wtorek, 19 maja 2015

stado wałachów - wał. ARAGORN (hc)

wałach *ARAGORN+/
(hc, kary)
od *Aria (hc) po *Frollo+ (hc)
powożenie (parokonne)
urodzony 20.02.2007, w Virtualu od 21.12.2011
hodowli WHK Anarkia, własności WHK Anarkia
koń rekreacyjny, sportowy


Odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w powożeniu



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     SPRZĘT



Historia: urodził się w WHK Anarkia. Pewnego dnia Esmeralda przyszła na pastwisko po któregoś z koni ze zdziwieniem zauważyła, że koni jest zdecydowanie za dużo. Po chwili zobaczyła malutkiego karego konika przy boku Arii. Dzielny konik nie potrzebował człowieka do stanięcia na nogi. Od tej pory mały Aragorn mieszkał na bieszczadzkich połoninach wraz ze swoją matką i jej stadem. W wieku 3 lat został ujeżdżony. Nie wykazywał jednak żadnych predyspozycji sportowych, a pod siodłem chodził w sposób godny pożałowania [patrząc od strony technicznej], więc Esmeralda postanowiła zrobić z niego konia powożeniowego. Dobrała mu do pary Samotną – klacz o ciężkim charakterze. Od tej pory Aragorn i Samotna chodzili razem w zaprzęgu doskonale się uzupełniając. Ona wprowadzała ambicję i wolę walki, a on skupienie i opanowanie. W wieku 4 lat zostali razem wystawieni na sprzedaż podczas III Licytacji Konia Huculskiego. Niestety nikt nie był nimi zainteresowany, więc Esmeralda postanowiła ich zatrzymać. Od tej pory mieszkają i trenują w WHK Anarkia.
Rodowód: Aragorn jest synem dwóch koni z Anarkii - klaczy Aria i ogiera Frollo. Aria jest najstarszym koniem w hodowli, ma na swoim koncie wiele zwycięstw w rajdach oraz wystawach. Obecnie jest na emeryturze, trochę pracuje w rekreacji oraz jest wykorzystywana w hodowli. Jest matką m.in. kasztanowatej sportowej klaczy Fatalita. Frollo jest czołowym ogierem w Anarkii. Czynnie startuje w ścieżce huculskiej, skokach oraz crossie. Jest również wykorzystywany w hodowli i jest ojcem wielu koni sportowych, w tym większości klaczy ze stada Assassina stacjonującego w Anarkii. Oboje rodziców Aragorna są karzy, więc wałach odziedziczył po nich maść. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: pod siodłem Aragorn jest bardzo spokojny, jednak często trzeba robić pożytek z palcata. Niestety wałach nie zmieni chodu na wyższy, jeśli nie dostanie palcatem i nie poczuje łydki mocno wbijającej mu się w boki. Po prostu udaje, że nie wie czego od niego chcą. Jazda pod siodłem jest dla niego jak odpoczynek od pracy zaprzęgowej. Odpuszcza sobie zupełnie. Sprawdza się przez to jako hipoterapeuta. To wręcz idealny koń dla początkujących jeźdźców. Nigdy nie zmienia chodu bez wyraźnego polecenia jeźdźca, ani nie będzie wyjeżdżał z zastępu, jeśli ma w nim iść. W zastępie może iść zarówno jako czołowy, jak i za drugim koniem. Również samodzielna praca [bez innych koni] to dla niego nie problem. Bardzo dobrze chodzi na lonży (choć zazwyczaj trochę mu się nie chce kłusować). Trochę skacze (do 100 cm.), co nawet dobrze mu wychodzi, jednak nie ma tyle, żeby startował w zawodach w tej dyscyplinie. W zaprzęgu zachowuje absolutny spokój. Jest bardzo czujny, więc wychwyci każde polecenie, nawet to najlżejsze. Jest też o wiele bardziej chętny do pracy, niż pod siodłem. Reaguje bardzo dobrze na głos i wodze, właściwie nie trzeba przez to używać bata. Niesamowita jest jego zmiana w stosunku do tego, co robi pod siodłem. Zmienia się nie do poznania. Jest szybki, zwrotny, a przy tym bardzo spokojny i opanowany. Wchodzi w najciaśniejsze zakręty w pełnym galopie, z miejsca rusza z wyjątkową prędkością i równie szybko się zatrzymuje. Doskonale współpracuje z Samotną, na którą na kojący wpływ (bo to klacz znana już całej stajni ze swojego charakteru, chociaż i tak daleko jej do Assassin'a, czy Florencji). Ona natomiast wprowadza w zespół ambicję.
Podczas pracy w terenie: pod siodłem jest spokojny. Jednak tam samo, jak na ujeżdżalni: kompletnie sobie odpuszcza. Rzadko zdarza mu się prowadzić zastęp, jednak nie ma z tym większych problemów mimo młodego wieku. Wchodzi absolutnie wszędzie bez dyskusji. Jednak często żeby zakłusował, czy zagalopował, trzeba się trochę namęczyć (nierzadko robiąc pożytek z palcata, bo Aragorn udaje, że absolutnie nie wie, czego od niego chcą). Kiedy idzie w zastępie, trochę mu się nudzi. Nie ma jednak niebezpieczeństwa, że nagle poniesie, czy wyjedzie z zastępu, dlatego jeżdżą na nim zazwyczaj osoby początkujące. Jednak tak jak na każdego konia, również na niego czasem wsiada Esmeralda i jedzie jako pierwsza. W zaprzęgu zmienia się nie do poznania. Wystarczą sygnały głosowe i lekkie używanie wodzy, żeby zrobił to, czego się od niego chce. Rzadko jednak zdarza się nam jeździć w terenie w zaprzęgu, ponieważ Bieszczady się do tego nie nadają. Często jednak trenujemy na łące, a to już podchodzi pod teren. Aragorn rozpędza się do niesamowitych prędkości [jak na hucuła], ale nigdy jeszcze nie było tak, że wymknął się spod kontroli. Nie ważne jak szybko galopował, zawsze dawał się kierować.
W stosunku do ludzi: to przyjazny koń, którego nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi. Często jest zabierany na różne festyny, żeby wozić dzieci. Absolutnie nie przeszkadza mu wtedy fakt, że przez kilka godzin dzieciaki będą go głaskać po każdym centymetrze ciała. Nie zrobi nawet kroku. Podczas czyszczenia stoi spokojnie i nawet nie drgnie. Bez problemu daje się czyścić w delikatnych miejscach i podnosić nogi. Przy siodłaniu, kiełznaniu i zakładaniu uprzęży też zachowuje się nienagannie. Przez cały czas kiedy człowiek coś przy nim robi, on będzie stał w miejscu i drzemał. Na pastwisku sam podejdzie do człowieka [razem z całym stadem], da sobie założyć kantar i odprowadzić do stajni. Idzie spokojnie na uwiązie, przez co jest dobrym koniem do oprowadzanek. Uwielbia marchewki, jabłka i wszystkie inne końskie przysmaki, którymi dzieciaki go karmią. Z biegiem czasu zaczął nawet ‚słodko’ przekrzywiać głowę, kiedy chce dostać coś smacznego. Doskonale wie, że jest uroczy i zaraz dostanie coś do jedzenia, mimo że Esmeralda kategorycznie tego zabrania, bo Aragorn robi się gruby.
W stosunku do koni i innych zwierząt: jest dobrze nastawiony, jednak nie wiadomo czemu niektóre konie są źle nastawione do niego i często dochodzi do bójek. Na przykład Aragorn nie znosi Draculi. Gdy tylko z jakiegoś powodu wejdą sobie w drogę, zaczyna się bójka. Na szczęście zaraz przybiegnie Campion, który skopie oba kare wałachy i przywoła je do porządku. Doszło do tego, że Ar i Draco po prostu się unikają. Jednak gdy idą razem na jazdę, często dochodzi do kopanin, więc jeźdźcy jadący na nich są uprzedzeni, że mają uważać i w miarę możliwości nie zbliżać się do siebie. Z Campionem łączą go tylko i wyłącznie relacje przywódca-poddany. Srokaczowi czasem zdarza się kopnąć, czy ugryźć Aragorna [który często nie robi tego, czego wódz chce], ale wystarczy, że zrobi to raz i już wszystko jest w porządku. Z Epilosem łączą go koleżeńskie relacje, jednak nie pasują do siebie kompletnie. Epilos to leń, a Aragorn cały czas udaje, że nie nie rozumie ‚poleceń’ Campion’a. O miejsce w hierarchii cały czas walczy z Draculą, jednak na razie to starczy koń wygrywa. Aragorn jest więc przedostatni [przed Epilosem]. Inne zwierzęta są mu obojętne. Mogą nawet biegać mu pomiędzy nogami, czy leżeć na grzbiecie (co prawda jeszcze nic takiego się nie zdarzyło, ale nie wątpię, że nie miałby nic przeciwko).
Na padoku: to wielki indywidualista. Udaje, że nie rozumie o co chodzi Campionowi i robi wszystko po swojemu. Doszło do tego, że Campion traci cierpliwość i już nie raz rzucił się na Aragorna z kopytami i zębami. Wystarczy jednak jeden porządny kopniak, a kary przestaje. Przynajmniej na jakiś czas. Uwielbia się tarzać, a już szczególnie w największym błocie. Kiedy nie sprzeciwia się Campionowi, ani się nie tarza, tłucze się z Draculą. Oba konie z niewiadomych przyczyn nie znoszą się. Kiedy ktoś przychodzi po niego an pastwisko, sam przychodzi i pozwala sobie założyć kantar. Nie ma większych problemów z oddzieleniem się od stada, idzie grzecznie obok człowieka na luźnym uwiązie. W drugą stronę jest tak samo. Cierpliwie czeka, aż człowiek odepnie uwiąz, lub zdejmie mu kantar i dopiero wtedy rusza kłusem w stronę stada. Często na pastwisku trzyma się z Epilosem (dlatego, że dwa pozostałe konie go za bardzo nie lubią i niechętnie przebywają w jego towarzystwie).
Na zawodach: Aragorn to oaza spokoju. Wchodzenie do przyczepy czy długa podróż w ogóle nie robi na nim wrażenia. Może jeździć przyczepą zarówno sam jak i z innymi końmi i w ogóle go to nie rusza. Podczas podróży po prostu skubie sobie siano przez całą drogę i niczym się nie przejmuje. W nowym miejscu ma właściwie wszystko gdzieś i bardzo szybko przystosowuje się do nowych warunków. Nawet stanie w stajni go nie rusza mimo że całe życie spędził na padokach. Na rozprężalni w ogóle nie przeszkadza mu tłum obcych koni i ludzi. On po prostu wjeżdża i wykonuje swoje zadanie. Jego spokój dobrze działa na jego partnerkę w zawodach - Samotną, która bardzo się stresuje nowymi sytuacjami. Spokój Aragorna bardzo jej pomaga. 
  • powożenie: zachowuje absolutny spokój w każdej sytuacji. Można mu robić zdjęcia w fleszem prosto w oczy, publiczność może krzyczeć… Jemu to nie przeszkadza. Z Samotną stanowią bardzo dobraną, uzupełniającą się nawzajem parę. Ona wprowadza w zespół ambicję, wolę walki i dynamikę, on spokój, opanowanie i precyzję. Co wcale nie oznacza, że ona nie umie być dokładna, a on szybki. Po prostu idealnie się uzupełniają. Kiedy trzeba postawić na szybkość, Samotna obejmuje dowodzenie, a kiedy na dokładność, Aragorn rządzi. Co więcej, nigdy nie ma między nimi walk o przywództwo. Doskonale wiedzą co mają robić w danym momencie. Aragorn jest koniem bardzo szybkim [czego jakoś nie umie pokazać pod siodłem], zwrotnym i dobrze reagującym na pomoce. Wystarczy lekko użyć lejców, czy głosu, a on już robi to, czego się od niego chce. Idealnie wchodzi w bardzo ciasne zakręty, zatrzymuje się i rusza z miejsca, rozwija duże prędkości w krótkim czasie. Lubi rywalizację i dobrze się czuje, kiedy poradzi sobie z trudnym torem przeszkód. Mocną stroną tej pary są maratony.
Chody: niestety nie jeździ się na nim dobrze na oklep. W kłusie bardzo wybija, co u hucuła się na prawdę rzadko zdarza. Galop jest jeszcze gorszy, bo Aragorn pod siodłem galopuje prawie w miejscu przez swoje spięte mięśnie. Za to jego chody sprawdzają się w powożeniu. Wałach jest szybki i zwrotny, a przez rozluźnienie wygląda też dużo lepiej. W ujeżdżeniu (powożeniowym) w kłusie potrafi na prawdę wysoko unosić nogi, co zawsze podoba się sędziom i widzom. Jego chody są wydajne.
Zdrowie: typowy hucuł, czyli choroby mu się nie zdarzają. Jedyna nieprzyjemna rzecz dotycząca jego zdrowia, to kontuzja spowodowana kopniakiem od Draculi. Jednak na szczęście nie trwało to długo. Dzięki temu, że Aragorn przeżył całe życie na wolności jest odporny na choroby, a fakt, że mieszka w górach i na co dzień musi sobie radzić z nierównym terenem sprawia, że jego nogi są silne i nie ulegają kontuzjom.
Kondycja: ciężko stwierdzić jak jego kondycja wygląda pod siodłem, bo nic nigdy mu się nie chce, ale za to w zaprzęgu męczy się wyjątkowo wolno. Pokonanie długiego toru w pełnym galopie jest wyzwaniem dla dużego konia, co dopiero dla małego hucuła. Aragorn nigdy nie daje po sobie poznać, że jest zmęczony. Tętno zawsze będzie miał w normie, nigdy nie dyszy, a jego sierść na prawdę rzadko pokrywa się potem. Wszystko to dzięki bezstajennemu chowowi oczywiście!
Geneza imienia: Aragorn to jeden z bohaterów książki J.R.R Tolkiena pt. ‚Władca Pierścieni’. Esmeralda nie jest jakąś szczególną fanką tej historii [książki nie czytała, film aktorski był nudny, ale za to jest oczarowana filmem animowanym], jednak postać Aragorna szczerze polubiła. Kiedy, jak co roku, wymyślała imiona dla źrebaków huculskich wymyśliła sobie, że przynajmniej jeden z nich będzie nosił imię jakiegoś bohatera fikcyjnego. Padło na synka Arii, który [ponieważ musiał mieć imię na 'a'] został nazwany Aragornem. Poza tym w filmie aktorskim tę rolę gra ten sam aktor, który grał główną rolę w filmie ‚Hidalgo: Ocean Ognia’, który Esmeralda uwielbia.
Hodowla: Aragorn jest wałachem. Nie wykazywał się niczym szczególnym, żeby miał pozostać ogierem, więc została podjęta decyzja o kastracji. Dzięki temu może chodzić w powożeniu parokonnym i mieć za partnerkę klacz.
Budowa: Aragorn nie wykazuje się niczym szczególnym (no, może poza swoją na prawdę mocną szyją), jednak jest zbudowany jak najbardziej poprawnie i odpowiednio w stosunku do modelu konia huculskiego. Ma mocne i długie nogi, przez co może dobrze galopować nawet po trudnym terenie, silny grzbiet co pomaga mu przy powożeniu, umięśniony zad, przez co może ruszać galopem z miejsca, głowę dobrej wielkości, przez co dobrze trzyma równowagę.


Rodowód:
ARAGORN+
(hc, 2007)
(hc, 1993)
ARGUDA
(hc, nvrt)
ARISHA (hc, nvrt)
FRESK (hc, nvrt)
LEW
(hc, nvrt)
LENNA (hc, nvrt)
OGNIK (hc, nvrt)
(hc, 1999)
FLORA
(hc, nvrt)
FANTAZJA (hc, nvrt)
JESION (hc, nvrt)
KARMAZYN
(hc, nvrt)
KOSTUCHA (hc, nvrt)
ORZEŁ (hc, nvrt)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz