(oo, siwy)
od *Khalif El Lail SA (oo) po Subaiha (oo)
rajdy (N), wystawy
urodzony 02.06.2014 r. , w Virtualu od 21.09.2020 r.
hodowli Selman Arabians , własności WHK Anarkia
koń sportowy
Historia: Nurab urodził się w Selman Arabians i tam mieszał przez 6 lat swojego życia. Rozwijał się prawidłowo, spędzał całe dnie najpierw przy boku matki, a później w grupie innych źrebaków i młodych koni. W wieku 3 lat rozpoczął trening pod siodłem, a później w kierunku rajdów długodystansowych. W październiku 2020 roku został wystawiony na licytację z okazji 10-lecia Selman Arabians. Tam wypatrzyła go Esmeralda, która przyjechała tam w poszukiwaniu koni do rajdów. Oferta została złożona i kilkanaście dni później okazało się że nie było innych chętnych i Nurab wraz z dwoma innymi arabami przyjechał do Anarkii.
Rodowód: ojciec Nuraba, ogier arabski *Khalif El Lail to wierzchowiec czynnie startujący w rajdach na najdłuższych dystansach. Ogier może poszczycić się bardzo dobrym rodowodem oraz wieloma osiągnięciami w rajdach i wystawach. Nurab jest jego pierwszym potomkiem. Matka Nuraba, klacz Subaiha (...).
Podczas pracy na ujeżdżalni: Nurab podchodzi do wszystkiego ze spokojem. Bardzo trudno wyprowadzić go z równowagi. Jest koniem opanowanym, spokojnym i grzecznym, bardzo ładnie współpracuje z człowiekiem. Bardzo szybko przyzwyczaja się do nowych sytuacji, ludzi czy przedmiotów. To właśnie czyni go bardzo dobrym koniem do rajdów. Na placu ogólnie jest grzeczny, choć trochę elektryczny. Nie lubi się nudzić, cały czas wymaga od jeźdźca stuprocentowej uwagi i wymyślania nowych ćwiczeń i zadań. Nurab lubi uczyć się nowych rzeczy, szczególną radość sprawia mu praca na różnego rodzaju kombinacjach drągów i cavaletti. Skacze też niewielkie przeszkody ale szczerze mówiąc nie jest to jego mocna strona. Nurab może na placu trenować zarówno sam jak i z innymi końmi i właściwie nie robi mu to za bardzo różnicy. Czasem tylko w galopie lekko się nakręca widząc, że inne konie też galopują, ale spokojny i dobrze jeżdżący jeździec spokojnie da sobie radę z Nurabem w takiej sytuacji. Nurab nie lubi kiedy ktoś wsiada na niego z ziemi. Kręci się wtedy i niecierpliwi, więc trzeba zrobić to szybko. Siwy jest ogólnie koniem dobrze wyszkolonym i współpracującym z jeźdźcem. Jest bardzo wrażliwy w pysku, nie znosi mocnego i stałego kontaktu, szybko się wtedy denerwuje i zaczyna rzucać głową. Na lekkim kontakcie można bez problemów uzyskać od niego wszystko.
Podczas pracy w terenie: tereny to żywioł Nuraba jako, że praktycznie od początku był trenowany w kierunku rajdów długodystansowych. Każdy wyjazd w teren bardzo go cieszy i o ile na placu czasem zdarza mu się za mocno nakręcić w galopie to w terenie takie akcje mu się nie zdarzają. Bardzo szybko reaguje nawet na najdelikatniejsze polecenia jeźdźca i nawet w szybkim galopie jeździec cały czas ma nad nim zupełną kontrolę. Jako że Nurab chodzi trudne i długie rajdy to jego treningi składają się z dużej ilości długich odcinków galopu. Trenuje zazwyczaj z Ashem i Summer Wine'm, bo chodzą podobne dystanse. Ash i Wine jako konie zdecydowanie bardziej doświadczone mają dobry wpływ na młodszego od nich Nuraba. Siwy dużo uczy się przez obserwowanie różnych zachowań swoich bardziej doświadczonych kolegów. Czasem też chodzi na treningi sam i wtedy bardzo dobrze umie wykorzystać to, czego nauczył się od Asha i Wine'a. Bardzo znaczącą zaletą Nuraba jest jego odwaga i stoickie podejście do nowych rzeczy. Siwy nigdy na nic nie reaguje paniką i zawsze zachowuje spokój. Ma też bardzo dobrą równowagę i mocne kopyta, więc świetnie radzi sobie na bieszczadzkich ścieżkach.
W stosunku do ludzi: nie jest ani przesadnie czuły w stosunku do ludzi ani negatywnie nastawiony. Powiedziałabym raczej że jest neutralny. Sam z własnej woli do człowieka nie podejdzie, chyba że widzi jakiś przysmak, ale też nie będzie uciekał. Da do siebie spokojnie podejść, założyć sobie kantar i sprowadzić się do stajni. Przy czyszczeniu i siodłaniu zdarza mu się być nerwowym, bo niezbyt lubi stać w miejscu. Często się kręci, wsadza łeb w skrzynkę na szczotki, próbuje ją gryźć, czy łapać zębami za barierkę do przywiązywania. Akceptuje jednak dotyk szczotki i dłoni na wszystkich częściach ciała. Nie lubi tylko zapinania popręgu. Czasem zdarza mu się wtedy kłapnąć zębami, ale nigdy w kierunku człowieka. Nigdy też nikogo nie ugryzł. Pomimo tego, że przy czyszczeniu jest niecierpliwy, to podczas strugania kopyt i podkuwania jest spokojny i nie kręci się. Wszelkie zabiegi weterynaryjne akceptuje, choć nie jest ich szczególnym fanem. Jest mu wszystko jedno kto się nim zajmuje, czy jakiś pracownik stajni czy kompletnie obca mu osoba. Nie ma swojego ulubionego człowieka.
W stosunku do koni i innych zwierząt: Nurab trochę olewa inne konie. Trzyma się raczej na uboczu stada i rzadko wchodzi w interakcje. To raczej typ konia-samotnika, ale mimo to nie lubi zostawać zupełnie sam, zdecydowanie woli mieć inne konie w zasięgu wzroku. Dość mocno panikuje, gdy zostaje sam w stajni. Bardzo głośno się wtedy wydziera, biega po boksie i ogólnie bardzo się denerwuje. Mimo to samotne wyjazdy w teren, czy oddzielanie się od stada, gdy człowiek ściąga go z padoku nie są dla Nuraba problemem. Obce konie traktuje tak samo, jak te ze swojego stada, po prostu je ignoruje dopóki nie wejdą w jego przestrzeń osobistą. Na przykład na rozprężalni przed zawodami jest bardzo grzeczny i skupiony na człowieku, ale gdy jakiś obcy koń podejdzie za blisko, Nurab wyszczerzy na niego zęby, a w najgorszej sytuacji nawet będzie próbował kopnąć. Podczas wyjazdów w teren, czy zawodów rajdowych Nurab ignoruje inne konie. Ani nie próbuje ciągnąć w ich stronę ani nie kopie gdy któryś z koni wejdzie mu mocno w zad. Na ujeżdżalni natomiast trochę nakręca się, gdy inne konie galopują, ale jest to do ogarnięcia przez jeźdźca. Inne zwierzęta są mu kompletnie obojętne, zarówno te domowe mieszkające w stajni, jak i te dzikie które spotyka poza nią.
Na padoku: Nurab raczej spędza czas na padoku samotnie, chociaż lubi mieć inne konie ze swojego stada w zasięgu wzroku. Zazwyczaj spędza czas skubiąc siano lub trawę, albo na leżeniu w najgorszym błocie, co jest chyba ulubionym zajęciem wszystkich siwych koni tego świata. Nurab żyje w zgodzie ze wszystkimi końmi ze swojego stada, nigdy nie wszczyna bójek, nikogo nie atakuje ale też nie daje sobie wejść na głowę, pilnuje swojego miejsca w hierarchii. Siwy szanuje ogrodzenie, nie próbuje go niszczyć ani uciekać. Do elektrycznego ogrodzenia nie zbliża się na odległość trzech metrów, bo pierwszego dnia w Anarkii walnął go prąd i Nurab zapamiętał tę lekcję chyba już do końca życia. Złapanie go nie jest zbyt dużym problemem, pod warunkiem że Nurab nie stoi akurat na przeciwległym końcu padoku, ponieważ siwy nigdy z własnej woli raczej nie przychodzi do człowieka. Daje się jednak bez problemu złapać jak już człowiek się do niego pofatyguje. Pozwala sobie założyć kantar i odprowadzić się od innych koni. Na uwiązie idzie grzecznie, szanuje człowieka i słucha się. Podczas wyprowadzania na padok również jest spokojny, nie szarpie się ani nie próbuje wyprzedzać człowieka.
W stajni: zdecydowanie woli spędzać czas na padoku, ale podczas pobytu w stajni też zachowuje się znośnie. Właściwie przez większość czasu po prostu spokojnie stoi i skubie siano, albo leży. Oczywiście kładzie się zawsze akurat w miejscu w którym chwilę wcześniej się załatwił, jak każdy siwy koń. Można bez problemu czyścić go czy siodłać w boksie, Nurabowi w ogóle to nie przeszkadza, zachowuje się dokładnie tak samo jak podczas tych samych czynności wykonywanych na dworze. Można też wejść do jego boksu w celu posprzątania bez obawy że siwy nagle będzie próbował uciec. Jedyne czego Nurab nie lubi podczas pobytu w stajni to fakt że czasem musi w niej zostać sam. Wydziera się wtedy na całe gardło i biega po boksie. Gdy przychodzi do niego człowiek, Nurab się uspokaja. Nie reaguje na inne konie przechodzące przez korytarz ani przywiązane obok jego boksu. Podczas karmienia trochę rży i kręci się, ale jak już dostanie swoją porcję to zazwyczaj zachowuje spokój i je bez zaczepiania innych koni i bez stresu. Nie robią na nim wrażenia obcy ludzie chodzący po stajni ani samochody dostawcze.
Na zawodach: zachowanie Nuraba na zawodach nie różni się jakoś bardzo od jego zachowania w domu. Do wszystkiego podchodzi ze spokojem i trudno go wyprowadzić z równowagi. W transporcie jest spokojny i to właściwie bez różnicy czy jedzie w przyczepie sam czy z innymi końmi. Może jechać przyczepą nawet na długich dystansach i nigdy przesadnie się nie stresuje. W nowym miejscu zachowuje spokój. Przygląda się wszystkiemu, ale nie reaguje strachem ani paniką. Nawet kiedy inne konie dookoła niego zachowują się niegrzecznie, czy panikują, Nurab umie zachować spokój. Czyszczenie i siodłanie przed zawodami w nowym miejscu przyjmuje z dużo większym spokojem niż w domu. Na rozprężalni przed zawodami jest bardzo posłuszny i skupiony na człowieku i właściwie ignoruje inne konie, chyba że te podjadą za blisko do niego. Wtedy Nurab zaczyna kłapać zębami, a w najgorszym wypadku potrafi nawet kopnąć. Tuż przed startem trochę się emocjonuje, ale mimo to jest grzeczny i pozostaje pod kontrolą jeźdźca. Cała nerwowa atmosfera zawodów nie za bardzo na niego wpływa.
- rajdy: Nurab jest świetnym koniem do rajdów, nie dość że odziedziczył ogromny talent p ojcu, to jeszcze przeszedł profesjonalny trening w swojej ojczystej stajni. Podczas zawodów zawsze daje z siebie wszystko. Nie przeszkadza mu trudne podłoże, długi dystans czy niesprzyjająca pogoda. Jest waleczny, odważny i bardzo dzielny. Zawsze słucha się człowieka, odpowiada nawet na najdelikatniejsze sygnały i nawet w najtrudniejszych momentach pozostaje pod kontrolą jeźdźca. Niczego się nie boi, przejdzie obok absolutnie wszystkiego jeśli dostanie od jeźdźca sygnał do ruchu na przód. Siwy na świetną kondycję, idzie zawsze równym tempem niezależnie od podłoża. Ma mocne kopyta i bez problemów chodzi po amieniach, wystających korzeniach czy po wodzie. Nie zwraca uwagi na inne konie, może spokojnie iść stępem podczas gdy stado koni mija go galopem. Może też galopować obok innego konia w równym tempie bez prób przyspieszania i wyprzedzania. Na bramkach weterynaryjnych praktycznie zawsze ma idealne wyniki i do niczego nie można się przyczepić. Widać, że starty w rajdach sprawiają mu frajdę, Nurab uwielbia poznawać nowe okolice i w ogóle nie czuje się niepewnie na nowych terenach. Słucha się jednak jeźdźca i nie rusza sam z siebie galopem na każdej równej drodze.
- wystawy: nie startuje w nich za często, bo w jego karierze zdecydowanie bardziej skupiamy się na rajdach. Czasem wystartuje w wystawach kiedy mamy wolne miejsce w danej kategorii wiekowej, a Nurab i tak jedzie na te zawody. Ponieważ siwy nie za bardzo trenuje w kierunku wystaw to nie jest aż tak dobrze wyszkolony jak konie których cała kariera opiera się na wystawach. Nie ma też budowy konia typowo wystawowego. Mimo to często na wystawach wypada nieźle, dostaje całkiem przyzwoite oceny od sędziów, a i jego zachowanie jest całkiem niezłe. Ładnie idzie obok prezentera, zmienia chody zależnie od tego o co poprosi go człowiek, nie szarpie się, nie wyrywa ani nie rozprasza ludźmi na widowni czy dziwnymi dźwiękami. Gdy zostanie o to poproszony Nurab ładnie staje bez ruchu i spokojnie daje się obejrzeć sędziom. Widać jednak po nim, że nie za bardzo rozumie o co w tym wszystkim chodzi. Dlatego właśnie skupiamy się z nim głównie na rajdach, a starty w wystawach są w jego przypadku na prawdę sporadyczne.
Chody: ma chody odpowiednie do tego, żeby chodzić rajdy. We wszystkich chodach robi raczej długie kroki, idzie pewnie i bardzo równo. Nigdy się nie potyka, dostosowuje tempo i rytm kroków do podłoża. Kiedy dostanie sygnał do iścia jakimś chodem, idzie tym tempem tak długo dopóki nie dostanie sygnału do jego zmiany. Jeśli chodzi o wygodę jego chodów dla jeźdźca to bywa różnie. O ile galop ma całkiem wygodny to kłus jest raczej nieprzyjemny i wybijający, ale na tle niektórych innych koni wypada całkiem nieźle.
Zdrowie: trochę czasu zajęło mu przystosowanie się do nowego klimatu i w dalszym ciągu słabo znosi ciężkie bieszczadzkie zimy. Dbamy jednak o niego, zakładamy odpowiednie derki i powoli przystosowujemy jego organizm, żeby w przyszłości być może nie musiał chodzić w derce już jesienią. Poza tym Nurab jest raczej zdrowym koniem. Odkąd u nas jest nie przeszedł żadnej kontuzji ani poważniejszej choroby. Ma zdrowe kopyta oraz płuca, nie miewa problemów skórnych. Jedyne z czym miewa problem to obtarcia od popręgu. Na prawdę dużo czasu spędziliśmy na dobraniu dla niego odpowiedniego popręgu.
Kondycja: Nurab jest koniem czynnie startującym w rajdach długodystansowych, więc kondycję musi mieć nienaganną. Bardzo wolno się męczy, a jak już się to stanie to siwy bardzo szybko odzyskuje siły. Nigdy też nie narzeka że jest zmęczony przez co jego kondycja stale się polepsza. Tereny na nim to prawdziwa przyjemność, można galopować i galopować, a Nurab nigdy nie ma dość i czerpie z tego taką samą przyjemność jak jeździec. I to właśnie ten drugi zawsze wraca z terenu dużo bardziej zmęczony niż wierzchowiec.
Imię: został tak nazwany w ojczystej stajni. Nurab to nazwa miasta w Sudania, a przyrostek El Lail pochodzi od imienia ojca. Skrót SA po imieniu dostają wszystkie konie hodowli Selman Arabians. Na co dzień mówimy na niego po prostu Nurab.
Hodowla: mimo bardzo dobrego rodowodu i dużego talentu sportowego Nurab został wykastrowany po przyjeździe do Anarkii, ponieważ nie mamy warunków do trzymania dużego stada ogierów i nie zajmujemy się hodowlą koni arabskich.
Budowa: ma budowę konia sportowego, przez co niespecjalnie sprawdza się na wystawach, za to odnosi niemałe sukcesy w sporcie. Jest raczej mocno zbudowany i wysoki jak na araba. Dzięki temu mogą na nim jeździć nawet lekko ciężsi jeźdźcy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz