poniedziałek, 10 lutego 2014

(Stado Frolla) klacz *Aria

klacz **ARIA
(hc, kara)
od Arguda (nvrt) po Lew (nvrt)
rajdy (emerytura), wystawy (emerytura)
ur. 04.02.1993 , w Virtualu od 2008 r.
hodowli nvrt, własności WHK Anarkia
koń na emeryturze sportowej


OSIĄGNIĘCIA     |     POTOMSTWO     |     TRENINGI     |     SPRZĘT


Historia: Aria urodziła się w prywatnej hodowli koni huculskich w Bieszczadach. Wychowywała się na górzystych pastwiskach. W wieku 3 lat została ujeżdżona. Jednak nikt nigdy nie jeździł na niej w siodle. Zawsze na oklep. Niestety hodowla została zamknięta z powodu śmierci właściciela. Konie zostały rozsprzedane. Aria trafiła do szkółki jeździeckiej w okolicach Krakowa. Tam niestety pokazała to, że nigdy nie chodziła w siodle. Po trzech dniach znalazł się nowy kupiec. Aria miała już wtedy 9 lat. Kupił ją pewien bogaty pan dla swojej 10-letniej córki. Para ta nie była zgrana. Dziewczynka nie radziła sobie na oklep i klacz znów została sprzedana. Trafiła do WSK Smulsko, gdzie przebywała kilka ładnych lat. Jednak bardzo ucierpiało na tym jej zdrowie. Klaczka chodziła pod jeźdźcami, ale nie startowała w zawodach, chociaż od najmłodszych lat szkolona była do rajdów. Po jakimś czasie stajnia opustoszała. Nikt już do niej nie przyszedł. Aria wychudła i stała na pastwisku wraz z innymi końmi bardzo długi czas. Na szczęście sprawą tą zajął się Rezerwat Koni. Aria wraz z kilkoma innymi końmi została zabrana i sprowadzona do Rezerwatu. Nabrała trochę ciała i była gotowa do adopcji. Esmeralda chciała podarować jej spokojną starość, ale szybko przekonała się, że w tej klaczy sporo jest jeszcze młodzieńczej energii. Pracowała w rekreacji i hipoterapii, startowała w rajdach. Mimo że wciąż dobrze się trzyma to postanowiliśmy wysłać ją na emeryturę. Wciąż jednak zdarza jej się pojechać w teren, pójść na hipoterapię czy popracować na lonży.
Rod
owód: o rodzicach Arii wiem niewiele, prawdopodobnie byli zwykłymi końmi rekreacyjnymi. Arguda była karą, niską klaczą, zaś Lew był bułanym ogierem. Z tego co wiem to oba konie już nie żyją, a stajnia w której Aria się urodziła została zamknięta około 10 lat temu, więc ślad się urwał.


Podczas pracy na ujeżdżalni: w przeszłości była koniem idealnym do rekreacji - dla zaawansowanych posłuszna, żywa i pełna energii, dla początkujących wyrozumiała i spokojna. Można było postawić ją w zastępie na każdej pozycji, lub jeździć samodzielnie. Lubiła też skakać, w każdy skok wkładała mnóstwo serca i zaangażowania. Była cierpliwa, zawsze starała się tolerować błędy jeźdźca i wykonywać jego polecenia najlepiej jak tylko mogła. Wrażliwa na pomoce, bardzo szybka, energiczna i posłuszna klacz. Obecnie już rzadko pracuje w rekreacji, zdarzają jej się tylko lonże i jazdy pod lekkimi osobami. Staramy się też żeby chodziła tylko tyle ile jest to konieczne do zachowania odpowiedniej kondycji. Mimo wieku Aria w dalszym ciągu uwielbia galopować i zachowała swój wspaniały charakter. Czasem jednak wiek daje o sobie znać i zdarzają się dni, że bolą ją stawy, albo nic jej się nie chce. Wtedy kompletnie jej odpuszczamy i dajemy jej święty spokój. Bardzo ładnie chodzi na lonży, reaguje na głos. Dzieci ją uwielbiają. Często chodzi też w hipoterapii, ale tylko pod te najmniejsze dzieci i na zajęcia które wymagają tylko odrobiny kłusa.
Podczas pracy w terenie: Aria kocha tereny i nawet teraz zdarza jej się pójść w teren z galopem. Najczęściej jeżdżą na niej małe dzieci, ale czasem też wsiada na nią Esmeralda, dla której Aria zawsze była koniem wyjątkowym. Najczęściej jednak jest prowadzona na linie przez osobę jadącą na Frollu, czy innym koniu którego Aria lubi. Mimo wieku klaczy zdarza się rozwijać całkiem niezłe tempo w galopie. Jednak wszyscy starają się ją raczej oszczędzać, chyba że klacz na prawdę wykazuje chęć pójścia w teren, co zdarza się raczej często. W terenie w przeszłości jak i obecnie, nie ma z nią żadnych problemów. niczego się nie boi, tempo dostosowuje do tempa innych koni, wszędzie wchodzi, nie bryka ani nie ponosi. Nie robi na niej wrażenia woda, kamienie, kałuże, dzikie zwierzęta, wysoka trawa czy samochody. Aria jako koń chodzący w przeszłości rajdy długodystansowe jest w tereny idealna, odważna i dzielna. Jest profesjonalistką w tej dziedzinie i młodsze konie mogą jej pozazdrościć doświadczenia i opanowania. Często gdy inne konie czegoś się boją Aria wychodzi na czoło i pokazuje im że nie ma się czego bać.
W stosunku do ludzi: lubi ludzi, ale za dużo od nich nie oczekuje. Przez praktycznie całe życie miała złe lub neutralne doświadczenia z ludźmi. W hodowli żyła na wolności, w stadzie, więc nikt za bardzo się nią nie interesował. W szkółce została od razu sprzedana, ale przedtem próbowano zmusić ją do czegoś, czego nie chciała. U małej dziewczynki prawdopodobnie również nie było jej dobrze, skoro mała właścicielka sobie z nią nie radziła. O Smulsku nie mówię, bo tam ją po prostu porzucono. Dopiero u Podkowy zobaczyła, że ludzie mogą być naprawdę dobrzy. Więc teraz, jeśli da się jej cukierka, cieszy się, ale nigdy nie będzie o niego prosiła. Aria przeszła ogromną zmianę od kiedy Esmeralda zobaczyła ją pierwszy raz w Rezerwacie. Wtedy była dość nieufna, trochę dzika. Teraz przybiega gdy zobaczy kogoś z pracowników Anarkii, rży mi na powitanie… Jest naprawdę kochana. Obcych ludzi traktuje obojętnie. Jak przyjdą, to dobrze, jak nie, to nie szkodzi. Przy czyszczeniu jest bardzo grzeczna. Stoi i się nie rusza. Nie zaczepia człowieka, nie wierci się, nie kopie i nie gryzie. To ogólnie bardzo pokojowy koń. Na pastwisku łatwo ją złapać. Wystarczy do niej podejść i po prostu założyć ogłowie lub kantar. Nie trzeba go nawet chować za plecami. Jest bardzo wyrozumiała w stosunku do niepełnosprawnych dzieci.
W stosunku do koni i innych zwierząt: to pokojowy koń. Wszystkie konie ze swojego stada lubi, ale nie jest to przyjaźń. Takie uczucie łączy ją tylko z Sekwaną. Je dwie można nazwać prawdziwymi przyjaciółkami. Są praktycznie nierozłączne, nawet na treningi czasem chodziły razem. Potrafi przez cały dzień stać ze swoją przyjaciółką jedząc trawę, lub wzajemnie się pielęgnując. Inne klacze ze swojego stada traktuje jak dobrych kolegów. Nie jest wrogo nastawiona, ale też nie są dla niej tak ważne jak Sekwana. Natomiast Frollo jest dla niej przywódcą, ale Aria nie boi się go. Jest też jedyną klaczą, która nie zawsze mu się podporządkowuje. Aria jest koniem o bardzo silnym charakterze i nawet mając ponad 20 lat na karku dalej jest w stanie pokazać kto tu rządzi i niezmiennie pozostaje klaczą-przewodniczką. Jeśli chodzi o inne zwierzęta, to ogólnie je olewa, chyba że jakiś pies jest wyjątkowo następny. Wtedy potrafi kopnąć, czy ugryźć. Obce konie również ignoruje.
Na pastwisku: żyje w przyjaźni ze wszystkimi końmi, ale tylko Sekwanę naprawdę lubi. Mimo wielu znaczących różnic, obie klacze mają również wiele ze sobą wspólnego. Obie na przykład mają niespecjalnie dobrze doświadczenia z ludźmi. Spędzają razem praktycznie cały czas. Mogą przez cały dzień stać obok siebie i jeść trawę łeb w łeb. Czasem też zdarza się, że razem pobrykają, lub pobawią się, ale najczęściej po prostu stoją w swoim towarzystwie. Z biegiem lat Aria ma coraz mniej siły na brykanie, ale wciąż czasem jej się to zdarza, gdy ma dobry dzień. Aria czasem,gdy Sekwany nie ma, tarza się. Jest to jedno z jej ulubionych zajęć. Czasem nawet zdarza się, że podczas jazdy kładzie się, żeby się wytarzać. Całe swoje stado traktuje jak dobrych znajomych. Minę lubi, ale bez przesady. Nie są dla niej aż takie ważne, jak Sekwana. Jest jedynym koniem w stadzie, który potrafi się sprzeciwić Frollowi. Nie ma problemu ze złapaniem Arii, często sama podchodzi gdy widzi kogoś znajomego. Obcym po prostu daje się złapać, ale bez większego entuzjazmu.


Na zawodach: nie rozpraszają jej ani inne konie ani ludzie. Przyjeżdża, robi to czego od niej chcą i wyjeżdża. Początkowo miała problemy z wchodzeniem do przyczepy, ale przezwyciężyłyśmy to i obecnie Aria wchodzi tam bez zawahania. Nie może jednak jechać w przyczepie długo, szczególnie kiedy jest gorąco, więc jadąc z nią gdzieś dalej zawsze robimy co godzinę lub półtorej postoje. Aria nie stresuje się podczas zawodów, jest bardzo pewna siebie i skoncentrowana. Nawet kiedy na rozprężalni jest dużo koni i co chwilę ktoś zajeżdża jej drogę, Aria zachowuje spokój i robi to co do niej należy. Obecnie startuje tylko w wystawach, w przeszłości brała udział również w rajdach długodystansowych, ale musieliśmy wycofać ją ze względu na zaawansowany wiek.

  • rajdy długodystansowe: obecnie nie startuje już w tej dyscyplinie ze względu na wiek, ale w przeszłości była najlepszym koniem do tej konkurencji. Wkładała całe swoje serce w to, żeby jak najlepiej ukończyć każdy rajd. Zawsze miała idealne wyniki w bramkach weterynaryjnych. Charakteryzowała się na prawdę świetną kondycją, była dosłownie nie do zdarcia. Chodziła zarówno na rajdy sportowe jak i turystyczne. I nie ważne czy trzeba było dużo galopować czy iść kilka dni stępem pod dużym obciążeniem, Aria zawsze dawała radę, nigdy się nie skarżyła i aż czuć było jak dużą radość jej to sprawia. Chodziła po trudnym terenie, wspinała się po górach, galopowała po łąkach i czekała cierpliwie długie godziny przywiązana do drzewa. Gdy puszczało się ją luzem nigdy nie uciekała, zawsze nad rankiem dawała się znaleźć. Uczyła też inne konie chodzić rajdy będąc ich przewodniczką i nauczycielką. Obecnie czasem tylko pójdzie w krótki teren, ale zawsze, niezmiennie ma z tego dużą radość i satysfakcję. 
  • wystawy: ma swoje lata, ale wciąż uchodzi za pięknego konia. Mimo wieku ma dużo siły i nieraz zdarza się że przeciągnie prezentera kłusem po arenie. Jednak wzbudza to tylko uśmiech na twarzach sędziów. Kiedy ma stać spokojnie można na niej polegać gdyż Aria umie stać bez ruchu na prawdę długo. Pozwala się obejrzeć sędziom ze wszystkich stron, pogłaskać po każdej części ciała, a nawet podnosić nogi. Jest weteranką wystaw, więc kompletnie nic nie jest w stanie jej zaskoczyć. Znosi wszystko: muzykę, oklaski, inne konie, dzieci, psy, aparaty, wyświetlacze, deszcz, burzę, powiewające na wietrze reklamy, balony... A gdy już się zaprezentuje chętnie pozwala dzieciom się pogłaskać. Marchewkę też chętnie przyjmie. Mimo że widać po niej ile ma lat, ma zapadnięty kręgosłup i lekko matową sierść, to i tak wciąż jest w stanie zająć wysokie miejsce podczas wystaw. Głównie dlatego, że widać po niej że należy do tego górskiego typu konia huculskiego, o który tak trudno w dzisiejszych czasach. 



Chody: jeździ się na niej przeważnie na oklep. Ma bardzo wygodne chody. Szczególnie galop. W ręku jej kłus jest średnio szybki, ale za to bardzo efektowny (jak na konia tej rasy). Galop podczas wystaw jest bardzo poprawny, za to stęp jest odpoczynkiem. Pod siodłem wszystkie chody są szybkie i wydajne. Jest tak wygodna, że nawet na oklep można siedzieć na niej cały dzień i jechać w trudnym terenie. Niestety teraz, kiedy już trochę się zestarzała, wychudła trochę, przez co stała się bardziej koścista. Ale mimo to galop na oklep na Arii jest spełnieniem marzeń, polecamy tylko wziąć sobie gruby czaprak pod tyłek dla ochrony kręgosłupa Arii i własnego tyłka. Obecnie Aria miewa gorsze dni kiedy chodzi na prawdę bardzo koślawo, bo odzywają się u niej stare kontuzje i zesztywnienia. Wtedy dajemy jej spokój i pozwalamy odpocząć.
Zdrowie: Aria nigdy nie chorowała, nie licząc drobnych kontuzji nóg. Nawet w najzimniejszą zimę może stać na pastwisku bez derki i nie przeziębi się. Nigdy nie miała też poważniejszej kontuzji, mimo wielu startów w trudnych zawodach. Jest to potwierdzeniem teorii, że jest po prostu stworzona do rajdów. Jest idealna. Mimo wieku trzyma się świetnie. Czasem tylko daje nam znać że bolą ją stawy i wolałaby nie pracować. Zrzucamy jednak winę na jej wiek, bo Aria jest chyba najstarszym koniem w Virtualu. Nie sypie się jednak, dobrze się trzyma i dobrze wygląda. Ma bardzo mocne kopyta, które nigdy nie przechodziły żadnej kontuzji.
Kondycja: Aria, jak przystało na prawdziwego hucuła, jest bardzo wytrzymała. W przeszłości była w stanie iść po bardzo trudnym terenie całymi dniami, albo dużo galopować w szybkim tempie. Obecnie oczywiście jej kondycja nie jest już aż tak dobra, jednak staramy się żeby kilka razy w tygodniu Aria pobiegała, chociażby luzem, właśnie dlatego żeby utrzymać dobrą kondycję. Mimo wieku klacz dobrze się trzyma, ma dużo siły, wciąż nadąża za stadem i nie ma problemów z alienacją, ponieważ wciąż w tym stadzie rządzi. Po prostu nie jest już tak silna jak kiedyś i obecnie nie chodzi już na długie rajdy ani męczące jazdy na placu, nie skacze ani nie ściga się po łąkach. Mimo to czasem zabieramy ją na tereny z galopem i wtedy Aria daje czadu.


Imię: właściwie to nie ja nazwałam ją tak. Mogę tylko podejrzewać dlaczego została tak nazwana, ale jest to teoria dość naciągana. Otóż aria operowa jest niezwykle piękną pieśnią, jednak nie docenianą przez większość ludzi. Tak samo może być z Arią. Jest wspaniałym koniem, ale ponieważ najczęściej chodzi w rekreacji pod początkującymi, jest niedoceniana przez większość ludzi jeżdżących lepiej. Naciągane, ale nie mam innego pomysłu dlaczego ktoś ją tak nazwał. A może był to zupełny przypadek? Najczęściej mówimy na nią po prostu Aria lub Ariuch.
Hodowla: Aria jest koniem sprawdzonym w hodowli. Przekazuje niezwykłą równowagę w trudnym terenie, oraz zdolności do szybkiego galopu. Warto dodać, że najbardziej utytułowany hucuł w Anarkii, Dracula jest właśnie jej synem. Sam ten fakt może już być potwierdzeniem, że Arię warto polecić jako klacz hodowlaną. Co jest dziwne, jej potomstwo rzadko jest kare, mimo, że Frollo, z którym miała większość źrebaków również jest kary. Jej potomstwo zostało sprawdzone w sporcie [ścieżka huculska, cross, skoki, rajdy, ujeżdżenie]. Do tych najbardziej godnych wspomnienia należy właśnie Dracula, poza tym chodzący powożenie kary Aragorn, młoda gniada Astra, wszechstronna i cudowna z charakteru kasztanowata Fatalita oraz ogier kryjący srokaty Absurd.
Budowa: Aria jest niską klaczą o nieco ‚rozwlekłej’ budowie. Krótkie nogi, wystający kłąb, zapadnięty grzbiet, długa i chuda szyja, duża głowa… jednak jej budowa czyni ją wspaniałym koniem do rajdów. Jej nogi mimo, że krótkie są bardzo silne, zdolne nieść ją samą i jeźdźca bardzo długo. Może i Aria nie jest podręcznikowym wzorem konia huculskiego, ale budowa pomaga jej w byciu wspaniałym, górskim wierzchowcem. Jednak teraz jej kręgosłup zapadł się, a głowa trzymana jest raczej w dole, Aria wciąż jest piękna, tylko po prostu trzeba umieć to dojrzeć.


Rodowód:
*ARIA
(hc, 1993)
ARGUDA
(hc, nvrt)
ARISHA
(hc, nvrt)
AKACJA (hc, nvrt)
DALMAN (hc, nvrt)
FRESK
(hc, nvrt)
FIKCJA (hc, nvrt)
 ASPIRANT (hc, nvrt)
LEW
(hc, nvrt)
LENNA
(hc, nvrt)
LECIWA II (hc, nvrt)
SEN (hc, nvrt)
OGNIK
(hc, nvrt)
OWACJA (hc, nvrt)
TYGRYS (hc, nvrt)



Na łamach gazet (2):

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz