niedziela, 28 lutego 2016

(boks) kl. LADY DEATHSTRIKE (and.)


klacz LADY DEATHSTRIKE
(andaluz, izabelowata)
od nn (nvrt) po *Solitary Shooter (andaluz)
native costume, wystawy
urodzona 2007, w Virtualu od 03.11.2013
hodowli Delicious Stable, własności WHK Anarkia


Historia: Lady została wychowana w Hiszpani pod Ibizą. Tam spędziła kilka swoich pierwszych lat. Była to przeogromna stajnia. Mając pięć lat klaczka została zajeżdżona. Właściciel traktował ją jak zabawkę, zdarzało się, że nie dostawała jedzenia. Zmuszał do rekreacji i gdy zrobiła jeden zły ruch dostawała wiele batów. Gdy nie miał ochoty jej utrzymywać i zdał sobie sprawę, że do niczego Ley nie potrzebuję - sprzedał ją za ogromną sumę pieniędzy. Trafiła do stajni niedaleko Ibizy. Tam klacz została przywrócona do porządku. Po kilku miesiącach właściciel oddał klacz swojej dziesięcioletniej córce, która marzyła o swoim koniu. Przez dłuższy okres czasu dziewczynka opiekowała się od rana do wieczora i była z klaczką całe dnie i noce. W końcu gdy osiągnęła starszy wiek znudziły jej się konie i zaczęła zaniedbywać Lady. Po kilku miesiącach matka dziewczynki wystawiła ogłoszenie o sprzedaży. Gdy dowiedziałam się o hiszpance od razu pojechałam tam, by odkupić klacz. Po dziesięciu dniach klacz została przewieziona do Delicious Stable. Tam szybko się zaaklimatyzowała i zaufała swojej właścicielce Delicji. Teraz gdy widzi ją zaczyna rżeć i cieszyć się. Niestety w połowie 2015 roku Del musiała mocno ograniczyć liczbę swoich koni. Rus się o tym dowiedziała i nie mogła nie wziąć części stadka do siebie. Na początku 2016 roku Ruska również musiala ograniczyć liczbę swoich koni. Tym razem Lady trafiła do Anarkii. 
Rodowód: matka Lady Deathstrike jest nieznana, widocznie poprzedni właściciel nie dopilnował papierów źrebaka w porę. O matce w związku z tym nic nie można powiedzieć. Natomiast jej ojciec - ogier Solitary Shooter to bardzo doświadczony koń sportowy i hodowlany. Aktywnie startuje w zawodach w ujeżdżeniu wysokich klas, skokach niskich klas oraz w wystawach. Ma na koncie wiele zwycięstw w tych dyscyplinach. Dodatkowo jest doświadczonym koniem hodowlanym, ojcem takich koni jak gniady ogier Age of Apocalypse stojący w Echo Stable, czy klacz Creola Rosette stojąca w tej samej stajni. Potomstwu przekazuje na pewno talent sportowy, szczególnie do ujeżdżenia. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Gdy z kimś się dogada staje się najcudowniejszym wierzchowcem na świecie - odważnym, wrażliwym i pełnym zapału. Trzeba jednak wciąż znajdować jej jakieś zadania, bo inaczej Lady po prostu się nudzi. Szczególnie widać to na początku jazdy, kiedy zamiast stępować Lady zaczyna caplować i wyrywać się do przodu. Może chodzić na placu zarówno sama, jak i z innymi końmi. Zawsze zachowuje się tak samo. To bardzo dobry koń do rekreacji dla zaawansowanych jeźdźców chcących nauczyć się bardziej skomplikowanych elementów ujeżdżenia, gdyż Lady dużo umie, ale trzeba to z niej wyciągnąć, nie jest samobieżna. Przy tym jest bardzo cierpliwa i wyrozumiała, ale nie odwala roboty za jeźdźca. Ładnie wchodzi na pomoce, nie wiesza się na wędzidle ani nie ucieka od ręki. Jest dobrze wyszkolona, bez problemu wykonuje takie elementy jak ustępowania od łydki, chody boczne, kontrgalopy, lotne zmiany nogi, żucie z ręki oraz wiele innych. Trochę też skacze, jednak tylko rekreacyjnie, ale na prawdę widać że to lubi. Trzeba jej jednak mocno pilnować, bo czasem boi się przeszkód, szczególnie gdy są dla niej nowe. Nie ma też zbyt dobrej techniki skoku i na wyższych przeszkodach często zdarzają jej się zrzutki. Bardzo nie lubi chodzić za drugim koniem na placu. 
Podczas pracy w terenie: to fajny koń w tereny, ale jednak ciężko jej w stu procentach zaufać, ponieważ czasem zdarza jej się brykać przy zagalopowaniu. I robi to dość chamsko, bo chowa łeb między nogi i wywala jeźdźca do góry z kręgosłupa. Nie nadaje się więc dla jeźdźców rekreacyjnych na tereny z galopem. Bo tylko przy zagalopowaniu jej się to zdarza. Poza tym jest na prawdę grzeczna i usłuchana. Rzadko zdarza jej się płoszyć i jak raz już coś zobaczy i przekona się że nie jest straszne, to już drugi raz tej samej rzeczy się nie przestraszy. Bardzo lubi pływać i wchodzić do wody, więc jest rozchwytywana przy wyjazdach nad jezioro czy pławieniu. Lady ma bardzo dobrą równowagę, nie potyka się i świetnie radzi sobie na trudnym terenie. Zawsze idzie bardzo ostrożnie, patrzy gdzie stawiać nogi i nigdy nie traci koncentracji. Nie wlecze się ani nie szarpie do przodu, zawsze stara się dostosować swoje tempo do tempa koni które idą przed nią. Jako czołowa idzie dość powoli, ale też nie do przesady. Nie kopie ani nie gryzie innych koni, może iść praktycznie na każdej pozycji i zawsze zachowuje się idealnie (poza tym nieszczęsnym brykaniem!). Lubi też skoki przez naturalne przeszkody, ale tylko jeśli inny koń przed nią sprawdzi, że za przeszkodą nie mieszkają krokodyle. 
W stosunku do ludzi: uwielbia być czyszczona, szczególnie ostrymi szczotkami. Wygina wtedy szyję i zachowuje się zupełnie jak pies którego ktoś drapie po brzuchu. Uwielbia gdy ktoś drapie ją po kłębie. Robi wtedy śmieszną minę i stara się smyrać człowieka wargami. Nogi podaje bez problemów. Siodłanie i kiełznanie również przebiega bez problemów, Lady pozwala sobie zapiąć popręg, włożyć wędzidło do pyska i dotykać wszystkich wrażliwych miejsc na swoim ciele. Jeszcze bardziej niż czyszczenie Lady kocha mycie. Mogłaby godzinami stać pod zimną wodą ze szlaucha i chlapać wodą na wszystko dookoła. Mycie jej zawsze zajmuje dużo czasu ze względu na jej maść, więc zawsze Lady jest w niebo wzięta. Na padoku bez problemu daje się złapać, wręcz podchodzi do człowieka niezależnie od tego czy ten trzyma w ręku kantar czy nie. Kocha wszelkiego rodzaju smakołyki, więc zawsze można nimi ją przekupić. Dobrze sprawdza się jako koń dla dzieci i osób niepełnosprawnych i zazwyczaj to na niej uczą się oni czyszczenia i siodłania koni. Ogólnie jest to koń który bardzo lubi ludzi, uwielbia być głaskana, czyszczona, przytulana i ogólnie bardzo lubi przebywać z ludźmi. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: Jest duszą towarzystwa, uwielbia zabawy z innymi końmi. Nigdy nie wszczyna bójek i dobrze dogaduje się praktycznie ze wszystkimi końmi, zarówno tymi z którymi przebywa na co dzień jak i z obcymi podczas zawodów. Gdy się nudzi na padoku, zaczepia inne konie i galopuje z nimi przez całe pastwisko. Na rozprężalni podczas zawodów czy ogólnie w sytuacjach spotkania obcych koni Dee zachowuje spokój i nie zwraca uwagi na inne konie. Jednak jeśli któryś ją zaczepi Dee zachowuje się jak prawdziwa przyjaciółka i nigdy nie odnosi się do obcych koni z agresją. Można ją bez problemu postawić w boksie obok każdego konia i klacz nie będzie sprawiała problemów. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja kiedy ma ruję. Jest wtedy nie do zniesienia i zaleca się do każdego konia płci męskiej jakiego spotka. Nie ważne czy ogiera czy wałacha. Obce zwierzęta zawsze traktuje z ciekawością i jest przy tym bardzo nachalna. Zawsze próbuje obwąchać psa czy kota i przez to one się jej trochę boją. Dee bardzo lubi małe zwierzaki i zupełnie jej nie przeszkadza gdy przesiadują w jej boksie. Dzikich zwierząt się boi i nie ważne czy to sarna, czy dzik, czy jeleń, Dee będzie próbowała uciec jak najszybciej. 
W stajni:  Jest bardzo schludna, załatwia się zawsze tylko w jednym rogu boksu i sprzątanie po niej jest szybkie i łatwe. Ogólnie w boksie zachowuje się nienagannie. Nigdy niczego nie niszczy, nie zaczepia ludzi ani innych koni ani nie sprawia żadnych problemów. Gdy jest pora karmienia klaczka czeka spokojnie, aż ktoś podejdzie i wsypie jej owies. Czasem tylko cichutko zarży ale nigdy nie kopie w boks ani nie drze się na cały regulator. Paszę je spokojnie, nie rozrzuca jej dookoła i nie denerwuje się. Nie lubi zostawać sama w stajni. Staje się wtedy trochę nerwowa i bardzo głośno rży przywołując inne konie. Nie rozrabia jednak, nie kopie w ściany i ogólnie zachowuje względny spokój poza tym, że okazjonalnie rży na cały regulator. Można ją czyścić zarówno w boksie jak i na korytarzu stajni, Dee i tak zachowuje się tak samo i nie sprawia żadnych problemów. 
Na padoku: uwielbia bawić się z innymi końmi. Do jej ulubionych zabaw należą wyścigi i iskanie się. Uwielbia też się tarzać i leżeć w piasku. Do ludzi podchodzi chętnie, bez znaczenia czy tę osobę zna czy nie. Dee chce po prostu dostać smakołyki. Jednak gdy nic nie dostanie jest zawiedziona i przez chwilę wygląda na bardzo obrażoną, ale wystarczy ją pogłaskać, żeby ją udobruchać. Daje się łatwo sprowadzić z padoku do stajni, nie odstawia cyrków nawet jeśli idzie w stronę stajni sama. Bardzo przyjemnie się ją prowadzi w ręku, bo Dee nie szarpie się ani nie wyrywa. Zawsze idzie grzecznie obok człowieka i nawet przez myśl jej nie przejdzie, żeby coś skubnąć, szarpnąć się, albo zostać z tyłu. Właściwie to chodzi często za człowiekiem jak pies i niektórzy sprowadzają ją z pastwiska nie trzymając jej w ogóle. Często natomiast prowadzimy ją tylko na przełożonym przez szyję klacz uwiązie. Przy wyprowadzaniu na padok Dee również zachowuje się nienagannie. Nawet czka cierpliwie aż człowiek zdejmie jej kantar z głowy i dopiero kiedy upewni się że nic jej nie trzyma, spokojnie odchodzi do innych koni. Dlatego właśnie bez problemu można pozwalać ją wyprowadzać na padok nawet małym dzieciom. 



Podczas zawodów: Z podróżą nie ma najmniejszych problemów. Dee wchodzi do przyczepy, czy to pierwsza czy za drugim koniem, bez żadnych problemów. Może również podróżować sama i nie sprawia przy tym kłopotów. W podróży jest spokojna i grzeczna, nawet kiedy podróż się wydłuża lub kiedy jest bardzo gorąco. W nowym miejscu początkowo jest trochę spięta, ale spokój zajmującego się nią człowieka od razu jej się udziela i klacz uspokaja się. W stajni nie sprawia żadnych problemów. Na rozprężalni jest zdezorientowana widzi pełno koni i nie może się skupić. Początkowo do wszystkich koni chciałaby podejść i się przywitać i ciężko jej się skupić na zadaniach od jeźdźca. Po jakimś czasie jednak zazwyczaj się uspokaja i odpuszcza.  Dekoracja to najtrudniejsza chwila na zawodach, ponieważ Dee jest bardzo rozproszona oklaskami publiczności, fleszami aparatów, muzyką i innymi straszakami. Jednak pod wpływem spokojnego człowieka (czy to jeźdźca czy prezentera) Dee uspokaja się i skupia. Na rundzie honorowej idzie już w miarę grzecznie i trzyma się swojego miejsca. 
  • native costume: Jest to jej ulubiona dyscyplina. Gdy wchodzi na czworobok zaczyna się popisywać i zbierać, żeby wszystkim pokazać jaka to ona jest piękna i ogólnie to na nią wszyscy powinni patrzeć. Bez zawahania wykona każde polecenie jeźdźca, czy to koło czy zmianę chodu. Nie zwraca jakiejś szczególnej uwagi na inne konie, po prostu skupia się na jeźdźcu i robi swoje. Zazwyczaj wyróżnia się z tłumu, bo jej maść najczęściej odcina się od maści innych koni. Dodatkowo Dee cechuje się na prawdę wydatnymi chodami i porusza się z elegancją i gracją w każdym chodzie. Jest przy tym bardzo posłuszna, więc jeździec może prowadzić ją niewidocznymi dla obserwatora pomocami. Dee często dostaje dużo punktów za ogólne wrażenie oraz za chody. Jej głównym jeźdźcem jest Esmeralda, która siedząc na Dee tworzy z nią ciekawy kontrast przez co Dee wydaje się jeszcze wyższa niż jest w rzeczywistości. To również wyróżnia ją na tle innych koni, bo w konkursach native costume startują (przynajmniej na razie) głównie araby. Dee zawsze też bardzo podoba się publiczności i zazwyczaj jej występ nagrodzony jest dużymi brawami. 
  • wystawy: właściwie podobnie jak w native costume, Dee odróżnia się od innych koni głównie maścią. Dodatkowo jest poprawnie zbudowanym koniem, zgodnie ze wzorcem swojej rasy. Również jej chody robią wrażenie, bo Dee porusza się bardzo energicznie, ma wysoką akcję nóg, a jej chody są bardzo płynne i eleganckie. Klacz słucha się prezentera i właściwie nie ma z nią żadnych problemów poza tym, że często zdarza jej się gwiazdorzyć i wymachiwać głową na wszystkie strony. Jej długa grzywa powiewa wtedy na wietrze tworząc bardzo ciekawy efekt. Dee idzie grzecznie przy prezenterze i na jego polecenie zmienia chody, robi koła oraz zatrzymuje się i rusza. Ogólnie gdy trzeba stać, Dee stoi tak długo jak trzeba, gdy trzeba biegać, Dee idzie takim chodem jakiego wymaga od niej prezenter. Jest jednak bardzo szybka i nie każdy nadaje się do prezentowania jej. Trzeba mieć niezłą kondycję i długie nogi, żeby temu podołać. 

Chody: Dee jak na andaluza przystało charakteryzuje się na prawdę pięknymi chodami. Praktycznie zawsze porusza się energicznie, z gracją i płynnością. Ta cecha bardzo pomaga jej podczas wystaw i konkursów native costume, bo często właśnie za chody Dee dostaje dużo punktów. Dodatkowo jej chody są bardzo wygodne, więc jazda na niej to czysta przyjemność, czy to w siodle, na oklep, czy bez strzemion. Między innymi dlatego często chodzi w hipoterapii albo w rekreacji pod osobami mającymi np. problemy z kręgosłupem czy biodrami. 
Zdrowie: klacz nie miała nigdy żadnych poważniejszych problemów zdrowotnych, poza faktem że całe swoje życie spędziła w dużo cieplejszych krajach niż Polska. W związku z tym początkowo trudno jej się było przyzwyczaić do chłodniejszego klimatu i bardziej deszczowej pogody. Dlatego właśnie w czasie deszczu czy mrozu Dee wychodzi na padok w derce. Poza tym nie ma z nią żadnych problemów. Ma mocne nogi i kopyta, więc nawet chodzenie po trudnym górskim podłożu nie jest dla niej wyzwaniem. 
Kondycja: Dee nie jest koniem sportowym na dobrą sprawę, więc nie charakteryzuje się aż tak dobrą kondycją jak konie sportowe. Jednak radzi sobie całkiem nieźle podczas jazd na placu czy terenów, nawet jeśli są męczące i dość długie. Jednak gdy jedzie w teren z końmi z lepszą kondycją często wraca do domu zmęczona i spocona. Na szczęście praktycznie nigdy nie pokazuje że jest zmęczona, czy że ma dość pracy. 

Imię: jej imię pochodzi z serii komiksów "X-men", których tak swoją drogą Esmeralda jest fanką. Na co dzień mówimy na nią Dee lub Lady i raczej rzadko używamy jej prawdziwego imienia, bo jest za długie i brzmi źle jeśli trzeba je powiedzieć w towarzystwie dzieci. Podobną sytuację mamy z mułką Little Death. 
Hodowla: Dee nie miała jeszcze okazji zostać klaczą hodowlaną i jakoś się na to na razie nie zanosi, ponieważ Anarkia nie zajmuje się hodowlą koni andaluzyjskich. Wciąż czekamy na chętnych, może ktoś zainteresuje się koniem o takiej maści i zobaczymy czy Dee przekazuje gen maści swoim potomkom. 
Budowa: klacz jest zbudowana zgodnie ze wzorcem konia andaluzyjskiego, a cecha która najbardziej odróżnia ją od innych koni jest maść. W Virtualu jest niewiele izabelowatych koni, więc podczas wystaw czy konkursów native costume Dee zdecydowanie odróżnia się od pozostałych koni. Również wrażenie robi jej długa grzywa i ogon, które oczwiście trzeba czesać praktycznie co chwilę, ale efekt zdecydowanie robi wrażenie!


=== OSIĄGNIĘCIA ===
Liczba osiągnięć: 39
Liczba gwiazdek: 0



Dokumenty (5)


Treningi (3)

2 komentarze:

  1. Trening z loterii już napisany: http://sks-moonlight.blogspot.com/2016/03/01-trening-skokowy.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Lady Lay jest twoja, możesz ją zabrać :)

    OdpowiedzUsuń