czwartek, 29 września 2016

og. Tornado (fryz)


ogier TORNADO
(fryz, kary)
Tora (nvrt) x Feniks (nvrt)
rajdy (emerytura)
urodzony 1999 r., w Virtualu od 2007 r.
hodowli nvrt, własności WKJ Unicorn (dzierżawiony)
Koń rekreacyjny, na sportowej emeryturze


OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     SPRZĘT



Historia: Tornado urodził się w pewnej hodowli koni fryzyjskich, która została dawno zamknięta. Jako roczniak został sprzedany do pewnego ośrodka zajmującego się handlem koni. Tam właśnie wypatrzyła go Kuń i postanowiła kupić. Szkoliła ogiera w kierunku rajdów oraz western pleasure, a potem wystawiła na sprzedaż w swoim ośrodku. Tornado bardzo spodobał się Esmeraldzie i postanowiła go kupić. Tornado mieszkał u niej długo, ale z pewnych powodów musiała go sprzedać. Nowym właścicielem ogiera została Kasia i Tornado przez jakiś czas mieszkał w WKJ Unicorn. Stajnia została jednak zamknięta. Dopiero w 2016 roku na Zielonych Pastwiskach została zorganizowana akcja reaktywacji koni. Esmeralda gdy tylko zobaczyła wśród listy koni do przejęcia fryza Tornado, postanowiła sprawdzić czy to nie ten koń. Okazało się, że owszem. Od razu złożyła formularz i po jakimś czasie dostała odpowiedź że może zabrać ogiera do siebie. Tornado przyjechał do Anarkii 29.09.2016 roku. 
Rodowód: mało wiadomo o jego rodzicach. Ciężko nawet gdziekolwiek znaleźć ich zdjęcia czy jakiś spis zasług. Na pewno stacjonowali w Polsce i byli pełnymi fryzami, ale nie wiadomo o nich nic  gdzie się urodzili. Prawdopodobnie nie byli zbyt utytułowanymi końmi, skoro wszelkie informacje o nich zaginęły. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Tornado przez bardzo długi czas był odstawiony od pracy, a dodatkowo nie jest już najmłodszym koniem. Nie wymagamy więc od niego za dużo. Czasem pójdzie na jakąś oprowadzankę, albo ktoś z pracowników wsiądzie na niego i pokręci się po placu, żeby ogier miał zapewniony ruch. To ogólnie bardzo grzeczny koń, z którym nie ma problemów. Niestety do czasu. Tornado zupełnie bez powodu panicznie boi się wszystkiego co ma żywe kolory. Widząc kolorowe drągi lub pachołki, ogier chodzi bokiem, żeby mieć na oku te straszne potwory. Przed osobami w kolorowych ubraniach ucieka, a każdy kolorowy przedmiot wywołuje u niego panikę i chęć ucieczki. Z biegiem czasu ta fobia trochę wygasła, a Tornado się uspokoił, ale w dalszym ciągu czasem zdarza mu się spłoszyć czegoś kolorowego. Ogier nie lubi też pracować w otoczeniu innych koni. Bardzo się wtedy denerwuje, stresuje i spina. Nie atakuje innych koni ani nie wjeżdża za nie, ale nie chce na przykład zmienić chodu na wyższy ze strachu że właśnie wpadnie na jakiegoś konia. Nie jest wierzchowcem łatwym do jazdy. Często ma problemy z ładnym wyjechaniem zakrętów, czy dostosowaniem tempa chodu. Właściwie to o ile w kłusie daje jeszcze radę zmienić na nim tempo, to w galopie na razie jest to absolutnie niemożliwe, bo ogier po prostu pędzi i zupełnie nie ma równowagi. Pracujemy nad tym. Podczas wsiadania wierci się i ogólnie mimo tego, że to koń już nie pierwszej młodości to ciężko skłonić go do tego, żeby stał w miejscu. 
Podczas pracy w terenie: to wręcz koń idealny, który mimo wieku jest w dość dobrej kondycji  Tornado jest świetnym koniem dosłownie dla każdego. Podczas samotnych terenów jest odważny, zgrany z jeźdźcem i doskonale rozumie nawet najsubtelniejsze sygnały. Pod osobami początkującymi idzie grzecznie za drugim koniem na luźnej wodzy i właściwie jest samobieżny. Umie przejąć inicjatywę gdy wyczuje niepewność swojego jeźdźca. Zawsze stara się zrobić wszystko najlepiej jak to tylko możliwe. Mimo że na ujeżdżalni zdarza mu się płoszyć to w terenie jest nieustraszony. Wejdzie wszędzie, przejdzie obok największych straszaków, nawet gdy wszystkie konie wokół niego panikują. Nie robi na nim wrażenia woda, obce konie, śmieci, pieszy, samochody czy rowery. Po prostu koń skarb. Tornado kocha galopy po łąkach. Uwielbia prędkość i najlepiej czuje się kiedy może dać z siebie wszystko, a jeździec nie trzyma go za wodze i nie hamuje. Mimo to zawsze dobrze wyczuwa kto akurat na nim siedzi. Gdy jest to osoba początkująca Tornado podporządkuje się i uzna, że bezpieczeństwo jeźdźca jest ważniejsze niż jego frajda. Jest to koń, który w młodości startował trochę w rajdach długodystansowych i pomimo tego, że miał sporą przerwę w pracy pod siodłem, to jeszcze dużo pamięta ze swojego treningu. Nie jest już najmłodszy, ale w terenach z jednym czy dwoma średnio długimi galopami daje jeszcze radę bez problemów. 
W stosunku do ludzi: jest bardzo powściągliwy w okazywaniu uczuć w stosunku do ludzi. Na padoku będzie grzecznie czekał aż człowiek do niego podejdzie i założy mu kantar, ale z własnej woli raczej nie podejdzie. Daleko mu też do rżenia na widok człowieka, czy ogólnie cieszenia się jak ktoś się nim zajmuje. Mimo to nie sprawia żadnych kłopotów przy czyszczeniu czy siodłaniu, po prostu stoi bez ruchu i czeka aż człowiek skończy robić to co musi zrobić. Jedyne czego nie toleruje to zapinanie popręgu. Trzeba więc u niego najpierw zapiąć popręg dość luźno, a potem pospacerować chwilę z ogierem w ręku i dopiero wtedy mocniej dociągnąć popręg. Tornado zazwyczaj złości się, kłapie zębami i tupie nogami, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się nikogo kopnąć czy ugryźć. Nie lubi obcych osób, a zdobycie zaufania i akceptacji ze strony Tornada jest dość trudne. Ogier na przykład złości się podczas wizyt kowala czy weterynarza i zawsze wtedy musi mieć przy swojej głowie kogoś kogo zna, żeby zachowywać się w miarę grzecznie. Pozostawiony sam z kowalem czy weterynarzem jest wręcz nieznośny - łazi, próbuje gryźć, kopać, wyrywa nogi i wymachuje wściekle głową. Gdy stoi przy nim ktoś z pracowników Anarkii, Tornado ogarnia się i uspokaja. Widać jednak po nim, że jest wściekły, mimo że stara się tego nie pokazywać. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: Tornado miał na początku spore problemy z dołączeniem do stada. Ponieważ nie jest już młodym koniem, nie miał za dużo energii, żeby odpierać ataki innych koni. Przenieśliśmy go więc do innego stada, które składa się głównie ze spokojnych koni. Teraz jest dużo lepiej, Tornado zaakceptował te konie i czuje się w ich towarzystwie dość swobodnie. Jest raczej typem samotnika, trzyma się na uboczu i rzadko wchodzi w interakcje z innymi końmi. Lubi jednak mieć całe stado na widoku i rzadko oddala się na tyle, żeby stracić inne konie z oczu. Gdy jest zabierany z pastwiska raczej nie tęskni za innymi końmi, które zostały na padoku. Tornado nie rży, nie wyrywa się i ogólnie raczej nie rusza go fakt, że samotnie idzie w stronę stajni, a inne konie zostały na padoku. Ogier nie lubi obcych koni, szczególnie gdy są one nachalne. Potrafi wtedy takiego obcego konia ugryźć czy kopnąć ze złością. Idąc w zastępie podczas wyjazdów w teren Tornado jest raczej spokojny i nie złości się na inne konie. Sam z siebie zawsze trzyma odstęp od konia, który idzie przed nim, nie ważne czy jedzie się stępem, kłusem czy galopem. Nie lubi też, gdy jakiś koń wjeżdża mu w zad, ale gdy wyczuje, że jeździec siedzący na nim czuje się niepewnie, Tornado jest w stanie zagryźć zęby i wytrzymać. Czasem jednak zdarzy mu się kopnąć. Inne zwierzęta raczej olewa, chyba że są wyjątkowo nachalne, wtedy w ruch potrafią pójść kopyta i zęby. Dzikich zwierząt w lesie Tornado raczej się nie boi. 
Na padoku: Tornado w stadzie trzyma się bardzo na uboczu i rzadko wchodzi w interakcje z innymi końmi. Ogólnie jest zdecydowanie typem samotnika i nie ma dużej potrzeby przebywania z innymi końmi. Często więc można go spotkać gdzieś w sporej odległości od reszty stada, jak łazi gdzieś po krzakach i eksploruje. Dlatego właśnie znalezienie go na padoku nie jest zawsze tak oczywiste jak mogłoby się wydawać. Zazwyczaj trzeba chwilę pochodzić po wielkim padoku i poszukać ogiera. Jest duża szansa, że znajdzie się go gdzieś w krzakach czy na odległym końcu pastwiska. Dodatkowo ogier jest wiecznie brudny, cały oblepiony rzepami czy błotem, bo zawsze włazi tam, gdzie wydawałoby się, że wleźć się nie da. Na szczęście gdy już się go znajdzie, złapanie go i ściągnięcie go z padoku jest bardzo proste i przyjemne. Tornado bez problemu pozwala sobie założyć kantar na głowę i zaprowadzić się w stronę stajni. Nie ma problemów z odłączeniem się od stada i idzie grzecznie i spokojnie obok człowieka, nie wyrywa się ani nie zostaje z tyłu. Co więcej, można go spokojnie prowadzić tylko za uwiąz przełożony przez szyję konia. Odprowadzanie go na padok również przebiega spokojnie i bezproblemowo. 

Chody: o ile luzem Tornado porusza się w harmonijny sposób, to pod siodłem jest niestety trochę sztywny i ma słabą równowagę. Jest to oczywiście spowodowane wiekiem ogiera i faktem, że przez wiele lat był zupełnie odstawiony od pracy pod siodłem. Na szczęście ta sztywność objawia się tylko podczas pracy na kołach i na zamkniętej przestrzeni. W terenie, podczas jazd na prostych drogach tej sztywności i braku równowagi praktycznie nie czuć. 
Zdrowie: Tornado jest okazem zdrowia. Stoi przez cały rok na padoku z wiatą, zimą wygląda jak kulka futra i radzi sobie na prawdę dobrze. Ma bardzo dobrą odporność na niskie temperatury i nigdy nie miał żadnych problemów zdrowotnych. Co prawda ze względu na swój wiek nie pracuje dużo, ale mimo to ma zdrowe nogi i grzbiet oraz nigdy nie kulał i nie miał żadnych innych problemów z nogami. Nigdy też nie przechodził kolki. 
Kondycja: Tornado obecnie nie pracuje dużo ze względu na swój wiek i fakt, że przez na prawdę długi czas był kompletnie odstawiony od pracy. Wciąż jednak pracuje lekko w rekreacji w trzech chodach oraz chodzi w tereny rekreacyjne. Podczas terenów pod rekreacją spokojnie daje radę i raczej nie trzeba dostosowywać trudności terenu pod niego. Bez problemu galopuje, czy kłusuje na średnio długich dystansach. Nie może się jednak równać z końmi sportowymi. 

Imię: chyba wszyscy wiedzą czym jest tornado, ale w przypadku tego konia raczej chodziło o nawiązanie do książek / serialu / filmów o Zorro, ponieważ występował tam kary koń o właśnie takim imieniu. Na co dzień używamy jego prawdziwego imienia, bo jest bardzo ładne, krótkie i łatwe do zapamiętania. 
Hodowla: Tornado już dawno zostałby wykastrowany, gdyby nie fakt że tak na prawdę nie jesteśmy jego właścicielami i przebywa on u nas na zasadach dzierżawy. Oferujemy więc stanówkę nim, ale nie łudzimy się że ktoś będzie na nią chętny, bo po pierwsze to koń praktycznie bez osiągnięć w sporcie i hodowli, a dodatkowo z dziurawym rodowodem. 
Budowa: Tornado jest typowym fryzem poza tym, że jest lżejszej budowy niż większość koni tej rasy w Virtualu. Jest szczupły, ale ma bardzo muskularną szyję, co sprawia że patrząc na niego ma się wrażenie, że ogier jest nieproporcjonalny. Prawdopodobnie na wystawach dużo by nie osiągnął, ale na swój sposób jest piękny.



Rodowód:
TORNADO
(fryz, 1999)
FENIKS
(fryz, nvrt)
?
?
?
?
?
?
TORA
(fryz, nvrt)
?
?
?
?
?
?



Na łamach gazet: 

2 komentarze:

  1. http://wintermistss.blogspot.com/2016/10/sprzedaz-potomkow-jallyego.html SPRZEDAŻ POTOMKÓW JALLY'EGO!

    OdpowiedzUsuń
  2. WRACAMY ! NOWY KONKURS UP!

    http://gpstud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń