wtorek, 24 lipca 2018

wał. FH Jaskier (american saddlebred)

wałach **FH JASKIER
(American Saddlebred, srokaty)
od Symbol Song (nvrt) po Night of Love (nvrt)
western (trail, pleasure, dressage, halter, extreme trail), garrocha, rajdy (amatorskie), wystawy
urodzony 04.05.2010 r. , w Virtualu od 18.04.2018 r.
koń roboczy, sportowy



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     PASZPORT



Historia: Jaskier urodził się w USA na zamówienie Elvii. W dość młodym wieku przyjechał do Stud Homestead i tam spędził trochę czasu. W lipcu 2018 roku Elvia postanowiła sprzedać większość koni i wśród nich znalazł się między innymi Jaskier. Ogier został kupiony przez Esmeraldę wraz z folblutem Nobody's Hero CT i pod koniec lipca oba konie przyjechały do Anarkii wraz z klaczą pełnej krwi Backseat Serenade. 
Rodowód: w jego rodowodzie znajdują się same nievirtualne konie, które odnosiły sukcesy w wszelakich sportach jeździeckich, od ujeżdżenia przez english pleasure po wystawy. 


Podczas pracy na ujeżdżalni: Jaskier pracuje pod siodłem regularnie na placu, ponieważ trenuje do wszystkich dyscyplin w których startuje. Jest ogólnie koniem posłusznym i chętnym do współpracy z człowiekiem, ale dość łatwo wyprowadzić go z równowagi, bo wałach potrafi się bardzo nakręcać. Dużo lepiej pracuje, gdy jest na placu sam, bo w przeciwnym razie zdarza mu się ignorować jeźdźca i za bardzo interesować się tym, co robią inne konie. Bardzo też lubi się popisywać, więc jak zobaczy, że jakiś inny koń galopuje, a on ma iść stępem to ciężko mu to zrozumieć. Jest wierzchowcem bardzo odważnym, nie robią na nim wrażenia nowe wyzwania. Super sprawdza się w trailu, bo do każdej przeszkody podchodzi odważnie i bez zawahania. Gdy już jeździec zyska jego uwagę, Jaskier jest koniem bardzo posłusznym, wyczulonym na sygnały i ogólnie chętnym do uczenia się nowych rzeczy. Jedyne czego nie jesteśmy w stanie go nauczyć to spokojnego stania w miejscu podczas wsiadania. Wałach po prostu musi się wiercić i ruszać jak tylko jeździec odbije się od ziemi. 
Podczas pracy w terenie: jazda na nim w terenie nie jest najłatwiejsza. Zachowuje się super, kiedy idzie w teren sam. Jest wtedy odważny, skupiony na jeźdźcu i wykonuje absolutnie wszystkie polecenia bez mrugnięcia okiem. Można się z nim nawet zatrzymać w jakimś losowym miejscu i przeprowadzić trening sportowy, nie ma problemu. Problem pojawia się, kiedy Jaskier jedzie w teren z chociaż jednym innym koniem. Najlepiej dać go wtedy na prowadzącego zastęp, bo jedyne co wtedy robi to pędzi i próbuje galopować. Dobrze jeżdżąca osoba jest w stanie to opanować i jechać bezpiecznie. Natomiast kiedy Jaskier ma jechać w środku zastępu lub na jego końcu zaczyna odstawiać cyrki. Próbuje wyprzedzać inne konie, wjeżdża im w zad, czasem kopie też konia jadącego za nim. Jazda na nim w terenie w takich warunkach jest utrapieniem. Poza swoim zachowaniem raczej nie ma problemów z trenami. Nie potyka się, nie płoszy, nie boi się dzikich zwierząt ani napotkanych w terenie ludzi. 
W stosunku do ludzi: generalnie nie jest to koń który do szczęścia potrzebuje ludzi. Gdy tylko jest taka możliwość ignoruje człowieka. Na padoku sam z własnej woli nigdy nie podejdzie do ludzi. Nie będzie uciekał, ale też nie ułatwi człowiekowi złapania i sprowadzenia się z wybiegu. Nie jest złośliwy ani agresywny, po prostu jest typem konia introwertyka i rzadko okazuje emocje w stosunku do ludzi. Podczas czyszczenia jest grzeczny, stoi spokojnie i pozwala się dotknąć szczotką w każdą część ciała. Podczas siodłania pojawia się problem z zapinaniem popręgu, Jaskier potrafi czasem położyć uszy po sobie albo kłapnąć zębami. Nigdy jednak nie zdarzyło mu się ugryźć człowieka. Wizyty kowala i weterynarzy znosi ze spokojem, ale bez zbytniego entuzjazmu. Przy kowalu stoi spokojnie i bez problemu daje sobie wystrugać kopyta i założyć podkowy. Przy weterynarzu zachowuje się jak większość koni - nieinwazyjne badania znosi spokojnie, ale nie lubi zastrzyków. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: nie jest to przesadnie emocjonalny koń. Prawdopodobnie równie dobrze mógłby stać w stajni sam, bez innych koni. Nie przeszkadza mu samotność, ale też nie przeszkadza mu kiedy stoi w stadzie. Relacje z innymi końmi ma dobre, nie jest agresywny, ani przesadnie pasywny. W hierarchii stadnej zajmuje miejsce gdzieś pośrodku i nie ma ambicji, żeby piąć się po niej w górę. Jednak kiedy jakiś koń bezpodstawnie go atakuje, Jaskier potrafi odpowiedzieć zębami czy kopytami. Nie jest więc wyrzutkiem w stadzie. Na placu podczas pracy obecność koni wpływa na niego dość negatywnie - wałach bardzo się nakręca, próbuje pokazać że jest najlepszy, ściga się z innymi końmi i zdarza mu się zupełnie ignorować jeźdźca, gdy ten jest słabiej jeżdżący. Na szczęście na rozprężalni przed zawodami jest dużo lepiej. Może to być spowodowane tym, że na zawody na Jaskrze jadą tylko na prawdę dobrzy zawodnicy, a nie klubowicze czy dzieci. Jeśli chodzi o inne zwierzęta, to w większości przypadków są one Jaskrowi obojętne. Złości się tylko kiedy jakiś pies plącze mu się pod nogami albo szczeka bez przerwy. Wtedy wałach potrafi takiego zwierzaka pogonić. 
Na padoku: relacje z innymi końmi ma całkiem dobre, ale nie jest przesadnie stadnym koniem. Czas na padoku spędza zazwyczaj samotnie jedząc albo po prostu chodząc. Jak każdy koń o jasnej sierści, Jaskier kocha się tarzać i być brudnym. Czasami mamy wrażenie, że wałach specjalnie znajduje najgorsze błoto żeby akurat w nim się położyć. Ogólnie na padoku jest grzeczny, szanuje pastucha elektrycznego, nie niszczy ogrodzeń, nie ucieka, nie zaczepia innych koni, nie jest w stosunku do nich agresywny. Jeśli chodzi o łapanie go, to Jaskier na szczęście nie ucieka przed człowiekiem, ale też nie podchodzi do niego sam z własnej woli. Czasem na widok człowieka odwraca się i rusza w drugą stronę, ale na szczęście tylko stępem, więc dogonienie i złapanie go nie jest jakimś wielkim problemem. Odłączenie go od stada przebiega spokojnie, wałach nie ma problemu z tym, że inne konie zostają na padoku a on idzie do stajni. Nie ciągnie, nie trzeba go namawiać do ruchu. Inaczej sprawa się ma z wyprowadzaniem na padok. Wtedy Jaskrowi zdarza się ciągnąć, żeby jak najszybciej znaleźć się na wolności. 

Na zawodach: to wyjątkowo wszechstronny koń. Startuje w zawodach weternowych (pleasure, trail, extreme trail, wetern dressage, halter), jak również w rajdach, wystawach i garrochy. Trening do wszystkich tych dyscyplin rozpoczął w Homestead, a u nas kontynuuje karierę sportową. Transport znosi w miarę spokojnie. Denerwuje się tylko wtedy, kiedy nie ma siana, jeśli może jeść nie ma dla niego żadnego problemu, może jechać i na inny kontynent. Jest koniem doświadczonym jeśli chodzi o wyjazdy na zawody, dlatego nowe miejsca raczej już nie robią na nim wrażenia. Póki co jest to jedyny American Saddlebred w Virtualu, więc zawsze przyciąga uwagę. Na rozprężalni jest w miarę skupiony na jeźdźcu, ale człowiek musi go cały czas pilnować, bo Jaskier łatwo zaczyna się wszystkim za bardzo ekscytować. Startują na nim tylko pracownicy stajni, nie chodzi pod klubowiczami ani niedoświadczonymi zawodnikami, bo nie jest koniem łatwym do jazdy właśnie przez to, że na rozprężalni ciężko skupić na sobie jego uwagę. 
  • trail: 
  • western pleasure: 
  • extreme trail: 
  • western dressage: 
  • garrocha: 
  • rajdy: 
  • halter i wystawy: 


Chody: u Jaskra są one specyficzne ze względu na jego rasę. Są dość wygodne jeśli ktoś już się do nich przyzwyczai. Zawsze pierwsze jazdy na tym koniu to próby przyzwyczajenia się do jego chodu, bo siedzi się na nim zupełnie inaczej niż na innych koniach. Jaskier ma bardzo zamaszyste chody, szczególnie kłus. Wysoko podnosi nogi i z boku wygląda to bardzo efektownie. Galop z kolei jest dość płaski, a stęp energiczny i długi. 
Zdrowie: Jaskier nigdy nie miał problemów ze zdrowiem. Odkąd jest u nas nie przydarzyła mu się żadna kontuzja ani choroba, a z tego co wiemy u poprzednich właścicieli również nic takiego nie występowało. Wałach regularnie widuje weterynarza, jest szczepiony, odrobaczany i ma robione zęby. Jest również kuty na cztery nogi i ma regularnie werkowane kopyta. 
Kondycja: jest to doświadczony koń sportowy w ciągłym treningu. Pilnujemy więc, żeby jego kondycja była jak najlepsza. Poza startowaniem w zawodach westernowych, Jaskier chodzi też rajdy, więc regularnie chodzi w tereny w których dużo galopuje i ma treningi kondycyjne. W tym momencie jest w swojej szczytowej formie i może nigdy nie będzie miał tak dobrej kondycji jak araby czy folbluty, ale radzi sobie na prawdę dobrze. 

Imię: jaskier to nazwa rośliny, ale wałach imię dostał prawdopodobnie po jednym z bohaterów serii książek o Wiedźminie autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Skrót FH przed imieniem dostawały wszystkie konie hodowli Far Horizons Stud. Na co dzień używamy jego prawdziwego imienia. 
Hodowla: nigdy nie dowiemy się jak Jaskier sprawdziłby się w hodowli, ponieważ po przyjeździe do Anarkii został wykastrowany, bo nasza stajnia nie ma warunków do trzymania dużej ilości ogierów. 
Budowa: zgodna ze wzorcem konia American Saddlebred. Jaskier jest dość wysoki, a dodatkowo ma wysoko osadzoną szyję i długie nogi, co sprawia że ten koń na prawdę budzi szacunek. Dodatkowo jest dość nietypowej, srokatej maści więc wszędzie gdzie się pojawi wzbudza niezłą sensację. 



Rodowód:
FH JASKIER
(am.sadd., 2010)
NIGHT OF LOVE
(am.sadd., nvrt)
NIGHT OF FOLLY
(am.sadd., nvrt)
SOCIETY REX (am.sadd., nvrt)
GAY EMILY (am.sadd., nvrt)
CAREY STONEWALL
(am.sadd., nvrt)
FLYING SAUCER (am.sadd., nvrt)
ASMARA (hc, nvrt)
SYMBOL SONG
(am.sadd., nvrt)
STATUS SYMBOL
(am.sadd., nvrt)
VALLEY VIEW SUPREME (am.sadd., nvrt)
LADY ANACACHO (am.sadd., nvrt)
LARRYMORES MELODY
(am.sadd., nvrt)
PRIVATE CONTRACT (am.sadd., nvrt)
CHOICES MELODY (am.sadd., nvrt)

1 komentarz: