Koń: Not Fade Away
Jeździec: Emilia Dobrowolska
Dyscyplina: wyścigi płaskie (1200 m.)
Miejsce: tor roboczy, zaprzyjaźniona stajnia sportowa
Dziś Emilia miała po raz pierwszy wsiąść na Fade. Pojechałam więc na klaczy do stajni sportowej, ponieważ byłam umówiona na miejscu z Emilią. Gdy dojechałam w moją stronę zaczęła iść niska blondynka. Zsiadłam z klaczy.
- Hej. Opowiadałam ci już o niej?
- Coś tam wspominałaś, ale w sumie chętnie posłuchałabym jeszcze raz.
- Ogólnie to grzeczna, podporządkowana, zdecydowanie krótkodystansowa, tak 1000 do 1400 m., jeśli chodzi o wyścig to najlepiej trzymać się w czołówce przez cały czas. Dobrze nadrabia dystans, więc nie trzeba jechać przy bandzie.
- Dobra, widzę że jest rozstępowana, to może od razu wsiądę?
- Spoko. Pierwszy trening tak na spokojnie, poznajcie się a potem już praca.
Dziewczyna przejęła ode mnie wodze klaczy i podprowadziła ją pod podest i wskoczyła na jej grzbiet. Pomogłam jej skrócić strzemiona i poszłam z nimi na tor. Stanęłam przy ogrodzeniu trzymając lornetkę i patrzyłam jak Emilia pracuje z Fade.
Najpierw pojeździły chwilę stępem. Emilia trzymała wodze dość luźno, a Fade wydawała się wyluzowana i zadowolona. Po chwili zakłusowały i zaczęły kręcić koła. Dziewczyna odruchowo skróciła wodze, ale kiedy poczuła że klacz nie chce się wyrywać znów je poluzowała. Uśmiechnęłam się na ten widok. Pojeździły określony czas w kłusie po czym podjechały do bramki startowej. Ruszyłam w tym samym kierunku.
- I jak? - zapytałam Emilii gdy ta wjeżdżała do bramki
- Na razie super. Bardzo usłuchana. Ale zobaczymy w galopie.
- Ok, to to dawajcie.
Bramka otworzyła się, a Fade wypadła z niej galopem prezentując bardzo ładny start. Przyłożyłam lornetkę do oczu. Dziewczyny jechały ładnym, równym tempem. Ani za szybko ani za wolno. W pewnym momencie Emilia zapięła wodze chcąc zwolnić galop. Widocznie chciała przetestować jak klacz reaguje na wodze. Fade znacząco zwolniła, żeby po chwili przyspieszyć na polecenie dziewczyny. Na zakręcie lekko zwolniły, ale trzymały się dość daleko od bandy. Przy wjeździe na krótką prostą dżokejka pogoniła Fade, która odpowiedziała praktycznie od razu. Na ostatnim zakręcie pojechały polem, a przy wjeździe na prostą dziewczyna zaczęła poganiać klacz. Fade odpowiedziała od razu prezentując bardzo ładne i szybkie przyspieszenie. Emilia nie przestawała poganiać klaczy, a Fade chyba wciąż znajdowała w sobie nowe pokłady energii. W końcu minęły celownik. Emilia powoli zaczęła wyhamowywać klacz. W końcu podjechała do mnie kłusem i zatrzymała się.
- Jak dla mnie to super koń. Nie wiem tylko jak się zachowa przy innych koniach, ale ogólnie zastrzeżeń nie mam. Podejmuję się pracy z nią.
- Super pod tobą chodzi. A co do treningów z innymi końmi to dwa nasze pozostałe konie to długodystansowcy więc słabo, ale możesz się umówić z kimś stąd na trening we dwójkę. Tylko powiedz mi kiedy. Na jesień też będziemy wszystkie nasze wyścigówki tu wstawiać w pensjonat, więc będą na miejscu.
- Pogadam z jeźdźcami stąd i dam ci znać. Występować ją?
- Nie, daj mi ją, to ją rozkłusuję i rozstępuję w drodze powrotnej.
Dziewczyna zsiadła z klaczy i pomogła mi wsiąść. Pożegnałyśmy się, umówiłyśmy na następny trening i ruszyłam na Fade w drogę powrotną do Anarkii.
Na Estrella Stud trwa licytacja koni barokowych!
OdpowiedzUsuńZapraszamy!
estrellastud.blogspot.com