ogier *KALADIN STORMBLESSED+
(xx, gniady)
urodzony 05.01.2018 r. , w Virtualu od 06.05.2019 r.
wyścigi płaskie (2000-2600 m.), wystawy
hodowli WHK Anarkia, własności WHK Anarkia
Odznaczony Brązowym Orderem Zasługi w wyścigach
Historia: Kal urodził się w Anarkii i już od początku pokładaliśmy w nim na prawdę duże nadzieje ze względu na jego rodowód. Źrebak urodził się zdrowy, dorastał na ogromnych przestrzeniach w Bieszczadach, a w wieku roku rozpoczął pracę pod siodłem i przygotowania do treningów wyścigowych. Na razie chodzi pod siodłem w trzech chodach i jeśli wszystko pójdzie dobrze to na początku 2020 roku rozpocznie starty w wyścigach płaskich na długich dystansach.
Rodowód: jego matką jest klacz *Ventosa Kayna+, folblutka odznaczona Brązowym Orderem Zasługi w wyścigach, zwyciężczyni wielu prestiżowych wyścigów zarówno płaskich i jak i płotowych na długich dystansach. Ojcem Kayni jest siwy ogier *Corriendo Viento, który jest ojcem wielu utytułowanych koni wyścigowych. Jego ojcem jest słynny ogier *Mars Army, a matką stojąca w Anarkii klacz Melodia, która swego czasu zwyciężała wiele wyścigów płaskich i płotowych. Ojcem Kaladina jest *The Mad Hatter+/, gniady ogier pełnej krwi który został odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w wyścigach, a obecnie z powodzeniem startuje w skokach. Matką Hattera jest *Mars Colony+++, która została odznaczona Diamentowym Orderem Zasługi w wyścigach i jest obecnie najwyżej sklasyfikowanym koniem wyścigowym wg. VBKZ. Ojcem Hattera jest słynny *Summer+/, ogier odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w wyścigach oraz wystawach i ojciec na prawdę pokaźnej grupy bardzo dobrych koni wyścigowych.
Podczas pracy na ujeżdżalni: Kal jest koniem bardzo ambitnym. Na treningach bardzo się stara, zawsze jest gotowy to wystrzelenia do przodu dzikim galopem, ale mimo to słucha się i nie ponosi. Jeździ na nim Emilia i właściwie jest ona jedyną osobą, której Kal słucha. Przy próbach pracy pod jakimkolwiek innym jeźdźcem Kal za wszelką cenę stara się pozbyć jeźdźca z grzbietu. Bryka jak oszalały, staje dęba i ogólnie widać że bardzo mu to przeszkadza. Pogodziliśmy się z tym i po prostu daliśmy go Emilii na wyłączność do jazdy. Kal jest odważny i idzie jak czołg. Nawet kiedy inne konie dookoła niego panikują i czegoś się boją, Kaladin idzie dzielnie do przodu. Pomimo tego, że na prawdę lubi biegać, nigdy nie ponosi i na treningach trzyma się dokładnie w takiej odległości od innych koni o jaką prosi go Emilia. Podczas rozgrzewki też zachowuje się grzecznie, widać po nim, że najchętniej już by galopował, ale nie wyrywa się ani nie ponosi. Na inne konie nie zwraca jakoś szczególnie uwagi, nawet na klacze i inne ogiery. Czasem tylko, gdy jakiś koń jest w stosunku do niego agresywny, Kal bez zastanowienia oddaje.
Podczas pracy w terenie: Kaladin na razie chodzi w tereny tylko na stępa i kłusa na rozgrzewki przed treningami albo na rozstępowanie po pracy. Jest na prawdę odważny i absolutnie nic nie jest w stanie go przestraszyć, dlatego właśnie najczęściej wybierany jest do prowadzenia zastępu. Bardzo lubi iść jako pierwszy, czuje się wtedy dumny i podoba mu się, że może się dokładnie wszystkiemu przyglądać. Gdy musi iść za jakimś innym koniem trochę się złości i okazuje to najczęściej przez gryzienie wędzidła i rzucanie głową. Na szczęście jednak nigdy nie wykazuje agresji w stosunku do innych koni. Nie próbuje ich gryźć czy kopać, nie ponosi też i nie próbuje wyprzedzać innych koni. Ma bardzo pewny krok, nie potyka się, nie przeszkadzają mu kamienie, korzenie, czy wzniesienia. Wiadomo, że nie ma jeszcze bardzo dobrej równowagi, ale stara się jak może i z każdą wycieczką w teren jest coraz lepiej.
W stosunku do ludzi: Kaladin nie jest koniem łatwym i na jego szacunek i współpracę trzeba sobie zasłużyć. Obecnie jeździ na nim Emilia, bo Kaladin akceptuje tylko ją. Stajennym z pensjonatu, gdzie stoi Kal zajęło na prawdę dużo czasu, żeby przekonać do siebie ogiera. Na każdą nową osobę Kal reaguje bardzo niechętnie, absolutnie nie daje takim osobom wejść do swojego boksu czy podejść do siebie na wybiegu. Natomiast jeśli kogoś zna i lubi to pozwala ze sobą zrobić absolutnie wszystko. Bardzo lubi Emilię i to właśnie dlatego została ona jego głównym jeźdźcem i opiekunem. Jego drugą ulubioną osobą jest jeden ze stajennych w pensjonacie w którym Kal stoi. Ten sam mężczyzna zajmuje się tam też struganiem i podkuwaniem koni, więc przy tych czynnościach Kal stoi jak zaczarowany. Weterynarzy nie lubi, ale gdy trzyma go Emilia, lub wcześniej wspomniany stajenny, Kal zachowuje się poprawnie. Esmeraldę, Antka i Łukasza też lubi, bo zajmowali się oni nim dużo przed wyjazdem Kala na trening. Obecnie spędzają oni z nim dużo mniej czasu niż wcześniej, przez co ich kontakty stały się trochę bardziej oschłe. Mamy nadzieję, że kiedy po skończonej karierze wyścigowej Kaladin wróci do Anarkii i polubi nas wszystkich.
W stosunku do koni i innych zwierząt: to ogier, więc obecnie na padok wychodzi sam, albo ewentualnie w towarzystwie innych ogierów i wałachów. Jest zwierzakiem raczej wycofanym, nie wchodzi w bliższe interakcje z innymi końmi, ale lubi je mieć w zasięgu wzroku. Nie jest agresywny ani dominujący, nie wchodzi w konflikty ani sam ich nie wywołuje. Zazwyczaj trzyma się na uboczu i stara się uniknąć konfliktu, ale kiedy zostanie postawiony pod przysłowiową ścianą - będzie się bronił z całych sił. Nie da sobie wejść na głowę ani zdominować. Za każdym razem kiedy na jego wybieg wpuszczany jest nowy koń, Kaladin jest pierwszym, którego nowoprzybyły próbuje zdominować, bo Kal wygląda na łatwą ofiarę. Gniady jednak umie się bronić. Na klacze kompletnie nie zwraca uwagi, do tego stopnia, że zaczynamy myśleć, że w hodowli naturalnej to on się nie sprawdzi. Podczas pracy nie daje się wyprowadzić z równowagi przez inne konie. Na zawodach też zupełnie je ignoruje. Inne zwierzęta mu nie przeszkadzają, pod warunkiem że nie zaczepiają go za mocno, bo wtedy Kaladin potrafi rzucić się z zębami.
Na padoku: trzyma się na uboczu raczej nie wchodzi w interakcje z innymi końmi, jednak zawsze stara się mieć stado w zasięgu wzroku. Jako ogier wychodzi na dość mały padok z jednym lub dwoma innymi końmi, ogierami lub wałachami. Zachowuje się raczej spokojnie rzadko biega czy bryka. Nigdy też niczego nie zniszczył, ani płotu ani derki czy kantara. Łapanie go bywa problematyczne, bo Kaladin daje się złapać właściwie tylko Emilii, która jest obecnie jego głównym opiekunem i jeźdźcem. Jednak nawet do niej nigdy nie podejdzie z własnej woli po prostu w przeciwieństwie do sytuacji w której widzi zbliżającego się w swoją stronę absolutnie każdego innego człowieka, nie będzie uciekać ani szczurzyć się. Odłączenie się od stada nie jest problemem, Kaladin bez kłótni idzie z człowiekiem, kiedy temu już uda się złapać ogiera. Podczas wyprowadzania na padok też jest grzeczny, nie szarpie się ani nie denerwuje. Nie ciągnie też do trawy. Czeka spokojnie kiedy człowiek zdejmie mu kantar i dopiero wtedy rusza.
W stajni: obecnie nie stoi w naszej stajni, tylko w w treningu wyścigowym w pensjonacie, który dysponuje torem roboczym. Stojąc w boksie Kaladin zachowuje się grzecznie, nie rozrzuca jedzenia, nie niszczy ścian, nie zaczepia ludzi ani koni. Nie brudzi też za bardzo w boksie, załatwia się zawsze w jednym rogu i sprzątanie u niego nie jest problemem. Bardzo nie lubi być czyszczony w boksie, więc obsługa stajni raczej wychodzi z nim na korytarz albo na zewnątrz. Lubi kiedy w stajni panuje spokój i dzieją się czynności codzienne, natomiast kiedy dzieje się coś nietypowego, Kal zaczyna się denerwować. Na jedzenie czeka spokojnie, nie rży ani nie kopie w boks. Gdy dostanie swoją porcję spokojnie ją je, bez patrzenia co mają sąsiedzi ani rozrzucania wszystkiego dookoła. Je raczej powoli i to właśnie na niego najczęściej wszyscy inni muszą czekać przed wyjściem na padok czy trening. Kal może bez problemu zostać w stajni sam, bez innych koni. Czasem wydaje się mu to nawet podobać, bo ma spokój i nikt mu nie przeszkadza.
Na zawodach: Kaladin wydaje się lubić nowe miejsca. Do przyczepy wchodzi chętnie, właściwie bez zawahania. Podróże też znosi spokojnie, pod warunkiem że konie z którymi jedzie go nie zaczepiają, bo w przeciwnym razie Kal również zaczyna się z takim koniem kłócić. Dobrze znosi nawet dalekie podróże. W nowym miejscu jest bardzo ciekawski, lubi się rozglądać czy wąchać nowe rzeczy. Jednak nie wygląda to tak, że ciągnie prowadzącego go człowieka w stronę czegoś, co chce dokładniej zobaczyć. Kaladin jest posłuszny, nie płoszy się, nie ciągnie w stronę innych koni ani nie ekscytuje się za bardzo. Po prostu wszystkiemu bardzo dokładnie się przygląda. Czyszczenie i siodłanie go przebiega tak samo jak w domu, pod warunkiem że nie jest czyszczony w boksie. Na padoku przed wyścigiem jest bardzo opanowany i zupełnie nie robią na nim wrażenia okrzyki, flesze aparatów, muzyka ani inne konie. Czasem tylko spojrzy w stronę czegoś wyjątkowo ciekawego, albo na chwilę się zatrzyma żeby czemuś się dłużej przyjrzeć. Generalnie jak na konia wyścigowego zachowuje się bardzo niepozornie.
- wyścigi: to taki typowy koń bomboodporny. Na padok wchodzi jak do siebie, nie przeszkadzają mu dziwne dźwięki, rozbłyski światła, muzyka czy inne konie. On po prostu idzie spokojnie obok swojego człowieka, nie spala się, nie ekscytuje za mocno ani nie płoszy. Każdy lubi prowadzić go do wyścigu, bo to właściwie koń samobieżny. Do maszyny startowej wchodzi raczej niechętnie, ale nie odstawia cyrków. Po prostu zatrzymuje się na chwilę przed wejściem do środka i musi chwilę pomyśleć zanim da się wprowadzić do startboksu. Gdy już znajdzie się w środku zaczyna mu się lekko udzielać zdenerwowanie, ale ponownie - nie odstawia cyrków. Kal ma bardzo mocne starty i już na początku zazwyczaj obejmuje prowadzenie. Potem lepiej dla niego jest zmniejszyć tempo i znaleźć się gdzieś w połowie stawki, ponieważ jest to koń biegający długie dystanse. Ma dużą wolę walki, rozumie że na ostatniej prostej musi dać czadu i zazwyczaj sam już na ostatnim zakręcie zaczyna napierać na wyższe tempo. Bardzo dobrze skacze, idzie dzielnie i odważnie na przeszkody, nie waha się, szanuje przeszkody i nie lekceważy ich. Może bez problemu skakać jako pierwszy.
- wystawy: poza wyścigami Kal startuje również w wystawach. Jest ładnie zbudowany i ma ładny ruch, więc radzi sobie w nich całkiem dobrze. Wchodząc na ring zupełnie nie przypomina ognistego konia wyścigowego. Idąc stępem często wręcz się snuje i praca prezentera polega na tym, żeby pilnować tempa ogiera oraz jego zaangażowania. Ogier bez mrugnięcia okiem wykonuje wszystkie polecenia prezentera - zmienia kierunki, chody, zatrzymuje się i rusza. W kłusie nie szarpie się ani nie próbuje wyprzedzać prezentera. Ogólnie bardzo szanuje człowieka. Z dużą cierpliwością stoi bez ruchu, gdy sędziowie oceniają jego budowę i ani przez chwilę nie niecierpliwi się i nie próbuje ruszać. Nie robi na nim wrażenia obecność innych koni, flesze aparatów, muzyka czy krzyki na widowni. On po prostu wchodzi, robi swoje i wychodzi.
Chody: jest to koń startujący w wyścigach, więc najważniejszym dla niego chodem jest póki co galop. Jest on długi, szybki i w równowadze, co sprawia że Kal świetnie radzi sobie w wyścigach długodystansowych i bardzo dobrze skacze. Kłus jest sprężysty i dość drobny, co u konia wyścigowego jest dopuszczalne. Stęp u niego ma dwa tryby - albo wleczenie się, co ogier uskutecznia idąc w ręku obok człowieka, albo caplowanie, co zdarza mu się pod siodłem.
Zdrowie: ogier jest regularnie szczepiony (2 razy w roku) oraz odrobaczany (co 3 miesiące). Regularnie również ma robione zęby, werkowane kopyta oraz jest kuty na cztery nogi. Jest też pod stałą opieką weterynarza, kowala oraz fizjoterapeuty. Podczas swojego życia nie miał jeszcze żadnej kontuzji oraz nie zdarzyła mu się żadna choroba. To bardzo twardy koń.
Kondycja: to koń trenujący i regularnie startujący w wyścigach długodystansowych oraz płotowych, więc kondycja gra u niego pierwszorzędną rolę. Ogier jest w ciężkim, codziennym treningu w którym główny nacisk kładziony jest na galopy kondycyjne. Charakteryzuje się on więc nienaganną kondycją i na prawdę jest nie do zdarcia. Ciężko go zmęczyć.
Imię: pochodzi ono z serii książek "Archiwum Burzowego Światła" Brandona Sandersona. Kaladin jest jednym z głównych bohaterów tej serii. Imię zostało nadane ogierowi głównie dlatego, że brzmi dumnie. Niestety nie została zachowana zasada pierwszej litery imienia matki. Na co dzień mówimy na Kaladina "Kal".
Hodowla: nie miał jeszcze okazji sprawdzić się w hodowli, ale patrząc na jego rodowód to ma duże do tego predyspozycje. Decyzja o ewentualnej kastracji lub użytkowaniu w hodowli zostanie podjęta, gdy ogier skończy biegać na torach.
Budowa: poprawnie zbudowany, zgodnie ze wzorcem konia pełnej krwi angielskiej. Ma 170 cm. wzrostu, co jak na folbluta jest wzrostem dość wysokim. Dodatkowo ma długie nogi i szeroką klatkę piersiową, co sprawia że sprawdza się on w gonitwach długodystansowych oraz płotowych.
Rodowód:
KALADIN STORMBLESSED
(xx, 2018)
|
(xx, 2012)
| *SUMMER+/ (xx, 2004) | GONDOLIER (xx, nvrt) |
| SOMMER HARDEN (xx, nvrt) |
| *MARS COLONY+++ (xx, 2010) | WAR CONFLICT (xx, nvrt) |
WHITE PARADISE (xx, nvrt)
|
|
|
|
|
|
|
KAYNA
(xx, nvrt)
|
TEXAS RANGER (xx, nvrt)
|
KAPRICA (xx, nvrt)
|