klacz MELODIA
(xx, gniada)
od Mon Amie (nvrt) po Bemol (nvrt)
wyścigi płaskie (emerytura), wyścigi płotowe (emerytura)
urodzona 21.12.2006, w Virtualu od 16.01.2012
hodowli WHK Shayga, własności WHK Anarkia
klacz hodowlana, na sportowej emeryturze
OSIĄGNIĘCIA | TRENINGI | POTOMSTWO | SPRZĘT
Historia: Melodia urodziła się w pewnej stajni koni sportowych w Polsce. Nie miała ani znanych rodziców ani wielkich predyspozycji sportowych odkrytych przez światowej sławy trenerów w wieku źrebięcym. Tak jak dziesiątki młodych koni ze stajni została wystawiona na sprzedaż. Zakupił ją pewien prywatny hodowca z zamysłem użytkowania klaczy w hodowli po tym jak przez sezon lub dwa będzie biegała w wyścigach. Los chciał jednak inaczej i Melodia znów została wystawiona na sprzedaż. Trafiła w ręce Ruski z WHK Shayga, gdzie rozpoczęła starty w wyścigach płaskich oraz płotowych. Tutaj jednak również długo nie gościła, ponieważ rok później przeszła do WHK Lider a następnie do WHK Anarkia. Esmeralda była jednak zmuszona sprzedać klacz. Melodia znalazła się w kolejnym domu - w Delicious Stable, gdzie gościła niecały rok. W końcu ponownie trafiła do WHK Anarkia. W między czasie zakończyła karierę wyścigową. Nie biegała dużo, więc jej nogi są w dobrym stanie. Dzięki temu mogliśmy ją przekwalifikować na cross i od lata 2015 roku startuje w crossie klasy very easy oraz służy jako klacz hodowlana.
Rodowód: rodzice Melodii są nievirtualni. Jej matką jest gniada klacz Mon Amie, która w młodości biegała trochę na torach, ale z powodu kontuzji musiała wcześnie zakończyć karierę. Sprawdziła się natomiast jako koń hodowlany i dała wiele na prawdę dobrych koni wyścigowych oraz sportowych. Ojciec Melodii - ogier Bemol startował w młodości w wyścigach płaskich oraz płotowych, a następnie kontynuował karierę sportową w skokach klas P i N. Melodia jest jego jedynym potomkiem, ponieważ ogier padł na kolkę w wieku zaledwie 9 lat.
Podczas pracy na ujeżdżalni: Melodia to klacz bardzo spokojna i uległa. W każdych warunkach i w każdej sytuacji słucha się człowieka. Jest wrażliwa na pomoce i chętna do współpracy. Jest stworzona do skakania, potrafi pokonać przeszkodę z bardzo szybkiego tempa, a po lądowaniu bardzo szybko odzyskać równowagę i pogalopować dalej. Ten nawyk wziął jej się z treningu wyścigowego. Ale mimo swojej przeszłości Melodia bardzo łatwo dała się przekwalifikować na cross. Nie odmawia skoków nawet przez najtrudniejsze przeszkody. Jest ambitna, więc właściwie im trudniejsza przeszkoda tym fajniejsza i skakanie jej sprawia Melodii większą radość. Treningi na długich dystansach nie sprawiają jej kłopotów. Melodia szybko się uczy i jest bardzo chętna do kontaktu z człowiekiem. Podczas jazd na placu jest spokojna, choć czasem odzywają się w niej wyścigowe instynkty. Nie chodzi na razie w rekreacji, choć w przyszłości nie wykluczamy tego. Na placu trochę rozpraszają ją inne konie, najlepiej trenuje jej się sam na sam z jeźdźcem. Gdy ma gorszy dzień potrafi bardzo pędzić, nie daje się wtedy zatrzymać, jednak gdy da jej się wybiegać momentalnie się uspokaja i ponownie skupia na pracy.
Podczas pracy w terenie: w tereny chodzi zazwyczaj z The Mad Hatterem i Summerem. Czasem z oboma na raz, czasem z jednym z nich. Gdy idą wszystkie trzy, dosiada jej najczęściej Antek, który z wyścigami nie ma nic wspólnego, ponieważ Melodia nie zachowuje się jak koń wyścigowy. Jest spokojna, nie rzuca się na widok otwartej przestrzeni i nawet w pełnym galopie jeździec ma wrażenie że kontroluje sytuację. Zdarza jej się iść na czele zastępu, ale najczęściej idzie jako ostatnia, ponieważ jako jedyna dobrze sobie radzi na tej pozycji, nie wyrywa się do przodu. Melodia nie ma problemu z podchodzeniem pod strome wzniesienia, wchodzeniem do wody, czy skokami przez terenowe przeszkody. A skakać w terenie uwielbia. Mimo że chodzi w tereny z dwoma ogierami, to jednak zawsze w zastępie panuje spokój. Melodia jest bardzo odważna i nie płoszy się na widok nieznanych obiektów. Czasem zdarza jej się lekko odskoczyć w bok, ale nigdy nie panikuje. Nowe rzeczy traktuje z zaciekawieniem. Nie boi się też dzikich zwierząt ani psów. Uwielbia galopować po łąkach i gdy jeździec jej na to pozwoli rozwija niesamowite prędkości. Jednak umie też galopować powoli za co ją cenimy.
W stosunku do ludzi: jest przyjazna i miła. Uwielbia głaskanie i smakołyki. Właściwie najchętniej stałaby tylko w miejscu, pożerała kolejne jabłka i zbierała pieszczoty. Jest bardzo cierpliwa w stosunku do dzieci, co jest wyjątkowo dziwne zważywszy na to, że Melodia jest koniem wyścigowym. Podczas czyszczenia stoi spokojnie, ale od czasu do czasu sprawdza czy człowiek nie ma przypadkiem dla niej czegoś smacznego. Bez problemu daje się czyścić po całym ciele i podaje wszystkie cztery nogi bez mrugnięcia okiem. Zdarza jej się zadzierać głowę podczas zakładania wędzidła, ale jeden stanowczy ruch przywoła ją do porządku. Z zakładaniem siodła nie ma problemu, klacz daje sobie położyć je na grzbiecie i dopiąć popręg. Przy prowadzeniu w ręku jest spokojna, nie wyrywa się i nie zostaje w tyle. Na wybiegu sama podchodzi do człowieka, nawet kiedy przyszedł on po innego konia i sprawdza czy przypadkiem nie ma czegoś smacznego. Do nikogo jakoś szczególnie się nie przywiązała, wszystkich traktuje z taką samą sympatią. Obce osoby również.
W stosunku do koni i innych zwierząt: jest klaczą niezwykle pokojową i przyjazną. Z każdym koniem się dogaduje, jednak najbardziej polubiła Fade. Dwie klacze spędzają ze sobą praktycznie cały czas. Melodia to raczej uległy typ konia. Nie lubi wchodzić w konflikty, a kiedy przez przypadek jej się to zdarzy, od razu odpuszcza. Zajmuje przez to dość niską pozycję w stadzie, ale inne konie nie nadużywają tego w stosunku do niej. Są raczej przyjaźnie nastawione. Jedynym koniem za którym Melodia ewidentnie nie przepada jest Bueno Star. Zawsze wita go z położonymi uszami i kiedy może – unika. Obce konie nie robią na niej wrażenia. Inne zwierzęta nie przeszkadzają jej. Pod jej nogami może spać pies, czy kot, a ona w ogóle nie zareaguje. Co więcej, będzie się starała nie zdeptać zwierzęcia. Czasem zdarza jej się przestraszyć w terenie sarny, lub innego zwierzęcia, ale tylko wtedy kiedy nie będzie na to przygotowana.
W stajni: ten bezproblemowy koń szybko stał się ulubieńcem osób, które akurat w tym momencie musiały czyścić stajnię, czy karmić konie. Melodia grzecznie odsuwa się, kiedy chce się nasypać owsa, czy poprawić ściółkę. Nie ucieka kiedy drzwi są otwarte i nie boi się wideł. Podczas gdy inne konie świrują na widok worka z owsem Melodia zachowuje zupełny spokój i cierpliwie czeka na swoją kolej. Nie robi jej za dużej różnicy czy jest czyszczona w stajni czy na zewnątrz, zawsze jest spokojna i robi wszystko czego od niej chcą. Nie zaczepia też swoich sąsiadów, oraz ludzi i innych koni przebywających na korytarzu. Zawsze gdy widzi człowieka w stajni wygląda na korytarz i domaga się jedzenia i głaskania. To do niej najczęściej kierujemy dzieci, które przyszły „pogłaskać koniki”. Bez większych problemów zostaje sama w stajni nawet na dłuższy czas. Po prostu stoi spokojnie i wcina siano czy słomę.
Na padoku: trzyma się głównie z Fade, ale na dobrą sprawę dogaduje się ze wszystkimi końmi. Zazwyczaj czas spędza jedząc trawę, lub po prostu stojąc w cieniu drzew. Uwielbia się tarzać i zawsze jest pierwszym koniem, który po wypuszczeniu kładzie się na ziemię. Lubi też jeść na leżąco. Nie ma najmniejszego problemu ze złapaniem jej, bo sama podchodzi do człowieka, nie ważne czy przyszedł po nią, czy po innego konia. I oczywiście chętnie przyjmie wszystkie smakołyki. Nie jest jednak nachalna i jak stwierdzi że jednak nie dostanie, to odpuszcza. Gdy wyprowadza się ją w ręku jest spokojna i nie wyrywa się. Można ją prowadzić nawet trzymając ją tylko na grzywę, i tak będzie spokojnie szła przy człowieku. Daje się bez większych problemów odłączyć od stada, nie rży ani nie wyrywa się podczas prowadzenie na uwiązie.
Na zawodach: w transporcie jest bezproblemowa, wchodzi do przyczepy bez dyskusji, dobrze znosi nawet długie podróże, a w nowym miejscu zawsze zachowuje spokój. Pierwszego dnia jednak zawsze trochę się stresuje, więc zabieramy ją na spacer po ośrodku. Kiedy wszystko pozna staje się dużo spokojniejsza. Żyje w przyjaźni ze wszystkimi końmi, więc nie zaczepia swoich sąsiadów ani ludzi przechodzących przez stajnię. Podczas rozgrzewki stara się być skupiona, ale czasem rozpraszają ją inne konie, czy ludzie. Na początku bała się powiewających na wietrze reklam, ale obecnie nie robią one na niej wrażenia. Nie lubi tylko gdy jakiś koń jedzie centralnie za nią, potrafi się wtedy zdenerwować. Po przejeździe w swoim boksie zazwyczaj leży i odpoczywa. Podczas zawodów trochę brakuje jej łąki czy wybiegu, więc kiedy wracamy do domu i wypuszczamy ją na wybieg Melodia pierwsze co robi to dziko galopuje i bryka.
- cross: ponieważ Melodia po zakończeniu kariery wyścigowej okazała się być zdrowa postanowiliśmy jeździć na niej cross. Okazało się, że radzi sobie w nim lepiej niż w wyścigach. Podczas całego przejazdu jest wyluzowana i skupiona na tym czego chce od niej jeździec. Nie robią na niej wrażenia przeszkody trudne, skomplikowane, ani tzw. straszaki. Melodia jest mistrzem ciasnych najazdów, więc kiedy tylko może stara się wymyślić jakiś skrót żeby zaoszczędzić na czasie. Ponieważ chodziła w przeszłości wyścigi płotowe nie sprawia jej problemów skakanie przeszkód z bardzo dużego tempa czy z nierównego najazdu. Nie szarpie się ani nie ponosi. Nie ciągnie też na przeszkody, pozwala jeźdźcowi się prowadzić i regulować tempo. Ma bardzo dobrą kondycję, więc długie odcinki galopu nie są dla niej problemem. Nie ma też oporów przed przeszkodami wodnymi, podjazdami pod górę, zjazdami itd. Prędkość zdobyta na wyścigach pozwala jej osiągać niezłe prędkości przez co zawsze ma na prawdę niezły czas.
- wyścigi płaskie: mówiąc szczerze nie wyróżnia się niczym szczególnym. Owszem, jest szybka i wytrzymała i zdarza jej się wyścig wygrać, ale nie jest żadnym fenomenem, ani objawieniem. Lubi się ścigać i robi to z przyjemnością. Na padoku jest spokojna i opanowana. Pozwala prowadzić się człowiekowi. Do maszyny startowej wchodzi bez najmniejszego problemu. Na wyścigach płaskich startuje prawie wyłącznie na któtszych dystansach [1000 - 1800 m.], co idzie jej dobrze. Zazwyczaj podczas całego wyścigu trzyma się gdzieś w czołówce, jednak żadko zdarza jej się prowadzić. Przed ostatnią prostą przyspiesza i liczy na dobrą lokatę. Dużo tu zależy od jeźdźca, czy będzie w stanie pokazać Melodii jak ma biec. Problem jest też gdy któryś z koni zachowuje się agresywnie. Melodia zazwyczaj wycofuje się, kiedy któryś z koni atakuje ja ‚psychicznie’. Wtedy jeździec musi przekonać ją, że da radę.
- wyścigi płotowe: tutaj natomiast rządzi na torze. Jest skupiona i wie jak ma biec. Uwielbia skakać i jest w tym na prawdę dobra. Nie ma problemu ze skakaniem z dużych prędkości, a po wylądowaniu od razu odzyskuje równowagę i galopuje dalej. Nigdy nie odmawia skoku, nie ważne jak trudne wyzwanie ma przed sobą. Inne konie nie dekoncentrują jej, nie zwraca na nie w ogóle uwagi. Melodia nie boi się skakać jako pierwsza, ale raczej nie praktykujemy prowadzenia w gonitwie płotowej. Chyba, że jedziemy na bardzo krótki dystans, to czasem się zdarza. Melodia ma piękne przyspieszenie i nawet po długim i trudnym wyścigu jest w stanie wykrzesać z siebie jeszcze energię na finisz. Bardzo się stara i to przyjemość na niej jeździć.
Chody: porusza się bardzo płynnie, ma wygodne, stabilne chody. Ma długi wykrok, dzięki temu porusza się wydajnie i szybko. Gdy galopuje średnim tempem ma się wrażenie że klacz porusza się jak w zwolnionym tempie. Jest jednak bardzo szybka, co zawdzięcza treningowi wyścigowemu w młodości. W kłusie również jest szybka, wyciąga nogi daleko do przodu, porusza się równo, elegancko i sprężyście. Niestety w kłusie dość mocno wybija, jednak po kilku minutach da się do tego przyzwyczaić. W stępie idzie aktywnie do przodu. Ogólnie nie potyka się, idzie pewnie do przodu.
Zdrowie: podczas treningu i kariery wyścigowej zdarzały jej się nieznaczne kontuzje nóg, ale w pewnym momencie po prostu jej to minęło i nie przypominam sobie kiedy ostatnio wzywaliśmy do niej weterynarza. Poza tym, że ma zdrowe nogi to dodatkowo nigdy nie miała problemów z żołądkiem, układem oddechowym czy kopytami. To po prostu okaz zdrowia. Trening sportowy wzmocnił jej odporność, więc nawet zimą chodzi całymi dniami po padoku bez derki.
Kondycja: jest w stałym treningu crossowym, więc siłą rzeczy musi mieć bardzo dobrą kondycję. I faktycznie tak jest. Dodatkowo pomaga jej fakt, że w młodości chodziła wyścigi na długich dystansach. Obecnie nie jest dla niej problemem pójście na 2-godzinny, bardzo wymagający kondycyjnie trening to nie będzie narzekać na to, że jest zmęczona.
Imię: została nazwana przez swoją poprzednią właścicielkę. Imię to jest proste, łatwe do zapamiętania i wymówienia. Na codzień używamy jej pełnego imienia lub mówimy na nią Mel lub Melka.
Hodowla: klacz dała już kilku potomków. Na wspomnienie zasługuje m.in. siwa klacz Mirage (po og. Resurrected Sun), startująca w wyścigach płaskich w barwach Estrella Baroque Stud, czy ogier Eredin (po og. Explash) stojący w Winter Mist i zaczynający obecnie karierę wyścigową. Jest również matką dwóch emerytowanych wyścigowych ogierów - Desert Storm (po og. Starlight) oraz Corriendo Viento (po og. Mars Army). Ten ostatni jest również ojcem naszej Ventosy Kayni.
Budowa: zbudowana jest zgodnie ze wzorem konia pełnej krwi angielskiej. Należy do koni mocnej zbudowanych, z trochę krótszymi nogami i mocniejszą szyją. Sprawia to, że była koniem do wyścigów długodystansowych, oraz że obecnie świetnie radzi sobie na długich i trudnych trasach crossowych.
Rodowód:
MELODIA
(xx, 2006)
|
MON AMIE
(xx, nvrt)
|
MA CHERIE
(xx, nvrt)
|
MISSOURI (xx, nvrt)
|
MONSIEUR (xx, nvrt)
|
AMETHYST
(xx, nvrt)
|
ALABAMA (xx, nvrt)
|
DIAMOND TASTE (xx, nvrt)
|
BEMOL
(xx, nvrt)
|
BELLA DONNA
(xx, nvrt)
|
BELLA MIA (xx, nvrt)
|
DON S. (xx, nvrt)
|
ACCORD
(xx, nvrt)
|
AMERICAN DREAM (xx, nvrt)
|
MUSIC LORD (xx, nvrt)
|
Na łamach gazet: