sobota, 27 maja 2017

klacz HAWARA SA (marwari)

klacz HAWARA SA
(marwari, siwa)
od Jaishnavi (nvrt) po *Mahakal SA (marwari)
wystawy
urodzona 2010 r., w Virtualu od ?
hodowli Selman Arabians, własności WHK Anarkia
klacz rekreacyjna



OSIĄGNIĘCIA     |     TRENINGI     |     SPRZĘT




Historia: Hawara urodziła się w Jakarta Arabians (obecnie Selman Arabians) jako córka najsłynniejszego w Virtualu ogiera Mahakal SA. Została wystawiona na sprzedaż podczas sprzedaży potomków po Mahakalu, wraz z kilkunastoma innymi końmi. Podczas sprzedaży Hawara została kupiona przez Delicję i stanęła w Delicious Stable. Przez kilka lat nic się z nią nie działo - nie startowała w zawodach, nie pracowała, nie uczestniczyła w hodowli. Na początku 2017 roku Zafira zebrała wszystkie porzucone konie swojej hodowli i ponownie wystawiła je na sprzedaż. Hawarą zainteresowała się Esmeralda i postanowiła sprowadzić siwą klacz do Polski. Podróż była bardzo ciężka, a po niej nastąpiła długa kwatantanna, ale w końcu pod koniec maja 2017 roku Hawara przyjechała w Bieszczady. 
Rodowód: to córka znanego ogiera Mahakal, który z powodzeniem startuje w wystawach w barwach Selman Arabians. Ogier ten jest również ojcem prawie wszystkich koni rasy marwari w Virtualu. O matce Hawary nie wiadomo za wiele, tylko tyle jak miała na imię. 

Podczas pracy na ujeżdżalni: Hawara jest koniem dość trudnym do jazdy i tak na prawdę nie wiadomo dla kogo byłby to dobry koń, ponieważ dla początkujących jeźdźców jest za trudna, a dla zaawansowanych za mało wyszkolona pod siodłem. Ma problem z galopem po ujeżdżalni, tak jakby nie mieściła się na kole, dlatego raczej nie jeżdżą na niej osoby galopujące. Najczęściej dosiadają jej jeźdźcy, którzy właśnie zeszli z lonży i jeżdżą po całym placu, ale za drugim koniem. W takiej pracy Hawara sprawdza się znakomicie. Klacz jest wrażliwa na pomoce, ale też trochę uparta. Zdarzają się dni kiedy współpraca z Hawarą w ogóle nie jest możliwa. Klacz wtedy zadziera łeb i kompletnie się nie słucha pędząc przed siebie, albo po prostu staje na środku placu i oznajmia, że ona pracę skończyła. Im bardziej zaawansowana osoba na niej siedzi tym większe prawdopodobieństwo, że Hawara zacznie się buntować. Najlepiej zachowuje się pod słabo jeżdżącymi dziećmi, co jest dziwne, ale przydatne jednocześnie. Hawara nie lubi skakać ani chodzić po drągach. Skoków po prostu odmawia, a jak już skoczy to robi to w tak koszmarnym stylu, że jeźdźca wywala z siodła. Na drągach z kolei potyka się. Lubi chodzić w zastępie. 
Podczas pracy w terenie: uwielbia tereny, szczególnie takie z galopami po łąkach albo pławieniem. Dopóki Soham był jedynym koniem marwari którego znaliśmy wydawało nam się, że konie tej rasy nie lubią wody, ale Hawara ją uwielbia, więc wyszło na jaw, że niechęć do wody to po prostu cecha osobnicza Sohama. Hawara z kolei kocha wodę: uwielbia galopować po wodzie, pływać, włazić w kałuże, czy jeździć na pławienie. Klacz bardzo dobrze sprawdza się jako koń czołowy, ponieważ po prostu idzie przed siebie i nic jej nie interesuje. Czasem ciężko ją wyhamować z galopu do kłusa, dlatego chodzi w tereny tylko z bardzo zaawansowanymi grupami. O ile jako koń prowadzący zastęp Hawara jest idealna, to jazda na niej w zastępie jest już trudniejsza, bo klacz bardzo ciągnie za wodze i stara się za wszelką cenę wyprzedzić inne konie. Jest to sytuacja zupełnie odwrotna do tego, co klacz prezentuje na placu. W tereny na Hawarze jeżdżą tylko instruktorzy i inni pracownicy stajni, ponieważ jazda na niej w zastępie jest mało komfortowa dla jeźdźca, bo trzeba jechać cały czas na zaciągniętym ręcznym. Zazwyczaj więc Hawara chodzi w tereny jako czołowa, co bardzo jej odpowiada. To bardzo odważny koń, który nie panikuje z byle powodu. Nawet widząc coś pierwszy raz zachowuje zupełny spokój. 
W stosunku do ludzi: raczej nie okazuje emocji w stosunku do ludzi, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Ma raczej obojętny stosunek do wszystkiego co ludzie z nią robią. Na padoku sama nie podejdzie do człowieka i będzie udawać, że nie widzi, że ktoś zbliża się do niej z kantarem. Jednak gdy już człowiek stanie przy niej i założy jej kantar, to grzecznie pójdzie do stajni bez marudzenia. Przy czyszczeniu również nie sprawia żadnych problemów. Bez dyskusji podaje wszystkie nogi i daje się wyczyścić nawet we wrażliwych miejscach. Trochę się szczurzy przy zapinaniu popręgu, ale nikogo jeszcze nie ugryzła, choć kilka osób przestraszyła już swoim kłapaniem zębami. Zdarza jej się też zadzierać głowę przy zakładaniu ogłowia, ale ten problem istnieje tylko w obecności dzieci, które są za niskie, żeby dosięgnąć Hawarze do głowy. Klacz bardzo sprytnie to wykorzystuje. Przy zdecydowanych osobach normalnego wzrostu ten problem nie istnieje. Siwa zachowuje się również względnie dobrze przy kowalu i weterynarzu. Trochę marudzi przy zastrzykach, ale ogranicza się do robienia wielkich oczu i zadzierania głowy. Przy kowalu jest natomiast bezproblemowa. Raczej nie lubi kiedy zakłóca się jej spokój, więc gdy stoi w boksie i ktoś zaczyna ją wołać, żeby podeszła do drzwi, udaje że nie słyszy. 
W stosunku do koni i innych zwierząt: klacz dość szybko zaaklimatyzowała się w nowej stajni i dogadała ze swoim nowym stadem. Mimo to lubi czasem pokazać innym koniom kto tu rządzi. Nie lubi na przykład jeść siana z jednej siatki z innymi końmi. Wtedy potrafi odgonić inne konie i jeść sama. Podobnie sprawa się ma z piciem. Gdy Hawara pije, żaden inny koń nie ma prawa w tym samym czasie stać obok wanny. W innych sytuacjach jest dość pokojowo nastawiona do innych koni, chyba że któryś na prawdę zrobi coś niewybaczalnego, na przykład ugryzie lub kopnie Hawarę. Wtedy bez namysłu siwa mu odda bez wyrzutów sumienia. Stojąc w stajni nie zaczepia innych koni, które przechodzą przez korytarz, ani tych stojących w boksach obok niej. Obcych koni nie lubi, szczególnie gdy podchodzą za blisko niej. Jest to szczególnie widoczne podczas zawodów, kiedy Hawara bardzo denerwuje się przed startem, bo wokół jest dużo obcych koni na dość małej przestrzeni. Na szczęście klacz nie gryzie ani nie kopie, tylko się szczurzy i kłapie zębami dookoła. Inne zwierzęta traktuje jak ciekawostkę, szczególnie takie których wcześniej nie widziała. Na zwykłe zwierzęta jak psy czy koty zupełnie nie zwraca uwagi. Nie boi się też dzikich zwierząt spotkanych podczas terenów. 
Na padoku: Hawara czas na padoku spędza raczej spokojnie, bez szaleństw. Jej ulubionym zajęciem jest jedzenie, więc dopóki jest siano w siatce to Hawara będzie stała i jadła. Wyjątków od tej reguły nie ma. W sezonie natomiast uwielbia oczywiście jeść trawę i pochłania  ją w niesamowitych dawkach. Na szczęście ma dobrą przemianę materii i nie jest gruba. Każdy inny koń jedząc tyle co ona już dawno by pękł. Hawara rzadko wchodzi w interakcje z innymi końmi, chyba że przeszkadzają jej one jeść lub zakłócają jej przestrzeń osobistą. Wtedy je odgania i kłapie zębami. Nie ma jakiś większych problemów ze złapaniem jej, choć sama z własnej woli nigdy raczej do człowieka nie podejdzie. Do ostatniego momentu będzie jadła i udawała, że nie widzi że człowiek przyszedł właśnie po nią. Daje się jednak złapać bez problemu. Prowadzenie jej na uwiązie również przebiega bezstresowo. Hawara daje się odłączyć od stada i idzie grzecznie obok człowieka nie zostając w tyle ani nie szarpiąc się do przodu. Gorzej z wypuszczaniem na padok, bo wtedy Hawarze zdarza się szarpać, bo chce jak najszybciej znaleźć się już na padoku. Siwa uwielbia się tarzać, szczególnie w błocie, więc doczyszczenie jej później to misja dla największych twardzieli. 
W stajni: siwa przebywając w stajni bardzo ceni sobie spokój. Nie lubi kiedy ludzie ją zaczepiają, ani kiedy inne konie zaglądają do jej boksu. O ile ludzi po prostu ignoruje, to w stronę konia zaczepiającego ją potrafi kłapnąć zębami, a nawet lekko ugryźć. Tak samo jak na padoku, tak i w boksie Hawara większość czasu spędza na jedzeniu, a gdy jedzenia zabraknie zazwyczaj leży na trocinach i przysypia. Nie przeszkadza jej gdy zostaje sama w stajni, a co więcej mamy wrażenie, że taki stan rzeczy wręcz jej odpowiada, bo w końcu ma spokój i nikt jej nie zawraca głowy. Podczas jedzenia zachowuje względny spokój pod warunkiem że konie dookoła niej nie szczurzą się na nią. Jeśli to robią, Hawara odpowiada tym samym. Natomiast sama z siebie podczas karmienia jest wyjątkowo spokojna i opanowana. Nigdy nie awanturuje się, gdy inne konie już dostały jedzenie, a ona wciąż czeka. Stoi tylko przy drzwiach boksu i śledzi wzrokiem człowieka z wiadrem, ale nie rży ani nie kopie w boks, tylko czeka cierpliwie. Podczas wypuszczania na padok jest trochę niecierpliwa i chce jak najszybciej wyjść na dwór, ale kiedy zda sobie sprawę, że jednak zostaje, to potrzebuje zaledwie kilku minut, żeby się uspokoić i przyjąć taki stan rzeczy bez marudzenia. 


Na zawodach: klacz nie ma za dużego doświadczenia na zawodach, ale wciąż go nabywa i z każdym kolejnym wyjazdem zachowuje się coraz lepiej. Do przyczepy wchodzi bez większych problemów i pozostaje w niej tak długo jak jej każą, pod warunkiem że w środku ma dużo siana. Gdy siano się skończy Hawara zaczyna się złościć i gdy drzwi do przyczepy się otworzą rozzłoszczona klacz wypada z niej z prędkością światła. Nie robi jej właściwie różnicy czy jedzie przyczepą sama, czy z innymi końmi. W nowym miejscu jest niespokojna i zdarzają jej się bardzo gwałtowne reakcje. Hawara odskakuje na boki, staje dęba, rży, kręci się i ogólnie jest bardzo niespokojna i poddenerwowana. Nie pomaga jej nawet spokojny ale stanowczy człowiek. Na szczęście ten atak paniki trwa zazwyczaj kilkanaście minut, potem siwa się uspokaja i można się z nią już normalnie dogadać. Jest w miarę spokojna i opanowana, ale widać po niej oznaki poddenerwowania. Nie lubi na przykład kiedy obce konie podchodzą do niej za blisko, albo kiedy obcy ludzie próbują ją głaskać. 
  • wystawy: Hawara na wystawach prezentuje się bardzo dobrze, umie się też zachować kiedy trzeba. Gdy już wejdzie na płytę zachowuje się bardzo dobrze - słucha się prezentera, idzie dokładnie w takim tempie jakiego on od niej wymaga, zatrzymuje sie wtedy kiedy trzeba i stoi w miejscu tak długo jak jej się każe. Bez sprzeciwów zmienia też chody, zwalnia i przyspiesza. Nie płoszy się, idzie dzielnie do przodu z postawionymi uszami. Hałas na widowni, muzyka, czy aparaty z fleszami nie robią na niej większego znaczenia. Hawara jest bardzo ładna, a dodatkowo dobrze się rusza, więc na wystawach zdobywa zazwyczaj dość wysokie noty. Dodatkowo reprezentuje dość mało znaną w Virtualu rasę koni marwari, więc podczas wystaw nie ma zazwyczaj za dużej konkurencji w swojej kategorii rasowej. Jej siwa maść również zwraca uwagę zarówno sędziów jak i publiczności. 


Chody: niestety do jazdy Hawara jest chyba najmniej wygodnym koniem świata. W kłusie jeszcze ujdzie, ale galop na niej w pełnym siadzie jest prawie że niewykonalny. Jest to spowodowane faktem, że Hawara nie lubi poruszać się galopem po kole, gubi równowagę i rytm. Na wystawach na szczęście problem się nie pokazuje, gdyż konie są prezentowane tylko w stępie i kłusie. Luzem Hawara ma bardzo elegancki i rytmiczny chód, za który często dostaje wysokie noty podczas wystaw. 
Zdrowie: Hawara po przyjeździe do Polski nie mogła się przyzwyczaić do tutejszego klimatu, ponieważ chyba całe życie spędziła w ciepłych krajach. Po jakimś czasie problem ten się zmniejszył, ale i tak trzeba bardzo uważać na siwą podczas zimy czy jesiennych deszczów. Z biegiem lat na szczęście jej odporność się poprawia, bo klacz dużo wychodzi na dwór i dodatkowo jest wspomagana specjalną paszą. Poza tym Hawara jest zdrowa - nigdy nie była kontuzjowana, nie ma problemów z płucami, nigdy też nie kolkowała. 
Kondycja: Hawara nie chodzi w sporcie, a jej jedyna praca to jazdy rekreacyjne, tereny i treningi z pracą w ręku. Mimo to klacz ma na prawdę dobrą kondycję, co pokazuje podczas terenów kiedy zawsze ma jeszcze jakieś pokłady siły na galopy. Podczas pracy w rekreacji też rzadko widać po niej zmęczenie fizyczne, raczej okazuje to psychiczne. Jedyny moment kiedy widać po niej, że jest zmęczona to wtedy kiedy chodzi na lonży na wypięciu i wymaga się od niej mocniejszej pracy grzbietem. 

Imię: Hawara to archeologiczne miejsce w Egipcie. Na co dzień mówimy na nią używając jej prawdziwego imienia lub skracając je do "Hawka". Najczęściej jednak używamy ksywki "Siwa". Przyrostek SA to skrót od "Selman Arabians" (dawniej Jakarta Arabians) i przyrostek ten posiadają wszystkie konie wyhodowane w tej stajni, zarówno konie czystej krwi arabskiej, jak i achał-tekińskie i marwari. 
Hodowla: Hawara nie miała jeszcze okazji sprawdzić się jako matka i raczej nie będzie miała takiej okazji, bo w Virtualu nie ma raczej popytu na konie rasy marwari. 
Budowa: klacz zbudowana jest zgodnie ze wzorcem konia marwari. Na pierwszy rzut oka jej budowa może się wydawać trochę pokraczna, ale taka już specyfika tej rasy. Jej cechą charakterystyczną są uszy, które się łączą koniuszkami. Wygląda to śmiesznie i zwraca uwagę. Dodatkowo klacz ma czarną oblamówkę oczu co sprawia że wygląda jakby miała pomalowane oczy albo jakby ktoś jej te oczy podbił. W każdym razie przyciąga wzrok. 



Rodowód: 
HAWARA SA
(marwari, 2010)
JAISHNAVI
(marwari, nvrt)
NN
(marwari, nvrt)
NN (marwari, nvrt)
NN (marwari, nvrt)
NN
(marwari, nvrt)
NN (marwari, nvrt)
NN (marwari, nvrt)
(marwari, 2005)
SHIVANI
(marwari, nvrt)
RAJABHISHEK (marwari, nvrt)
ADHIRAJ (marwari, nvrt)
GIRAR
(marwari, nvrt)
NILMANI (marwari, nvrt)
VANRAJ (marwari, nvrt)

3 komentarze:

  1. Hej! Mozesz mi jeszcze raz powiedziec ktore konisko mialam zabrac na trening? Bo moj laptop jest w naprawie i nie mam dostepu do gg, a chcialabym zaczac pisac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. https://stud-homestead.blogspot.com/2017/05/brave-warrior.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybacz, że tak długo, ale miałam urwanie głowy przez ostatni tydzień :P
    http://ct-estrella-baroque.blogspot.com/2017/06/trening-crossowy-honor-resurrect-me.html
    http://ct-estrella-baroque.blogspot.com/2017/06/trening-ujezdzeniowy-emperador-silver.html

    OdpowiedzUsuń