Koń: Hellblazer
Trener: Esmeralda i Łukasz (z ziemi)
Dyscyplina: zajeżdżanie (pierwsze zakładanie siodła)
Miejsce: lonżownik, Anarkia
Czas: 45 minut
Ściągnęłam z wybiegu Hellblazera, wyczyściłam go, założyłam kantar i ogłowie, wzięłam lonżę i bat i poszłam z ogierem na lonżownik. Jak zwykle był wyjątkowo rozkojarzony i prawie biegł obok mnie, ale postanowiłam na razie to zignorować.
Na lonżowniku dokładnie dotknęłam każdego miejsca na ciele ogiera ze szczególnym uwzględnieniem grzbietu, ponieważ dziś miałam zamiar pierwszy raz założyć mu siodło. Gdy ogier pozwalał się dotykać bez żadnych sprzeciwów (co wcześniej długo ćwiczyliśmy), postanowiłam rozpocząć trening lonżą. Nakazałam ogierowi ruszyć stępem w prawo. Blaz kilkakrotnie próbował zmienić chód na wyższy, ale za każdym razem gdy tego spróbował przekładałam bat do przodu i Kasztan się ogarniał. Po rozgrzaniu ogiera stępem na obie strony i przećwiczeniu z nim zatrzymań pozwoliłam mu ruszyć kłusem. Blaz bryknął lekko i zakłusował. Od razu zwolniłam go do stępa i spróbowałam ponownie zakłusować. Tym razem obyło się bez brykania, więc pozwoliłam folblutowi iść jego własnym tempem, które było dość szybkie. O dziwo nie próbował zagalopować co mnie bardzo cieszyło.
W pewnym momencie zauważyłam że w stronę lonżownika idzie Łukasz.
- Przynieść ci siodło, czy zmieniłaś zdanie?
- Nie zmieniłam, jestem gotowa, tylko chcę żeby trochę pary spuścił, choć to chyba niemożliwe. Możesz przynieść to w którym Hatter trenuje, to lekkie. Jakieś wskazówki?
- Ok, to zaraz wracam. Pilnuj, żeby szedł możliwie jak najszybciej nie zmieniając chodu na wyższy. I staraj się nie wywierać zbędnego nacisku na pysk. Niby masz go na kantarze a on raczej nie jest wrażliwy na takie rzeczy, ale lepiej dmuchać na zimne. Dużo kłusujcie, ja zaraz wracam.
Pogoniłam więc ogiera do szybszego kłusa. Blaz opuścił głowę i zaczął bardzo ładnie się rozluźniać. Po jakimś czasie zmieniłam kierunek. Łukasz zawiesił siodło na płocie i patrzył na biegającego Blaza.
- Dobra, możesz zagalopować. Tylko pilnuj, żeby nie szedł jak łamaga. To ma być ładny galop i na dobrą nogę.
Blaz oczywiście początkowo zagalopował na złą, ale po chwili sam się poprawił. Wyhamowałam go jednak i spróbowałam ponownie. Tym razem zagalopował na dobrą, więc pozwoliłam mu biec. Szedł szybko, ale nie za szybko. Bardzo ładnie pracował zadem i wydawał się zadowolony. Gdy poczułam, że pierwsza faza nadmiaru energii minęła przećwiczyłam z nim jeszcze zagalopowania na dobrą nogę, a gdy uznałam że jestem zadowolona zmieniłam ogierowi kierunek. W tę stronę nie miał problemów z nogą, więc już od razu mógł po prostu galopować.
- Dobra, chyba starczy. Nie może być mokry, bo nie założymy siodła. Przekłusuj go kilka kół w obie strony i niech wejdzie do środka.
Zrobiłam tak, jak chłopak sugerował. W końcu skróciłam lonżę, a Blaz wszedł do środka. Łukasz wszedł na lonżownik niosąc siodło. Ogier już wcześniej je widział, więc dziś przyjął ten widok ze spokojem. Szczerze mówiąc był bardziej zainteresowany końmi pasącymi się nieopodal niż treningiem.
Trzymałam Blaza gdy Łukasz dał mu siodło do powąchania.
- Jak możesz to pouciskaj mu trochę grzbiet, głównie kręgosłup i kłąb.
Zrobiłam jak prosił. Blaz nie wydawał się poruszony ani siodłem ani uciskiem. Gdy przestałam opukiwać ogiera Łukasz bardzo delikatnie założył mu siodło na grzbiet. Blaz obejrzał się, sprawdził co się dzieje i znieruchomiał patrząc przed siebie. Spojrzałam w tym kierunku. To Antek wracał z treningu z Zuttem.
- On jest niesamowity, tak szybko się rozprasza! - zaśmiałam się.
Dałam Blazowi cukierka, a w tym czasie Łukasz bardzo delikatnie przełożył popręg przez brzuch ogiera i zapiął go na pierwszą dziurkę. Blaz ponownie tylko zerknął co ten człowiek wyprawia i zaczął żebrać ode mnie o więcej cukierków.
- Dobra, chyba go to nie rusza. Przespaceruj z nim chwilę stępem, ale trzymaj go na długiej lonży jakby nagle zaczął brykać.
Tak zrobiłam. Blaz szedł spokojnie, tylko od czasu do czasu patrzył na coś w oddali lub rżał do koni. Łukasz poprosił żebym porobiła z ogierem małe koła, ósemki, zatrzymania i inne ćwiczenia. Nie było żadnego problemu. W końcu Łukasz lekko dociągnął popręg, na co Blaz odpowiedział uderzeniem kopyta w brzuch. Jednak nawet nie spojrzał na swój grzbiet. Wciąż patrzył na Antka i Zutta, którzy stali pod stajnią.
- Dobra, przekłusuj go chwilę na lonży w obie strony. Jakby brykał to pozwól mu na to. Nie poganiaj go ani nie szarp.
Pogoniłam ogiera do kłusa. Początkowo szedł trochę spięty, ale po dwóch okrążeniach jakby w ogóle zapomniał że ma coś na grzbiecie i zachowywał się jakby wszystko było jak dawniej.
- Ja się spodziewałem nie wiadomo czego, a on to wszystko tak spokojnie przyjął! Dobra, przejdź to stępa, chwilę postępujcie i dawaj go pod stajnię.
Długim "prrrr" zatrzymałam ogiera. Blaz machnął głową i zaczął rozglądać się na boki i rżeć. Chwilę postępowaliśmy na obie strony, po czym wyprowadziłam ogiera z lonżownika i zabrałam pod stajnię. Tam Łukasz ściągnął mu siodło z grzbietu i dał cukierka. Sprawdziłam Blazowi kopyta, lekko go przeczyściłam i odprowadziłam na wybieg.
- To teraz możesz spokojnie go lonżować z siodłem w trzech chodach i myślę że całkiem niedługo możemy zacząć wsiadać, skoro on tak szybko to wszystko akceptuje. Tylko wiesz, rób mu często odmiany bo on nie lubi się nudzić. Jednego dnia taka właśnie lonża, innego weź go z Hatterem na tor, czasem też niech pojedzie w teren... Żeby ciekawie było.
- Dobra. Mam przeczucie że on wszystkich zmiecie jak już zacznie się ścigać. - wzięłam sprzęt Blaza i odniosłam go do siodlarni.
czwartek, 30 kwietnia 2015
wtorek, 28 kwietnia 2015
Trening Summer Wine'a (3)
Koń: Summer Wine
Jeździec: Esmeralda
Dyscyplina: rekreacja z elementami skoków
Miejsce: ujeżdżalnia, WHK Anarkia
Czas: godzina
Postanowiłam wsiąść dziś na jeszcze jednego konia. Wybrałam Kasztanka, bo on ostatnio jakoś w ogóle nie pracuje. Zabrałam z siodlarni jego siodło, halter z wodzami oraz szczotki. Zostawiłam to wszystko pod stajnią i poszłam po wałacha. Bez problemu go złapałam i przyprowadziłam pod stajnię. Podczas czyszczenia trochę się złościł, ale udało mi się szybko go ogarnąć. Gdy był gotowy założyłam na głowę kask i wsiadłam na araba, dopasowałam strzemiona i dałam mu sygnał do ruszenia. Droga na ujeżdżalnię przebiegła spokojnie, bez żadnych akcji.
Gdy wjechaliśmy na plac skierowałam Kasztanka na ścieżkę i trzymając wodze zupełnie luźno, jak to na halterze, pilnowałam wałacha żeby szedł energicznie. Po rozgrzewce zaczęliśmy robić koła. Kasztanek bardzo ładnie odpowiadał na moje łydki i dosiad, praktycznie nie musiałam używać haltera. Miał na początku małe problemy z zatrzymaniami, ale po kilku powtórzeniach załapał o co chodzi. Bardzo ładnie też się rozluźniał, opuścił głowę i parskał. Po rozstępowaniu na obie strony ruszyliśmy kłusem. Pierwszy odruch Kasztanka polegał na tym, że rzucił się przed siebie bardzo szybko. Pozwoliłam mu chwilę tak pokłusować, aż się uspokoił i przekonał że to się nie opłaca. Gdy się rozluźnił przeszłam do stępa i ponownie zakłusowałam. Tym razem Kasztanek bardzo płynnie zmienił chód, więc pogłaskałam go po szyi. Chwilę pokłusowaliśmy nic nie robiąc, następne stopniowo wprowadzałam różne ćwiczenia: wolty, wężyki, półwolty, zatrzymania, zakłusowania ze stój. Kasztanek początkowo nie rozumiał zatrzymań od haltera, ale po chwili zrozumiał i już śmigał zatrzymania i ruszenia nawet co dwa kroki. Byłam bardzo zadowolona z wałacha. Przeszliśmy na chwilę do stępa, żeby odsapnąć, a następnie znów zakłusowaliśmy i przejechaliśmy kilka razy po leżących na ziemi drągach i dwa razy skoczyliśmy przez małą kopertę o wysokości około 50 cm. Kasztanek bardzo nakręcał się przed przeszkodą, ale postanowiłam go nie hamować, bo sam wiedział kiedy ma się wybić. W końcu zagalopowaliśmy. Tak samo jak w kłusie musiałam początkowo dać Kasztankowi się wygalopować, a gdy się uspokoił przeszłam do kłusa i ponownie zagalopowałam. Zrobiliśmy kilka wolt w obie strony i znów dwa razy skoczyliśmy przez kopertę. Kasztanek parskał i opuszczał głowę. W końcu przeszliśmy do kłusa i po rozkłusowaniu wałacha na luźnej wodzy zmieniliśmy chód na stęp. Pogłaskałam Kasztanka po szyi i po przejechaniu dwóch kółek w stępie wróciliśmy pod stajnię.
W drodze powrotnej arab był bardzo rozluźniony i zadowolony z siebie, parskał i oblizywał się. Pod stajnią zsiadłam z niego, ściągnęłam siodło, wyczyściłam kopyta i odprowadziłam wałacha na wybieg, a sprzęt odniosłam do siodlarni.
Jeździec: Esmeralda
Dyscyplina: rekreacja z elementami skoków
Miejsce: ujeżdżalnia, WHK Anarkia
Czas: godzina
Postanowiłam wsiąść dziś na jeszcze jednego konia. Wybrałam Kasztanka, bo on ostatnio jakoś w ogóle nie pracuje. Zabrałam z siodlarni jego siodło, halter z wodzami oraz szczotki. Zostawiłam to wszystko pod stajnią i poszłam po wałacha. Bez problemu go złapałam i przyprowadziłam pod stajnię. Podczas czyszczenia trochę się złościł, ale udało mi się szybko go ogarnąć. Gdy był gotowy założyłam na głowę kask i wsiadłam na araba, dopasowałam strzemiona i dałam mu sygnał do ruszenia. Droga na ujeżdżalnię przebiegła spokojnie, bez żadnych akcji.
Gdy wjechaliśmy na plac skierowałam Kasztanka na ścieżkę i trzymając wodze zupełnie luźno, jak to na halterze, pilnowałam wałacha żeby szedł energicznie. Po rozgrzewce zaczęliśmy robić koła. Kasztanek bardzo ładnie odpowiadał na moje łydki i dosiad, praktycznie nie musiałam używać haltera. Miał na początku małe problemy z zatrzymaniami, ale po kilku powtórzeniach załapał o co chodzi. Bardzo ładnie też się rozluźniał, opuścił głowę i parskał. Po rozstępowaniu na obie strony ruszyliśmy kłusem. Pierwszy odruch Kasztanka polegał na tym, że rzucił się przed siebie bardzo szybko. Pozwoliłam mu chwilę tak pokłusować, aż się uspokoił i przekonał że to się nie opłaca. Gdy się rozluźnił przeszłam do stępa i ponownie zakłusowałam. Tym razem Kasztanek bardzo płynnie zmienił chód, więc pogłaskałam go po szyi. Chwilę pokłusowaliśmy nic nie robiąc, następne stopniowo wprowadzałam różne ćwiczenia: wolty, wężyki, półwolty, zatrzymania, zakłusowania ze stój. Kasztanek początkowo nie rozumiał zatrzymań od haltera, ale po chwili zrozumiał i już śmigał zatrzymania i ruszenia nawet co dwa kroki. Byłam bardzo zadowolona z wałacha. Przeszliśmy na chwilę do stępa, żeby odsapnąć, a następnie znów zakłusowaliśmy i przejechaliśmy kilka razy po leżących na ziemi drągach i dwa razy skoczyliśmy przez małą kopertę o wysokości około 50 cm. Kasztanek bardzo nakręcał się przed przeszkodą, ale postanowiłam go nie hamować, bo sam wiedział kiedy ma się wybić. W końcu zagalopowaliśmy. Tak samo jak w kłusie musiałam początkowo dać Kasztankowi się wygalopować, a gdy się uspokoił przeszłam do kłusa i ponownie zagalopowałam. Zrobiliśmy kilka wolt w obie strony i znów dwa razy skoczyliśmy przez kopertę. Kasztanek parskał i opuszczał głowę. W końcu przeszliśmy do kłusa i po rozkłusowaniu wałacha na luźnej wodzy zmieniliśmy chód na stęp. Pogłaskałam Kasztanka po szyi i po przejechaniu dwóch kółek w stępie wróciliśmy pod stajnię.
W drodze powrotnej arab był bardzo rozluźniony i zadowolony z siebie, parskał i oblizywał się. Pod stajnią zsiadłam z niego, ściągnęłam siodło, wyczyściłam kopyta i odprowadziłam wałacha na wybieg, a sprzęt odniosłam do siodlarni.
Trening Frolla (8), Elheminy (3), Demeter (4), Arii (2)
Konie: Frollo, Elhemina, Demeter, Aria
Jeźdźcy: Esmerada, Antek, Magda
Dyscyplina: teren
Miejsce: tereny wokół Anarkii
Czas: 30 minut
- A może teren? - zaproponowała Magda, która najwyraźniej nudziła się siedząc ze mną w siodlarni.
- Przecież byliśmy w terenie wczoraj, nie masz dość? - zerknęłam na dziewczynę zza tabelek i wykresów które wypełniałam
- Terenów nigdy za wiele, przecież wiesz.
- Poczekaj chwilę, zaraz Antek wróci ze sklepu i spróbujemy coś ustalić.
Gdy chłopak wszedł do siodlarni Magda wtajemniczyła go w swój plan, na który natychmiast się zgodził. Postanowiliśmy pojechać na stadzie Frolla.
- A co z Arią? Przecież nie zostawimy jej samej na wybiegu.
Magda miała rację, Aria nie mogła zostać sama, ale też żadne z nas nie powinno jechać na tym 22-letnim koniu.
- Wsiądę na Frolla i wezmę ją na linę. Jest grzeczna, powinno się udać. W razie czego puścimy ją luzem.
- Haha, wezmę aparat!
Antek zaczął grzebać w szafce Łukasza.
Po 15 minutach byliśmy już na wybiegu stada Frolla. Postanowiliśmy jechać na oklep, więc zabraliśmy ze sobą ogłowia, jeden komplet szczotek i kantar z długim uwiązem dla Arii. Szybko wyczyściliśmy konie, założyliśmy kaski i wskoczyliśmy na grzbiety naszych wierzchowców.
Ruszyłam pierwsza na Frollu. Początkowo bałam się, że będę musiała albo hamować ogiera albo ciągnąć klacz, ale już po chwili cały niepokój minął, bo Aria bardzo ucieszyła się z wycieczki. Pomyślałam nawet że musi się czuć okropnie kiedy tak ją olewamy i nie traktujemy jako pełnoprawnego członka stada. Powinniśmy częściej brać ją na takie wycieczki.
Długo jechaliśmy stępem, głównie ze względu na Arię, która miewa już problemy ze stawami. W końcu ruszyliśmy kłusem na łące. Frollo szedł energicznie, ale nie szarpał się ze mną, z kolei Aria nie miała absolutnie żadnych kłopotów z nadążeniem. Biegła obok ogiera i parskała. Za mną jechała Magda na Demeter. Klacz była początkowo zdziwiona tym, że przed nią idą dwa konie, ale już po chwili się uspokoiła. Elhemina z Antkiem jechała na końcu i chłopak korzystając z okazji ćwiczył z nią ustawienie głowy.
Po chwili kłusa przeszliśmy do stępa i zjechaliśmy ze wzniesienia do wody. Aria na chwilę stanęła i zaczęła walić kopytem w wodę. Po chwili to samo zaczęła robić Demeter. W końcu Aria położyła się w wodzie i wytarzała. Demeter planowała zrobić to samo, ale Magda nie pozwoliła jej na to. Aria wstała i ruszyła przed siebie ciągnąc za sobą Frolla.
- A my się baliśmy, że ona nie da rady! - zaśmiał się Antek
Aria szła teraz przed nami parskając. Wjechaliśmy na leśną ścieżkę i tam ruszyliśmy kłusem. Aria zrównała się z Frollem, ale nie zostawała z tyłu.
Postanowiliśmy chwilę zagalopować. Frollo bardzo ładnie odpowiedział na mój sygnał. Aria przez chwilę nie mogła uwierzyć, ale po chwili też już galopowała. Momentami wyprzedzała Frolla. Demeter szła bardzo grzecznie, tylko co chwilę słyszałam jak Magda na nią cmoka, żeby klacz szla szybciej. Z kolei Elhemina i Antek galopowali w lekkim odstępie. Chłopak ćwiczył z nią wydłużanie i skracanie galopu.
Przeszliśmy do kłusa, a następnie do stępa i znów wjechaliśmy pod górę. Znaleźliśmy się na naszej łące, gdzie jeszcze przez chwilę kłusowaliśmy, żeby konie wyrównały oddech. W końcu przeszliśmy do stępa. Wszystkie konie wyglądały na bardzo zadowolone, szczególnie Aria.
- Musimy częściej ją brać w tereny! - krzyknęłam do Antka
- Mi to pasuje, wyglądała na super szczęśliwą. Jest w świetnej kondycji jak na swój wiek. Myślę że jakby miała odpowiednio lekkiego jeźdźca to spokojnie mogłaby chodzić w zwykłe tereny.
Pod stajnią zsiedliśmy z koni, sprawdziliśmy im kopyta i wyprowadziliśmy na wybieg.
Jeźdźcy: Esmerada, Antek, Magda
Dyscyplina: teren
Miejsce: tereny wokół Anarkii
Czas: 30 minut
- A może teren? - zaproponowała Magda, która najwyraźniej nudziła się siedząc ze mną w siodlarni.
- Przecież byliśmy w terenie wczoraj, nie masz dość? - zerknęłam na dziewczynę zza tabelek i wykresów które wypełniałam
- Terenów nigdy za wiele, przecież wiesz.
- Poczekaj chwilę, zaraz Antek wróci ze sklepu i spróbujemy coś ustalić.
Gdy chłopak wszedł do siodlarni Magda wtajemniczyła go w swój plan, na który natychmiast się zgodził. Postanowiliśmy pojechać na stadzie Frolla.
- A co z Arią? Przecież nie zostawimy jej samej na wybiegu.
Magda miała rację, Aria nie mogła zostać sama, ale też żadne z nas nie powinno jechać na tym 22-letnim koniu.
- Wsiądę na Frolla i wezmę ją na linę. Jest grzeczna, powinno się udać. W razie czego puścimy ją luzem.
- Haha, wezmę aparat!
Antek zaczął grzebać w szafce Łukasza.
Po 15 minutach byliśmy już na wybiegu stada Frolla. Postanowiliśmy jechać na oklep, więc zabraliśmy ze sobą ogłowia, jeden komplet szczotek i kantar z długim uwiązem dla Arii. Szybko wyczyściliśmy konie, założyliśmy kaski i wskoczyliśmy na grzbiety naszych wierzchowców.
Ruszyłam pierwsza na Frollu. Początkowo bałam się, że będę musiała albo hamować ogiera albo ciągnąć klacz, ale już po chwili cały niepokój minął, bo Aria bardzo ucieszyła się z wycieczki. Pomyślałam nawet że musi się czuć okropnie kiedy tak ją olewamy i nie traktujemy jako pełnoprawnego członka stada. Powinniśmy częściej brać ją na takie wycieczki.
Długo jechaliśmy stępem, głównie ze względu na Arię, która miewa już problemy ze stawami. W końcu ruszyliśmy kłusem na łące. Frollo szedł energicznie, ale nie szarpał się ze mną, z kolei Aria nie miała absolutnie żadnych kłopotów z nadążeniem. Biegła obok ogiera i parskała. Za mną jechała Magda na Demeter. Klacz była początkowo zdziwiona tym, że przed nią idą dwa konie, ale już po chwili się uspokoiła. Elhemina z Antkiem jechała na końcu i chłopak korzystając z okazji ćwiczył z nią ustawienie głowy.
Po chwili kłusa przeszliśmy do stępa i zjechaliśmy ze wzniesienia do wody. Aria na chwilę stanęła i zaczęła walić kopytem w wodę. Po chwili to samo zaczęła robić Demeter. W końcu Aria położyła się w wodzie i wytarzała. Demeter planowała zrobić to samo, ale Magda nie pozwoliła jej na to. Aria wstała i ruszyła przed siebie ciągnąc za sobą Frolla.
- A my się baliśmy, że ona nie da rady! - zaśmiał się Antek
Aria szła teraz przed nami parskając. Wjechaliśmy na leśną ścieżkę i tam ruszyliśmy kłusem. Aria zrównała się z Frollem, ale nie zostawała z tyłu.
Postanowiliśmy chwilę zagalopować. Frollo bardzo ładnie odpowiedział na mój sygnał. Aria przez chwilę nie mogła uwierzyć, ale po chwili też już galopowała. Momentami wyprzedzała Frolla. Demeter szła bardzo grzecznie, tylko co chwilę słyszałam jak Magda na nią cmoka, żeby klacz szla szybciej. Z kolei Elhemina i Antek galopowali w lekkim odstępie. Chłopak ćwiczył z nią wydłużanie i skracanie galopu.
Przeszliśmy do kłusa, a następnie do stępa i znów wjechaliśmy pod górę. Znaleźliśmy się na naszej łące, gdzie jeszcze przez chwilę kłusowaliśmy, żeby konie wyrównały oddech. W końcu przeszliśmy do stępa. Wszystkie konie wyglądały na bardzo zadowolone, szczególnie Aria.
- Musimy częściej ją brać w tereny! - krzyknęłam do Antka
- Mi to pasuje, wyglądała na super szczęśliwą. Jest w świetnej kondycji jak na swój wiek. Myślę że jakby miała odpowiednio lekkiego jeźdźca to spokojnie mogłaby chodzić w zwykłe tereny.
Pod stajnią zsiedliśmy z koni, sprawdziliśmy im kopyta i wyprowadziliśmy na wybieg.
niedziela, 26 kwietnia 2015
Trening Sohama (3)
Koń: Soham
Lonżujący: Antek
Dyscyplina: lonża
Miejsce: lonżownik, Anarkia
Czas: pół godziny
Po terenie podczas którego Soham prawie wyszarpał Antkowi ręce, chłopak postanowił wziąć wałacha na lonżę, żeby ten pozbył się nadmiaru energii.
Zaprowadził wałacha na lonżownik, a ja zamknęłam za nimi bramkę. Antek przypiął lonżę do kantara ogłowia Sohama i nakazał mu iść kłusem dookoła. Pilnował, żeby koń szedł jak najszybszym kłusem, ale gdy ruszał galopem szybko go karcił zagradzaniem batem drogi i naciskiem na wędzidło. Soham bardzo kombinował żeby zagalopować, ale po kilku takich akcjach odpuścił i przekłusował trzy koła szybkim kłusem, ale rozluźniony. Antek zmienił kierunek Sohamowi i na drugą stronę kazał mu robić to samo. Tym razem wałach nie walczył i już na początku szedł ładnym kłusem. W nagrodę chłopak pozwolił mu zagalopować, na co Soham odpowiedział szalonym zrywem i brykaniem. Zagalopował jednak na złą nogę, więc Antek szybko go wyhamował i próbował zagalopować do skutku, aż wałach zrobi to na dobrą nogę. W końcu się udało i Soham przegalopował tyle kół ile było mu potrzebnych żeby pozbyć się energii. Na drugą stronę zrobili to samo, tym razem wałach nie miał problemów z poprawnym zagalopowaniem. W końcu się uspokoił, zmęczył, a całe jego ciało pokryło się potem. Antek wyhamował wałacha do kłusa. Soham szedł z głową praktycznie przy ziemi, parskał i wyciągał szyję. Gdy jego oddech się wyrównał Antek zwolnił wałacha do stępa. Jeszcze przez 10 minut stępował rozluźnionego i zmęczonego Sohama na obie strony, po czym przywołał go do siebie, pogłaskał i wyszli razem z lonżownika. Chłopak sprawdził wałachowi kopyta, trochę go przeczyścił i wyprowadził na łąkę.
Lonżujący: Antek
Dyscyplina: lonża
Miejsce: lonżownik, Anarkia
Czas: pół godziny
Po terenie podczas którego Soham prawie wyszarpał Antkowi ręce, chłopak postanowił wziąć wałacha na lonżę, żeby ten pozbył się nadmiaru energii.
Zaprowadził wałacha na lonżownik, a ja zamknęłam za nimi bramkę. Antek przypiął lonżę do kantara ogłowia Sohama i nakazał mu iść kłusem dookoła. Pilnował, żeby koń szedł jak najszybszym kłusem, ale gdy ruszał galopem szybko go karcił zagradzaniem batem drogi i naciskiem na wędzidło. Soham bardzo kombinował żeby zagalopować, ale po kilku takich akcjach odpuścił i przekłusował trzy koła szybkim kłusem, ale rozluźniony. Antek zmienił kierunek Sohamowi i na drugą stronę kazał mu robić to samo. Tym razem wałach nie walczył i już na początku szedł ładnym kłusem. W nagrodę chłopak pozwolił mu zagalopować, na co Soham odpowiedział szalonym zrywem i brykaniem. Zagalopował jednak na złą nogę, więc Antek szybko go wyhamował i próbował zagalopować do skutku, aż wałach zrobi to na dobrą nogę. W końcu się udało i Soham przegalopował tyle kół ile było mu potrzebnych żeby pozbyć się energii. Na drugą stronę zrobili to samo, tym razem wałach nie miał problemów z poprawnym zagalopowaniem. W końcu się uspokoił, zmęczył, a całe jego ciało pokryło się potem. Antek wyhamował wałacha do kłusa. Soham szedł z głową praktycznie przy ziemi, parskał i wyciągał szyję. Gdy jego oddech się wyrównał Antek zwolnił wałacha do stępa. Jeszcze przez 10 minut stępował rozluźnionego i zmęczonego Sohama na obie strony, po czym przywołał go do siebie, pogłaskał i wyszli razem z lonżownika. Chłopak sprawdził wałachowi kopyta, trochę go przeczyścił i wyprowadził na łąkę.
Trening Cascade (3), Zatanny (4), Sohama (2), Cherokee (5)
Konie: Cascade, Zatanna, Soham, Cherokee
Jeźdźcy: Esmeralda, Łukasz, Antek, Magda
Dyscyplina: teren
Miejsce: tereny wokół Anarkii
Czas: 1,5 godziny
- Biorę Zatannę w teren, ktoś chce jechać? - Łukasz właśnie stał na jednej nodze przy swoim samochodzie zmieniając buty na sztyblety.
- Ja, proszę! - Magda już podbiegła do chłopaka i zaczęła go zamęczać prośbami o długi teren z dużą ilością galopów. Ciężki dzień w szkole.
- Madzia, możesz jechać ale musisz wziąć Sohama, bo mu się przyda wycisk! - Antek właśnie wyszedł z paszarni niosąc jedzenie z lekarstwami dla Nemezis.
- Niee, tylko nie jego. Na nim możesz pojechać ty albo Esmeralda.
- Zaraz, zaraz, przecież jeszcze nie powiedziałam że jadę!
- Jedziesz, jedziesz! Byłaś już na Kaskadzie w terenie? Nie? No, to dziś pojedziesz. - Łukasz wepchnął mi w ręcę kantar Cascade i pociągnął za sobą na pastwisko. Po chwili dołączyli do nas Antek i Magda.
W końcu ustaliliśmy że weźmiemy Zatannę, Cascade, Cherokee'a i Sohama.
Każdy złapał swojego konia, sprawnie wyczyścił i osiodłał. W końcu dosiedliśmy swoich rumaków i ruszyliśmy w trasę. Było dość ciepło, jednak nie gorąco. Konie miały dobry humor i pokazywały to na każdym kroku. Jako pierwszy jechał Antek na Sohamie, później Magda na Cherokee'u, ja na Cascade i na końcu Łukasz na Zatannie.
Dojechaliśmy na łąkę, sprawdziliśmy popręgi i ruszyliśmy kłusem. Cascade była grzeczna, rozglądała się ciekawie na boki, ale była jednocześnie bardzo skupiona na mnie i na podłożu. Nie można było tego jednak powiedzieć o Sohamie, który zawiesił się na wodzach i pędził przed siebie. Magda na Cherokee trochę hamowała cały zastęp, bo wałach jak zwykle okazał się być niezastąpiony w takich sytuacjach. Zatanna, jak zwykle pod Łukaszem, zachowywała kompletny spokój, szła zrelaksowana i parskała co chwilę.
Po tym dość długim odcinku kłusa przeszliśmy do stępa, gdy trzeba było zjechać stromo w dół. Wszystkie konie dobrze poradziły sobie z tym wyzwaniem i już po chwili znów kłusowaliśmy, tym razem po leśnej ścieżce.
- Wiecie co, może ktoś inny poprowadzi zastęp? Nie mam już siły się siłować z tym durnym koniem.
- Łukasz, dawaj na początek! - zawołałam do chłopaka na arabce.
Łukasz wyprzedził nas wszystkich kłusem, za nim ruszył Antek na Sohamie i Magda na Cherokee'u. Znalazłyśmy się z Cascade na końcu zastępu. Klacz początkowo była trochę zestresowana tą zmianą, ale już po chwili uspokoiła się, opuściła głowę i szła w swoim tempie, zupełnie rozluźniona.
Dojechaliśmy do kolejnego wzniesienia i gdy wjechaliśmy na nie stępem postanowiliśmy zagalopować na łące. Miało być spokojnie i jeden za drugim, jednak Soham tego nie zrozumiał i praktycznie od razu wyprzedził Zatannę. Cherokee kompletnie się tym nie przejął i galopował w swoim tempie co jakiś czas zarzucając lekko zadem z radości. Cascade początkowo trochę się bała, że wałach ją kopnie, ale gdy zjechałyśmy lekko na bok od razu się uspokoiła. Widziałam jak przed nami Antek galopuje na Sohamie na małych kołach, żeby zatrzymać wałacha.
- A ty chciałeś, żebym to ja na nim jechała! - Magda wyglądała na autentycznie przerażoną widząc że jest w stajni koń któremu nawet Antek nie da rady.
- Spokojnie, on po prostu długo stał. Trzeba go częściej brać do pracy, to będzie grzeczniejszy.
Pokłusowaliśmy jeszcze chwilę po łące, żeby konie wyrównały oddech i przeszliśmy do stępa. Zatanka była bardzo przejęta rolą czołowego. Parskała i rozglądała się na boki oraz co chwilę się odwracała jakby chciała sprawdzić, czy wszystkie konie wciąż idą za nią.
Zjechaliśmy do lasu i jeszcze chwilę pokłusowaliśmy po leśnych drogach. Zrobiliśmy jeszcze kilka krótszych galopów po wąskich ścieżkach, żeby Soham nie miał miejsca żeby wyprzedzać. W końcu znaleźliśmy się na naszej znajomej łące, którą od środka przejechaliśmy już stępem.
Pod stajnią rozsiodłaliśmy konie, sprawdziliśmy im kopyta, przeczyściliśmy i wypuściliśmy na wybieg. Wszystkie poza Sohamem, nad którym Antek postanowił jeszcze chwilę się poznęcać.
Jeźdźcy: Esmeralda, Łukasz, Antek, Magda
Dyscyplina: teren
Miejsce: tereny wokół Anarkii
Czas: 1,5 godziny
- Biorę Zatannę w teren, ktoś chce jechać? - Łukasz właśnie stał na jednej nodze przy swoim samochodzie zmieniając buty na sztyblety.
- Ja, proszę! - Magda już podbiegła do chłopaka i zaczęła go zamęczać prośbami o długi teren z dużą ilością galopów. Ciężki dzień w szkole.
- Madzia, możesz jechać ale musisz wziąć Sohama, bo mu się przyda wycisk! - Antek właśnie wyszedł z paszarni niosąc jedzenie z lekarstwami dla Nemezis.
- Niee, tylko nie jego. Na nim możesz pojechać ty albo Esmeralda.
- Zaraz, zaraz, przecież jeszcze nie powiedziałam że jadę!
- Jedziesz, jedziesz! Byłaś już na Kaskadzie w terenie? Nie? No, to dziś pojedziesz. - Łukasz wepchnął mi w ręcę kantar Cascade i pociągnął za sobą na pastwisko. Po chwili dołączyli do nas Antek i Magda.
W końcu ustaliliśmy że weźmiemy Zatannę, Cascade, Cherokee'a i Sohama.
Każdy złapał swojego konia, sprawnie wyczyścił i osiodłał. W końcu dosiedliśmy swoich rumaków i ruszyliśmy w trasę. Było dość ciepło, jednak nie gorąco. Konie miały dobry humor i pokazywały to na każdym kroku. Jako pierwszy jechał Antek na Sohamie, później Magda na Cherokee'u, ja na Cascade i na końcu Łukasz na Zatannie.
Dojechaliśmy na łąkę, sprawdziliśmy popręgi i ruszyliśmy kłusem. Cascade była grzeczna, rozglądała się ciekawie na boki, ale była jednocześnie bardzo skupiona na mnie i na podłożu. Nie można było tego jednak powiedzieć o Sohamie, który zawiesił się na wodzach i pędził przed siebie. Magda na Cherokee trochę hamowała cały zastęp, bo wałach jak zwykle okazał się być niezastąpiony w takich sytuacjach. Zatanna, jak zwykle pod Łukaszem, zachowywała kompletny spokój, szła zrelaksowana i parskała co chwilę.
Po tym dość długim odcinku kłusa przeszliśmy do stępa, gdy trzeba było zjechać stromo w dół. Wszystkie konie dobrze poradziły sobie z tym wyzwaniem i już po chwili znów kłusowaliśmy, tym razem po leśnej ścieżce.
- Wiecie co, może ktoś inny poprowadzi zastęp? Nie mam już siły się siłować z tym durnym koniem.
- Łukasz, dawaj na początek! - zawołałam do chłopaka na arabce.
Łukasz wyprzedził nas wszystkich kłusem, za nim ruszył Antek na Sohamie i Magda na Cherokee'u. Znalazłyśmy się z Cascade na końcu zastępu. Klacz początkowo była trochę zestresowana tą zmianą, ale już po chwili uspokoiła się, opuściła głowę i szła w swoim tempie, zupełnie rozluźniona.
Dojechaliśmy do kolejnego wzniesienia i gdy wjechaliśmy na nie stępem postanowiliśmy zagalopować na łące. Miało być spokojnie i jeden za drugim, jednak Soham tego nie zrozumiał i praktycznie od razu wyprzedził Zatannę. Cherokee kompletnie się tym nie przejął i galopował w swoim tempie co jakiś czas zarzucając lekko zadem z radości. Cascade początkowo trochę się bała, że wałach ją kopnie, ale gdy zjechałyśmy lekko na bok od razu się uspokoiła. Widziałam jak przed nami Antek galopuje na Sohamie na małych kołach, żeby zatrzymać wałacha.
- A ty chciałeś, żebym to ja na nim jechała! - Magda wyglądała na autentycznie przerażoną widząc że jest w stajni koń któremu nawet Antek nie da rady.
- Spokojnie, on po prostu długo stał. Trzeba go częściej brać do pracy, to będzie grzeczniejszy.
Pokłusowaliśmy jeszcze chwilę po łące, żeby konie wyrównały oddech i przeszliśmy do stępa. Zatanka była bardzo przejęta rolą czołowego. Parskała i rozglądała się na boki oraz co chwilę się odwracała jakby chciała sprawdzić, czy wszystkie konie wciąż idą za nią.
Zjechaliśmy do lasu i jeszcze chwilę pokłusowaliśmy po leśnych drogach. Zrobiliśmy jeszcze kilka krótszych galopów po wąskich ścieżkach, żeby Soham nie miał miejsca żeby wyprzedzać. W końcu znaleźliśmy się na naszej znajomej łące, którą od środka przejechaliśmy już stępem.
Pod stajnią rozsiodłaliśmy konie, sprawdziliśmy im kopyta, przeczyściliśmy i wypuściliśmy na wybieg. Wszystkie poza Sohamem, nad którym Antek postanowił jeszcze chwilę się poznęcać.
sobota, 18 kwietnia 2015
=== VI Rocznica - wyniki zawodów ===
=== SKOKI ===
LL: - I miejsce: kl. Yen Gotta Run (Apple Garden Stud)
- II miejsce: kl. Madness (Oak Istand Stud)
- III miejsce: og. Philosopher's Rush (Jakarta Arabians)
- wyróżnienie: og. Imperial Magnum (Jakarta Arabians)
L:
- I miejsce: og. Aaron (Rancho Arisha)
- II miejsce: og. Miksai (WHK Arisha)
- III miejsce: kl. Move On Yen (Apple Garden Stud)
- wyróżnienie: og. Hakkim Classic CA (Alfabia Arabians)
P:
- I miejsce: kl. Stellaluna (Rubinova Sport Stud)
- II miejsce: kl. Southland (Rubinova Sport Stud)
- III miejsce: og. Sugar Free (Rubinova Sport Stud)
- wyróżnienie: kl. Aurea Dicta (Stajnia Itaka)
=== UJEŻDŻENIE ===
L:
- I miejsce: kl. Stellaluna (Rubinova Sport Stud)
- II miejsce: kl. Yen Gotta Run (Apple Garden Stud)
- III miejsce: kl. French Revolution (Rubinova Sport Stud)
- wyróżnienie: kl. Fairytale (Black Power Stud)
P:
- I miejsce: og. Akkarin (Black Power Stud)
- II miejsce: og. Oberyn (Black Power Stud)
- III miejsce: kl. Aurea Dicta (Stajnia Itaka)
- wyróżnienie: og. Missin Moves (Apple Garden Stud)
=== CROSS ===
easy:
- I miejsce: kl. Catallena (Rubinova Sport Stud)
- II miejsce: og. Miksai (WHK Arisha)
- III miejsce: kl. Move On Yen (Apple Garden Stud)
- wyróżnienie: og. Nafla CA (Alfabia Arabians)
medium:
- I miejsce: kl. Stellaluna (Rubinova Sport Stud)
- II miejsce: kl. Southland (Rubinova Sport Stud)
- III miejsce: kl. Aurea Dicta (Stajnia Itaka)
- wyróżnienie: kl. Awenita (WHK Arisha)
=== WYSTAWA ===
Konie Arabskie:
- I miejsce: og. Sugar Free (Rubinova Sport Stud)
- II miejsce: og. Alfabia Messed Up Kid (Alfabia Arabians)
- III miejsce: og. Sabeh Al Salhiyah (Jakarta Arabians)
- wyróżnienie: kl. Alfabia Daedra Queen (Alfabia Arabians)
Folbluty:
- I miejsce: kl. Ultima Zi (Rubinova Sport Stud)
- II miejsce: -
- III miejsce: -
- wyróżnienie: -
Konie Amerykańskie:
- I miejsce: kl. Story of an Heir (WHK Arisha)
- II miejsce: kl. Missouri (WHK Arisha)
- III miejsce: kl. Sunset Spirit's Gun (Rancho Arisha)
- wyróżnienie: -
Konie Barokowe:
- I miejsce: kl. Annapurna (Stajnia Itaka)
- II miejsce: -
- III miejsce: -
- wyróżnienie: -
Konie Niemieckie:
- I miejsce: og. Dark Chocolate GW (Stajnia Itaka)
- II miejsce: kl. Pompeii (Black Power Stud)
- III miejsce: -
- wyróżnienie: -
Kuce:
- I miejsce: og. Paquito (Oak Island Stud)
- II miejsce: -
- III miejsce: -
- wyróżnienie: -
KWPN:
- I miejsce: og. Aegon (Black Power Stud)
- II miejsce: kl. Rhaenys (Black Power Stud)
- III miejsce: kl. Bailando (Black Power Stud)
- wyróżnienie: -
Inne:
- I miejsce: og. Aaron (Rancho Arisha)
- II miejsce: -
- III miejsce: -
- wyróżnienie: -
(Boks) og. *Hellblazer (xx)
ogier ***HELLBLAZER+/
(xx, kasztanowaty)
od *Nemezis+ (xx) po *Explash (xx)
wyścigi płaskie (1800-2400 m.), wyścigi płotowe (1800-2400 m.), wystawy
urodzony 18.01.2014, w Virtualu od 18.04.2015
hodowli WHK Anarkia, własności WHK Anarkia
ogier sportowy
OSIĄGNIĘCIA | TRENINGI | POTOMSTWO | PASZPORT
Pomyślnie ukończył próbę dzielności dla młodych ogierów na Zielonych Pastwiskach
Odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w wyścigach
Historia: Esmeralda wygrała pewnego dnia na loterii w Stajni Itaka darmowe nasienie mrożone ogiera Explash. A ponieważ bardzo tego konia lubi i była kiedyś jego właścicielką postanowiła wykorzystać sytuację. Na matkę wybrała swoją ukochaną i wysłużoną klacz Nemezis. Z tego połączenia powstał Hellblazer - ogierek wyjątkowo chętny do biegania. Urodził się bez żadnych komplikacji i już od pierwszych dni swojego życia pokazywał wszystkim swój wyjątkowo radosny i pełen energii styl bycia. Kochająca niecodzienne konie Esmeralda nie zważając na ostrzeżenia weterynarzy i innych ekspertów, że z tym koniem będą tylko problemy przez jego charakter, postanowiła zostawić ogierka i nauczyć go skakać. Sama go zajeździła i nauczyła wszystkiego co umiała, jednak po jakimś czasie postanowła oddać go w ręce specjalistów. Blaz wyjechał do pensjonatu w stajni sportowej zajmującej się głównie wyścigami i tam trenował wraz z Emilią. W styczniu 2016 roku wystartował w pierwszym wyścigu zajmując 3. miejsce. (xx, kasztanowaty)
od *Nemezis+ (xx) po *Explash (xx)
wyścigi płaskie (1800-2400 m.), wyścigi płotowe (1800-2400 m.), wystawy
urodzony 18.01.2014, w Virtualu od 18.04.2015
hodowli WHK Anarkia, własności WHK Anarkia
ogier sportowy
OSIĄGNIĘCIA | TRENINGI | POTOMSTWO | PASZPORT
Pomyślnie ukończył próbę dzielności dla młodych ogierów na Zielonych Pastwiskach
Odznaczony Srebrnym Orderem Zasługi w wyścigach
Rodowód: ojciec Hellblazera - *Explash to koń który może i nie miał bardzo bogatej kariery wyścigowej, ale za to zabłysnął jako reproduktor. W przeszłości z powodzeniem startował w wyścigach płaskich i płotowych, obecnie zaczyna podbijać tory crossowe wraz ze swoją właścicielką Pamą. Jest to syn słynnego karego *Schwarz'a i gniadej *Eksplozji należących kiedyś do Agi91. Matka Hellblazera to kara *Nemezis, która po bardzo udanej karierze wyścigowej przebywa obecnie w Anarkii na emeryturze. Jest matką wielu koni wyścigowych. Hellblazer na szczęście nie odziedziczył po niej charakteru, jednak z obu rodziców wyciągnął to co najlepsze - zawziętość, serce do biegania i dużą wytrzymałość sprawiającą że ogier świetnie radzi sobie na długich dystansach i wyścigach płotowych. po ojcu dodatkowo odziedziczył talent do skakania.
Podczas pracy na torze roboczym: Trudno skupić na sobie jego uwagę, Blaz jest wiecznie rozkojarzony i przez co trudno się z nim pracuje. Ten koń jest wyzwaniem i mimo że czasem Emilia i Esmeralda tracą nadzieję, że coś z niego będzie, to jednak wciąż próbują. Ma duże predyspozycje do wyścigów i co najważniejsze, sprawia mu to autentyczną radość gdy uda mu się przeciąć celownik jako pierwszy. Kocha biegać i co najważniejsze jak już ruszy galopem pozostaje w miarę skupiony. Nie rozgląda się na boki, nie płoszy ani nie zwraca uwagi na inne konie. Daje się w miarę łatwo prowadzić, ale jeżdżąc na nim trzeba być bardzo czujnym gdyż na każdą jego niesubordynację trzeba zareagować błyskawicznie. Podczas rozgrzewki rozprasza go absolutnie wszystko, od powiewających na wietrze liści poprzez wodze aż po inne konie. Często też się płoszy, ale zawsze robi to w bardzo kulturalny sposób uprzedzając jeźdźca, że zaraz ruszy galopem albo odskoczy w bok. O wiele lepiej jeździ się na nim w pojedynkę niż w grupie koni, ale staramy się raz jeździć tak a raz tak, żeby przyzwyczajać ogiera do wielu różnych sytuacji. Blaz bardzo niechętnie wchodzi do bramki startowej, ale wystarczy skupić jego uwagę na czymś innym niż bramka, a ogier wejdzie do środka bez problemów. Gdy już jest w środku zachowuje spokój i nie denerwuje się.
Podczas pracy w terenie: Blaz oczywiście strasznie się rozprasza, często zmienia chody na wyższe niż powinien, podskakuje i bryka, ale z biegiem czasu coraz bardziej się ogarnia. Dzięki takim wycieczkom nie straszne mu wszelkiego rodzaju terenowe przeszkody jak zwalone drzewa, woda, ptaki, dzikie zwierzęta, kamienie, grząski piach czy korzenie. Owszem, często zdarza mu się płoszyć bać różnych rzeczy, ale dużo jest dużo lepiej niż w przypadku koni które tylko kursują między stajnią a torem. Wyrabia sobie dzięki temu równowagę. Obecnie zdarza mu się nawet prowadzić zastęp, jednak tylko gdy idzie w teren z końmi o zbliżonych do niego możliwościach. Jednak zdecydowanie najlepiej zachowuje się podczas samotnych terenów. Gdy idzie z innymi końmi cały czas próbuje z nimi rywalizować. A to ugryzie tego, który idzie przed nim, a to wyceluje kopytem w tego który idzie za nim, a to nagle odskoczy w bok i spróbuje wyprzedzić, albo uciec do przodu.... Ogólnie jeździ się na nim dość ciężko. Dlatego dużo lepiej wziąć go na samotny teren. Blaz wtedy rozluźnia się i wycisza. Zdecydowania dobrze robią mu na mózg takie wycieczki.
W stosunku do ludzi: Blaz to koń bardzo energiczny, który nawet przez chwilę nie umie stać spokojnie. Z tego właśnie powodu czyszczenie go to jakiś koszmar. Ogier macha głową, kręci się, wali nogą o ziemię... Nigdy na szczęście nikogo nie ugryzł ani nie kopnął a jego zachowanie wynika tylko z dużej fantazji i niespożytych ilości energii. Nigdy świadomie by nikogo nie ugryzł ani nie kopnął. Jest bardzo przyjazny i jak tylko widzi człowieka, od razu do niego podchodzi, chociaż zdarza mu się że uzna że uciekanie na wybiegu jest świetną zabawą. Nie każdy człowiek umie się z nim obchodzić, ponieważ Blaz jest bardzo nieuważny i rozkojarzony. Często więc zdarza mu się na przykład nadepnąć człowiekowi na stopę czy przygwoździć go do ściany. Jednak wciąż jest młody i wciąż z nim pracujemy, również właśnie nad tym, więc mamy nadzieję że w przyszłości trochę się ogarnie. Nie przeszkadza mu ani władanie wędzidła do pyska, ani zapinanie popręgu, ani żadne inne czynności. Boi się jednak strzykawek, więc podczas szczepienia muszą go trzymać aż trzy osoby.
W stosunku do koni i innych zwierząt: Blaz to zawadiaka który już będąc źrebakiem sprawdził dokładnie z którym koniem na ile może sobie pozwolić. Obecnie na pastwisku chodzi z dwoma ogierami - Summerem i Hatterem, oraz kilkoma wałachami. Wszystkie konie mają go już absolutnie dość, ponieważ często podbiega do nich, zaczepia i ucieka. Jedynym koniem do którego boi się podejść jest Bueno, który raz tak poturbował Blaza, że ten już więcej nigdy do niego nie podszedł i kiedy idą na wspólny teren Blaz jest bardzo grzeczny i nie próbuje wyprzedzać. Bardzo rozpraszają go inne konie podczas treningu czy rozgrzewki przed wyścigiem. Na szczęście jak już wystartuje wyścig Blazowi udaje się skupić na biegu i jeźdźcu i ignoruje konie. Inne zwierzęta traktuje z zainteresowaniem, wącha je, a kiedy przed nim uciekają, próbuje je gonić. Niektóre psy uznają to za świetną zabawę, ale inne panicznie boją się Blaza, więc zawsze staramy się trzymać go z dala od psów. Nie ma problemów z odłączeniem się od stada, a w stosunku do obcych koni jest zawsze pełen zainteresowania.
W stajni: często mu się nudzi, więc w jego boksie wisi kilka różnego rodzaju zabawek, a zasuwka od boksu jest dodatkowo wzmocniona, ponieważ ogier nauczył się ją otwierać. Podczas karmienia wali nogami w boks, rży i szczerzy zęby do swoich sąsiadów. Jednak kiedy człowiek wejdzie do jego boksu z owsem, Blaz uspokaja się i grzecznie czeka aż owies znajdzie się w żłobie i dopiero wtedy wpycha do niego łeb. Ma taką cechę charakterystyczną, że trochę zje, potem zostawi resztę i wróci do jedzenia za jakiś czas. Lubi też wygrzebać wszystkie warzywa, zjeść je, a owies zostawić i zjeść później. Często zdarza mu się zaczepiać inne konie lub ludzi przechodzących przez korytarz. Nie gryzie, tylko szturcha łbem albo lekko łapie zębami za ubranie. Przy wychodzeniu z boksu trochę się szarpie na początku, ale wystarczy kilka razy się zatrzymać i już idzie grzecznie. Bardzo nie lubi stać sam w stajni, nie dlatego że tęskni za końmi, ale dlatego że nie ma kogo zaczepiać i mu się nudzi. Grzebie wtedy kopytem w ściółce, rży i gryzie boks.
Na padoku: jego ulubionym zajęciem jest zaczepianie innych koni. Podbiega do nich, gryzie i zanim drugi koń zdąży zareagować, Blazer ucieka. Nie jest jednak przy tym złośliwy. Jego drugim ulubionym zajęciem jest bieganie i często po wypuszczeniu z boksu biega w kółko galopem brykając, potem kładzie się niemalże w biegu, tarza, wstaje i znów biega. I tak przez dobre dziesięć minut. Bardzo rzadko zdarza mu się po prostu stać i jeść trawę. Nawet jeśli je to uszczypnie kilka kęsów trawy, pójdzie kilka metrów dalej, tam też trochę zje i znów się przemieszcza. Autentycznie, jest to koń z zespołem nadpobudliwości ruchowej. Nie jest w stanie zacząć jednej czynności, skończyć jej i przejść do następnej. Przy wychodzeniu na padok trochę się szarpie na uwiązie, ale wystarczy kilka razy się zatrzymać, a Blaz od razu się uspokaja. Nie ma problemu z odłączeniem go od stada ani zamknięciem w stajni. Blaz dopiero po kilku minutach samotnego stania w stajni zauważa, że jest sam i zaczyna się denerwować. Lubi uciekać na padoku przed człowiekiem jeśli akurat uzna że ma ochotę na zabawę. Ale najczęściej po prostu podchodzi do człowieka w poszukiwaniu jabłek.
Na zawodach: niesamowicie wszystko go rozprasza. Zarówno publiczność jak i inne konie czy przedmioty. Na padoku momentami ciężko nad nim zapanować, ponieważ Blaz co chwilę się płoszy, odskakuje czy lekko staje dęba. Zawsze więc do prowadzenia go wybierana jest osoba silna i stanowcza. Ogólnie Blaz bardzo nie lubi padoku, szczególnie momentu w którym jeździec wskakuje na jego grzbiet. Trzeba wtedy bardzo uważać, bo Blaz jest w stanie nagle ruszyć galopem albo odskoczyć. Nie lubi też bramek startowych. Zawsze zapiera się przednimi nogami i nie chce wejść do środka, nie ważne czy w są już tam inne konie, czy nie. Jednak wystarczy go jakoś rozproszyć, a wtedy Blaz nawet nie zauważa że wszedł do bramki. Zazwyczaj działa podrapanie go po słabiźnie albo zadzie. Podczas dekoracji też wariuje, nigdy nie daje sobie założyć szarfy ani flo. Po powrocie do stajni jeszcze długo przeżywa całą sytuację krążąc po boksie i nerwowo skubiąc siano. Tak samo jak nie lubi bramki startowej, nie toleruje też przyczepy, ale zasada wprowadzania go do niej jest taka sama jak przy bramce startowej. W środku już się uspokaja i zaczyna zaczepiać drugiego konia. W nowym miejscu wszystko go stresuje, ale jednocześnie interesuje, więc ciężko wyczuć i przewidzieć co ten dziwny koń zaraz zrobi. Trzeba być przygotowanym na absolutnie wszystkie warianty.
- wyścigi: ma za sobą na razie dosłownie kilka startów, ale jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Jest niesamowicie wytrzymały, więc bardzo dobrze sprawdza się na dłuższych dystansach. Od momentu wystartowania z bramki startowej jest skupiony na biegu i wszystko inne przestaje mieć dla niego znaczenie. Prowadzi się go całkiem przyjemnie poza tymi kilkoma momentami gdy Blazowi pomylą się dystanse i zaczyna napierać na wędzidło w złym momencie. Jest w stanie przez cały dystans iść mocnym, szybkim tempem i pod koniec mieć siłę na wygranie wyścigu. Ładnie wchodzi w zakręty, choć o wiele lepiej jest jechać na nim daleko od bandy, ponieważ nie ma strachu, że zostanie w tyle bo bez problemu umie nadrobić ten dystans. Jest wrażliwy w pysku, więc jadąc na nim trzeba mieć łagodną i wrażliwą rękę. Jednak Blaz jest też koniem trochę nieobliczalnym, więc jednocześnie trzeba reagować na prawdę szybko gdy tylko ma się wrażenie, że ogier wykręci zaraz jakiś głupi numer. Nie można używać na nim bata, ponieważ strasznie się rozprasza wtedy. Umie odkręcić łeb i sprawdzić co go właśnie dotknęło w łopatkę. W żadnym wypadku nie działa to na niego popędzająco. Lubi skakać i nie boi się przeszkód. Można spokojnie prowadzić na nim wyścig płotowy, bo Blaz nie boi się skakać jako pierwszy. Zawsze wie jak się odbić i jak wylądować, a skoki z dużej prędkości w grupie koni nie są dla niego problemem. O dziwo dobrze dobiera wysokość skoku do wysokości przeszkody i nigdy nie marnuje energii, co tak często zdarza mu się na co dzień.
- wystawy: jest bardzo pobudzony i często zdarza mu się (ku uciesze publiczności i zażenowaniu sędziów) brykać lub galopować podczas kłusa. Jest bardzo rozproszony, rozgląda się na boki, rży... Bardzo ciężko się go prezentuje, szczególnie gdy trzeba zmusić go do stania w miejscu. Blaz wtedy macha głową, przechodzi nogi na nogę i ogólnie robi wszystko żeby nawet przez chwilę nie stać nieruchomo. Niestety zdarza mu się też lekko stawać dęba. Oczywiście wciąż pracujemy nad jego zachowaniem i na razie to o dziwo Esmeralda jest tą osobą którą Blaz szanuje najbardziej. Przy niej przynajmniej nie staje dęba, a zdarza mu się to gdy prezentuje go ktoś inny. Ci bardziej zasadowi sędziowie bardzo go nie lubią, za to publiczność go kocha. Poza swoim zachowaniem Blazer jest, obiektywnie rzecz biorąc, bardzo ładnie zbudowanym i ruszającym się koniem, tylko że kompletnie nie umie się zaprezentować. Czasem ciężko go zatrzymać albo zwolnić. Esmeralda zawsze ledwo za nim nadąża, szczególnie gdy Blaz postanawia zaprezentować się w kłusie wyciągniętym.
Chody: folblut porusza się z dużą elegancją, wszystkie jego chody są szybkie, ale na razie trochę chaotyczne. Bardzo pomagają mu wycieczki na górskie szlaki, ponieważ ogier uczy się przemyślanych kroków i skupienia. Na razie ciężko powiedzieć czy siedzi się na nim wygodnie czy nie, ponieważ na razie ledwo zaczyna kłusy pod siodłem, jednak jesteśmy dobrej myśli. Gdy biegnie, patrząc na niego z boku, ma się wrażenie że ten koń to czysta energia i siła. Dostaje często na wystawach za ruch bardzo wysokie noty.
Zdrowie: jest młody i na razie nie zdarzyła mu się jeszcze żadna kontuzja ani choroba. Gorzej, tam gdzie inne konie boją się kłusować, jemu zdarza się galopować (na przykład po kamieniach, po korytarzu stajni czy po błocie) i jeszcze nic nigdy sobie nie uszkodził. Nie ukrywamy, że bardzo nas to cieszy, to to prawdopodobnie znaczy że będzie w stanie biegać po torach nawet z kiepską nawierzchnią. Jak wszystkie konie w Anarkii nawet zimą spędza całe dnie na wybiegu, więc ma bardzo dobrą odporność.
Kondycja: jest to najbardziej niezniszczalny koń jakiego Esmeralda widziała. Blazer potrafi cały dzień biegać po pastwisku, następnie pójść na trening z Hatterem, galopować po torze, wrócić na pastwisko i ponownie biegać. Wiążemy jego przyszłość z wyścigami płotowymi i długodystansowymi i mamy nadzieję, że stan rzeczy z jego kondycją nie zmieni się gdy zacznie biegać z jeźdźcem na grzbiecie. Antek już nie może się doczekać gdy Hellblazer zostanie zajeżdżony i będzie można na nim galopować po łąkach.
Geneza imienia: "Hellblazer" to tytuł komiksu wydawnictwa Vertigo opowiadający o ulicznym magu i egzorcyście Johnie Constantinie. Esmeralda, jako fanka tego komiksu postanowiła nadać jednemu ze swoich koni takie właśnie imię, olewając kompletnie zasadę pierwszej litery imienia matki, ponieważ stwierdziła że Blazer i tak prawdopodobnie nigdy nie zostanie użyty w hodowli. Na co dzień mówimy na niego Blaz lub Blazer. Okazjonalnie mówimy na niego Świr, Wariat, Ten Koń czy Dureń. Wszyscy jednak bardzo go kochamy.
Hodowla: mimo dobrego rodowodu, w którym znajdują się takie sławne konie jak Shwarz, Eksplozja, Explash czy Nemezis, Blazer prawdopodobnie nie będzie używany w hodowli, ponieważ Esmeralda nauczona doświadczeniem, nie chce trzymać w swojej stajni kolejnego ogiera od którego nikt i tak nigdy nie zamówi stanówki. A jeśli nikt nie zamawia jej od Summera to dlaczego ktoś miałby zamówić ją od Blaza?
Budowa: Blaz to koń poprawnie zbudowany, wysoki, o długich nogach, długim grzbiecie i długiej szyi. Jest zbudowany zgodnie ze wzorem swojej rasy - konia pełnej krwi angielskiej i jego budowa sprawia że w przyszłości będzie świetnym koniem wyścigowym i płotowym. Niestety na wystawach zachowuje się okropnie i nie umie pokazać tego jak ładnie jest zbudowany, bo nie umie nawet przez chwilę ustać w miejscu i pozwolić się obejrzeć sędziom.
Rodowód:
*HELLBLAZER+
(xx, 2014)
|
(xx, 2003)
|
HERA
(xx, nvrt)
|
HIBERNACJA (xx, nvrt)
|
ZEUS (xx, nvrt)
| |||
NEXT
(xx, nvrt)
|
NELLA O'UI (xx, nvrt)
| ||
FASTEX (xx, nvrt)
| |||
|
(xx, 2005)
|
*EKSPLOZJA
(xx, ?)
|
YO ME WANT (xx, nvrt)
| |
EXPLOSION (xx, nvrt)
| |||
*SCHWARZ
(xx, ?)
|
RACZY (xx, nvrt)
| ||
SHADOW (xx, nvrt)
|
Osiągnięcia ogiera Hellblazer
Liczba osiągnięć: 195
Liczba gwiazdek: 3
Liczba gwiazdek: 3
Osiągnięcia na wyścigach (138):
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Hipodromie A
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Moderne
- I miejsce w wyścigu płotowym na WHK Lider
- I miejsce w wyścigu na 2400 m. na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wyścigu na 2000 m. na Victory Stud
- I miejsce w wyścigu na 2200 m. na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. dla 2-latków na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2800 m. dla 2-latków na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płotowym na 2000 m. na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płotowym na 2000 m. na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płotowym na 2000 m. na Racing Association
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Cheltanham Racing
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Firenze Stud
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. dla 2- i 3-letnich xx na Zielonych Pastwiskach
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Hipodromie Pimlico
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Estrella Baroque Stud
- I miejsce w wyścigu płotowym na Estrella Baroque Stud
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wyścigu płotowym dla ogierów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wyścigu płotowym dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Anne
- I miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Hipodromie Anne
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Victory Stud
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla kasztanowatych xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla kasztanowatych xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. dla kasztanowatych xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. dla kasztanowatych xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla kasztanowatych xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla kasztanowatych xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym na 1800 m. na WHK Anarkia
- I miejsce w wyścigu płotowym na 2000 m. na WHK Anarkia
- I miejsce w wyścigu płotowym na 1800 m. na WHK Anarkia
- I miejsce w wyścigu płotowym na 2000 m. na WHK Anarkia
- I miejsce w wyścigu płotowym dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Victory Stud
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Victory Stud
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla ogierów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. dla ogierów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym dla ogierów na Hipodromie Paris
- I miejsce w wyścigu płotowym na 2200 m. na WHK Anarkia
- II miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Ankara
- II miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Kier
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Estrella Sport Stable
- II miejsce w wyścigu na 2000 m. na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wyścigu płotowym na 2000 m. na Racing Association
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Racing Association
- II miejsce w wyścigu na 1800 m. na Estrella Baroque Stud
- II miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Estrella Baroque Stud
- II miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w Silver Round w Wyścigach podczas Pucharu Virtuala VSA
- II miejsce w wyścigu płotowym na Estrella Baroque Stud
- II miejsce w wyścigu na 2000 m. na Liliowej Zatoce
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Hipodromie Pimlico
- II miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- II miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. podczas 20th IAHF 2020
- II miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. dla ogierów xx na Hipodromie Paris
- II miejsce w wyścigu płotowym dla ogierów na Hipodromie Paris
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Holly
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. podczas 21st IAHF 2021
- II miejsce w wyścigu płotowym na WHK Anarkia
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. podczas 23rd IAHF 2022
- II miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. dla ogierów na Hipodromie Paris
- II miejsce w wyścigu płotowym na 2600 m. na WHK Anarkia
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Dynasty
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Kier
- III miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Hipodromie Lider
- III miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Lider
- III miejsce w wyścigu płaskim dla folblutów na Hipodromie Zombie
- III miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Dynasty
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Racing Association
- III miejsce w Apple Blossom Invitational Handicap dla ogierów na Racing Association
- III miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Far Horizons Stud
- III miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m. na Cheltenham Racing
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Estrella Baroque Stud
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na Hipodromie Pimlico
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla ogierów na Hipodromie Paris
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Anne
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Holly
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. na WHK Anarkia
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2200 m. dla kasztanowatych na Hipodromie Paris
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2000 m. na WHK Anarkia
- III miejsce w wyścigu płaskim na 2400 m. na WHK Anarkia
- wyróżnienie (IV miejsce) w Breeders' Cup na Racing Association
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2000 m. na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2200 m. na Racing Association
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2200 m. na Hipodromie Lapeu
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 1800 m. na Liliowej Zatoce
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 1800 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2200 m. dla xx na Hipodromie Sapporo
- wyróżnienie (IV miejsce) w wyścigu płaskim na 2800 m. podczas 21st IAHF 2021
- wyróżnienie (IV miejsce) w wyścigu płaskim na 3000 m. podczas 21st IAHF 2021
- wyróżnienie w wyścigu płaskim na 2400 m. na WHK Anarkia.
Osiągnięcia na wystawach (44):
- I miejsce w wystawie ogierów (roczniaki) podczas X IAHF
- I miejsce w wystawie koni innych ras na WSK Estrella
- I miejsce w wystawie folblutów na Ankara Stud
- I miejsce w wystawie folblutów na Hipodromie Dynasty
- I miejsce w wystawie ogierów (0-2 lata) na Hipodromie Ankara
- I miejsce w wystawie folblutów na WHK Lider
- I miejsce w wystawie ogierów xx na Zielonych Pastwiskach
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- I miejsce w wystawie ogierów xx (6-9 lat) na Hipodromie Paris
- II miejsce w wystawie ogierów folblutów na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wystawie folblutów na Hipodromie Dynasty
- II miejsce w wystawie ogierów xx na Hipodromie Paris
- II miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Paris
- II miejsce w wystawie folblutów na Hipodromie Anne
- II miejsce w wystawie ogierów (5-7 lat) podczas XVIII IAHF
- II miejsce w wystawie ogierów xx (6-9 lat) na Hipodromie Paris
- II miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Paris
- II miejsce w wystawie (8-10 lat) podczas 23rd IAHF 2022
- III miejsce w wystawie folblutów na Hipodromie Blue Echo
- III miejsce w wystawie kasztanowatych koni na Hipodromie Zombie
- III miejsce w wystawie ogierów 2-4-letnich podczas XII IAHF
- III miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- III miejsce w wystawie kasztanowatych koni na Estrella Golden Stream
- III miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- III miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Sapporo
- III miejsce w wystawie xx dla ogierów i wałachów na Hipodromie Anne
- III miejsce w wystawie kasztanowatych ogierów xx na Hipodromie Paris
- wyróżnienie w wystawie kasztanowatych ogierów na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wystawie kasztanowatych ogierów na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wystawie kasztanowatych ogierów na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wystawie ogierów folblutów na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wystawie ogierów folblutów na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wystawie ogierów folblutów na Hipodromie Kier
- wyróżnienie w wystawie folblutów na Banchory Stud
- wyróżnienie w wystawie ogierów xx na Hipodromie Dynasty
- wyróżnienie (IV miejsce) w wystawie ogierów (5-7 lat) podczas 20th IAHF 2020.
Osiągnięcia inne (1):
- II miejsce w próbie hodowlanej młodzieży dla ogierów na Zielonych Pastwiskach
Tytuły (12):
- Najlepszy Wyścigowiec na WHK Lider
- Najlepszy Pokazowiec na WHK Lider
- Najlepszy Koń podczas Wyścigu na 2400 m. na Hipodromie Dynasty
- Najlepszy Kasztanowaty Ogier xx podczas wystawy na Hipodromie Sapporo
- Najlepszy Kasztanowaty Ogier xx podczas wystawy na Hipodromie Sapporo
- Najlepszy Folblut Wyścigu na 1800 m. na Hipodromie Sapporo
- Najlepszy Kasztanowaty Ogier Angielski podczas wystawy na Hipodromie Sapporo
- Najlepszy Folblut Wyścigu Płaskiego na 1800 m. na Hipodromie Sapporo
- International 2200 m. Racing Vice Champion 2021 podczas 21st IAHF 2021
- Vice Best Racing Horse 2022 podczas 23rd IAHF 2022
- International 2200 m. Racing Vice Champion 2022 podczas 23rd IAHF 2022
- International Show Stallion Vice Champion 2022 podczas 23rd IAHF 2022.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
