Komentować miał Antek, więc chwilowo przynajmniej z tym miałam spokój. Chłopak coś tam jeszcze majstrował z mikrofonem po czym wziął go do ręki i zaczął gadać.
OPIS WYSTAWY KONI HUCULSKICH:
- Witam państwa na obchodach 7. rocznicy powstania WHK Anarkia. Z tej okazji przygotowaliśmy wiele atrakcji, a pierwszą z nich jest wystawa. Zapraszam już wszystkich w okolice placu, bo zaczynamy. Jako pierwsze wystąpią konie huculskie. Zobaczymy siedem koni. Zapraszamy już pierwszego z nich - klacz Aranę z HK Saphira.
Odwróciłam głowę w stronę placu i skupiłam się na prezentacji klaczy. Od razu ją rozpoznałam, bo doskonale pamiętałam jak kupowała ją Lajka. Arana była ładnym koniem maści której nigdy nie umiałam określić. Szła ładnie obok prezentera, zmieniała chody i ogólnie ładnie prezentowała się w ruchu. Nadszedł czas na obejrzenie jej w stój, więc Ben zatrzymał klacz, a my "profesjonalni" sędziowie podeszliśmy obejrzeć klacz. Łukasz coś notował na kartce, ja tylko zerknęłam na nogi, grzbiet i głowę klaczy. Podziękowałam Benowi, a ten odprowadził klacz, jeszcze chwilę pokazał nam ją w ruchu po czym oboje opuścili plac. Zanotowałam ocenę w zeszycie i ponownie skupiłam się na wystawie.
Następna była klacz Salsa, również z HK Saphira. Gniada bardzo energicznie przemierzała plac i momentami odskakiwała na boki. Zaczęłam zastanawiać się dlaczego tak się dzieje i nie mogłam nic wymyślić. Po chwili Łukasz stwierdził że chyba chodzi o białe kartki z oznaczeniami. Dziwne! Po chwili jednak przypomniałam sobie jak próbowaliśmy nauczyć tę klacz skakać przez drągi z białymi "akcentami". O, na długo to zapamiętam! W końcu Avi zatrzymała klacz, a my podeszliśmy ją obejrzeć. Salsa stała grzecznie, więc nie zajęło nam to dużo czasu. Podziękowałam dziewczynie, która odprowadziła klacz, jeszcze chwilę z nią pobiegała po czym obie zeszły z placu.
Na placu pojawił się już kasztanowaty Elessar z Estrella Sport Stable, jeden z dwóch ogierów startujących w dzisiejszej wystawie. Po chwili jednak w myślach się poprawiłam przypominając sobie, że Elessar od niedawna jest wałachem. Zerknęłam szybko w rodowód konia. Syneczek Minki. Ciekawe czy charakter ma po mamusi? W tym czasie Liv pokazywała Elessara w stępie i kłusie. Wałach ruszał się energicznie i stawiał dość długie jak na hucuła kroki. W końcu dziewczyna zatrzymała wałacha, a my obejrzeliśmy go w stój. Stał grzecznie, ale trochę przeszkadzały mu muchy więc wymachiwał od czasu do czasu głową. W końcu podziękowałam Liv, która odprowadziła wałacha z powrotem na rozprężalnię.
Zerknęłam na listę startową. No, czas na Sekwanę. Magda bardzo starała się, żeby nakłonić klacz do kłusa, a kiedy w końcu jej się to udało Sekwana strasznie się wlokła. Łukasz wpisał jej w kategorii ruch "0" z adnotacją że klacz się nie rusza. Sekwana jednak dzielnie biegła kłusem w tempie leniwego stępa. Postanowiłam zliczyć ile koni w tej kategorii jest jej dziećmi i wyszło mi, że tylko Salsa. Słabo. W końcu Magda zatrzymała Sekwanę, a my podeszliśmy udawać że ją oceniamy. Łukasz pokazał dziewczynie to "0" za ruch na co ona popukała się w czoło. W końcu ślimaczym tempem dziewczyny opuściły plac.
Następnym koniem była Fantazja z HK Saphira. Po występie Sekwany niezłą odmianą była Fantazja, która dawała niezłego czadu. Chciała iść dużo szybciej niż pozwalał jej na to Ben i ogólnie wydawała się bardzo żywiołowym koniem. Zerknęłam w rodowód. Córeczka Florencji, wiadomo po kim to ma! Fantazja biegała tak szybko, że ciężko było coś zobaczyć, ale w końcu postawiłam jej ocenę za ruch i poszliśmy z Łukaszem obejrzeć ją w stój. Nie chciała stać, więc postaraliśmy się streszczać, żeby nie zmęczyć biednego Bena który starał się jak mógł żeby klacz stała w miarę prosto. Podziękowałam mu i para opuściła plac.
Na plac wbiegł jedyny ogier startujący w tej kategorii - kary Entuzjazm z HK Saphira. Kolejny synek Minki. Ogier prezentował się na prawdę pięknie w ruchu i zrobił na mnie na prawdę duże wrażenie. Biegł żwawo i równo przy boku Louisa. Jednak ogier to ogier, widać różnicę. W stój również prezentował się super, obejrzeliśmy go ze wszystkich stron, a ja przypomniałam sobie, że jest to przecież koń chodzący powożenie. Pogłaskałam go po pyszczku, podziękowałam Louisowi. Para jeszcze chwilę zaprezentowała się w ruchu, po czym opuścili plac.
Ostatnia była staruszka Aria. Po chwili w myślach się poprawiłam, że miałam tak o niej nie myśleć. 23-letnia kara klacz weszła z gracją na plac i ruszyła posłusznie kłusem. Mimo wieku szła żwawo i byłam dumna słysząc z tyłu zdziwione pomruki publiczności gdy patrzyli w programie na datę jej urodzenia. Postawiłam w karcie wszędzie "10" ciesząc się że Aria jedzie poza konkursem i nie muszę na prawdę jej oceniać, bo byłabym tak strasznie nieobiektywna że szok. Karolina zatrzymała Arię, a my obejrzeliśmy ją w stój. Właściwie udawaliśmy że oglądamy, bo tak na prawdę wygłaskaliśmy ją i daliśmy po cukierku. W końcu dziewczyny opuściły plac.
Zrobiliśmy sobie chwilę przerwy na podliczenie punktów i porównanie ocen od dwóch sędziów. Liczenie słabo nam szło, więc załamany Antek przyszedł nam pomóc niosąc kalkulator. W końcu po wielu trudach udało nam się wyciągnąć średnią ocen dla każdego konia.
WYNIKI WYSTAWY KONI HUCULSKICH:
- I miejsce: og. Entuzjazm (HK Saphira)
- II miejsce: kl. Fantazja (HK Saphira) & wał. *Elessar (Estrella Sport Stable)
- III miejsce: kl. Salsa (HK Saphira) & kl. Arana (HK Saphira)
- wyróżnienie: ---
- poza konkursem: kl. *Aria (WHK Anarkia) & kl. Sekwana (WHK Anarkia)
OPIS WYSTAWY FOLBLUTÓW:
Tę kategorię miała sędziować Emilia z Łukaszem, więc ja szybko uciekłam do stajni, żeby zabrać stamtąd Nemezis. Wzięłam klacz na rozprężalnię i wraz ze wszystkimi uczestnikami łaziłam po placu.
Jako pierwszy miał jednak wystąpić ogier A New Star z WHK Lider. Ogier wpadł na plac niemal galopem przy boku ledwo nadążającej za nim Magdaleną. Dziewczyna jednak się nie dała i dzielnie starała się zwolnić szalony chód ogiera. Gniady prezentował się bardzo ładnie, miał żywy i bardzo elegancki chód. W stój jednak w ogóle nie umiał się zaprezentować szarpiąc się i denerwując że nie może biec. Emilia i Łukasz obejrzeli ogiera ze wszystkich stron, zapisali oceny na kartce, a Magdalena i A New Star wrócili na rozprężalnię.
Następna miałam być ja, więc weszłam z Nemezis spokojnie na arenę. Klacz trochę się stresowała i kilka razy zdarzyło jej się odskoczyć w bok, ale ogólnie zachowywała jako taki spokój. W kłusie szła trochę sztywno, ale przecież i tak występowała poza konkursem. W stój stała bez problemu dopóki Emilia nie zaszeleściła jej kartką obok ucha. Nemezis stanęła dęba i ruszyła dzikim galopem przed siebie prawie urywając mi ramię. Gdy ją zatrzymałam sędziowie stwierdzili że wszystko już widzieli, więc zabrałam klacz na rozprężalnię.
Następny na liście był Fame Warrior z Estrella Sport Stable. Ogier strasznie świrował co chwilę ruszając galopem albo strzelając baranki. Zastanawiałam się czy to bezpieczne i czy jego prezenter na pewno ma po kolei w głowie. Gdy Agness zatrzymała ogiera zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem go nie podmieniła, bo ogier nagle zupełnie się uspokoił i stał w miejscu jak zaczarowany. Łukasz i Emilia dokładnie go obejrzeli (Emilia starała się nie szeleścić kartką), podziękowali Agness, a dziewczyna wyprowadziła szalejącego ogiera z placu.
Następny był siwy Eter z Estrella Sport Stable. Na prawdę śliczny koń! Chyba jako jedyny zachowywał zupełny spokój i szedł spokojnie u boku Diane. Miał na prawdę ładny chód, pełen gracji i równowagi. W stój też był bardzo grzeczny, stał jak zaczarowany podczas gdy sędziowie oglądali go ze wszystkich stron. Nie drgnął nawet kiedy Emilia dotknęła jego nogi (nie wiem w jakim celu?). W końcu sędziowie podziękowali Diane, a ta wyprowadziła siwego ogiera kłusem z areny.
Nadeszła kolej Summera. Ogier wszedł na plac niczym król. Był bardzo spokojny, ale czułam że trochę się denerwuje obecnością nieznanych sobie koni. Zaczęłam biec, a on bez oporu ruszył za mną i kłusował tempem jak najbardziej zbliżonym do mojego. Wymachiwał przy tym głową i zarzucał grzywą. Urodzony model. W końcu zatrzymałam go na środku, a Emilia z Łukaszem podeszli i udawali że coś tam notują. Emilia poklepała ogiera po szyi i przeczesała ręką jego grzywę. Gdy skończyli oglądać Summera wyprowadziłam ogiera z placu.
WYNIKI WYSTAWY FOLBLUTÓW:
Tę kategorię miałam sędziować ja i Łukasz. Muszę przyznać, że po (w większości) świrniętych folblutach Quartery okazały się przyjemną odskocznią.
Jako pierwszy na arenę wszedł Easy Flight z Estrella Sport Stable. Ten ogier zawsze wywoływał u mnie zachwyt i zazdrość. Starałam się być jednak tak obiektywna jak to tylko możliwe. Ogier szedł spokojnie przy boku Megan. Kłusował i zatrzymywał się wtedy kiedy dziewczyna go o to prosiła. Miał też bardzo równy ruch i poruszał się z dużą gracją. W końcu dziewczyna zatrzymała ogiera, a my poszliśmy dokładnie go obejrzeć. Gniady stał bez ruchu, więc poszło nam bardzo sprawnie, a już po chwili Megan i Easy Flight opuścili arenę.
Drugim koniem była nasza Snake's Flair. Wbiegła na arenę żwawym kłusem i w ogóle nie przejmowała się całym tym zgiełkiem dookoła. Ładnie biegła obok Magdy i wykonywała wszystkie jej polecenia. Gdy się zatrzymały podeszliśmy do nich, pogłaskaliśmy Snake's, udawaliśmy że coś tam piszemy w notatkach. Klacz cały czas stała spokojnie, jakby była na prawdziwej wystawie. W końcu wraz z Karoliną opuściła arenę.
Kolejnym uczestnikiem była klacz Living Potencial z Estrella Sport Stable. Doskonale pamiętam jak zajmowałam się tą klaczą na Zielonych Pastwiskach. Jest po prostu prześliczna! Wbiegła na arenę żwawym krokiem i ciekawsko rozglądała się dookoła. Była jednak cały czas skupiona na Megan i słuchała jej poleceń. W stój w ogóle się nie ruszała i cierpliwie czekała aż obejrzymy ją ze wszystkich stron i zanotujemy wyniki. Podziękowałam Megan, a ta wyprowadziła klacz z areny.
Ostatnim zawodnikiem był Charming White Gun, który mimo tego że Karolina trzymała w ręku bat którym próbowała poganiać konia, w ogóle nie chciał zakłusować. Kiedy już cudem mu się to udało szedł dość ociężale, ale całkiem ładnie. Szurał jednak nogami po ziemi. Wiadomo przynajmniej nad czym trzeba pracować... Gdy Charming się zatrzymał stał zupełnie bez ruchu. Obejrzeliśmy go, pogłaskaliśmy i podziękowaliśmy Karolinie, która odprowadziła wleczącego się siwka z powrotem na rozprężalnię.
WYNIKI WYSTAWY KONI AMERYKAŃSKICH:
WYNIKI WYSTAWY KONI ZIMNOKRWISTYCH:
I znów zostałam oddelegowana do sędziowania. Tym razem jednak do towarzystwa miałam Antka, który znał się na koniach niemieckich. Będzie dobrze!
(Niestety muszę zdyskwalifikować ogiera GOLDEN BAY gdyż jego zdjęcia się nie wyświetlają)
Na arenie mieliśmy już pierwszego konia, a był nim hanower Bugatti z Summer Berry Stable. Pierwsze co rzuciło się nam w oczy to maść. Ogier był po prostu piękny! Po chwili jednak opanowałam się i przypomniałam sobie, że maść nie ma znaczenia przy ocenie. Na szczęście chody i budowa ogiera również robiły wrażenie. Zachowywał się dość grzecznie, ale w stój trochę się wiercił. Elizabeth jednak szybko zapanowała nad ogierem, a gdy jej podziękowaliśmy odprowadziła ogiera na rozprężalnię.
Drugim koniem był ogier Castilio z Black Power Stud. Legenda! Jak na dziadka przystało doświadczony Castilio nie robił scen. Szedł bardzo spokojnie przy boku Majestic, ale czuć było drzemiącą w nim siłę. Ogier na prawdę wywoływał respekt u patrzących na niego ludzi. W stój trochę się nudził, ale Majestic bez problemu nad nim zapanowała. Zapisaliśmy oceny, podziękowaliśmy dziewczynie, a ta wyprowadziła ogiera z ringu kłusem.
Trzecim koniem był ogier Brennisteinn z Estrella Sport Stable. Gniady spokojnie wbiegł na arenę u boku Luke'a. Miał na prawdę ładne chody, bardzo energiczne i rytmiczne, ale gdy zerknęłam w jego kartę i okazało się że chodzi WKKW stało się to dla mnie normalne. Brennisteinn w stój również prezentował się bardzo dobrze, a co najważniejsze - stał w miejscu i nie kombinował. Podzękowaliśmy Luke'owi i po chwili Brennisteinn ze swoim prezenterem wrócili na rozprężalnię.
Następnie na arenę wbiegła nasza Campino Gothic. Trakenka wbiegła na arenę drąc się w niebo głosy. Jak zwykle prezentowała ładny ruch i eleganckie chody. Jak zwykle próbowała się też ścigać z prezenterem, na co jednak Łukasz jej nie pozwolił. Gdy oglądaliśmy ją w stój zupełnie nie chciała stać, ale Łukasz dość szybko się z nią dogadał. Udaliśmy z Antkiem że zapisujemy noty, a już po chwili klacz wróciła na rozprężalnię.
Następny na liście startowej był kasztanowaty Cacao Choix z Summer Berry Stable. Ogier był na prawdę bardzo grzeczny. Bardzo ostrożnie biegł obok Elizabeth i najwidoczniej derperacko starał się, żeby nie wyprzedzić jej ani o krok. To się ceni! Ogier prezentował na prawdę ładny ruch, a w stój dał się nam spokojnie obejrzeć i wystawić oceny. Gdy podziękowaliśmy Elizabeth ta wyprowadziła ogiera z areny spokojnym kłusem.
Przedostatnią uczestniczką była klacz Plug In Baby z Estrella Sport Stable. Chodząca wysokie klasy ujeżdżenia klacz prezentowała się na prawdę zjawiskowo jeśli chodzi o ruch. Kasztanka nie zwracała uwagi na nic dookoła niej, skupiła całą swoją uwagę na prezenterze. W stój bardzo grzecznie stała, więc jej ocena poszła nam bardzo sprawnie. Gdy zauważyłam, że Antek skończył bazgrolić na kartce podziękowałam Elizabeth a ta odprowadziła Plug In Baby na rozprężalnię.
Ostatnim uczestnikiem był Cherokee, który jak zwykle sprawiał wrażenie totalnego nieogara. Kłusować mu się nie chciało, a gdy Karolina już go do tego zmusiła to wałach szedł tak jakby cały dzień przepracował w polu a tu mu kazali jeszcze biegać. Ulżyło mu gdy Karolina go zatrzymała i tak się rozluźnił że aż zaczął ziewać. Klepnęłam się dłonią w czoło i podeszłam do wałacha udając że coś piszę. W końcu podziękowaliśmy Karolinie a ta wyprowadziła wleczącego się Czira z areny.
WYNIKI WYSTAWY KONI NIEMIECKICH:
Następna miałam być ja, więc weszłam z Nemezis spokojnie na arenę. Klacz trochę się stresowała i kilka razy zdarzyło jej się odskoczyć w bok, ale ogólnie zachowywała jako taki spokój. W kłusie szła trochę sztywno, ale przecież i tak występowała poza konkursem. W stój stała bez problemu dopóki Emilia nie zaszeleściła jej kartką obok ucha. Nemezis stanęła dęba i ruszyła dzikim galopem przed siebie prawie urywając mi ramię. Gdy ją zatrzymałam sędziowie stwierdzili że wszystko już widzieli, więc zabrałam klacz na rozprężalnię.
Następny na liście był Fame Warrior z Estrella Sport Stable. Ogier strasznie świrował co chwilę ruszając galopem albo strzelając baranki. Zastanawiałam się czy to bezpieczne i czy jego prezenter na pewno ma po kolei w głowie. Gdy Agness zatrzymała ogiera zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem go nie podmieniła, bo ogier nagle zupełnie się uspokoił i stał w miejscu jak zaczarowany. Łukasz i Emilia dokładnie go obejrzeli (Emilia starała się nie szeleścić kartką), podziękowali Agness, a dziewczyna wyprowadziła szalejącego ogiera z placu.
Następny był siwy Eter z Estrella Sport Stable. Na prawdę śliczny koń! Chyba jako jedyny zachowywał zupełny spokój i szedł spokojnie u boku Diane. Miał na prawdę ładny chód, pełen gracji i równowagi. W stój też był bardzo grzeczny, stał jak zaczarowany podczas gdy sędziowie oglądali go ze wszystkich stron. Nie drgnął nawet kiedy Emilia dotknęła jego nogi (nie wiem w jakim celu?). W końcu sędziowie podziękowali Diane, a ta wyprowadziła siwego ogiera kłusem z areny.
Nadeszła kolej Summera. Ogier wszedł na plac niczym król. Był bardzo spokojny, ale czułam że trochę się denerwuje obecnością nieznanych sobie koni. Zaczęłam biec, a on bez oporu ruszył za mną i kłusował tempem jak najbardziej zbliżonym do mojego. Wymachiwał przy tym głową i zarzucał grzywą. Urodzony model. W końcu zatrzymałam go na środku, a Emilia z Łukaszem podeszli i udawali że coś tam notują. Emilia poklepała ogiera po szyi i przeczesała ręką jego grzywę. Gdy skończyli oglądać Summera wyprowadziłam ogiera z placu.
WYNIKI WYSTAWY FOLBLUTÓW:
- I miejsce: og. Eter (Estrella Sport Stable)
- II miejsce: og. *A New Star (WHK Lider)
- III miejsce: og. *Fame Warrior (Estrella Sport Stable)
- wyróżnienie: ---
- poza konkursem: kl. *Nemezis (WHK Anarkia) & og. *Summer (WHK Anarkia)
WYSTAWA KONI AMERYKAŃSKICH:
Tę kategorię miałam sędziować ja i Łukasz. Muszę przyznać, że po (w większości) świrniętych folblutach Quartery okazały się przyjemną odskocznią.
Jako pierwszy na arenę wszedł Easy Flight z Estrella Sport Stable. Ten ogier zawsze wywoływał u mnie zachwyt i zazdrość. Starałam się być jednak tak obiektywna jak to tylko możliwe. Ogier szedł spokojnie przy boku Megan. Kłusował i zatrzymywał się wtedy kiedy dziewczyna go o to prosiła. Miał też bardzo równy ruch i poruszał się z dużą gracją. W końcu dziewczyna zatrzymała ogiera, a my poszliśmy dokładnie go obejrzeć. Gniady stał bez ruchu, więc poszło nam bardzo sprawnie, a już po chwili Megan i Easy Flight opuścili arenę.
Drugim koniem była nasza Snake's Flair. Wbiegła na arenę żwawym kłusem i w ogóle nie przejmowała się całym tym zgiełkiem dookoła. Ładnie biegła obok Magdy i wykonywała wszystkie jej polecenia. Gdy się zatrzymały podeszliśmy do nich, pogłaskaliśmy Snake's, udawaliśmy że coś tam piszemy w notatkach. Klacz cały czas stała spokojnie, jakby była na prawdziwej wystawie. W końcu wraz z Karoliną opuściła arenę.
Kolejnym uczestnikiem była klacz Living Potencial z Estrella Sport Stable. Doskonale pamiętam jak zajmowałam się tą klaczą na Zielonych Pastwiskach. Jest po prostu prześliczna! Wbiegła na arenę żwawym krokiem i ciekawsko rozglądała się dookoła. Była jednak cały czas skupiona na Megan i słuchała jej poleceń. W stój w ogóle się nie ruszała i cierpliwie czekała aż obejrzymy ją ze wszystkich stron i zanotujemy wyniki. Podziękowałam Megan, a ta wyprowadziła klacz z areny.
Ostatnim zawodnikiem był Charming White Gun, który mimo tego że Karolina trzymała w ręku bat którym próbowała poganiać konia, w ogóle nie chciał zakłusować. Kiedy już cudem mu się to udało szedł dość ociężale, ale całkiem ładnie. Szurał jednak nogami po ziemi. Wiadomo przynajmniej nad czym trzeba pracować... Gdy Charming się zatrzymał stał zupełnie bez ruchu. Obejrzeliśmy go, pogłaskaliśmy i podziękowaliśmy Karolinie, która odprowadziła wleczącego się siwka z powrotem na rozprężalnię.
WYNIKI WYSTAWY KONI AMERYKAŃSKICH:
- I miejsce: og. *Easy Flight (Estrella Sport Stable)
- II miejsce: kl. *Living Potencial (Estrella Sport Stable)
- III miejsce: ---
- wyróżnienie: ---
- poza konkursem: kl. *Snake's Flair (WHK Anarkia) & wał. Charming White Gun (WHK Anarkia)
WYSTAWA KUCÓW:
Przyszła pora na kuce. Tę kategorię ponownie sędziowałam ja i Łukasz. Gdy zajęliśmy już nasze strategiczne miejsca rozpoczęliśmy wystawę.
Pierwszym koniem był siwy wałach Dragonborn z Estrella Sport Stable. Pierwszy zawodnik i już dał niezłego czadu. Malutki siwek brykał, wymachiwał głową i podgalopowywał gdy miał kłusować. Na szczęście Luke był doświadczonym prezenterem i nie dał się zdominować. Gdy uznaliśmy że widzieliśmy dostatecznie ruch konia Luke zatrzymał wałacha, a my obejrzeliśmy go w stój. A przynajmniej staraliśmy się, bo wałach stać nie chciał. W końcu podziękowaliśmy Luke'owi, a on wyprowadził wałacha z areny.
Następna na arenę wbiegła srokata Atlantica z WHK Lider. Prześliczna klacz! Wydawała się zrelaksowana i spokojna. Szła równym, dość żwawym tempem przy boku Miśki i była skupiona na swoim prezenterze. Gdy Miśka zatrzymała klacz na środku placu podeszliśmy i dokładnie obejrzeliśmy Atlanticę. Stała spokojnie, więc zajęło nam to dosłownie chwilę. Zanotowaliśmy oceny na kartce, podziękowaliśmy Miśce, a ta wyprowadziła klacz kłusem z padoku i wróciła na rozprężalnię.
Trzecim uczestnikiem okazał się być nasz Quasimodo. Ten oczywiście zapomniał że jedzie poza konkursem i od razu zaczął gwiazdorzyć wyrzucając do góry powiewające na wietrze szczotki pęcinowe i wymachując na wszystkie strony długą grzywą. W końcu Antek zatrzymał ogiera na środku placu i zaczął się z nim siłować, bo Quasi jak zwykle miał inne zdanie na temat stania w miejscu. Udaliśmy, że go oglądamy, po czym pozwoliliśmy wrócić parze na rozprężalnię.
Następnym kucem był kary De Lux Champion z WHK Lider. Ogier wbiegł na arenę żwawym kłusem biegnąc grzecznie obok Alexa. Kilka razy spłoszył się fleszy aparatów, ale szybko się ogarnął i wrócił do zwykłego tempa. Miał na prawdę ładne chody, które zwróciły moją uwagę. W stój też prezentował się bardzo dobrze. Stał grzecznie kiedy go oglądaliśmy i nie próbował żadnych sztuczek. W końcu podziękowaliśmy Alexowi, a ten wyprowadził ogiera z areny.
Przedostatnim zawodnikiem był wałach Quantum z Estrella Sport Stable. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to dziwna budowa tego konia. Zerknęłam w jego kartkę, ale dużo mi to nie dało bo miał napisane tylko tyle ze jest kucem. Ale budowa ciekawa. W ruchu prezentował się na prawdę dobrze, widać że to ujeżdżeniowiec. Największe jednak wrażenie zrobiło na mnie to w jaki sposób wałach się zatrzymał i jak spokojnie stał podczas oceny. Podziękowaliśmy w końcu Lucy, a ta wyprowadziła wałacha z areny.
Na koniec został największy indywidualista na świecie czyli Devin. Wałach początkowo nie chciał ruszyć, ale Magda dzielnie poradziła sobie z jego buntami. Gdy już ruszył szedł dość żwawo i ładnie. W stój jak zwykle nie było żadnych problemów i Devin udawał że jest kamienną statuą. Pogłaskałam go po szyi, podziękowałam Magdzie, a dziewczyna wyprowadziła wałacha z areny i wróciła na rozprężalnię.
WYNIKI WYSTAWY KUCÓW:
- I miejsce: kl. *Atlantica (WHK Lider)
- II miejsce: wał. Quantum (Estrella Sport Stable) & wał. *Dragonborn (Estrella Sport Stable)
- III miejsce: og. *De Lux Champion (WHK Lider)
- wyróżnienie: ---
- poza konkursem: og. Quasimodo (WHK Anarkia) & wał. Devin (WHK Anarkia)
WYSTAWA KONI ZIMNOKRWISTYCH:
Następne były konie zimnokrwiste. Tu nie trzeba było tak na prawdę sędziów, więc pozwoliliśmy naszym dzielnym wolontariuszkom na poczucie się jak sędziowie. A co!
Jako pierwsza na arenę wbiegła klacz Femme Fatale z Estrella Sport Stable. Była tak na prawdę jedynym koniem który mógł wygrać, ale mam wrażenie że nawet jeśli miałaby konkurencję to i tak zajęłaby wysokie miejsce. Szła grzecznie obok Agness, a gdy przyszło do oceny w stój klacz stała jak zaklęta podczas gdy dwie przejęte swoją rolą dziewczyny wystawiały ocenę. W końcu podziękowały Agness, a ta wyprowadziła klacz z areny.
No, to nasza kolej! Garibaldi jak rasowy pozer zarzucał grzywą i wyciągał nogi jak prawdziwy kłusak zapominając o tym że jednak jest koniem zimnokrwistym. Słuchał się mnie jednak bez zarzutu, z tym małym minusem że ciężko mi było za nim nadążyć. W końcu zatrzymałam go, a dziewczyny zaczęły go oglądać jakby widziały go pierwszy raz w życiu. Szeptały sobie też wciąż coś na uszy. W końcu podziękowały mi, a ja śmiejąc się po cichu wyprowadziłam wałacha z areny.
WYNIKI WYSTAWY KONI ZIMNOKRWISTYCH:
- I miejsce: kl. Femme Fatale (Estrella Sport Stable)
- II miejsce: ---
- III miejsce: ---
- wyróżnienie: ---
- poza konkursem: wał. *Garibaldi (WHK Anarkia)
WYSTAWA KONI ARABSKICH:
Muszę przyznać, że w ogóle nie przemyśleliśmy sprawy, bo Łukasz który jako jedyny z nas zna się na arabach został wpisany w tej klasie jako prezenter.... No cóż. Zaszczyt sędziowania przypadł więc mi i Emilii. Dziewczyna cośtam się stawiała że jedyne araby jakie zna to wyścigowce, ale w końcu się zgodziła.
Pierwszy na arenę wbiegł tanecznym krokiem ogier Hadar Al Shatane z WHK Lider. Ten koń zdecydowanie wiedział jak zrobić dobre pierwsze wrażenie. Szedł bardzo grzecznie obok Miśki, ale widać było drzemiącą w nim siłę. Poruszał się z gracją wysoko podnosząc nogi. Gdy przyszło do oglądania go w stój ogier po prostu ustawił się, wyciągnął łeb do przodu i czekał aż go obejrzymy. Zapisałam oceny na kartce a gdy zobaczyłam że Emilia też skończyła podziękowałyśmy Miśce, a dziewczyna odprowadziła ogiera kłusem z powrotem na rozprężalnię.
Następnym koniem była klacz Panamera z Jakarta Arabians. Gniada już na samym początku pokazała swój ognisty temperament, bo co chwilę starała się zagalopować. Widać było, że rozpiera ją energia i najchętniej przebiegłaby kilka kółek porządnym galopem. Jej prezenter jednak wyglądał na doświadczonego i dzielnie panował nad klaczą. Panamera ruszała się jednak bardzo ładnie, z niesamowitą energią. Ocena w stój nie była łatwa, bo klacz bardzo się szarpała, ale w końcu udało nam się coś zanotować, a klacz wraz ze swoim prezenterem zeszli z areny.
Następna była siwa Carrera z Summer Berry Stable. Mimowolnie się uśmiechnęłam, bo miałam okazję jeździć na tej klaczy. Siwka wbiegła na arenę spokojnym kłusem. Była rozluźniona i skupiona na prowadzącym ją Jace'ie. Może i nie prezentowała energicznych chodów, ale ten jej spokój i rozluźnienie bardzo mi zaimponowały. Przy ocenie w stój nie było żadnych problemów, bo klacz po prostu stanęła i stała tak długo aż Jace nie cmoknął na nią, żeby sprowadzić ją z areny z powrotem na rozprężalnię.
Następny był Imaginaerum z HK Saphira. Karosz! Ogier wbiegł na ring przy boku Ari rżąc i potrząsając długą grzywą. Ale pozer! Robił jednak oszałamiające wrażenie, szczególnie w ruchu, kiedy w kłusie prezentował fazę zawieszenia. Mimo tego pozerstwa ogier cały czas był skupiony na Avi i słuchał jej poleceń. W stój bardzo szybko go obejrzeliśmy, bo kary zdecydowanie wiedział jak się pokazać i przez cały czas ani drgnał. Podziękowałyśmy Avi, a ta odprowadziła ogiera.
No i przyszedł czas na naszego konia. Amir El Shaklan jak zwykle udawał że się wszystkiego boi i szukał pretekstu do stawania dęba, galopowania i bóg wie czego jeszcze. A to odskoczył w bok, a to wierzgnął, a to szarpnął łbem. W stój było jeszcze gorzej, bo Amir zaczął stawać dęba i wymachiwać przednimi kopytami. Dostał za to szarpnięcie po pysku i się uspokoił. Udawałyśmy że go oglądamy, a następnie Łukasz odprowadził szalejącego araba.
Następny był jeden z dwóch wałachów w tej kategorii - siwy Arabian Dancer z Estrella Sport Stable. Po szalejącym Amirze ten siwek był niezłą odmianą, bo był chyba najgrzeczniejszym koniem w całej kategorii. Szedł grzecznie u boku Liv i ani niczego się nie bał ani nie próbował za bardzo gwiazdorzyć. Bardzo ładnie prezentował się w ruchu wyrzucając nogi daleko w przód. W stój obejrzałyśmy go bardzo szybko bo wałach zachowywał się na prawdę wzorowo. Podziękowałyśmy Liv, a ta odprowadziła wałacha.
Przyszedł czas na karą Saleemę Al Rayyan z WHK Lider. Kara klacz pokazała swój charakterek już na samym początku kiedy to chciała po arabsku zarzucić grzywą i prawie walnęła swojego prezentera w nos. No pięknie. Kara starała się jak najlepiej pokazać swoje efektowne chody podczas gdy Nathalie starała się za nią nadążyć. Gdy oglądałyśmy ją w stój klacz początkowo w ogóle nie chciała stać, ale Nathalie dość szybko opanowała sytuację.
Następna na liście startowej była siwa Latina La Fatto z Jakarta Arabians. Klacz spokojnie wbiegła na ring i choć była na prawdę spokojna i rozluźniona to czuć było że drzemie w niej siła. Bardzo ładnie się ruszała i nie robiła dookoła siebie wielkiego show jak większość arabów. W stój też była grzeczna, stała spokojnie i czekała aż skończymy. Patrzyła tylko kątem oka na nas i czekała aż skończymy. Podziękowałyśmy jej prezenterowi, a ten wyprowadził klacz na rozprężalnię.
Na arenę wszedł właśnie srokaty Dark Passion z Estrella Sport Stable. Zerknęłam na Emilię pytająco, a ta wzruszyła ramionami. Zerknęłam na rodowód ogiera. Same araby. Czy araby mogą być srokate? Postanowiłam jednak to zignorować i skupić się na prezentacji ogiera. Ruszał się bardzo ładnie i efektownie. W stój trochę się wiercił, ale w porównaniu do większości koni na tym pokazie to i tak był spokojny. Podziękowałam Luke'owi, a ten wyprowadził ogiera.
Kolejnym koniem był siwy Crazy Rush z Summer Berry Stable. Ogier już na wstępie spłoszył się flesza aparatu (wysłałam Magdę do tego pana, żeby na niego nakrzyczała), ale tylko lekko odskoczył w bok. Ogólnie był dość spokojny. Wysoko podnosił nogi i prezentował na prawdę ładny ruch, zerknęłam w jego kartę, zobaczyłam że chodzi ujeżdżenie i nagle wszystko stało się jasne. W stój ogier trochę się wiercił, ale zdecydowanie było to do wytrzymania. Po wystawieniu oceny podziękowałyśmy Jace'owi, a ten wyprowadził ogiera.
Przedostatnim koniem na liście była klacz Nymphetamine z HK Saphira. Bardzo spodobał mi się ruch tej klaczy który był niesamowicie płynny. Siwka wręcz leciała nad ziemią. Trochę gwiazdorzyła i szarpała się, ale po spojrzeniu na datę urodzenia wszystko stało się jasne. 2-latka, to można jej wybaczyć. W stój prezentowała się nie gorzej, ale po kilku sekundach znudziła się staniem i zaczęła kombinować. Po obejrzeniu siwki podziękowałam Avi, a ta wyprowadziła klacz.
Ostatnim uczestnikiem był Summer Wine. Kasztanek parskał jak smok w rytm kłusa i starał się wszystkim pokazać że jest arabem. Łukasz jednak dzielnie hamował szalone zapędy wałacha. W stój Kasztanek wyciągnął łeb do przodu, odstawił do tyłu tylne nogi i próbował nam udowodnić że on na prawdę jest arabem. Pogłaskałam go po szyi, udałam że coś tam zapisuję po czym Łukasz zabrał Kasztanka na rozprężalnię.
WYNIKI WYSTAWY KONI ARABSKICH:
- I miejsce: kl. Latina La Fatto (Jakarta Arabians) & kl. Nymphetamine (HK Saphira)
- II miejsce: wał. Arabian Dancer (Estrella Sport Stable) & kl. *Carrera (Summer Berry Stable)
- III miejsce: og. Hadar Al Shatane (WHK Lider) & kl. Panamera (Jakarta Arabians)
- wyróżnienie: og. Imaginaerum (HK Saphira) , kl. Saleema Al Rayyan (WHK Lider) , og. Dark Passion (Estrella Sport Stable) & og. Crazy Rush (Summer Berry Stable)
- poza konkursem: og. Amir El Shaklan (WHK Anarkia) & wał. *Summer Wine (WHK Anarkia)
WYSTAWA KONI NIEMIECKICH:
(Niestety muszę zdyskwalifikować ogiera GOLDEN BAY gdyż jego zdjęcia się nie wyświetlają)
Na arenie mieliśmy już pierwszego konia, a był nim hanower Bugatti z Summer Berry Stable. Pierwsze co rzuciło się nam w oczy to maść. Ogier był po prostu piękny! Po chwili jednak opanowałam się i przypomniałam sobie, że maść nie ma znaczenia przy ocenie. Na szczęście chody i budowa ogiera również robiły wrażenie. Zachowywał się dość grzecznie, ale w stój trochę się wiercił. Elizabeth jednak szybko zapanowała nad ogierem, a gdy jej podziękowaliśmy odprowadziła ogiera na rozprężalnię.
Drugim koniem był ogier Castilio z Black Power Stud. Legenda! Jak na dziadka przystało doświadczony Castilio nie robił scen. Szedł bardzo spokojnie przy boku Majestic, ale czuć było drzemiącą w nim siłę. Ogier na prawdę wywoływał respekt u patrzących na niego ludzi. W stój trochę się nudził, ale Majestic bez problemu nad nim zapanowała. Zapisaliśmy oceny, podziękowaliśmy dziewczynie, a ta wyprowadziła ogiera z ringu kłusem.
Trzecim koniem był ogier Brennisteinn z Estrella Sport Stable. Gniady spokojnie wbiegł na arenę u boku Luke'a. Miał na prawdę ładne chody, bardzo energiczne i rytmiczne, ale gdy zerknęłam w jego kartę i okazało się że chodzi WKKW stało się to dla mnie normalne. Brennisteinn w stój również prezentował się bardzo dobrze, a co najważniejsze - stał w miejscu i nie kombinował. Podzękowaliśmy Luke'owi i po chwili Brennisteinn ze swoim prezenterem wrócili na rozprężalnię.
Następnie na arenę wbiegła nasza Campino Gothic. Trakenka wbiegła na arenę drąc się w niebo głosy. Jak zwykle prezentowała ładny ruch i eleganckie chody. Jak zwykle próbowała się też ścigać z prezenterem, na co jednak Łukasz jej nie pozwolił. Gdy oglądaliśmy ją w stój zupełnie nie chciała stać, ale Łukasz dość szybko się z nią dogadał. Udaliśmy z Antkiem że zapisujemy noty, a już po chwili klacz wróciła na rozprężalnię.
Następny na liście startowej był kasztanowaty Cacao Choix z Summer Berry Stable. Ogier był na prawdę bardzo grzeczny. Bardzo ostrożnie biegł obok Elizabeth i najwidoczniej derperacko starał się, żeby nie wyprzedzić jej ani o krok. To się ceni! Ogier prezentował na prawdę ładny ruch, a w stój dał się nam spokojnie obejrzeć i wystawić oceny. Gdy podziękowaliśmy Elizabeth ta wyprowadziła ogiera z areny spokojnym kłusem.
Przedostatnią uczestniczką była klacz Plug In Baby z Estrella Sport Stable. Chodząca wysokie klasy ujeżdżenia klacz prezentowała się na prawdę zjawiskowo jeśli chodzi o ruch. Kasztanka nie zwracała uwagi na nic dookoła niej, skupiła całą swoją uwagę na prezenterze. W stój bardzo grzecznie stała, więc jej ocena poszła nam bardzo sprawnie. Gdy zauważyłam, że Antek skończył bazgrolić na kartce podziękowałam Elizabeth a ta odprowadziła Plug In Baby na rozprężalnię.
Ostatnim uczestnikiem był Cherokee, który jak zwykle sprawiał wrażenie totalnego nieogara. Kłusować mu się nie chciało, a gdy Karolina już go do tego zmusiła to wałach szedł tak jakby cały dzień przepracował w polu a tu mu kazali jeszcze biegać. Ulżyło mu gdy Karolina go zatrzymała i tak się rozluźnił że aż zaczął ziewać. Klepnęłam się dłonią w czoło i podeszłam do wałacha udając że coś piszę. W końcu podziękowaliśmy Karolinie a ta wyprowadziła wleczącego się Czira z areny.
WYNIKI WYSTAWY KONI NIEMIECKICH:
- I miejsce: og. Bugatti (Summer Berry Stable) & kl. *Plug In Baby (Estrella Sport Stable)
- II miejsce: og. *Brennisteinn (Estrella Sport Stable) & og. *Castilio (Black Power Stud)
- III miejsce: og. Cacao Choix (Summer Berry Stable)
- wyróżnienie: ---
- poza konkursem: kl. Campino Gothic (WHK Anarkia) & wał. *Cherokee (WHK Anarkia)
WYSTAWA KONI INNYCH RAS:
Powiem szczerze że miałam nadzieję na większą różnorodność, a tu na liście startowej mamy same achały, KWPNy i marwari. A, i jednego andaluza ale to akurat nasz koń, więc się nie liczy. Sędziować miałam ja i Łukasz.
Pierwszy koń był już na ringu. Tym razem zaczęliśmy nietypowo, bo od konia z Anarkii. Las Vegas jak zwykle świrował tak bardzo jak to tylko możliwe, ale dziś wyjątkowo się hamował i nie stawał dęba. Antek chwilę z nim pobiegał kłusem wyciągniętym, po czym zatrzymał wałacha do oceny pokroju. A raczej próbował go zatrzymać. Udaliśmy, że oceniany wałacha po czym Antek zabrał gniadego andaluza na rozprężalnię.
Drugim uczestnikiem był achał-tekin Little Lion Man z WHK Lider. Ogier zachwycał nietypową maścią, ale już po raz kolejny musiałam sobie przypomnieć, że maść nie gra żadnej roli. Achał był bardzo grzeczny, a Magdalena komunikowała się z nim niezauważalnymi sygnałami. Ogier prezentował super ruch, ale było to uzasadnione, gdyż jest to koń chodzący WKKW. W stój też prezentował się bardzo dobrze, a co ważniejsze - stał w miejscu. Gdy już oceniliśmy ogiera podziękowaliśmy Magdalenie, a ta odprowadziła go na rozprężalnię.
Trzecim koniem był kolejny achał - ogier The Elven Prince z Estrella Sport Stable. Tatuś Asha! Początkowo ogier trochę brykał i się wyrywał, ale Diane szybko sobie z nim poradziła i już po chwili Prince szedł grzecznie spokojnym kłusem. W stój oceniliśmy go dość szybko, ponieważ ogier stał spokojnie i nie utrudniał nam zadania. Podziękowaliśmy więc Diane, a ta wyprowadziła achała z areny spokojnym kłusem.
Kolejnym koniem na liście startowej był kary Akkarin z Black Power Stud. KWPN już od pierwszych kroków na arenie wyróżniał się niesamowitym wręcz spokojem. Zerknęłam w jego kartę spodziewając się dawnej daty urodzenia, ale bardzo się zdziwiłam gdy zauważyłam że ogier ma tylko 6 lat. Prezentował równy i lekki chód. W stój prezentował się nie gorzej, a co najlepsze - stał w miejscu. Podziękowaliśmy Portugalce a ta wyprowadziła ogiera z areny kłusem.
Następnie na arenę wbiegł kolejny achał - ogier Chaos Amir z Black Power Stud. Kolejny koń w tej klasie i kolejny na prawdę grzeczny wystawowiec. I do tego jaki piękny! Chaos Amir ruszał się na prawdę zjawiskowo, a przy tym cały czas był skupiony na swoim prezenterze. W stój też nie było z nim większych problemów. Ogier po prostu stanął i stał tak długo aż nie podziękowaliśmy Jace'owi, a ten nie cmoknął na Amira. Kłusem opuścili arenę.
Następnym uczestnikiem był ogier marwari Rajesh z HK Saphira. Ogier wyglądał na trochę rozkojarzonego, ale Ben doskonale wiedział jak pomóc Rajeshowi skupić uwagę na sobie. Kary w ruchu prezentował się na prawdę dobrze, okazjonalnie tylko odskakiwał na boki gdy zauważył coś niecodziennego. W stój stał grzecznie, więc ocenienie go zajęło nam dosłownie chwilę. Podziękowałam Benowi i już po chwili Rajesh znalazł się z powrotem na rozprężalni.
Następna była jedyna klacz na liście startowej - Rhaenys z Black Power Stud. Kolejny spokojny koń, który przemierzał arenę równym i obszernym kłusem. Na chwilę zdziwiła mnie maść tej klaczy i aż musiałam się upewnić czy na pewno jest z Black Power. Okazało się, że tak. Klacz miała na prawdę przyjemne dla oka chody, a gdy Emmelie zatrzymała ją na środku areny klacz po prostu stanęła i stała tak długo aż jej prezenterka nie cmoknęła na nią gdy już wystawiliśmy oceny.
Następnie na arenie pojawił się ogier Presley Boy z WHK Lider. Był to pierwszy koń w tej klasie który nie zachowywał absolutnego spokoju (Las Vegasa nie liczę!). Siłował się z Miśką i próbował ją zdominować, ale dziewczyna się nie dała. Mimo niesubordynacji Presley Boy bardzo dobrze prezentował się w ruchu. W stój też, ale ciężko nam było go ocenić, bo ogier nie chciał stać w miejscu. W końcu podziękowaliśmy Miśce, a ta wyprowadziła ogiera z areny.
Przedostatnim koniem był marwari Paras z Estrella Sport Stable. Paras mimo że bardzo grzeczny i usłuchany, prezentował na prawdę wysoką akcję nóg. Szedł żwawo wyrzucając nogi do przodu jak rasowy arab. Miał na prawdę zjawiskowy ruch. W stój też prezentował się nie gorzej, a do tego stał spokojnie i nie marudził, więc szybko wystawiliśmy oceny i podziękowaliśmy Agness, która żwawym kłusem wróciła z ogierem na rozprężalnię.
Ostatnim koniem był nasz Ash Winder, dla którego był to debiut na wystawach. Byłam bardzo ciekawa jak mu pójdzie i żałowałam że to nie ja go prezentuję. Wałach był trochę zdenerwowany, ale gdy tylko ruszył wyciągniętym kłusem momentalnie się uspokoił. W stój trochę się wiercił, ale Antek szybko go uspokoił i Ash trochę wyluzował. Dałam mu ukradkiem cukierka, a Antek wyprowadził karego achała z ringu.
WYNIKI WYSTAWY KONI INNYCH RAS:
- I miejsce: og. *Akkarin (Black Power Stud) & og. *Chaos Amir (Summer Berry Stable)
- II miejsce: og. *Little Lion Man (WHK Lider) & og. *Paras (Estrella Sport Stable)
- III miejsce: og. *The Elven Prince (Estrella Sport Stable) & og. Rajesh (HK Saphira)
- wyróżnienie: og. *Presley Boy (WHK Lider) & kl. *Rhaenys (Black Power Stud)
- poza konkursem: wał. Las Vegas (WHK Anarkia) & wał. Ash Winder (WHK Anarkia)