niedziela, 8 marca 2015

Trening Snake's Flair (4)

Koń: Snake's Flair
Jeździec: Esmeralda
Dyscyplina: pole bending
Miejsce treningu: łąka z przeszkodami, WHK Anarkia
Czas: godzina

Po treningu z Draculą postanowiłam wsiąść jeszcze na Snake's Flair, ponieważ okazało się, że osoba umówiona do mnie na jazdę jednak nie przyjedzie. Bez problemu ściągnęłam klacz z wybiegu, wyczyściłam ją i osiodłałam. Zachowywała się wzorowo, z resztą jak zwykle. Osiodłałam ją, założyłam kask na głowę i wsiadłam na grzbiet klaczy. Ruszyłyśmy w dół na łąkę. Jak zwykle klacz miała na początku mały bunt, ponieważ wciąż ma problemy z samodzielnym jechaniem w teren. Ale po chwili poddała się i poszła przed siebie. Trochę niepewnie co prawda, ale dobre i to. 
Po dojechaniu na łąkę zaczęłyśmy rozgrzewkę. Najpierw koła i zatrzymania w stępie. Snake's bardzo szybko podporządkowała mi się i skupiła na poleceniach. 
Przeszłyśmy do kłusa i znów robiłyśmy praktycznie te same ćwiczenia. Wprowadziłam też zatrzymania z kłusa, cofanie o kilka kroków i zakłusowanie. Snake's na początku miała trochę opóźnioną reakcję, ale po chwili załapała o co chodzi i błyskawicznie reagowała na polecenia. Po ćwiczeniach w kłusie nadszedł czas na galop. Snake's bardzo ładnie zagalopowała. Pozwoliłam jej przegalopować całe duże okrążenie na obie strony po czym zaczęłyśmy kręcić koła, zmieniać nogi oraz ćwiczyć przejścia. Szczególny nacisk położyłam na zmiany nogi w galopie, aż w końcu doszłyśmy do zmian co dwa kroki. Po udanej rozgrzewce pozwoliłam klaczy chwilę odpocząć i zabrałyśmy się za konkretną pracę. 
Najpierw przejechałyśmy między tyczkami stępem, żeby pokazać klaczy co w ogóle będziemy robić. Następnie zrobiłyśmy to kłusem (w obie strony) kilka razy. W końcu przyszło do przejechania toru w galopie. Najpierw kazałam klaczy jechać co drugą tyczkę ze zmianami nóg. Doświadczona Snake's nie miała kłopotów z przejechaniem toru w ten sposób, mimo to przejechałyśmy go tak kilka razy, dla pewności. W końcu mogłyśmy już przejechać tak jak powinnyśmy. Snake's raz pomyliła nogi, ale przy drugim podejściu było już dobrze. Klacz wyciągnęła widocznie wnioski ze swoich błędów. Jeszcze kilka razy przejechałyśmy slalom w obie strony i gdy udało nam się to zrobić poprawnie i szybko zakończyłam trening. Pogłaskałam klacz, podziękowałam jej za współpracę. Zrobiłyśmy jeszcze dwa koła galopu na luźnej wodzy w obie strony, po czym przeszłyśmy do kłusa, a po kilku minutach do stępa. Rozstępowałam klacz i ruszyłyśmy w drogę powrotną do stajni gdzie rozsiodłałam Snake's, wyczyściłam ją, sprawdziłam kopyta i wypuściłam na wybieg. 

4 komentarze:

  1. ag-stud.blogspot.com
    I Klinika westernowa dla wszystkich właścicieli i ich koni. Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  2. http://malinowe-wzgorze.blogspot.de/2015/03/licytacja-koni.html Zapraszam na licytację koni! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cascade jest Twoja :) Wiem, że będzie jej u niej dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na zawody skokowe i ujeżdżeniowe, wspólny teren oraz licytację koni achał-tekińskich!
    rubinova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń