Konie: Not Fade Away, The Mad Hatter, Hellblazer
Jeźdźcy: Łukasz, Emilia, Esmeralda
Dyscyplina: teren
Miejsce: droga z Anarkii do zaprzyjaźnionej stajni sportowej
Czas: 1,5 godziny
Dziś nadszedł ten czas kiedy musieliśmy przenieść nasze wyścigowce do pensjonatu. Dzięki temu Emilii będzie łatwiej je trenować i nie będą musiały stać kiedy nikt z nas nie będzie miał czasu ich przeprowadzić. Mi oczywiście przypadła najgorsza robota - miałam jechać na Blazie. Cóż...
Około godziny 9.00 poszliśmy z Łukaszem po konie na wybieg. Wszystkie trzy dały się bez większych problemów złapać, więc zaprowadziliśmy je pod stajnię i zaczęliśmy czyścić. W między czasie przyjechała Emilia.
- To co, którego ja biorę? - zapytała wyskakując z samochodu.
- Może być Hatter? Chyba że wolisz wariata Blaza. - odkrzyknęłam do niej próbując nakłonić kasztana do podniesienia tylnego kopyta. Blaz oczywiście się zagapił, bo samochód był ciekawszy.
- Może być Hatter. - odparła dziewczyna i zabrała się za czyszczenie ogiera.
Po chwili wszystkie konie były już czyste i osiodłane. Podprowadziłam Blaza pod podest. Łukasz przytrzymał mi go kiedy wsiadałam na jego grzbiet. Ogier w pierwszej chwili w ogóle nie zareagował. Pogłaskałam go po szyi, a on chyba w tym momencie zauważył że na nim siedzę, więc stanął lekko dęba i wygiął szyję do tyłu, żeby mi się przyjrzeć.
- On jest nienormalny. Jak coś będzie nie tak to daj znać, to się przesiądziesz na innego.
- Spoko, dam radę.
Wsadziłam nogi w strzemiona i przytrzymałam Blaza który postanowił ruszyć kłusem.
Łukasz i Emilia dosiedli swoich wierzchowców i ruszyliśmy w las. Pierwsza jechała Fade, potem Blaz i na końcu Hatter. Chwilę jechaliśmy stępem. Fade była grzeczna i skupiona, mimo że Blaz wciąż wjeżdżał jej w zad i ogólnie przeżywał wszystko tylko nie to że ja czegoś od niego chcę. Właśnie robiliśmy piękny ciąg w kłusie. Hatter patrzył na to wszystko trochę załamany.
Na łące ruszyliśmy kłusem. Bardzo wolnym kłusem. Fade wciąż była grzeczna, Łukasz więc odpuścił jej wodze i jechał na bardzo luźnym kontakcie. Ja natomiast z całych sił trzymałam Blaza za wodze. Ale tylko przez chwilę, bo potem zaczął go interesować ogon Fade i już nie próbował jej wyprzedzać. Co się dzieje w mózgu tego konia? Przy końcu łąki przeszliśmy do stępa i zjechaliśmy w dół. Blaz oczywiście się potknął i prawie wywalił bo zagapił się na coś. Na prostej drodze znów ruszyliśmy kłusem. Tym razem Blaz szedł już w normalnym tempie, tylko próbował co chwilę kopnąć Hattera. Emilia śmiała się z tego, a mi po chwili się to udzieliło.
- On serio jest nienormalny. Na pewno chcecie żeby on biegał? Nie zabije się w pierwszym wyścigu? - zapytała dziewczyna śmiejąc się.
- Nawet jak się zabije to w wielkim stylu więc warto zaryzykować. Przynajmniej będziemy mieć reklamę. - zaśmiał się Łukasz, który co chwilę oglądał się do tyłu, żeby zobaczyć co Blaz wyczynia.
Na prostej i równej drodze ruszyliśmy galopem. Starałam się trzymać Blaza jak najbardziej w zadzie Fade, ponieważ byłam pewna, że ona go nie kopnie. O dziwo Blaz był tak zadowolony że galopuje że nawet nie próbował kombinować. Galopował równym tempem. Z kolei Hatter trochę wariował, ale Emilia bez problemu dała radę go opanować. Galopowaliśmy dość długo, aż w końcu skończyła się droga i trzeba było przejść do kłusa. Mimo, że jechaliśmy teraz krętą ścieżką, postanowiliśmy nie zwalniać do stępa. Wszystkie konie dawały radę skręcać w kłusie, Blaz również, co bardzo mnie ucieszyło. W końcu dojechaliśmy do asfaltu, więc przeszliśmy do stępa. Zsiadłam z Blaza i prowadziłam go w ręku, ponieważ po drodze jeździły samochody, a ogier zaczynał wariować. Nie ze strachu, ale po prostu był tak rozkojarzony, że zaczynał włazić na środek jezdni. Łukasz i Emilia jechali wierzchem. Po około 20 minutach znaleźliśmy się pod bramą stajni. Tam od razu podszedł do nas jeden ze stajennych i wskazał boksy do których mieliśmy zaprowadzić nasze wierzchowce. Wszystkie trzy miały stać obok siebie, więc trochę się uspokoiłam.
Rozsiodłaliśmy konie i zostawiliśmy je w boksach. Sprzęt załadowaliśmy do samochodu którym przyjechał Antek. Wszystko już zostało wcześniej ustalone, więc wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy.
2015. Cheltenham Autumn Sale - zapraszamy!
OdpowiedzUsuńcheltenham-racecourse.blogspot.com
Pudel i Ventosa Kayna są twoje ;3
OdpowiedzUsuń