- Już się nie mogę doczekać! Co wyrosło z tych dwóch świrów, jak myślisz? - Antek nigdy za bardzo nie lubił ani jednego ani drugiego araba. Właściwie to traktował ich jak jednego konia i mówił o nich po prostu ARABY. Ale dziś wyjątkowo czekał na ich przyjazd.
- Czemu cię to tak podnieca? Myślałam, że ich nie lubisz.
- Ty też za nimi nie przepadałaś!
- Oj, wypraszam sobie! Fakira bardzo lubiłam i ja przynajmniej nie traktowałam ich jak jedno!
- Wyobrażasz sobie mieć aż trzy araby? Kto będzie na nich jeździł? Ja się na pewno wypisuję!
- Na Fakirze ja mogę jeździć, nie ma problemu. Zatanna jest rumakiem Łukasza, a co do Kasztanka to najpierw zobaczmy co z niego wyrosło.
Kilka godzin późnej gdy w strasznym deszczu sprzątaliśmy kupy z wybiegu pod stajnię podjechał samochód z przyczepą.
- Przyjechały ARABY! - krzyknęłam do Antka akcentując ostatnie słowo.
Poszliśmy oboje do samochodu. Przywitałam się z kierowcą pytając o konie.
- Siwy bardzo fajny, nauczyliśmy go trochę podstaw reiningu bo trochę się nudził. Bardzo pojętny koń, myślę że jak dalej go będziecie trenować to spokojnie jakieś zawody może pójść. Poza tym western pleasure i oczywiście rajdy i cross. A Kasztanek trudniejszy. Ale lubi skakać, więc spokojnie jakieś małe zawody crossowe może pójść. My jeździliśmy na nim bardziej w weście, ale czasem zdarzało się w klasyce. Wszystko rozumie, tylko trochę leń z niego czasem, a czasem przypomina mu się, że biegał na wyścigach. Ogólnie fajne konie, myślę, że będziecie zadowoleni z tego co udało nam się przez ten rok zrobić. To co, wypakowujemy?
Kierowca wszedł do przyczepy a my z Antkiem opuściliśmy trap. Jako pierwszy wyszedł poddenerwowany Kasztanek.
- Matko, jaki on mały! - Antek stanął przy arabie i dotknął jego kłębu
- Przesadzasz. I tak wyższy od hucuła.
Antek wziął Kasztanka i zaprowadził go do stajni, żeby nie mókł, ja natomiast przyjrzałam się Fakirowi. Zmężniał, nabrał mięśni i ogólnie wyglądał dużo ładniej.
- Jest piękny! Na prawdę odwaliliście kawał dobrej roboty, dziękujemy!
Zaprowadziłam siwego do boksu, a w tym czasie kierowca wyczyścił przyczepę, odebrał od Antka pieniądze i ruszył w drogę powrotną.
- To co, kiedy teren na arabach? - zapytałam z uśmiechem mojego przyjaciela
- Na pewno nie teraz. Chodź, skończymy czyścić padok, a później pomyślimy co dalej.
Hipodrom Eddenbrock zaprasza na Anfield Cup. Zawody w skokach, ujeżdżeniu, WKKW oraz pokaz koni arabskich!
OdpowiedzUsuńhttp://wh-eddenbrock.blogspot.com/
WYNIKI I KOLEJNE MISTRZOSTWA
OdpowiedzUsuńhttp://virtual-stable.blogspot.com/
ZAPRASZAMY !
Impreza sylwestrowo-spadowa i zawody skokowe w Homestead!
OdpowiedzUsuńhttp://homesteadstud.blogspot.com/