niedziela, 26 kwietnia 2015

Trening Sohama (3)

Koń: Soham
Lonżujący: Antek
Dyscyplina: lonża
Miejsce: lonżownik, Anarkia
Czas: pół godziny

Po terenie podczas którego Soham prawie wyszarpał Antkowi ręce, chłopak postanowił wziąć wałacha na lonżę, żeby ten pozbył się nadmiaru energii. 
Zaprowadził wałacha na lonżownik, a ja zamknęłam za nimi bramkę. Antek przypiął lonżę do kantara ogłowia Sohama i nakazał mu iść kłusem dookoła. Pilnował, żeby koń szedł jak najszybszym kłusem, ale gdy ruszał galopem szybko go karcił zagradzaniem batem drogi i naciskiem na wędzidło. Soham bardzo kombinował żeby zagalopować, ale po kilku takich akcjach odpuścił i przekłusował trzy koła szybkim kłusem, ale rozluźniony. Antek zmienił kierunek Sohamowi i na drugą stronę kazał mu robić to samo. Tym razem wałach nie walczył i już na początku szedł ładnym kłusem. W nagrodę chłopak pozwolił mu zagalopować, na co Soham odpowiedział szalonym zrywem i brykaniem. Zagalopował jednak na złą nogę, więc Antek szybko go wyhamował i próbował zagalopować do skutku, aż wałach zrobi to na dobrą nogę. W końcu się udało i Soham przegalopował tyle kół ile było mu potrzebnych żeby pozbyć się energii. Na drugą stronę zrobili to samo, tym razem wałach nie miał problemów z poprawnym zagalopowaniem. W końcu się uspokoił, zmęczył, a całe jego ciało pokryło się potem. Antek wyhamował wałacha do kłusa. Soham szedł z głową praktycznie przy ziemi, parskał i wyciągał szyję. Gdy jego oddech się wyrównał Antek zwolnił wałacha do stępa. Jeszcze przez 10 minut stępował rozluźnionego i zmęczonego Sohama na obie strony, po czym przywołał go do siebie, pogłaskał i wyszli razem z lonżownika. Chłopak sprawdził wałachowi kopyta, trochę go przeczyścił i wyprowadził na łąkę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz