środa, 7 czerwca 2017

Trening ujeżdżeniowy Resurrecta, Emperadora, Demeter

Konie: FH Resurrect Me From The Dead, Emperador, *Demeter
Jeźdźcy: Maciek, Antek, Esmeralda
Dyscyplina: ujeżdżenie
Miejsce: ujeżdżalnia, Anarkia
Czas: godzina


Na dziś mieliśmy zaplanowany trening ujeżdżeniowy w chyba najdziwniejszym możliwym składzie. Emperador chodził klasę CC, a Demeter i Resurrect klasę L, więc konie były zupełnie nie dobrane poziomem. 
O umówionej godzinie poszliśmy każdy po swojego konia. Każde z nas zaczęło czyścić i siodłać swojego konia. Demeter na szczęście była grzeczna i dodatkowo niezbyt brudna, więc uwinęłam się szybko. Mniej szczęścia miał Antek, który musiał sobie poradzić z wkurzonym Emperadorem. Wałach ani myślał stać w miejscu, a dodatkowo próbował ugryźć Antka gdy ten zbliżał rękę do jego sierści. Uspokoił się dopiero kiedy dostał od chłopaka po łbie. Zachowanie Emperadora wyprowadziło z równowagi też Resurrecta, który również zaczął się złościć. Na szczęście Maciek opanował sytuację w miarę szybko. 
Mimo tych niespodzianek siedzieliśmy na koniach o godzinie zgodnej z planem. Jadąc jeden za drugim udaliśmy się w stronę ujeżdżalni. Tam każdy z nas przeprowadził własną rozgrzewkę w trzech chodach skupiając się indywidualnie na tym co dany koń umie i nad czym trzeba było z nim popracować. Emperador na przykład w ogóle nie miał dziś ochoty na współpracę i najchętniej szedłby z zadartą głową i miał w głębokim poważaniu swojego jeźdźca. Na szczęście chłopaki po jakimś czasie się zgrali i Emperador przestał okazywać wszystkim, że ma zły dzień. W odróżnieniu od Emperadora, Resurrect pracował bardzo ładnie i rzetelnie. Wszystkie polecenia swojego jeźdźca wykonywał bez mrugnięcia okiem i widać było, że bardzo się stara. Demeter z kolei nie chciała za bardzo pracować, bo ostatnio chodziła tylko pod rekreacją. Musiałam więc na początku dawać jej mocne sygnały, aż wyczuliłam ją tak jak mi było wygodnie. 
Właściwy trening ujeżdżeniowy Resurrecta i Demeter właściwie nie różnił się od rozgrzewki. Konie pracowały nad elementami klasy L, czyli tak na prawdę podstawami. Maciek i Resurrect skupili się na ustawieniu głowy i jeździe po łukach tak, żeby i łopatka i zad i głowa ogiera były dobrze ustawione. Z kolei ja i Demeter postawiłyśmy na różne kombinacje przejść. Na tym etapie treningu Demeter już się obudziła i ładnie ze mną współpracowała. Z kolei Antek i Emperador ćwiczyli sobie elementy ujeżdżenia wyższych klas. Achał już się ogarnął i wrócił do swojego zwyczajnego zachowania, więc dobrze patrzyło się na ich trening. 
Gdy skończyliśmy trening rozstępowaliśmy konie, a następnie pojechaliśmy pod stajnię, gdzie rozsiodłaliśmy konie oraz wypuściliśmy je na wybieg. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz