poniedziałek, 6 maja 2019

[stado Ronina] kl. Alaska hc

klacz ALASKA
(koń huculski, skarogniada)
od Astra (hc) po *Assassin+ (hc)
wyścigi płaskie (1000 m. i krótsze)
urodzona 04.02.2015 r. , w Virtualu od 06.05.2019 r.
hodowli WHK Anarkia, własności WHK Anarkia
klacz sportowa, rekreacyjna, hodowlana



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     POTOMSTWO



Historia: Alaska miała być koniem westernowym i przez jakiś czas trenowała nawet dyscypliny szybkościowe. Niestety szybko okazało się, że to nie dla niej, bo o wiele bardziej woli galopować po prostych. Została więc pierwszym w Virtualu hucułem startującym w wyścigach. 
Rodowód: jej ojcem jest znany ogier huculski *Assassin+, najbardziej utytułowany ogier tej rasy w Virtualu, odznaczony Brązowym Orderem Zasługi w crossie, WKKW i ujeżdżeniu oraz ojciec wielu utalentowanych koni sportowych. Jej matką jest z kolei kara klacz Astra z powodzeniem startująca w barrel racingu. Oba konie stoją w WHK Anarkia. Rodzicami Astry są: kara klacz *Aria, zwyciężczyni wielu rajdów oraz ogier *Frollo+, odznaczony Brązowym Orderem Zasługi w ścieżce huculskiej, skokach i crossie. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Alaska wbrew pozorom jest koniem bardzo grzecznym. Poza tym, że startuje w wyścigach to chodzi też w rekreacji zarówno pod początkującymi, jak i lepiej jeżdżącymi osobami i nigdy nie wykorzystuje faktu, że jest koniem wyścigowym. Podczas wsiadania stoi grzecznie i cierpliwie czeka aż jeździec dopasuje sobie strzemiona i dociągnie popręg. Ładnie chodzi w zastępie, ale bez problemu idzie też jako pierwsza albo samodzielnie. Wciąż jest koniem dość młodym, więc zdarza jej się nie rozumieć jakiegoś sygnału albo źle wykonać jakieś zadanie, ale nigdy nie robi tego złośliwie ani nie próbuje się buntować dla zasady. Jest koniem raczej do przodu i lubi pędzić, szczególnie w galopie, ale nigdy nie ponosi ani nie zmienia chodu bez wyraźnego polecenia jeźdźca. Alaska umie też skakać i chociaż nie jest to jej najmocniejsza strona, to przeszkody do 50 cm. skacze bez większych problemów. Czasem zdarzą jej się zrzutki, zły najazd albo za bliskie lub za dalekie odbicie, ale generalnie się stara i pod dobrym jeźdźcem, który ją poprowadzi radzi sobie bardzo dobrze. Alaska chodzi też na lonży i bardzo dobrze sprawdza się w roli konia dla początkujących jeźdźców. 
Podczas pracy w terenie: chodzi w teren głównie w grupie i zachowuje się bardzo dobrze. Dużo lepiej sprawdza się jako koń do zastępu, ale kiedy musi pójść jako pierwsza to też staje na wysokości zadania i bardzo się stara podołać wyzwaniu. Alaska wychowała się na bieszczadzkich łąkach i już od pierwszych tygodni życia chodziła przy boku swojej matki w tereny. Dlatego właśnie jest zaznajomiona ze wszystkim co mogłoby przestraszyć inne konie w jej wieku. Alaska bez problemu chodzi po kamieniach, korzeniach i innych trudnych podłożach, skacze przez przeszkody terenowe, przedziera się przez chaszcze, pływa, wspina się po stromych wzniesieniach, zjeżdża na zadzie po urwiskach i generalnie robi wszystko co dobry koń terenowy powinien robić. Jednak największą frajdą dla niej są dzikie galopy po łąkach. Alaska jest bardzo szybka i właśnie dlatego zaczęła starty w wyścigach. Jednak mimo swojego uwielbienia do wyścigów, Alaska praktycznie nigdy nie ponosi ani nie wyrywa się do galopu. Owszem, widać po niej że nie może się doczekać, ale nie jest chamska i nie rusza nagle galopem tylko czeka na sygnał. Tak samo z hamowaniem, Alaska bez awanturowania się przechodzi z galopu do kłusa. 
W stosunku do ludzi: Alaska jest miłym koniem. Każdego człowieka wita z postawionymi uszami i zawsze ale to zawsze musi sprawdzić czy przychodzący do niej człowiek na pewno nie ma w kieszeniach niczego co można by zjeść. Generalnie jedzeniem można zdobyć jej serce i w zamian za coś smacznego Alaska jest w stanie zrobić wszystko i pokochać taką osobę już do końca życia. Na padoku sama podchodzi do człowieka, nawet kiedy widzi w jego ręce kantar, i domaga się jedzenia. Bez problemu pozwala sobie założyć kantar na głowę i zaprowadzić się w stronę stajni. Nie ma większych problemów z odłączeniem jej od stada. Na początku Alaska rży do innych koni i cały czas ogląda się za siebie i patrzy czy stado nie idzie za nią, ale po chwili uspokaja się i pozwala się normalnie prowadzić. Przy czyszczeniu jest grzeczna. Najczęściej po prostu stoi i przysypia. Bez problemu otwiera pyska do założenia wędzidła, daje sobie zapiąć popręg czy wyczyścić kopyta. Alaska bardzo dobrze zachowuje się też przy kowalu i weterynarzu, chociaż nie za bardzo lubi zastrzyki. Na szczęście jednak nie panikuje, nie gryzie, nie staje dęba ani nic w tym stylu, po prostu zamiera bez ruchu albo próbuje zadzierać głowę, co nie jest niczym strasznym bo Alaska nie należy do wysokich koni. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: żyje w zgodzie z całym swoim stadem, z ogierem, klaczami i źrebakami. W ogóle stado Ronina jest bardzo zgrane i praktycznie w ogóle nie występują w nim kłótnie. Alaska jest koniem dość stadnym, zabierając ją z padoku trzeba pamiętać, że przez jakiś czas będzie się odwracać do stada i rżeć tęskno za nimi, ale po kilku lub kilkunastu minutach przyjmie do wiadomości, że ona jest tu, a stado tam i uspokoi się. W terenie może iść na praktycznie każdej pozycji, zarówno jako czołowa, w środku zastępu jak i na końcu i bardzo rzadko zdarza jej się kopać lub gryźć inne konie. Tak samo z resztą jak na placu, inne konie zupełnie jej nie rozpraszają. Koni ze swojego stada nie kopie ani nie gryzie nigdy, chyba że jakiś źrebak będzie próbował jej podskakiwać, wtedy potrafi maluchowi pokazać gdzie jego miejsce. Do obcych koni podchodzi z rezerwą i rzadko wchodzi w jakiekolwiek interakcje. Na rozprężalni jest grzeczna, nie próbuje kopać ani w ogóle atakować innych koni, chyba że jakiś cały czas podjeżdża za blisko albo próbuje atakować ją. W takim wypadku Alaska potrafi oddać. Podczas wyścigu inne konie jej nie rozpraszają. W kontaktach z innymi zwierzętami jest raczej powściągliwa i rzadko zwraca na nie uwagę. Dzikich zwierząt w lesie się nie boi. 
Na padoku: raczej nie robi niczego nadzwyczajnego. Trzyma się blisko stada, nie oddala się zbyt daleko. Bardzo lubi wylegiwać się w słońcu, najchętniej w piasku, dlatego właśnie zawsze jest tak strasznie zakurzona. Z całym swoim stadem utrzymuje dobre stosunki, nawet ze źrebakami. Jednak kiedy jakiś źrebak zagraża jej pozycji w hierarchii, Alaska nie omieszka kłapnąć zębami albo kopnąć takiego delikwenta. Nie jest agresywna, ale też nie daje sobie wejść na głowę. Gdy ktoś po nią idzie, Alaska sama podchodzi do człowieka, nie ważne czy ten ma w ręku kantar czy marchewkę i przeszukuje mu kieszenie w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Bez problemu daje sobie założyć kantar na głowę, chociaż przy odłączaniu od stada przez pierwsze kilka-kilkanaście minut rży i co chwilę się odwraca i patrzy czy reszta stada idzie za nią. Po jakimś czasie jednak uspokaja się i grzecznie idzie obok człowieka. Alaska nie demoluje ogrodzenia, nie próbuje uciekać, szanuje pastuch i generalnie nie rozrabia za bardzo. Czasem tylko kiedy ktoś zabiera innego konia z padoku Alaska próbuje się niepostrzeżenie przecisnąć i pójść z tym koniem. Na szczęście wystarczy raz ją odgonić i klacz zaprzestaje takich prób. 

Na zawodach: Alaska dopiero zaczyna starty w zawodach i ze względu na to, że jest jedynym w Virtualu hucułem chodzącym wyścigi, klacz nie ma za dużo szans do startów. Dlatego właśnie nie jest jeszcze za bardzo obyta z atmosferą zawodów i każdy wyjazd jest dla niej trochę stresujący. Do przyczepy wchodzi niechętnie, ale nie odstawia cyrków. Zastanawia się po prostu przez chwilę czy wejść czy nie do środka, ale o wiele chętniej wejdzie do środka za drugim koniem. Podczas podróży trochę się złości i niecierpliwi, ale siano i towarzystwo drugiego konia wpływa na nią pozytywnie. W nowym miejscu jest trochę niepewna, ale nie reaguje paniką. Po prostu musi się na początku rozejrzeć. Na padoku przed wyścigiem generalnie wywołuje śmiech publiczności, ale nie przejmuje się tym. Boi się fleszy i głośniejszych dźwięków, ale reaguje na nie raczej zastygnięciem bez ruchu niż wyrywaniem się i ucieczką. Podczas dekoracji zdarza jej się przestraszyć czegoś, ale z każdym kolejnym wyjazdem na zawody Alaska zachowuje się coraz lepiej. 
  • wyścigi: Alaska nie ma za dużo możliwości do startów. Ponieważ jest jednym w Virtualu hucułem chodzącym wyścigi zazwyczaj startuje z folblutami i arabami. Wiadomo, że Alaska nie ma za dużo szans i bardzo rzadko zdarza jej się coś wygrać, ale zawsze się stara i jej starty traktujemy raczej amatorsko. Alaska kocha biegać. Do maszyny startowej wchodzi chętnie, nie odstawia cyrków, nie boi się ani nie zwraca za dużej uwagi na inne konie. Umie też startować bez maszyny i nie robi to na niej wrażenia. Start ma dość mocny, ale wiadomo, nie może się równać z arabami czy folblutami. Klacz startuje na najkrótszych dystansach, więc przez cały wyścig trzyma to samo, dość mocne tempo. Dobrze odpowiada na sygnały jeźdźca i bardzo rzadko zdarza jej się kłócić, czy buntować. 

Chody: Alaska jest hucułem, więc jej chody są bardzo wygodne. Często pracuje jako koń dla początkujących jeźdźców i nawet oni nie mają problemów z jazdą na niej na oklep i bez problemu wysiadują kłus bez strzemion. Dodatkowo Alaska jest wyjątkowo szybka jak na konia huculskiego i właśnie dlatego rozpoczęliśmy z nią treningi wyścigowe. Dziki galop po prostej to jest to, co Alaska kocha najbardziej. Wszystkie jej chody są harmonijne, z dość wysoką jak na hucuła akcją nóg. Generalnie Alaska w ruchu robi bardzo dobre wrażenie. Nie potyka się też ani nie ma żadnych wad postawy, które wpłynęłyby na jakość jej chodów. 
Zdrowie: klacz wychowała się na bezkresnych bieszczadzkich łąkach i od pierwszych godzin życia jej organizm się hartował. Dodatkowo, Alaska urodziła się w lutym, a w tym miesiącu w górach panuje bardzo sroga zima. Dzięki temu Alaska jest bardzo odporna na wszelkie infekcje i nigdy nie chorowała. Od źrebaka chodziła też obok swojej matki po trudnym bieszczadzkim terenie, dzięki czemu ma mocne nogi i kopyta. Nie robi na niej wrażenia trudne podłoże ani kilkudniowe wyprawy w teren. Alaska jest koniem przystosowanym do nawet najtrudniejszych warunków i nigdy nie była kontuzjowana, a weterynarza widzi tylko przy szczepieniach, odrobaczeniach i korekcji zębów. 
Kondycja: Alaska żyje w chowie tabunowym, więc jest tak na prawdę w ciągłym ruchu. Stado przemieszcza się w poszukiwaniu jedzenia, a nie raz musi uciekać przed czymś. Dodatkowo, od źrebaka Alaska chodziła przy boku matki na rajdy, nawet trwające kilka dni, dzięki czemu ma super kondycję. Ulubionym zajęciem Alaski są dzikie galopy po łąkach i właśnie dlatego zaczęliśmy ją trenować do wyścigów. Trening jeszcze wzmocnił jej kondycję i obecnie Alaska jest chyba nie do zdarcia i z jazd z nią to jeździec zawsze wraca bardziej zmęczony od konia. Kondycja Alaski wciąż się poprawia, bo jest w ciągłym treningu i startuje na zawodach. 

Imię: potrzebowaliśmy jednoczłonowego imienia na literę "A", bo taką mamy w Anarkii zasadę z końmi huculskimi, że imię źrebaka musi zaczynać się na tę samą literę co imię matki. Propozycje były różne, ale w końcu stanęło na imieniu Alaska prawdopodobnie dlatego, że klacz urodziła się zimą. Na co dzień używamy jej pełnego imienia, bo jest krótkie i łatwe do wymówienia. Rzadziej zwracamy się do jej "Al". 
Hodowla: Alaska nie miała jeszcze okazji sprawdzić się jako matka. Oferty od niej są jednak otwarte, więc może już niedługo będziemy oglądać źrebaki po niej wygrywające wyścigi. 
Budowa: jest koniem raczej niskim, nawet jak na hucuła, i dość lekkiej budowy. Może to właśnie sprawia, że Alaska jest tak szybka i zwrotna. Generalnie jest zbudowana zgodnie ze wzorcem konia huculskiego i należy raczej do lżejszego, użytkowego typu tej rasy. 



Rodowód:
ALASKA
(hc, 2015)
(hc, 2002)
CUKIEREK (hc, nvrt)DZIELNY (hc, nvrt)
CALINECZKA (hc, nvrt)
ATENA (hc, nvrt)ASMARA (hc, nvrt)
KING (hc, (nvrt)
(hc, 2009)
*FROLLO+ (1999)
KARMAZYN (hc, nvrt)
FLORA (hc, nvrt)
*ARIA (hc, 1993)
LEW (hc, nvrt)
ARGUDA (hc, nvrt)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz