piątek, 12 sierpnia 2016

wał. Heathcliff (mustang)

wałach HEATHCLIFF
(mustang, bułany)
od Hevia (nvrt) po Cloud (nvrt)
rajdy (w przyszłości), wystawy
urodzony luty 2013, w Virtualu od 12.08.2011
hodowli nvrt, własności WHK Anarkia
koń roboczy



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     PASZPORT



Historia: Heathcliff urodził się w Nevadzie w stadzie objętym ochroną zasobów genetycznych. Jako źrebak wiódł beztroskie życie na prerii u boku swojej matki i reszty stada mustangów. Jako 2-latek został odłowiony wraz z innymi ogierkami w jego wieku i zaczął pracować z człowiekiem. Gdy trochę ogarnął na czym polega chodzenie na uwiązie, podawanie kopyt i wiązanie, został wystawiony do adopcji przez stowarzyszenie zajmujące się ochroną mustangów. Esmeralda od zawsze marzyła o mustangu i gdy zobaczyła ogłoszenie nie wahała się ani przez chwilę. Złożyła formularz opisujący jej stajnię, sposób chowu koni i warunki. Anarkia chyba spodobała się stowarzyszeniu, ponieważ przydzielili jej jednego z koni. Heathcliff przyjechał do Polski samolotem i w sierpniu 2016 roku dotarł do Anarkii, gdzie zamieszkał w stadzie wałachów huculskich. 
Rodowód: jego matką jest srokata klacz, przewodniczka stada. Heathcliff jest jednym z jej ostatnich źrebaków, ponieważ w 2015 roku niestety klacz padła ze starości. Większość jej źrebaków żyje dalej na preriach w Nevadzie, kilka jednak startuje z powodzeniem w różnych konkurencjach westernowych, rajdach długodystansowych oraz ujeżdżeniu. Ojcem Heathcliffa jest kary ogier Cloud, który jest ojcem wielu mustangów oddanych do adopcji. Jego potomkowie startują w różnych zawodach westernowych na chyba wszystkich kontynentach. Sam Cloud jest już dość wiekowym ogierem, ale dalej przewodzi swojemu stadu na stepach Nevady. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Heathcliff jest koniem trudnym. Bardzo mocne są u niego wszystkie instynkty pierwotne, potrafi nagle spłoszyć się czegoś co innym koniom wydaje się normalne, albo wpaść w panikę zupełnie bez powodu. Mimo to lubi wyzwania i gdy raz uzna, że dany przedmiot jednak nie jest niebezpieczny, więcej już się go nie przestraszy. Źle znosi rozłąkę z innymi końmi, więc na prawdę ciężko pracuje się z nim gdy wokół nie ma ani jednego konia. Mustang potrafi wtedy wpaść w panikę. Pracujemy z nim metodami naturalnymi, szczególnie tymi prezentowanymi przez Monty'ego Robertsa. Heathcliff zdaje się rozumieć je najlepiej, gdyż zostały oparte właśnie o jego język. Mustang przyjął siodło i jeźdźca, chodzi pod siodłem w trzech chodach i na razie to tyle. Bardzo szybko się jednak uczy, choć zdecydowanie woli pracować na otwartej przestrzeni niż na zamkniętej ujeżdżalni. Nie bryka ani nie wykazuje żadnej złośliwości w pracy z człowiekiem, trzeba jednak pamiętać żeby bardzo przy nim kontrolować mowę ciała, ponieważ mustang na prawdę reaguje na każdą, nawet najdrobniejszą zmianę w postawie człowieka. Tylko ograniczone grono osób może z nim pracować, czy w ogóle się nim zajmować. 
Podczas pracy w terenie: jest stworzony do wyjazdów w teren. Mimo młodego wieku doskonale radzi sobie na trudnym terenie. Ma bardzo mocne kopyta, a dzieciństwo spędzone na stepach zahartowało go i sprawiło, że Heathcliff właśnie najlepiej czuje się na otwartych przestrzeniach. W terenie nie boi się absolutnie niczego. Idzie odważnie wszędzie gdzie każe się mu pójść. Wchodzi bez problemu do wody, galopuje po łąkach, nawet czasem skacze niewielkie przeszkody. Wspina się też po górach jak rasowy hucuł. Czasem zdarza mu się przestraszyć ludzi lub dzikich zwierząt, ale nie odskakuje na boki, tylko zamiera bez ruchu i czeka na rozwój wydarzeń. Heathcliff jest bardzo szybki i kiedy pozwoli się mu rozwinąć dużą prędkość, jest w niebo wzięty. Na razie chodzi w tereny z innymi końmi, ale w przyszłości będziemy go się starali przekonać, że jak pójdzie sam to nie umrze. Chodzi bez problemu w zastępie, na każdej pozycji. Nie kopie ani nie gryzie innych koni. Chodzi również jako czołowy i sprawdza się znakomicie w tej roli. W przyszłości chcemy z niego zrobić konia rajdowego, ale na razie wymaga jeszcze trochę treningu. Musi zdobyć doświadczenie. 
W stosunku do ludzi: początkowo był bardzo nieufny w stosunku do wszystkich ludzi. Był bardzo wycofany, próbował uciekać od człowieka gdy tylko miał ku temu okazję... Przeprowadziliśmy z nim jednak kilka sesji join-up i koń powoli zaczynał darzyć nas zaufaniem. Obecnie można bez większych problemów do niego podejść na padoku i założyć mu kantar na głowę. Podczas czyszczenia stoi w miarę grzecznie, pod warunkiem że osoba czyszcząca robi to delikatnie. Heathcliff wciąż nie przyzwyczaił się jeszcze do wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych, więc czyszcząc go czy siodłając trzeba mieć dużo wyczucia. Nie może też za długo stać uwiązanym, bo spuszczony z oka może zacząć się odsadzać czy szarpać. Pracowników stajni zaakceptował, a nawet trochę polubił, jednak wciąż jest bardzo nieufny w stosunku do obcych. Poza naszą czwórką pracującą na co dzień w Anarkii, wszyscy pozostali mają absolutny zakaz zbliżania się do mustanga, ponieważ za dużo byłoby tłumaczenia co można a czego nie można przy nim robić. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: Heath bardzo dobrze żyje w stadzie. Mimo tego, że jest młodym koniem od razu uznał wyższość Campiona, przywódcy stada wałachów huculskich. Nie ma w nim ani trochę agresji jeśli chodzi o kontakty z innymi końmi. Zna swoje miejsce i nie toczy walk z innymi końmi, mimo że w większości są one od niego mniejsze. Jest bardzo stadny i ciężko go oddzielić od innych koni. Heath bez stada jest bardzo nerwowy i staje się płochliwy. Źle dogaduje się tylko z ogierami, więc musimy bardzo pilnować, żeby któryś z naszych ogierów nie znalazł się w zasięgu wzroku Heatha. Nie wiemy jeszcze jak reaguje na obce konie, ponieważ nie miał jeszcze szansy wyjechać na zawody, ale musimy z nim jeszcze dużo popracować, bo wróżymy że może być kiepsko. Jeśli chodzi o inne zwierzęta, to początkowo Heath panicznie bał się dużych psów. Teraz ta fobia trochę mu przeszła, ale dalej zdarza mu się często rzucić do ucieczki kiedy jakiś pies nagle wyskoczy z krzaków, czy zacznie szczekać. 
Na padoku: Heathcliff jest bardzo czujny. Absolutnie nic nie ujdzie jego uwadze i nawet przez chwilę nie może się paść w spokoju, tylko na każdy nawet najmniejszy szmer podnosi łeb i nasłuchuje. Raczej się nie tarza, ani nie kładzie, chyba że robi to w nocy kiedy nie widzimy. Nie chcieliśmy trzymać go w stajni, a na padoku z wiatą jest już full koni, dlatego Heathcliff zamieszkał ze stadem wałachów huculskich. Bardzo mu to odpowiada, zakolegował się już ze wszystkimi i zupełnie nie przeszkadza mu, że są to wałachy. Bardzo nie lubi odłączać się od stada, więc sprowadzanie go samego z padoku bywało bardzo trudne. Na szczęście obecnie trochę się uspokoił i przyzwyczaił do tych zabiegów. Na padoku nigdy nie podchodzi z własnej woli do człowieka. W przypadku osób które zna po prostu stoi i czeka aż ta osoba do niego podejdzie. Od obcych ludzi trzyma się mocno na dystans i w razie czego potrafi rzucić się do ucieczki. Przy wyprowadzaniu go na wybieg trochę ciągnie, ale nie jest przy tym chamski i daje się kontrolować. 

Na zawodach: Heathcliff nie miał jeszcze okazji zabłysnąć podczas zawodów i staramy się jak najbardziej opóźnić ten moment, ponieważ szczerze mówiąc nie wiemy czego można się po nim spodziewać. Na razie uczestniczy w różnych imprezach w Anarkii, żeby przywykł do nowych koni i większych grup ludzi. Mustang bardzo źle czuje się właśnie w takich sytuacjach, ale nabiera doświadczenia i z każdym kolejnym razem jest coraz lepiej i lepiej. Nie chcemy jednak pchać go na głęboką wodę. Zacznie wyjeżdżać na zawody wtedy kiedy będzie na to gotowy, nikomu się nie śpieszy. Bierzemy również pod uwagę sytuację, że nigdy nie będzie na to gotowy i będzie po prostu koniem rekreacyjno-rajdowym. Bierze ostatnio udział w rajdach towarzyskich organizowanych w innych stajniach i spisuje się na medal, więc kto wie, może ten moment już niedługo? Heathcliff panicznie boi się przyczepy i wejdzie do niej tylko po długich negocjacjach i tylko za osobą której ufa. W podróży bardzo się denerwuje, po prostu stoi nieruchomo i panikuje. 
  • wystawy: Heathcliff jest obecnie jedynym mustangiem w Virtualu, więc na pewno byłby niezłą atrakcją podczas wystaw. Nie uważamy jednak, że jest gotowy na wyjazd poza Anarkię, więc na pierwsze starty będzie musiał jeszcze zaczekać. 
  • rajdy: nie startował, ale myślimy że w przyszłości będzie bardzo dobrym koniem do rajdów. 

Chody: nosi bardzo miękko we wszystkich chodach. Dodatkowo potrafi być bardzo szybki, więc galop na nim to czysta przyjemność. Może i nie ma aż tak efektownych chodów jak andaluzy, quartery czy araby, ale ma swój urok. Jego chody są bardzo efektywne. Heath męczy się powoli i może przez cały dzień łazić bez przerwy. Może i jego chody nie są zbyt efektowne, ale jak trzeba wysoko podnosić nogi w terenie, Heathcliff jest w tym mistrzem. 
Zdrowie: dzieciństwo spędzone na stepach Nevady sprawiło że Heathcliff jest odporny na większość chorób. Ma bardzo mocny organizm i dobrą odporność. Nigdy nie kulał ani nie miał żadnej kontuzji. Łazi bez problemu po kamieniach czy innych trudnych podłożach bez podków i nigdy nie miał żadnych problemów. Dodatkowo ma mocne płuca i bardzo sprawny układ pokarmowy. 
Kondycja: tutaj króluje. Może i nie umie tak długo i szybko galopować jak na przykład folbluty. Może jednak cały dzień chodzić stępem czy biegać kłusem po wybiegu i zdaje się to w ogóle go nie męczyć. Pod siodłem też jest bardzo wytrzymały, dlatego w przyszłości pewnie będzie dobrym koniem do rajdów długodystansowych. 

Imię: jego imię pochodzi z książki Emily Brontë "Wichrowe Wzgórza". Esmeralda bardzo lubi tę książkę i jak tylko dowiedziała się, że może wybrać imię dla mustanga i że powinno ono zaczynać się od litery "H", nie wahała się ani przez chwilę. Na co dzień mówimy na niego "Heath" lub używamy jego prawdziwego imienia. 
Hodowla: Heathcliff jest jednym z trzech mustangów w Virtualu i mimo że został uznany za nadającego się do hodowli, to jednak została podjęta decyzja o kastracji. Po zabiegu Heath stał się dużo spokojniejszy i chętniejszy do współpracy z człowiekiem, a dodatkowo zaczął dużo lepiej dogadywać się z innymi końmi, głównie z ogierami. 
Budowa: jest zbudowany zgodnie ze wzorcem mustanga. Na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo mały. Mimo że skończył już 3 lata dalej wygląda jak skarłowaciały koń. Ma jednak zdecydowanie swój urok. Dodatkowo jest pięknie umaszczony i łapie za oko. W przyszłości na pewno będzie podbijał wystawy!



Rodowód:
HEATHCLIFF
(mustang, 2013)
HEVIA
(mustang, nvrt)
HERIA
(mustang, nvrt)
HORIA (mustang, nvrt)
PORRO (mustang, nvrt)
VIVO
(mustang, nvrt)
VASTIA (mustang, nvrt)
LIVIO (mustang, nvrt)
CLOUD
(mustang, nvrt)
CELIA
(mustang, nvrt)
CEPOIRA (mustang, nvrt)
REZWAN (mustang, nvrt)
SKY
(mustang, nvrt)
SMORIA (mustang, nvrt)
LORIO (mustang, nvrt)



Treningi (3): 

Na łamach gazet: 

3 komentarze:

  1. I ciągle ogier, więc są szanse na równie cudnych potomków! Szczerze to trzeci raz dzisiaj przeglądam jego galerie <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko, ja też w kółko oglądam te zdjęcia xD
      Stanówki można zamawiać, ale na razie nie dam rady znaleźć źrebaków ;( ale pracuję nad tym!

      Usuń