Powożący: Antek (Esmeralda jako luzak)
Dyscyplina: powożenie (zręczność)
Miejsce: łąka z przeszkodami, Anarkia
Czas: godzina
Oryginalna data treningu: 23.12.2015
Postanowiliśmy wziąć jeszcze dziś Aragorna i Samotną na trening powożeniowy. Rozdzieliliśmy się, Antek poszedł na dół po Aragorna, a ja pojechałam autem na padok Assassinów, żeby zgarnąć Samotną. Klacz dała się bez większych problemów złapać, więc wyprowadziłam ją poza wybieg, przywiązałam i zaczęłam czyścić. Trochę się złościła przy dotykaniu brzucha i dopinaniu popręgu, ale w końcu udało się wszystko dopiąć. Założyłam klaczy ogłowie, wrzuciłam szczotki i kantar do auta, zamknęłam je i wsiadłam na grzbiet Samotnej. Początkowo złościła się na każde przyłożenie łydek, ale po chwili uspokoiła się. Pojechałam na łąkę z przeszkodami. Jechałam głównie stępem, kilka razy zakłusowałam, żeby było szybciej.
Gdy dojechałyśmy na miejsce zsiadłam z klaczy i podprowadziłam ją do bryczki do której był już zaprzężony Aragorn. Wspólnie z Antkiem zaprzęgliśmy Samotną, dopieliśmy lejce do jej ogłowia i wsiedliśmy na bryczkę.
Podczas rozgrzewki właściwie nie musiałam robić dużo, bo Antek kierował konie po dużych łukach. Rozgrzał je we wszystkich trzech chodach. Hucułki jak zwykle super ze sobą współpracowały i choć Aragornowi na początku trochę nie chciało się biegać, to po chwili się rozbudził i ciągnął bryczkę nie wolniej niż Samotna.
Po rozgrzewce nadszedł czas na właściwy trening. Najpierw wjeżdżaliśmy między pachołki kłusem. Konie trochę wyrywały się do galopu, ale Antek skutecznie je hamował. Manewrował między pachołkami po dość ciasnych zakrętach przez co niejednokrotnie musiałam mocno przewieszać się przez tył bryczki nie dopuszczając do tego, żeby się przewróciła.
Po przećwiczeniu toru w kłusie nadszedł czas na galop. Bryczka jeszcze mocniej wchodziła w zakręty i jeszcze szybciej zmieniała tempo, więc musiałam na prawdę szybko reagować. Konie za to spisywały się na medal szybko zmieniając tempo i wykonując na prawdę karkołomne skręty. Na prostych z kolei osiągały na prawdę szybkie tempo. Nie bały się, bez problemu wjeżdżały na most oraz w tunele.
W końcu Antek stwierdził, że wystarczy i zwolnił konie do stępa. Oba były mokre, ale jednocześnie parskały i wyglądały na zadowolone. Po rozkłusowaniu ich zwolniliśmy do stępa. Podjechaliśmy do garażu stępem. Szybko wyskoczyłam z bryczki i zabrałam się za wyprzęganie koni. Po chwili podszedł do mnie Antek i pomógł. Wsiadłam na Samotną, wzięłam na linę Aragorna i zaczęłam krążyć stępem po łące podczas gdy Antek ładował bryczkę i uprząż do garażu. Gdy skończył zabrał ode mnie Aragorna i wsiadł na jego grzbiet. Miał jeszcze chwilę krążyć po łące, podczas gdy ja wróciłam na Samotnej na jej padok. Tym razem jechałam tylko stępem, żeby Samotna ochłonęła.
Na miejscu zsiadłam z niej, zdjęłam ogłowie, sprawdziłam jej kopyta i wypuściłam na wybieg. Następnie załadowałam sprzęt do auta i wróciłam do Anarkii.
Zapraszam na Hipodrom Lider :D (http://hipodrom-lider.blogspot.com) Aktualnie Maściochy przed II Kwalifikacjami do Mistrzostw Wirtuala w Ujeżdżeniu :) Ty i Twoje konie macie szanse wygrać :D !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Miśka !
Zapraszam na pierwszy wyścigowy hipodrom Sariah ;))
OdpowiedzUsuń(hipodrom-sariah.blogspot.com)
Co tydzień organizowane są nowe gonitwy na różnych dystansach dla każdego konia!
Pozdrawiam Sariah