sobota, 24 października 2020

[boks] klacz Gold Falaree SA (oo)

klacz *GOLD FALAREE SA
(oo, gniada)
od Gold Samurai (oo) po Sarmadee (oo)
rajdy (P-N), ujeżdżenie (P), cross (very easy), skoki (L), WKKW (easy), wystawy
urodzona 18.02.2015 r. , w Virtualu od 21.09.2020 r.
hodowli Selman Arabians, własności WHK Anarkia
klacz sportowa



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     DOKUMENTY



Historia: jak wszystkie nasze araby, Falaree pochodzi z Selman Arabians. Urodziła się tam i spędziła pierwsze pięć lat swojego życia. Już od momentu zajeżdżenia wykazywała duży talent sportowy, więc jej trening szedł w kierunku wielu dyscyplin. Plan był taki, żeby przetestować klacz w wielu konkurencjach i sprawdzić do której najlepiej będzie się nadawała. Falaree jednak zaskoczyła wszystkich i nie umiała wybrać tej dyscypliny, w której czuła się najlepiej. Została więc wystawiona na licytację jako koń chodzący WKKW oraz rajdy. W 2020 roku na jesiennej aukcji w Selman Arabians Falaree zainteresowała się Esmeralda, która przyjechała do hodowli w poszukiwaniu koni do rajdów. Falaree od razu zwróciła jej uwagę i postanowiła złożyć formularz o klacz. Po niezbyt zaciekłej walce klacz w końcu stała się własnością Esmeraldy i w październiku 2020 roku przyjechała do Polski wraz z dwoma innymi arabami - Nurabem i Bayramem. 
Rodowód: 


Podczas pracy na ujeżdżalni: Falaree jest niesamowicie pro-ludzkim koniem. Zawsze stara się jak może, żeby zadowolić człowieka. Jakby mogła to by stanęła na uszach i tak trenowała. Bardzo chętnie uczy się nowych rzeczy, a za każdą pochwałę od człowieka niemal dostaje skrzydeł. Niestety jest dość niecierpliwa. Jeśli nie rozumie zadania albo przez dłuższy czas jej ono nie wychodzi, klacz zaczyna się złościć. Gryzie wędzidło, macha głową i cała się spina. Dlatego właśnie trzeba z nią pracować małymi krokami i nagradzać nawet najmniejszy wysiłek w kierunku wykonania zadania. Dlatego właśnie Falaree potrzebuje jeźdźca cierpliwego, czujnego i delikatnego. Nie nadaje się więc do rekreacji czy dla początkujących zawodników. Falaree jest bardzo dobrze ujeżdżona, przygotowana do WKKW na poziomie easy. Jej treningi są więc wszechstronne. Jej najmocniejszą stroną jest zdecydowanie ujeżdżenie, ponieważ klacz uwielbia "rzeźbienie" różnych elementów ujeżdżenia i powtarzanie ich w nieskończoność. Różni się tym od większości arabów. Bardzo dobrze też skacze i mimo że to kocha to nigdy nie ciągnie na przeszkody i zawsze słucha jeźdźca. Inne konie trenujące na tym samym placu zupełnie jej nie przeszkadzają, klacz pozostaje skupiona na jeźdźcu. 
Podczas pracy w terenie: jest to koń trenowany do rajdów długodystansowych, więc wyjazdy w teren były częścią jej treningów niemalże od samego początku. Falaree uwielbia chodzić w tereny. Świetnie sprawdza się jako koń do zastępu, bo sama z siebie trzyma odstęp od innych koni oraz sama nie kopie koni które idą za nią. Jednak gdy trzeba poprowadzić zastęp, oczywiście Falaree nawet nie mrugnie okiem i wykona swoje zadanie. Siedząc na niej nigdy nie ma się wrażenia utraconej kontroli. Falaree zawsze słucha się jeźdźca i nawet w najtrudniejszych i najbardziej stresowych sytuacjach nie panikuje, tylko w stu procentach ufa swojemu jeźdźcowi. To właśnie dlatego bardzo szybko przekonała się do dzikich zwierząt, skoków w terenie, niepewnego podłoża czy wchodzenia do głębokiej wody. Często w takich trudnych sytuacjach to właśnie Falaree jest koniem, który wpływa kojąco na inne, bardziej zdenerwowane konie. Klacz chodzi również w tereny samodzielnie i zachowuje się wtedy idealnie. Zupełnie nie przeszkadza jej brak innych koni dookoła. 
W stosunku do ludzi: to chyba najbardziej pro-ludzki i najsłodszy koń świata. Kocha wszystkich ludzi bez wyjątku, nie ważne czy są oni pracownikami stajni i Falaree widzi ich na co dzień, czy są to osoby, które pierwszy i ostatni raz przyjechały do naszej stajni. Widząc ludzi Falaree od razu do nich podchodzi. I to nawet nie chodzi o to, że klacz żebrze o smakołyki, ona po prostu chce przebywać w towarzystwie ludzi. Kocha być głaskana, chwalona i podziwiana. To własnie ona zawsze wita wszystkie matki z dziećmi stojące przy ogrodzeniu padoku. Przy ściąganiu z padoku Falaree jest bezproblemowa. Prawdopodobnie można by ją sprowadzać bez kantara i uwiązu, ale nikt z nas jeszcze tego nie próbował. Klacz zawsze idzie grzecznie obok człowieka i nie robi problemów z odłączania się od stada. Podczas wyprowadzania na padok też jest grzeczna, nie szarpie się, nie ciągnie do koni, tylko idzie spokojnie. Falaree uwielbia być czyszczona i głaskana. Jakby mogła to cały dzień spędziłaby przy koniowiązie. Pozwala się dotykać we wszystkie części ciała, bez mrugnięcia okiem podaje kopyta oraz daje sobie zapiąć popręg czy włożyć wędzidło do pyska. Uwielbia też kąpiele. Kowal i weterynarz to jej najlepsi przyjaciele, traktuje ich tak samo jak innych ludzi. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: jest to klacz ogólnie bardzo pozytywnie nastawiona do świata. Ma świetne relacje nie tylko z ludźmi ale też z innymi końmi. Żyje w zgodzie z całym swoim stadem, w hierarchii pozostaje gdzieś w środku drabiny, ale nigdy nie awanturuje się z końmi które są od niej niżej. Nie wchodzi w żadne konfrontacje, ale też nie daje sobie wejść na głowę. Kiedy inny koń zaczyna są zaczepiać nie w formie zabawy, Falaree kładzie uszy po sobie i pokazuje że jej się to nie podoba. Natomiast jest zawsze pierwsza do zabawy. Ma w stadzie kilka swoich lubionych kolegów i koleżanek z którymi bawi się praktycznie całymi dniami. Przez to, że Falaree jest tak aktywna na padoku, to potem jest bardzo spokojna i wyluzowana podczas treningów i jazd. Wszystkie obce i nieznane sobie konie najchętniej by obwąchała i się z nimi zaprzyjaźniła, ale kiedy pokazują jej że nie chcą jej towarzystwa, Falaree spokojnie się wycofuje i nie naciska. Na rozprężalni przed zawodami zawsze jest trochę rozkojarzona towarzystwem tak dużej grupy obcych koni, ale po jakimś czasie zawsze się uspokaja i skupia na poleceniach jeźdźca. Kocha wszystkie zwierzęta, nie ważne czy to koty, psy, króliki, wiewiórki czy sarny. Falaree żyje w zgodzie ze wszystkim co oddycha. 
Na padoku: spędza zawsze większość czasu na zabawie ze swoimi najlepszymi kolegami i koleżankami. Ganiają się, skaczą, skubią, stają dęba, brykają, tarzają... Dzięki temu, że Falaree jest tak aktywna na padoku, potem na treningu jest spokojna, zrelaksowana i wybiegana. Mimo tego, że tak dużo rozrabia, Falaree nigdy niczego nie niszczy. Nawet kantara jeszcze nie rozwaliła ani razu, nie mówiąc już o ogrodzeniu, paśniku czy siatce. Widząc człowieka, zawsze idzie w jego stronę, nie ważne czy to ktoś znajomy, czy kompletnie obca osoba. Falaree znana jest z tego, że gdy jakiś przypadkowy człowiek staje przy płocie, żeby popatrzeć na konie, to Falaree jest zawsze pierwszym koniem, który podejdzie do takiej osoby i będzie się domagać uwagi. Nie żebrze o jedzenie, tylko właśnie o uwagę. Jest to koń bardzo aktywny na padoku, ale na szczęście nic jeszcze nigdy nie zniszczyła. Łapanie jej to czysta formalność, bo klacz sama podchodzi do człowieka. Można ją spokojnie prowadzić tylko na uwiązie przerzuconym przez szyję. Zawsze idzie grzecznie obok człowieka, nie ważne czy idzie z padoku do stajni czy ze stajni na padok. Nie ma też problemów z odłączeniem jej od stada. 
W stajni: całkiem lubi spędzać czas w stajni, choć gdy stoi w niej za długo to zaczyna się nudzić. Nigdy nie kopie w drzwi, nie kręci się nerwowo po boksie ani nie wydziera się, natomiast zdarza jej się obgryzać drzwi do boksu gdy jest na prawdę znudzona czy zdenerwowana. Denerwuje się, kiedy dookoła niej nie ma innych koni oraz ludzi. Gdy nie ma koni, a są ludzie, wtedy Falaree zachowuje się jakby nigdy nic. Uwielbia kiedy w stajni coś się dzieje, kiedy przychodzą goście, przyjeżdża dostawa siana, czy kowal i weterynarz. Falaree wszystkich zaczepia i domaga się uwagi. Podczas karmienia jest w miarę spokojna. Stoi tylko przy drzwiach do boksu i patrzy na świat tymi swoimi ogromnymi oczami. Nie ma szans, żeby ktoś wtedy przeszedł obok niej obojętnie. Je w spokoju, nie rozrzuca paszy dookoła i nie złości się na inne konie. O ile przechodzących przez korytarz ludzi zaczepia prawie zawsze, tak inne konie raczej ignoruje, chyba że są one jej zupełnie nieznane, wtedy próbuje się z nimi zapoznać, albo kiedy są to konie z jej stada z którymi najczęściej się bawi. Wtedy nie można się od niej opędzić i trzeba takiego konia przywiązywać na korytarzu z dala od Falaree. 


Na zawodach: Falaree ma duży potencjał sportowy. Startuje w WKKW klasy easy i we wszystkich dyscyplinach składowych osobno, wystawach oraz rajdach długodystansowych. Kupiliśmy ją głównie z myślą o rajdach, natomiast dość szybko znalazł się na nią jeździec również do WKKW, więc na razie klacz startuje we wszystkich tych dyscyplinach. Podróże znosi spokojnie o ile ma coś czym może się zająć. Może to być siatka z sianem, albo dowolny przedmiot zawieszony na sznurku. Taka zabawka jest w stanie zająć Falaree nawet na godzinę. Nie robi jej większej różnicy czy jedzie w przyczepie sama czy w towarzystwie innych koni. Jeśli ma zajęcie to jest spokojna i nie odstawia cyrków. Załadunek jej też zazwyczaj przebiega bezproblemowo. W nowym miejscu jest grzeczna, ale widać po niej że wewnętrznie wszystko przeżywa. Nigdy jednak nie odskakuje. O ile człowiek opiekujący się nią zachowuje spokój to Falaree uzna że nie ma się czym przejmować. Tylko po powrocie do domu z zawodów zawsze potrzebuje dnia lub dwóch wolnego, żeby odreagować. Na rozprężalni zachowuje się poprawnie. Na początku tylko ciągnie do innych koni, bo ze wszystkimi chce się poznać, ale potem ogarnia się i skupia na poleceniach jeźdźca. 
  • rajdy: to jej główna dyscyplina, na którą przede wszystkim kładziemy nacisk na treningach i startach. Falaree bardzo dobrze sprawdza się w tej dyscyplinie startując na dystansach klas P i N. Podczas całej trasy jest bardzo ufna w stosunku do człowieka siedzącego na niej i polega na nim niemalże w stu procentach. Widać po niej, że się ekscytuje i cieszy wszystkim, ale nigdy nie ponosi, nie odskakuje ani nie reaguje  przesadnie emocjonalnie. Inne konie zupełnie jej nie przeszkadzają. Spokojnie może jechać obok innego konia i trzymać równe tempo. Nigdy nie próbuje się ścigać ani nie jest agresywna. Ma bardzo dobre wyczucie podłoża. Nawet na najtrudniejszych trasach i w galopie Falaree uważnie stawia nogi, nie potyka się ani nie staje na kamieniach czy korzeniach. Ma też świetną kondycję i umie iść na prawdę długie dystanse w jednostajnym tempie, przez co ma zawsze bardzo dobre wyniki na bramkach weterynaryjnych. Jej bardzo dobrą cechą jako rajdowca jest też odwaga. Falaree dosłownie przejdzie obok wszystkiego i wejdzie wszędzie jeśli tylko jeździec da jej wyraźny sygnał żeby to zrobiła. Starty na niej to czysta przyjemność, bo to świetny koń rajdowy. 
  • ujeżdżenie: poza rajdami to zdecydowanie jej ulubiona dyscyplina. Falaree jest koniem niesamowicie przyjemnym do jazdy, reagującym na bardzo lekkie zmiany położenia ciała jeźdźca. Dodatkowo bardzo lubi ćwiczyć w kółko te same elementy ujeżdżeniowe, nie traci cierpliwości ani nie zaczyna się nudzić podczas treningów. Jest więc czas, żeby elementy opanować z nią niemalże do perfekcji. Wiadomo, że ma pewne ograniczenia fizyczne, które sprawiają że nigdy nie będzie tak mocnym zawodnikiem ujeżdżeniowym jak konie ras wyhodowanych typowo pod tę dyscyplinę. Mimo tego Falaree zawsze bardzo się stara. Tak samo jak w przypadku rajdów, tak i tutaj Falaree bardzo mocno polega na jeźdźcu. Niczego się nie boi i dzielnie idzie do przodu. Do jej ulubionych elementów należą chody zebrane, koła, zatrzymania i cofania. Falaree bardzo ładnie wchodzi na wędzidło, nie walczy z ręką jeźdźca i wykonuje wszystkie jego polecenia bez mrugnięcia okiem. Nerwowa atmosfera zawodów zupełnie na nią nie wpływa. Startuje na poziomie klas L i P. 
  • cross: to takie rajdy, tylko ze skokami. Falaree świetnie radzi sobie na długich odcinkach galopu, ma świetną kondycję dzięki treningowi rajdowemu. Natomiast niestety na trudniejszych trasach nie ma siły skakać gdy dystans jest długi. Dlatego właśnie startuje tylko w klasie very easy, w której radzi sobie bardzo dobrze. W tej dyscyplinie bardzo przydaje się jej odwaga i zaufanie do jeźdźca. Falaree nawet widząc trudne przeszkody po raz pierwszy nie reaguje paniką tylko mocno na nie idzie i skacze bez mrugnięcia okiem. Przeskoczy absolutnie wszystko jeśli tylko jeździec ją na to poprowadzi i da lekką łydkę. Podczas całej trasy jest nakręcona i pełna energii, ale pozostaje pod kontrolą jeźdźca. Nigdy nie idzie szybciej niż jest o to poproszona i nie próbuje przejmować inicjatywy. Bez problemów wchodzi do wody, galopuje po niej, wbiega pod górę, zeskakuje z przeszkód i skacze przeszkody których niektóre konie się boją. 
  • skoki: startuje na poziomie klasy L i radzi sobie na prawdę dobrze. Braki w technice nadrabia entuzjazmem i prędkością. Jest świetna w konkursach szybkościowych. Niewielki wzrost i zręczność pomaga jej podczas szukania skrótów i Falaree mieści się nawet w najciaśniejszych zakrętach utrzymując przy tym równowagę i tempo. Tak samo jak w crossie, tak i w skokach Falaree skoczy wszystko co wskaże jej jeździec. Przeszkody z wodą, kolorowe, dziwne i trudne nie są dla niej straszne i wyłamania zdarzają jej się na prawdę rzadko. Na przeszkody idzie chętnie i mocno, ale nigdy nie szarpie się z jeźdźcem, nie ponosi ani nie próbuje iść szybciej niż wymaga od niej jeździec. Na parkur wchodzi zawsze z uniesioną głową i postawionymi uszami. Nie robią na niej wrażenia flesze, oklaski czy inne odgłosy z publiczności, Falaree zawsze zachowuje spokój i jest stuprocentowo skupiona na jeźdźcu. Starty na niej to czysta przyjemność i często startują na niej nasi klubowicze, bo Falaree jest świetną nauczycielką na pierwsze starty. 
  • wystawy: Falaree jest najbardziej uroczym koniem świata. Kropka. To jest fakt a nie opinia. Ma ogromne, czarne oczy osadzone na małej głowie, co sprawia że kiedy klacz na kogoś patrzy nie można przejść obok niej obojętnie. Na wystawach jednak ważne jest co innego i tu również Falaree błyszczy. Jest bardzo ładnie zbudowana, zgodnie ze wzorcem konia arabskiego. Jest bardzo lekkiej budowy, wygląda jak bardzo młody koń, mimo że trochę lat już ma. Generalnie ciężko przejść obok niej obojętnie i jest to odzwierciedlone w ocenach od sędziów podczas wystaw. Falaree bardzo grzecznie zachowuje się podczas wystawy. Na ring wchodzi energicznie, z podniesioną głową, postawionymi uszami i podniesionym ogonem. Widać po niej ekscytację, ale jednocześnie bardzo słucha się człowieka i wykonuje wszystkie jego polecenia. Grzecznie zmienia chody, idzie stępem lub kłusem zależnie od tego czego chce od niej prezenter. Ze staniem bez ruchu bywa gorzej, bo Falaree niezbyt rozumie czemu ma stać, ale lekkie upomnienie od prezentera zazwyczaj działa i Falaree się ogarnia. 

Chody: bardzo przyjemnie się na niej jeździ, miękko nosi we wszystkich chodach i siedzenie na niej to czysta przyjemność, niezależnie od tego czy kłusuje się bez strzemion czy galopuje w terenie w półsiadzie. Falaree stawia dość długie kroki w galopie i mimo że jest dość niska to umie osiągać całkiem niezłe prędkości. Na wystawach jakość jej chodów zazwyczaj oceniana jest nieźle, choć w kłusie klacz trochę drobni i mogłaby stawiać dłuższe kroki. Mimo to jej chody sprawiają że bardzo dobrze sprawdza się zarówno w WKKW jak i w rajdach. 
Zdrowie: gdy do nas przyjechała z Maroka musieliśmy bardzo powoli i delikatnie przyzwyczaić ją do polskiego klimatu. Na początku musiała być derkowana i pilnowana. Obecnie jest już dużo lepiej, derkę nosi tylko zimą bo z powodu startów musi być golona. Poza tym nigdy nie przechodziła żadnych chorób poza tym że raz zdarzyło jej się podbicie w prawym przednim kopycie. Całe leczenie na szczęście zamknęło się w tygodniu i obecnie po kontuzji nie ma już śladu. 
Kondycja: jest koniem czynnie startującym i trenującym w rajdach długodystansowych, więc kondycja musi być jej najmocniejszą stroną. I faktycznie tak jest. Falaree umie iść równym, nawet dość szybkim tempem przez długie dystanse i zdaje się w ogóle nie męczyć. Nawet kiedy się zmęczy to bardzo szybko odzyskuje siły i może pracować dalej. Nigdy nie narzeka że jest zmęczona czy nie ma siły, jest twardzielem i daje z siebie wszystko, dlatego właśnie jej kondycja wciąż się polepsza. Nawet na padoku Falaree wciąż jest aktywna bawiąc się z innymi końmi. Rzadko zdarza jej się leżeć czy po prostu stać bez ruchu. 


Imię: została tak nazwa w hodowli z której pochodzi. Słowo "gold" oznacza po angielsku "złota/a" i pochodzi od imienia jej ojca - ogiera Gold Samurai. Skrót SA przy imieniu otrzymują wszystkie konie hodowli Selman Arabians. Na co dzień mówimy na klacz Falaree. 
Hodowla: na razie klacz rozwija się w kierunku sportowym, na ewentualną karierę hodowlaną przyjdzie czas gdy klacz przejdzie już na sportową emeryturę. Pomyślimy nad tym w przyszłości. 
Budowa: jest arabem zdecydowanie lekkiej budowy, co sprawia że dla osoby niezbyt obeznanej z końmi wygląda na konia bardzo młodego albo wręcz źrebaka. Być może jeszcze urośnie i zmężnieje, ale na razie tak właśnie wygląda. Na wystawach jednak jej budowa jest doceniana przez sędziów i w sporcie też ułatwia jej starty i zdobywanie osiągnięć. 

[treningi] kl. Gold Falaree SA

Treningi w rajdach (0)
  • brak

Treningi w ujeżdżeniu (0)
  • brak

Treningi w crossie (0)
  • brak

Treningi w skokach (0)
  • brak

Treningi w wystawach (0)
  • brak

Sprawozdania (1)

Przejazdy na zawodach (0)
  • brak

[osiągnięcia] kl. Gold Falaree SA

Liczba osiągnięć: 52
Liczba gwiazdek: 1

Osiągnięcia w rajdach (6)

Osiągnięcia w ujeżdżeniu (10)

Osiągnięcia w crossie (7)

Osiągnięcia w skokach (11):

Osiągnięcia w WKKW (5)

Osiągnięcia w wystawach (6)

Inne osiągnięcia (0)
  • brak

Tytuły (7)

wtorek, 13 października 2020

[boks] wał. Nurab El Lail SA (oo)

 wałach NURAB EL LAIL SA
(oo, siwy)
od *Khalif El Lail SA (oo) po Subaiha (oo)
rajdy (N), wystawy
urodzony 02.06.2014 r. , w Virtualu od 21.09.2020 r.
hodowli Selman Arabians , własności WHK Anarkia
koń sportowy



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     DOKUMENTY



Historia: Nurab urodził się w Selman Arabians i tam mieszał przez 6 lat swojego życia. Rozwijał się prawidłowo, spędzał całe dnie najpierw przy boku matki, a później w grupie innych źrebaków i młodych koni. W wieku 3 lat rozpoczął trening pod siodłem, a później w kierunku rajdów długodystansowych. W październiku 2020 roku został wystawiony na licytację z okazji 10-lecia Selman Arabians. Tam wypatrzyła go Esmeralda, która przyjechała tam w poszukiwaniu koni do rajdów. Oferta została złożona i kilkanaście dni później okazało się że nie było innych chętnych i Nurab wraz z dwoma innymi arabami przyjechał do Anarkii. 
Rodowód: ojciec Nuraba, ogier arabski *Khalif El Lail to wierzchowiec czynnie startujący w rajdach na najdłuższych dystansach. Ogier może poszczycić się bardzo dobrym rodowodem oraz wieloma osiągnięciami w rajdach i wystawach. Nurab jest jego pierwszym potomkiem. Matka Nuraba, klacz Subaiha (...).


Podczas pracy na ujeżdżalni: Nurab podchodzi do wszystkiego ze spokojem. Bardzo trudno wyprowadzić go z równowagi. Jest koniem opanowanym, spokojnym i grzecznym, bardzo ładnie współpracuje z człowiekiem. Bardzo szybko przyzwyczaja się do nowych sytuacji, ludzi czy przedmiotów. To właśnie czyni go bardzo dobrym koniem do rajdów. Na placu ogólnie jest grzeczny, choć trochę elektryczny. Nie lubi się nudzić, cały czas wymaga od jeźdźca stuprocentowej uwagi i wymyślania nowych ćwiczeń i zadań. Nurab lubi uczyć się nowych rzeczy, szczególną radość sprawia mu praca na różnego rodzaju kombinacjach drągów i cavaletti. Skacze też niewielkie przeszkody ale szczerze mówiąc nie jest to jego mocna strona. Nurab może na placu trenować zarówno sam jak i z innymi końmi i właściwie nie robi mu to za bardzo różnicy. Czasem tylko w galopie lekko się nakręca widząc, że inne konie też galopują, ale spokojny i dobrze jeżdżący jeździec spokojnie da sobie radę z Nurabem w takiej sytuacji. Nurab nie lubi kiedy ktoś wsiada na niego z ziemi. Kręci się wtedy i niecierpliwi, więc trzeba zrobić to szybko. Siwy jest ogólnie koniem dobrze wyszkolonym i współpracującym z jeźdźcem. Jest bardzo wrażliwy w pysku, nie znosi mocnego i stałego kontaktu, szybko się wtedy denerwuje i zaczyna rzucać głową. Na lekkim kontakcie można bez problemów uzyskać od niego wszystko. 
Podczas pracy w terenie: tereny to żywioł Nuraba jako, że praktycznie od początku był trenowany w kierunku rajdów długodystansowych. Każdy wyjazd w teren bardzo go cieszy i o ile na placu czasem zdarza mu się za mocno nakręcić w galopie to w terenie takie akcje mu się nie zdarzają. Bardzo szybko reaguje nawet na najdelikatniejsze polecenia jeźdźca i nawet w szybkim galopie jeździec cały czas ma nad nim zupełną kontrolę. Jako że Nurab chodzi trudne i długie rajdy to jego treningi składają się z dużej ilości długich odcinków galopu. Trenuje zazwyczaj z Ashem i Summer Wine'm, bo chodzą podobne dystanse. Ash i Wine jako konie zdecydowanie bardziej doświadczone mają dobry wpływ na młodszego od nich Nuraba. Siwy dużo uczy się przez obserwowanie różnych zachowań swoich bardziej doświadczonych kolegów. Czasem też chodzi na treningi sam i wtedy bardzo dobrze umie wykorzystać to, czego nauczył się od Asha i Wine'a. Bardzo znaczącą zaletą Nuraba jest jego odwaga i stoickie podejście do nowych rzeczy. Siwy nigdy na nic nie reaguje paniką i zawsze zachowuje spokój. Ma też bardzo dobrą równowagę i mocne kopyta, więc świetnie radzi sobie na bieszczadzkich ścieżkach. 
W stosunku do ludzi: nie jest ani przesadnie czuły w stosunku do ludzi ani negatywnie nastawiony. Powiedziałabym raczej że jest neutralny. Sam z własnej woli do człowieka nie podejdzie, chyba że widzi jakiś przysmak, ale też nie będzie uciekał. Da do siebie spokojnie podejść, założyć sobie kantar i sprowadzić się do stajni. Przy czyszczeniu i siodłaniu zdarza mu się być nerwowym, bo niezbyt lubi stać w miejscu. Często się kręci, wsadza łeb w skrzynkę na szczotki, próbuje ją gryźć, czy łapać zębami za barierkę do przywiązywania. Akceptuje jednak dotyk szczotki i dłoni na wszystkich częściach ciała. Nie lubi tylko zapinania popręgu. Czasem zdarza mu się wtedy kłapnąć zębami, ale nigdy w kierunku człowieka. Nigdy też nikogo nie ugryzł. Pomimo tego, że przy czyszczeniu jest niecierpliwy, to podczas strugania kopyt i podkuwania jest spokojny i nie kręci się. Wszelkie zabiegi weterynaryjne akceptuje, choć nie jest ich szczególnym fanem. Jest mu wszystko jedno kto się nim zajmuje, czy jakiś pracownik stajni czy kompletnie obca mu osoba. Nie ma swojego ulubionego człowieka. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: Nurab trochę olewa inne konie. Trzyma się raczej na uboczu stada i rzadko wchodzi w interakcje. To raczej typ konia-samotnika, ale mimo to nie lubi zostawać zupełnie sam, zdecydowanie woli mieć inne konie w zasięgu wzroku. Dość mocno panikuje, gdy zostaje sam w stajni. Bardzo głośno się wtedy wydziera, biega po boksie i ogólnie bardzo się denerwuje. Mimo to samotne wyjazdy w teren, czy oddzielanie się od stada, gdy człowiek ściąga go z padoku nie są dla Nuraba problemem. Obce konie traktuje tak samo, jak te ze swojego stada, po prostu je ignoruje dopóki nie wejdą w jego przestrzeń osobistą. Na przykład na rozprężalni przed zawodami jest bardzo grzeczny i skupiony na człowieku, ale gdy jakiś obcy koń podejdzie za blisko, Nurab wyszczerzy na niego zęby, a w najgorszej sytuacji nawet będzie próbował kopnąć. Podczas wyjazdów w teren, czy zawodów rajdowych Nurab ignoruje inne konie. Ani nie próbuje ciągnąć w ich stronę ani nie kopie gdy któryś z koni wejdzie mu mocno w zad. Na ujeżdżalni natomiast trochę nakręca się, gdy inne konie galopują, ale jest to do ogarnięcia przez jeźdźca. Inne zwierzęta są mu kompletnie obojętne, zarówno te domowe mieszkające w stajni, jak i te dzikie które spotyka poza nią. 
Na padoku: Nurab raczej spędza czas na padoku samotnie, chociaż lubi mieć inne konie ze swojego stada w zasięgu wzroku. Zazwyczaj spędza czas skubiąc siano lub trawę, albo na leżeniu w najgorszym błocie, co jest chyba ulubionym zajęciem wszystkich siwych koni tego świata. Nurab żyje w zgodzie ze wszystkimi końmi ze swojego stada, nigdy nie wszczyna bójek, nikogo nie atakuje ale też nie daje sobie wejść na głowę, pilnuje swojego miejsca w hierarchii. Siwy szanuje ogrodzenie, nie próbuje go niszczyć ani uciekać. Do elektrycznego ogrodzenia nie zbliża się na odległość trzech metrów, bo pierwszego dnia w Anarkii walnął go prąd i Nurab zapamiętał tę lekcję chyba już do końca życia. Złapanie go nie jest zbyt dużym problemem, pod warunkiem że Nurab nie stoi akurat na przeciwległym końcu padoku, ponieważ siwy nigdy z własnej woli raczej nie przychodzi do człowieka. Daje się jednak bez problemu złapać jak już człowiek się do niego pofatyguje. Pozwala sobie założyć kantar i odprowadzić się od innych koni. Na uwiązie idzie grzecznie, szanuje człowieka i słucha się. Podczas wyprowadzania na padok również jest spokojny, nie szarpie się ani nie próbuje wyprzedzać człowieka. 
W stajni: zdecydowanie woli spędzać czas na padoku, ale podczas pobytu w stajni też zachowuje się znośnie. Właściwie przez większość czasu po prostu spokojnie stoi i skubie siano, albo leży. Oczywiście kładzie się zawsze akurat w miejscu w którym chwilę wcześniej się załatwił, jak każdy siwy koń. Można bez problemu czyścić go czy siodłać w boksie, Nurabowi w ogóle to nie przeszkadza, zachowuje się dokładnie tak samo jak podczas tych samych czynności wykonywanych na dworze. Można też wejść do jego boksu w celu posprzątania bez obawy że siwy nagle będzie próbował uciec. Jedyne czego Nurab nie lubi podczas pobytu w stajni to fakt że czasem musi w niej zostać sam. Wydziera się wtedy na całe gardło i biega po boksie. Gdy przychodzi do niego człowiek, Nurab się uspokaja. Nie reaguje na inne konie przechodzące przez korytarz ani przywiązane obok jego boksu. Podczas karmienia trochę rży i kręci się, ale jak już dostanie swoją porcję to zazwyczaj zachowuje spokój i je bez zaczepiania innych koni i bez stresu. Nie robią na nim wrażenia obcy ludzie chodzący po stajni ani samochody dostawcze. 

Na zawodach: zachowanie Nuraba na zawodach nie różni się jakoś bardzo od jego zachowania w domu. Do wszystkiego podchodzi ze spokojem i trudno go wyprowadzić z równowagi. W transporcie jest spokojny i to właściwie bez różnicy czy jedzie w przyczepie sam czy z innymi końmi. Może jechać przyczepą nawet na długich dystansach i nigdy przesadnie się nie stresuje. W nowym miejscu zachowuje spokój. Przygląda się wszystkiemu, ale nie reaguje strachem ani paniką. Nawet kiedy inne konie dookoła niego zachowują się niegrzecznie, czy panikują, Nurab umie zachować spokój. Czyszczenie i siodłanie przed zawodami w nowym miejscu przyjmuje z dużo większym spokojem niż w domu. Na rozprężalni przed zawodami jest bardzo posłuszny i skupiony na człowieku i właściwie ignoruje inne konie, chyba że te podjadą za blisko do niego. Wtedy Nurab zaczyna kłapać zębami, a w najgorszym wypadku potrafi nawet kopnąć. Tuż przed startem trochę się emocjonuje, ale mimo to jest grzeczny i pozostaje pod kontrolą jeźdźca. Cała nerwowa atmosfera zawodów nie za bardzo na niego wpływa. 
  • rajdy: Nurab jest świetnym koniem do rajdów, nie dość że odziedziczył ogromny talent p ojcu, to jeszcze przeszedł profesjonalny trening w swojej ojczystej stajni. Podczas zawodów zawsze daje z siebie wszystko. Nie przeszkadza mu trudne podłoże, długi dystans czy niesprzyjająca pogoda. Jest waleczny, odważny i bardzo dzielny. Zawsze słucha się człowieka, odpowiada nawet na najdelikatniejsze sygnały i nawet w najtrudniejszych momentach pozostaje pod kontrolą jeźdźca. Niczego się nie boi, przejdzie obok absolutnie wszystkiego jeśli dostanie od jeźdźca sygnał do ruchu na przód. Siwy na świetną kondycję, idzie zawsze równym tempem niezależnie od podłoża. Ma mocne kopyta i bez problemów chodzi po amieniach, wystających korzeniach czy po wodzie. Nie zwraca uwagi na inne konie, może spokojnie iść stępem podczas gdy stado koni mija go galopem. Może też galopować obok innego konia w równym tempie bez prób przyspieszania i wyprzedzania. Na bramkach weterynaryjnych praktycznie zawsze ma idealne wyniki i do niczego nie można się przyczepić. Widać, że starty w rajdach sprawiają mu frajdę, Nurab uwielbia poznawać nowe okolice i w ogóle nie czuje się niepewnie na nowych terenach. Słucha się jednak jeźdźca i nie rusza sam z siebie galopem na każdej równej drodze. 
  • wystawy: nie startuje w nich za często, bo w jego karierze zdecydowanie bardziej skupiamy się na rajdach. Czasem wystartuje w wystawach kiedy mamy wolne miejsce w danej kategorii wiekowej, a Nurab i tak jedzie na te zawody. Ponieważ siwy nie za bardzo trenuje w kierunku wystaw to nie jest aż tak dobrze wyszkolony jak konie których cała kariera opiera się na wystawach. Nie ma też budowy konia typowo wystawowego. Mimo to często na wystawach wypada nieźle, dostaje całkiem przyzwoite oceny od sędziów, a i jego zachowanie jest całkiem niezłe. Ładnie idzie obok prezentera, zmienia chody zależnie od tego o co poprosi go człowiek, nie szarpie się, nie wyrywa ani nie rozprasza ludźmi na widowni czy dziwnymi dźwiękami. Gdy zostanie o to poproszony Nurab ładnie staje bez ruchu i spokojnie daje się obejrzeć sędziom. Widać jednak po nim, że nie za bardzo rozumie o co w tym wszystkim chodzi. Dlatego właśnie skupiamy się z nim głównie na rajdach, a starty w wystawach są w jego przypadku na prawdę sporadyczne. 

Chody: ma chody odpowiednie do tego, żeby chodzić rajdy. We wszystkich chodach robi raczej długie kroki, idzie pewnie i bardzo równo. Nigdy się nie potyka, dostosowuje tempo i rytm kroków do podłoża. Kiedy dostanie sygnał do iścia jakimś chodem, idzie tym tempem tak długo dopóki nie dostanie sygnału do jego zmiany. Jeśli chodzi o wygodę jego chodów dla jeźdźca to bywa różnie. O ile galop ma całkiem wygodny to kłus jest raczej nieprzyjemny i wybijający, ale na tle niektórych innych koni wypada całkiem nieźle. 
Zdrowie: trochę czasu zajęło mu przystosowanie się do nowego klimatu i w dalszym ciągu słabo znosi ciężkie bieszczadzkie zimy. Dbamy jednak o niego, zakładamy odpowiednie derki i powoli przystosowujemy jego organizm, żeby w przyszłości być może nie musiał chodzić w derce już jesienią. Poza tym Nurab jest raczej zdrowym koniem. Odkąd u nas jest nie przeszedł żadnej kontuzji ani poważniejszej choroby. Ma zdrowe kopyta oraz płuca, nie miewa problemów skórnych. Jedyne z czym miewa problem to obtarcia od popręgu. Na prawdę dużo czasu spędziliśmy na dobraniu dla niego odpowiedniego popręgu. 
Kondycja: Nurab jest koniem czynnie startującym w rajdach długodystansowych, więc kondycję musi mieć nienaganną. Bardzo wolno się męczy, a jak już się to stanie to siwy bardzo szybko odzyskuje siły. Nigdy też nie narzeka że jest zmęczony przez co jego kondycja stale się polepsza. Tereny na nim to prawdziwa przyjemność, można galopować i galopować, a Nurab nigdy nie ma dość i czerpie z tego taką samą przyjemność jak jeździec. I to właśnie ten drugi zawsze wraca z terenu dużo bardziej zmęczony niż wierzchowiec. 

Imię: został tak nazwany w ojczystej stajni. Nurab to nazwa miasta w Sudania, a przyrostek El Lail pochodzi od imienia ojca. Skrót SA po imieniu dostają wszystkie konie hodowli Selman Arabians. Na co dzień mówimy na niego po prostu Nurab. 
Hodowla: mimo bardzo dobrego rodowodu i dużego talentu sportowego Nurab został wykastrowany po przyjeździe do Anarkii, ponieważ nie mamy warunków do trzymania dużego stada ogierów i nie zajmujemy się hodowlą koni arabskich. 
Budowa: ma budowę konia sportowego, przez co niespecjalnie sprawdza się na wystawach, za to odnosi niemałe sukcesy w sporcie. Jest raczej mocno zbudowany i wysoki jak na araba. Dzięki temu mogą na nim jeździć nawet lekko ciężsi jeźdźcy. 


Treningi wał. Nurab El Lail

Treningi rajdowe (0)

  • brak


Tereny (0)

  • brak


Inne treningi (0):

  • brak

Osiągnięcia wał. Nurab El Lail

Liczba osiągnięć: 16
Liczba gwiazdek: 0


Osiągnięcia w rajdach (9)


Osiągnięcia na wystawach (5)


Inne osiągnięcia (0)

  • brak


Tytuły (2):