nim żadnych kłopotów przy łapaniu. Nie ucieka, nie trzeba go przekupywać przysmakami… sam podejdzie do człowieka i wręcz wepchnie głowę w kantar. Ale przysmakiem nie pogardzi.




Na zawodach: Summer chyba zdaje sobie sprawę, że jest gwiazdą, bo podczas zawodów zachowuje się jak gwiazda filmowa na czerwonym dywanie. Bardzo lubi kiedy ludzie na niego patrzą. W transporcie jest bezproblemowy i może jechać przyczepą zarówno sam jak i z innym koniem, nie ważne czy jest nim klacz, wałach czy drugi ogier. Do przyczepy wchodzi bez problemu i dobrze znosi nawet długie podróże. W nowym miejscu potrzebuje chwili, żeby się przyzwyczaić, ale o dziwo jest bardzo opanowany i słucha się zajmujących się nim ludzi. Na rozprężalni bardzo się popisuje, podnosi ogon, wygina szyję i udaje araba. Słucha się jednak prezentera i nie ma z nim jakiś większych problemów. W stajni bardzo lubi jak ktoś go odwiedza, robi sobie z nim zdjęcia, czy daje smakołyki. Dobrze dogaduje się z końmi które stoją obok niego w stajni, nawet kiedy są one mu obce. 

  • wystawy: Summer jest gwiazdą. Na wystawach wygina szyję, podnosi wysoko nogi, odsadza ogon i ogólnie stara się jak może żeby zwrócić na siebie uwagę zarówno sędziów jak i widowni. Mimo tego swojego gwiazdorzenia słucha się prezentera i wykonuje wszystkie jego polecenia. Gdy trzeba się zatrzymać, Summer stoi bez ruchu tak długo aż sędziowie dokładnie obejrzą go ze wszystkich stron i zapiszą noty. Gdy trzeba kłusować. Summer unosi wysoko nogi i prezentuje swój sprężysty chód. Bez problemu zatrzymuje się, przechodzi z kłusa do stępa, czy ze stępa do kłusa. Błyskawicznie reaguje na polecenia prezentera. Jest zasłużonym koniem hodowlanym i zwycięzcą wielu czempionatów, więc na wystawach często dostaje wysokie noty zarówno za budowę jak i za chody. Jest też dość znany, więc zawsze jego pojawienie się na ringu wywołuje emocje na widowni. 
  • wyścigi: Summer jest już bardzo doświadczonym koniem wyścigowym. Na chwilę nawet przestał się ścigać, bo jego właścicielka Esmeralda stwierdziła, że teraz koniec biegania i zaczynamy hodowlany biznes. Nie było jednak w tym czasie zbyt wielu chętnych na konie wyścigowe, więc Summer się nudził. Esmeralda przywróciła go wtedy do wyścigów i postanowiła, że koń będzie się ścigał tak długo na ile pozwoli jego zdrowie i chęci. Bo Summer wyścigi kocha. Na padoku denerwuje się, ale to tylko dlatego, że tak bardzo lubi biegać. Jego uszy nastawione są do przodu, a ogier radośnie macha głową i podrzuca zadem. Do bramki wchodzi bez żadnego kłopotu, a wychodzi z niej w takim tempie, że gołym okiem nie da się tego zobaczyć. Na prawdę! W jednym momencie potrafi wypaść z bramki i ruszyć pełnym galopem. Jest mistrzem startów, co już na początku wyścigu daje mu przewagę. Jest zarówno szybki, jak i wytrzymały [co u koni tej rasy jest bardzo rzadkim i równocześnie pożądanym atutem]. Bez problemu więc może prowadzić nawet na bardzo długim dystansie i wygrać. Nie boi się biec pierwszy, idzie chętnie do przodu, jak mu każe jeździec. Ma bardzo wrażliwy pysk, przez co dobrze reaguje na polecenia dżokeja, kiedy ma zmienić tor, przesunąć się bliżej do bandy i w podobnych sytuacjach. Jednak Summer jest na tyle szybki, że praktycznie nigdy nie idzie przy bandzie. Może iść polem, a i tak wyprzedzi pozostałe konie. Wspaniały koń z wielkim sercem do wyścigów. Obecnie jest na emeryturze i już się nie ściga. 

Chody: ogólnie Summer jest koniem o za krótkich chodach [co było dużym problemem podczas jego kariery wyścigowej, dopóki nie udało nam się tego przekręcić z wady w cechę]. W stępie strasznie capluje [na szczęście tylko pod siodłem], wręcz jeździec siedząc na nim czuje się jakby robił piaff. Mniej więcej tak samo wygląda kłus, ale jest bardziej ‚do przodu’, niż stęp. Nie mniej jednak i tak siedzi się na nim niewygodnie. Galop również jest krótki. Gdy ogier ściga się z innymi końmi, wygląda to jakby był od nich wolniejszy. Jednak to tylko iluzja. Summer po prostu robi więcej krótszych kroków w czasie w którym inny koń zrobi jeden długi. Wymaga to od konia więcej energii, ale Summer nauczył się z tym radzić. Gdy biega luzem, lub na uwiązie [na wystawach] jego chody są dłuższe i ładniejsze niż pod siodłem. Pięknie się prezentuje w ruchu, szczególnie w kłusie.

Zdrowie: jak każdy koń wyścigowy [szczególnie w takim wieku] Summer przeżywał zdrowotne upadki. Już nie raz miał krótkie, nieszkodliwe kontuzje nóg. Nie mniej jednak zostawał wykluczany z wyścigów na jakiś czas. Obecnie codziennie ma robione okłady na nogi, ponieważ wyścigi dla konia w tym wieku nie są już tak proste, jak dla młodszych zwierząt. Jest to jednak obciążenie dla nóg. Summer jednak ma o tyle dobrze, że całe dnie spędza na pastwisku i tylko na godzinę – półtorej jest zabierany na trening, a do stajni zabieram go tylko na noc i czas karmienia. Jego nogi są więc mocne, ponieważ przez cały czas musi radzić sobie z nierównym terenem na pastwisku.

Kondycja: koń który praktycznie nigdy się nie męczy. Nawet po przebiegnięciu bardzo długiego dystansu na wyścigach jest w stanie brykać, ciekawsko rozglądać się dookoła i robić głupie miny do fotografa. Na pewno stanowi jego kondycji pomaga fakt, że przynajmniej dwa razy w tygodniu jedzie z Esmeraldą w długi, samotny teren podczas którego praktycznie tylko galopują. Oboje uwielbiają te wypady. Często zdarza się, że z tych terenów jeździec wraca cały mokry i zmęczony do granic, a Summer wesoło capluje w stronę stajni chcąc jeszcze pogalopować. Również fakt, że spędza cały czas na pastwisku bardzo pomaga jego kondycji. Ten koń nigdy się nie męczy.


Geneza imienia: jego imię (summer) w języku angielskim oznacza ‚lato’. Mogę się tylko domyślać co miał na myśli człowiek, który nadał mu takie imię, ponieważ do mnie trafił już nazywając się w ten sposób. Lato jest chyba najbardziej ‚radosną’ i wyczekiwaną porą roku. Z opowieści jego poprzedniej właścicielki (a właściwie 'łącznika' - Nadziei) wiem, że był bardzo wyczekiwanym źrebakiem. Jest połączeniem dwóch dość znanych koni (które w wieku 3 i 4 lat wygrywały wyścigi w swoich kategoriach), więc logiczne było, że właściciele oczekiwali prawdziwego czempiona. Miał był ‚słońcem’ w ich hodowli, koniem który przyniesie im sławę. Niestety swój pierwszy wyścig przegrał. Miał wtedy 2 lata, dżokej (mimo, że bardzo doświadczony) nie umiał poradzić sobie z jego krótkim chodem, więc bezmyślnie bił go batem, żeby koń przyśpieszył. Summer jako koń dumny nie pozwolił na to, więc zaczął się stawiać. Przybiegli jako ostatni. Mimo że nadzieje hodowców nie spełniły się od razu, to myślę, że koń został nazwany ‚lato’ z powodu tego oczekiwania na jego narodziny.

Hodowla: Summer to wspaniały reproduktor, który przekazuje potomstwu wszystkie cechy potrzebne do zostania wspaniałym wyścigowcem. Wszyscy jego potomkowie startowali [a niektórzy wciąż startują] z powodzeniem w wyścigach. Niektórzy z nich również zakwalifikowali się na ojców i matki. Niestety hodowla koni pełnej krwi w Virtualu jest dość słabo rozwinięta [a na konie wyścigowe nie ma zapotrzebowania], więc praktycznie wszystkie te konie zniknęły równie szybko jak zakończyły karierę. A szkoda, bo niektóre z nich były naprawdę obiecujące. Obecnie w WHK Anarkia mieliśmy jedną jego córkę – Tamizę [od kl. Ta Obca], z którą wiązaliśmy ogromne nadzieje. Obecnie mamy jego syna - ogiera The Mad Hatter, który na razie sprawuje się znakomicie. Ogier przekazuje potomstwu na pewno szybkość i wytrzymałość, oraz zdolność do wyczucia wyścigu. Większość jego potomków to konie gniade, skarogniade lub kasztanowate [chociaż zdarzały się też siwe, kare...], więc w pewnym stopniu przekazuje też maść.
Budowa: jest ogierem dobrze zbudowanym i zalicza się raczej do koni ‚cięższych’. Ma dość krótkie nogi jak na konia pełnej krwi, przez co jego chody są krótkie. Szyję ma długą i wysoko osadzoną, głowę małą, wysoki i dobrze umięśniony zad, długi i smukły tułów. Sprawia to, że jest bardzo dobrym i zgodnym ze wzorcem przedstawicielem swojej rasy. Przekazuje wszystkie te cechy potomstwu, dzięki temu ono również odnosi sukcesy na wyścigach i wystawach rasy. Summer jest wielokrotnym zwycięzcą wystaw i czempionatów zarówno rasowych, jak i ogólnych wystaw dla ogierów.




Rodowód:
*SUMMER
(xx, 2004)
SOMMER GARDEN
(xx, nvrt)
SUMMER GIRL
(xx, nvrt)
MY GIRL (xx, nvrt)
SOMETIME (xx, nvrt)
FLOWER GARDEN
(xx, nvrt)
FUXION II (xx, nvrt)
MAY FLOWER (xx, nvrt)
GONDOLIER
(xx, nvrt)
GARGULA
(xx, nvrt)
GOD WHY (xx, nvrt)
WIZARD (xx, nvrt)
NEXT TIME
(xx, nvrt)
NUMEA IV (xx, nvrt)
LOST TIME (xx, nvrt)



Na łamach gazet:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz